Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzinę

IP: 81.210.76.* 19.03.10, 08:00
Autor tego artykułu chyba się nudził.
Można było napisać o szybkiej jeździe z opola do szczecina, lub do nysy :)
Aaaa, zapomniał wspomnieć, że do tego potrzeba nowych torów i one są powodem
wolnej jazdy polską koleją :p
    • Gość: pasażer Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzinę IP: 82.160.104.* 19.03.10, 08:21
      Nie, nie, nie.... żadnej Chińszczyzny !!!!!
    • Gość: Pan Zdzisław Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzinę IP: *.xdsl.centertel.pl 19.03.10, 08:34
      jak nisko musi upaść lokalny dziennik żeby pisać na temat wpisów z własnego
      forum? po za tym to,że jakiś pociag osiąga taką to a taką średnią prędkość nie
      oznacza, ze pokonałby daną trasę w tym czasie. badura zapomniał dodać czasów
      postoju na stacjach, czasu w którym pociąg przyspiesza, hamuje itp itd.
      • Gość: janek Re: Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 08:38
        Jestem zażenowany poziomem tego artykułu. Poziom szkolnej gazetki, niestety.
        • Gość: P. Re: Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 08:57
          Żenada :/
        • Gość: do janka Re: Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 11:50
          Janie,
          masz rację, poziom bardzo niski.
          Ale takich harcowników mamy niestety więcej, gorzej jak to piszą
          ludzie wykształceni a to sie niestety zdarza, a szczególnie jeśli
          jest to o chińszczyżnie - wtedy zupełnie wyłączają rozum.
      • Gość: behemot Re: Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzi IP: *.punkt.pl 19.03.10, 08:59
        Nie rozumiem oburzenia internauty P. Zdziśka. Piotrek zauważył
        widoczny dla wszystkich fakt i podzielił się na forum ze swoją
        refleksją na temat transportu kolejowego. Wywiązała się ciekawa
        dyskusja nadmiernie czy ponad normę nie nasycona naperwallanką
        Niemiectwa z Polactwem, TW z opozycją, wzbogacona historyczną i
        współczesną ikonografią. GW postanowiła czytelnikom papieru zwrócić
        uwagę na swoje forum, do czego ma prawo i obowiązek. Sądzę, że gdyby
        zwrócono uwagę na jakiś wpis rzeczonego Pą Zdziśka o upadku
        dziennika nie byłoby mowy.
        • Gość: volksterier Re: Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzi IP: *.ip.netia.com.pl 19.03.10, 09:05
          A ja bym, behemocie, postulował likwidację dodatku opolskiego na rzecz dodatku
          powstającego za przyczyną internautów. Obawiam się, że mógłby być lepszy
          merytorycznie, ortograficznie, gramatycznie i jakkolwiek ;-P
          • Gość: juhas Re: Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzi IP: 77.252.18.* 19.03.10, 09:37
            No,no. Piotr Ubawiciel niemal na pierwszej stronie. Czy oznacza to, że teraz
            możemy spodziewać się większej liczby artykułów opartych na niezrównanych
            przemyśleniach (szczególnie wtedy gdy ciśnienie spada i wiatry wieją) tego
            wielkiego Badacza Roczników Statystycznych i niezrównanego znawcę motoryzacji,
            mleczarstwa, komunikacji, Chin, Tybetu, polityki, kolejnictwa i medycyny ?

    • Gość: PUMA Redaktor "Beczki" jak nasz marszałek :-)) IP: *.ghnet.pl 19.03.10, 09:56
      Liczenie trasy przejazdu od tempa na innej, nowo wybudowanej linii kolejowej
      to oczywiście absurd. Pan Badura chyba zapomina, że takie trasy generalnie
      omijają większość miejscowości i węzłów kolejowych by zminimalizować sytuacje
      konfliktowe z innymi użytkownikami torów.

      Trasa Würzburg-Fulda gdzie jeżdżą pociągi ICE z Hamburga do Monachium to idzie
      praktycznie non stop w tunelach i estakadach. Trasy TGV we Francji są
      projektowane tylko i wyłącznie dla tych pociągów, podmiejskie czy towarowe
      nimi nie jeżdżą (inne spadki maksymalne).

      na koniec jeszcze dodam, że gdyby Chińczycy budowali trasę w Polsce wg
      własnego prawa, to taki dom pana Badury w Brynicy zostałby po prostu zrównany
      z ziemią a on dostałby od komitetu regionalnego partii termin 20 dni na
      opuszczenie nieruchomości i spakowanie swoich rzeczy. Chiny oczywiście dają
      odszkodowania i działki zastępcze...w polskich warunkach pan Badura dostałby
      mieszkanie w Bornem Sulinowie lub działkę rolną na Polesiu lubelskim. Do
      wyboru :-)))

      Na pocieszenie dodam, że nasi marszałkowie z Zarządu Wojewódzkiego są tak samo
      światli jak pan Badura, czyli pierwsza liga naszych elit.
      • pamejudd Badura chyba nie jest zbyt bystry. 19.03.10, 10:55
        Szkoda mi slow zeby pisac wiecej, niz tylko zwrocic uwage na roznice w sposobach przeprowadzania inwestycji pomiedzy Chinami a cywilizowanym swiatem...


