Sąd: Ryszard Gleich nie był agentem SB

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 09:21
Ponieważ Z.Bereszyński miał inne zdanie niż Zarząd Regionu "S" to w
podzięce ów zarząd wystapił do IPN i zabronił "niepokornemu"
Z.Bereszyńskiemu dostepu do akt. Oto jak wyglada nowe
pokolenie "bolszewii"!!! Czego boi się ZR "ponoć" Solidarności???
    • Gość: A.s Re: Sąd: Ryszard Gleich nie był agentem SB IP: *.pools.arcor-ip.net 10.03.10, 11:11
      No to po kolei!

      Bereszyński nie jest badaczem a manipulatorem historii.

      Prawdą jest, że Gleich na agenta się nie nadawał. Jeszcze mniej
      nadawał się on na opozycjonistę, a tym bardziej na konspiratora.

      Rafciu stwierdza, że to niemożliwe, aby ojciec ułożył się z
      komunistami. To od kogo i za co otrzymał Gleich złoty krzyż zasługi,
      odznaki zasłużonego dla obronności PRL, zasłużonego dla
      Opolszczyzny, czy wreszcie złotą odznakę im. Janka Krasickiego
      . Takie gówno tylko wyjątkowo gorliwi czerwoni otrzymywali.

      Gleicha nikt nie zmuszał do emigracji. Nie mógł pracować, bo z
      aresztu wyszedł z zaświadczeniem o niepoczytalności. Czy kuratorium
      mogło dopuścić do nauczania młodzieży w szkole średniej przez osobę
      niepoczytalną???

      Pani Wodecka i Bereszyński bredzą pisząc:

      "Na podstawie przytoczonego zobowiązania SB zarejestrowała
      Ryszarda Gleicha jako TW ps. „Renek”. Z akt SB wynika też, że nigdy
      jednak nie doszło do podjęcia faktycznej współpracy z SB"


      A nieco dalej piszą:

      "To, że Ryszard Gleich nigdy nie przekazywał żadnych informacji
      na rzecz SB, zeznał przed sądem kpt. Kazimierz Ciempka, który był
      oficerem prowadzącym TW ps. "Renek". Potwierdził fakt rejestracji,
      ale zaprzeczył, aby kiedykolwiek doszło do podjęcia współpracy."


      A pomiędzy tymi stwierdzeniami jest napisane jak byk:

      Już po kilku miesiącach, bo w czerwcu 1982 r., „współpracę” z nim
      rozwiązano, uznając, że uzyskane od niego infornacje..."

      To jak - do jasnej cholery - udzielał informacji czy nie udzielał!
      Bo ja wiem, że w jego teczkach są jego donosy!!!

      Opieranie się na wypowiedziach esbeka (od kiedy wypowiedzi SB są dla
      GW i Bereszyńskiego takie wiarygodne) przed sądem to kpina. To tak,
      jakby bezgranicznie wierzyć zeznaniom członka mafii wypowiadającego
      się w obronie osoby mafii pomagającej. SB sama jest zainteresowana w
      wybieleniu własnej przeszłości. Zacierają więc ślady idąc w tym ręka
      w rękę z agenturą (nawet tak nieudolną jak Gleich).

      Sb zrezygnowała z Gleicha, bo był nieodpowiedzialny. Będąc ich
      agentem, wypożyczył ze szkoły maszynę do pisania, zrobił trzy laurki
      imieninowe ubrane w szatę graficzną "Stobrawki" i zaniósł je
      Gilewiczowi na imieniny. Idiota nawet nie pomyślał, że wiadomość o
      tym rozejdzie się za pośrednictwem gości imieninowej biesiady po
      Kluczborku. Tak się stało. SB dowiedziała się o tym i doszła do
      przekonania, że Gleich to naczelny konspirator. W maju nastąpiły
      aresztowania i internowania domniemanej siatki Gleicha.
      Dopiero gdy już po jego aresztowaniu ukazały się faktyczne ulotki,
      SB zorientowała się, że Gleich to tylko zwykły żartowniś, a nie
      konspirator. Sprawę po cichu odkręcono. Ale tak niepoważnego faceta
      SB jako agenta nie potrzebowała.
      Co nie zmienia faktu, że Gleich pisał wcześniej donosy!

