Gość: A.s
IP: *.pools.arcor-ip.net
09.03.10, 09:32
Pełzająca germanizacja "ziem utraconych" przez Niemcy trwa. Nieudaną
jak na razie akcją Mniejszości Niemieckiej w Leśnicy na była próba
usunięcia z rynku pomnika upamiętniającego walkę o polskość na tych
ziemiach powstańców śląskich.
Pomnik chciano przenieść do muzeum na Górze św. Anny (aby w Leśnicy
nie kłuł w oczy "Niemców"). Dopiero gdy wokół pomysłu MN zrobił się
szum, burmistrz zdecydował ponownie przedyskutować sprawę z radnymi.
Problem polega jedynie na tym, że współfinansowany przez Unię remont
rynku w Leśnicy zakładał usunięcie spornego pomnika. Pozostawienie
pomnika może oznaczać utratę dopłaty z Unii - 3,5 mln złotych.
www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100308/POWIAT10/439025855
Jeśli ostatecznie pomnik zostanie z rynku w Leśnicy usunięty,
Mniejszość Niemiecka będzie miała "alibi" unijne. A więc - że pomnik
usunięto nie dlatego, iż kłuje Niemców w oczy i dlatego usuwają oni
ślady tego, że ktoś kiedyś na tych ziemiach walczył o ich polskość.
Nie! Za usunięcie pomnika winę będzie ponosić Unia, która dała
fundusze na remont ale bez pomnika. Jak na Niemców - niezwykła
przebiegłość.
Taktyka Niemców widoczna jest gołym okiem. Powoli usuwać polskie
pomniki, zastępując je tu i tam swoimi. Później usunie się jedynie
polskojęzyczną nazwę miejscowości (bądź ujmnie się ją w nawiasie) i
pozostanie nazwa niemiecka.