      Ukrywając Jałowieckiego nie miał Gleich możliwości zatelefonowania
      na SB. Telefony były wyłączone. Bał się też pewnie, że jeśli
      Jałowiecki wpadnie, to on będzie głównym podejrzanym jako
      denuncjator. To że nie sypnął Jałowieckiego nie jest żadną
      zasługą! A tym bardziej żadnym argumentem na jego nieagenturalność!

      Gleich dał się zwerbować! Ogłupianie ludzi, że on nie wiedział o co
      chodzi, że to sprawy obronności, kontrwywiad i inne tego typu
      pierdoły, możecie idiotom wciskać. Przecież on był - jak
      sam twierdzi - w AK. Siedział w więzieniu. Wiedział co to bezpieka,
      co się w kraju dzieje. A tutaj nagle niczego się nie domyśla. Udaje,
      że nie wie, że za webunkiem stoi SB. A poza tym w jego donosach nie
      ma zbyt wiele o zachodnich imperialistach, natomiast jest o
      kluczborskiej Solidarności.


      Wyrok sądu jest naprawdę świetny. Facet włamał się do sklepu,
      wyniósł wino, ale złodziejem nie jest.

      Podpisał współpracę, pisał donosy, ale agentem nie jest.

      Nawet, jak był nieudolnym agentem i w końcu esbe sama go wyrzuciła,
      to jednak nieudolnym agenciną był!


      Ciekawi mnie też, który to sędzia wydał taki salomonowy wyrok?
      Bo wśród opolskich sędziów jest taki jeden z Kluczborka. Nadgorliwa
      szuja w czasach PRL. Kwiatkowski się nazywa. Prowadził proces mojej
      żony. Był bardziej gorliwy niż ówczesny prokurator Kurcz z Opola. A
      dzisiaj ten były PZPR-owski aktywista w Opolu serwuje wyroki w
      imieniu III RP.

      Andrzej Szubert
      • z.bereszynski Re: Sąd: Ryszard Gleich nie był agentem SB 10.03.10, 12:02
        No proszę, jaki super-sędzia się znalazł! Dokumentów nie widział, świadków nie słuchał, ale oczywiście wszystko wie najlepiej (jak zwykle). Samozwańczy Sąd Najwyższy RP. W jednej osobie prokurator, sędzia i wykonawca wyroku, krótko mówiąc: "A.s." - skrót od "Andrzej szantażysta" (zapewne stąd małe "s"). Oficjalnie: Andrzej Szubert.

        Żaden sędzia Kwiatkowski nie miał nic wspólnego z poniedziałkowym wyrokiem. Sędzia wydający wyrok w tej sprawie był jeszcze dzieckiem w czasach, gdy SB ścigała Gleichów. Również cała reszta tego, co napisał "A.s.", to kompletne brednie, typowe banialuki w jego stylu.

        Poniedziałkowy wyrok Sądu Okręgowego w Opolu pomógł w ostatecznym wyjaśnieniu sprawy Gleichów, ale to jeszcze nie koniec tej całej sprawy. Prędzej czy później przyjdzie czas na rozliczenie pewnych osób z wypisywanych całymi miesiącami (na tym forum i gdzie indziej) oszczerstw, obelg, wyzwisk itd. itp. Wszystko w swoim czasie.

        Znamy już prawdę na temat Gleichów. Stopniowo będziemy poznawać prawdę także w innych sprawach z przeszłości. Niektórzy ludzie najwyraźniej bardzo boją się prawdy i robią, co mogą, by zablokować jej ujawnianie. Jak już napisał ktoś na wstępie, niedawno Zarząd Regionu pod przewodnictwem Cecylii Gonet wystąpił do IPN o odebranie mi dostępu do akt. To chyba jedyny taki przypadek w Polsce od czasu jak istnieje IPN. Nie słyszałem o żadnych innych tego typu działaniach "Solidarności" w innych regionach. Nic mi nie wiadomo, by gdziekolwiek indziej "Solidarność" działała na rzecz ograniczenia wolności badań historycznych. Widać to taka opolska specyfika.

        Odbieram działania ZR jako zemstę za ujawnienie niechlubnej przeszłości takich działaczy miejscowej "Solidarności" jak Krzysztof Dzięciołowski (TW ps. "Witold") i Krzysztof Skrzypczak (TW ps. "Krzysztof", do niedawna członek Prezydium ZR). Zapewne nie jest dziełem przypadku, że za wystąpieniem przeciwko mnie do IPN głosowali w szczególności radiowi koledzy "Witolda" - Dzięciołowskiego, zasiadający nadal w ZR.

        Wszystko to przypomina mi do złudzenia pewne praktyki z czasów PRL. Skutki będą takie same jak wtedy, to znaczy żadne. Nie dałem zamknąć sobie ust wtedy, nie będę milczał również obecnie.

        Psy szczekają, karawana idzie dalej...

        Zbigniew Bereszyński

        • Gość: rpo Re: Sąd: Ryszard Gleich nie był agentem SB IP: 195.47.201.* 10.03.10, 12:34
          no tak, napisać, że brednie, czy banialuki, to można o wszystkim,
          ale jakieś poparcie faktami, to pewnie już zbyt trudne. pomimo, iż
          nie znam dobrze tematu,mam na tyle świadomości i logiki,że skoro
          ktoś był zarejestrowany jako TW i nawet "cośtam" naskrobał, to był
          agentem. I TO JEST FAKT!!!
          • z.bereszynski Re: Sąd: Ryszard Gleich nie był agentem SB 10.03.10, 12:43
            Fakty zostały już dawno temu szczegółowo przedstawione w różnych miejscach. Między innymi tutaj:
            www.bereszynski.cba.pl/rewolucja_historia_59.htm
            Z.B.
            • Gość: A.s Re: Sąd: Ryszard Gleich nie był agentem SB IP: *.pools.arcor-ip.net 10.03.10, 13:16
              Komizm i błazenada Bereszyńskiego polega na tym, że dokładnie i
              szczegółowo opisał historię Gleicha , ale do najważniejszych w
              sprawie dokumentów - donosów Renka - jeszcze nie dotarł.
              Typowo Bereszyński, chciało by się rzec.
              Jego nie obchodzi prawda, a jedynie udowodnienie założonej tezy. Czy
              ją sam wymyślił, czy tylko wykonuje cudze polecenia - nie wiadomo.
              W ten oto sposób z nieudolnego agenciny i jeszcze bardziej
              nieudolnego "konspiratora" Bereszyński wykroił, wykreował kolejnego
              wątpliwego "bohatera" Solidarności. Na wzór "Piasta" czy "Anioła".
        • z.bereszynski p.s. 10.03.10, 12:38
          Należy zwrócić uwagę na szczególny tryb działania Zarządu Regionu. Pismo do IPN wysłano na za moimi plecami, tak bym nie wiedział o całej sprawie. Nie przedstawiono mi żadnych zarzutów, nie dostałem do wiadomości kopii dotyczącego mnie pisma. Próbowano "załatwić" mnie cichaczem, abym nie mógł podjąć żadnych prób polemiki czy obrony. Dokładnie jak w "Procesie" Kafki. W związku z takim stylem działania nasuwają się także innego rodzaju skojarzenia, ale mniejsza o to. Ważne jest coś innego - uważam, że ludzie o czystym sumieniu nie mają nic do ukrycia, nie muszą utajniać swoich działań. Jeżeli ktoś postępuje inaczej, to sam sobie wystawia określone świadectwo.

          Z.B.

          • Gość: A.s Re: p.s. IP: *.pools.arcor-ip.net 10.03.10, 12:54
            Od kiedy to ZR ma obowiązek pytania Bereszyńskiego o zgodę, czy
            informowania go o wysłaniu pisma w jego sprawie do IPN? A
            Bereszyński nie pisywał skarg na różne osoby, za ich plecami, nie
            informując ich, nie dostarczając im kopii, nie przedstawiając
            dowodów ???

            Karawana idzie dalej...hi hi hi, tylko od dawna w
            niewłaściwym kierunku.
            • z.bereszynski Re: p.s. 10.03.10, 13:18
              No proszę, jakiego adwokata (rzecznika prasowego?) znalazło sobie
              obecne kierownictwo opolskiej "S" (ze szczególnym uwzględnieniem
              przyjaciół "Krzysztofa" i "Witolda"). Tylko pogratulować! Cóż, wart Pac
              pałaca i pałac Paca...

              Z.B.
              • Gość: A.s Re: p.s. IP: *.pools.arcor-ip.net 10.03.10, 13:26
                Piszę w swoim imieniu, a nie w imieniu ZR.
                "Krzysztofa" i "Witolda" nie znam i nie bronię.
                Natomiast to Z.B. (Zbigniew Bredzisz-yński) żyły z siebie wypruwa,
                aby "Piast" czy "Renek", bądź taki "Anioł", wyszli na bohaterów.

                Brawo Bredziszyński. SB nigdy ci tego nie zapomni. Możesz liczyć na
                ich wdzięczność.
                • z.bereszynski Re: p.s. 10.03.10, 15:30
                  Na wdzięczność SB i jej podopiecznych może liczyć ktoś inny. Działania Andrzeja sz. to typowe rozróby na zasadzie " łapaj złodzieja". Pewne wpływowe osoby czują się osobiście zagrożone w związku z moją działalnością badawczą. Dlatego ochoczo przyklaskują działaniom A.sz. (Andrzej szantażysta), który oszczekuje mnie oraz osoby będące faktycznie ofiarami bezpieki. Robi się sztuczną zadymę wokół rzekomych agentów SB, by odwrócić uwagę od naprawdę niepokojących zjawisk, do jakich należy funkcjonowanie w naszym życiu publicznym osób, których faktyczne związki z SB były do niedawna starannie ukrywane.

                  Z.B.
                  • Gość: A.s Re: p.s. IP: *.pools.arcor-ip.net 10.03.10, 15:43

                    Zbysio zapomniało dodać, że karawana idzie dalej...
                    • strg Re:Klamcy i oszczercy 10.03.10, 18:41
                      Powyższe wypowiedzi Andrzeja Szuberta tez zostały zarejestrowane.
                      W niedługim czasie Bożena i Andrzej Szubert z sędziów staną się sądzeni.
                      To jest mój cały komentarz.
                      Więcej nie będzie.

                      Rafał Gleich
                      • Gość: A.s Re:Klamcy i oszczercy IP: *.pools.arcor-ip.net 10.03.10, 19:02
                        Rafciu, to "zarejestruj" jeszcze, że twój tatuś, to nie tylko
                        gumowe ucho, ale jeszcze oszust i złodziejaszek!
                        Pamiętasz, jak wyłudził ode mnie mój śpiewnik internowanych z
                        Grodkowa?
                        Dawał mi wtedy, w 1983 roku najświętsze słowo honoru, że śpiewnik mi
                        odda. Nie oddał do dzisiaj. Złodziejaszek.
                        A na starość staje się jeszcze pieniaczem (to też zarejestruj)!!!



                        • Gość: Bella Re:Klamcy i oszczercy IP: 77.252.18.* 10.03.10, 19:32
                          A łopatka w piaskownicy nie przyłożył?
                          I dziwić się, że 10-milionowa "Solidarność" stopniała do gromadki,
                          zajmującej się zresztą przede wszystkim rozliczeniami (uwaga nie
                          dotyczy p. Bereszczyńskiego) oraz służeniem księżom.
                          • Gość: gość Re:Klamcy i oszczercy IP: *.146.2.15.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.03.10, 10:13
                            Masz rację ,,Bella" dzisiaj ,,S" to Radio Maryja a nie związek
                            zawodowy. Zresztą najważniejsze są stołki.
    • Gość: gosc Sąd: Ryszard Gleich nie był agentem SB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 19:15
      Jaruzelski był wywieziony przez komunistów wraz ze swoja rodzina na nieludzką
      ziemie- Syberie. A jednak ułozył sie z komunistami. Przez wiele lat pełnił w
      PRL wysokie fukcje partyjne i rządowe.
      • Gość: ! Re: Sąd: Ryszard Gleich nie był agentem SB IP: *.adsl.alicedsl.de 12.03.10, 17:11
        wyborcza.pl/1,76842,7652639,W_IPN_trudno_o_niewinnosc.html
        • Gość: !! Re: Sąd: Ryszard Gleich nie był agentem SB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 17:29
          ta sama gazeta
          wyborcza.pl/1,75248,2460601.html
Pełna wersja