        Dla ulatwienia p. Badurze - u nas zycie ludzkie, srodowisko i wlasnosc prywatna uwaza sie za ceniona wartosc. W ChRL - nie.
        • Gość: x Re: Badura chyba nie jest zbyt bystry. IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.10, 11:14
          to jest bardzo dobry pomysl...Opole potrzebuje szybkiego polaczenia
          ze stolica!!!
      • Gość: behemot Re: Redaktor "Beczki" jak nasz marszałek :-)) IP: 77.252.18.* 19.03.10, 11:40
        Trasa jest od setki lat z górą. Trasę Berlin Bytom, przez węzły,
        stacyjki, pastwiska i lasy, bez tuneli specjalnych i estakad
        motorzug pokonywał w 4 godziny z hakiem w latach trzydziestych
        ubiegłego wieku, wielokrotnie się zatrzymując. Dziś w osiemdziesiąt
        lat póżniej nie chodzi o godzinę ale o 3,5. Wywłaszczenia,
        straszenie totalitaryzmem chińskim to nawijanie makaronu na uszy by
        usprawiedliwić zapaść koleji.
        • Gość: starzik Re: trzeba to widzic pozytywnie. IP: *.pool.mediaWays.net 19.03.10, 12:21
          W porownaniu do roznicy kultur sprzed 1000 lat, to zrobilismy i tak
          wielki postemp.
        • pamejudd Ja nie usprawiedliwiam mizerii naszej kolei:) 19.03.10, 12:25
          Po prostu oburzyl mnie idiotyczny przyklad, gdzie infrastrukture kolejowa panstwa ktore nie przebiera w srodkach przy przeprowadzaniu inwestycji, podaje sie jako wzor do nasladowania.

          Poza kontekstem moralno-spoleczno-politycznym pozostaje jeszcze ekonomiczny - Badura nie wpadl na pomysl rozwazenia, jak proporcjonalnie ma sie wielkosc terytorium ChRL oraz rozmiar tamtejszej populacji, do stanu kolejnictwa (i jak odpowiednie wartosci maja sie w porownaniu do Polski).
          • pamejudd Dla uscislenia troche danych... 19.03.10, 12:43
            dlugosc linii kolejowych (w tys. km) = 20.25
            powierzchnia panstwa (km^2) = 322 575
            ludnosc = 38 173 000


            dlugosc linii kolejowych (w tys. km) = 74
            powierzchnia panstwa (km^2) = 9 596 960 km
            ludnosc = 1 328 020 000


            Porownywanie podrozy przecietnym polskim pociagiem do podrozy jednym z dwoch czy trzech najszybszych polaczen w ChRL jest zwyczajnie bez sensu (chocby ze wzgledu na warunki przeprowadzania tam inwestycji insrastrukturalnych). Z kolei porownywanie rozwiniecia kolejnictwa w Polsce i ChRL (w postaci stosunku dlugosci drog kolejowych do populacji i powierzchni) wypada zdecydowanie na korzysc Polski.

            A jesli chodzi o jakosc uslug...

            i.dailymail.co.uk/i/pix/tm/2007/galleries/potw051007/potd04_428x311_to_468x312.jpg
            • georg_l Re: Dla uscislenia troche nieprawdziwych danych ;) 19.03.10, 13:07
              Przepraszam, a skąd te dane? O ile mi wiadomo w Chinach łączna
              długość linii kolejowych to ponad 86 tys. km (a nie 74 tys. km) z
              tego szybkich kolei 3,3 tys. km – i szybko ich przybywa.
              W Polsce łączna długość linii kolejowych w 2005 19,5 tys. km z tego
              szybkich kolei 0 km i w dodatku tych linii szybko nam ubywa (od 1990
              do 2005 spadek z 26,2 tys. km do 19,5 tys. km).
              • pamejudd :-) Prawie podwazyles argument... 19.03.10, 13:41
                Wszystkie dane pochodza z polskiej Wikipedii (te o dlugosci szlakow kolejowych dla obydwu krajow sa z 2004 roku).

                Wybacz, ale proporcjonalnie (w odniesieniu do miar zaproponowanych w moim poscie wyzej) roznica 12k km niewiele zmienia.
                • georg_l Re: :-) Prawie podwazyles argument... 19.03.10, 13:56
                  Warto popatrzeć na proporcję długości szybkich linii kolejowych. ;)
                  Istotne jest również i to że my się szybko cofamy a Chiny się szybko
                  rozwijają.
                  • pamejudd Re: :-) Prawie podwazyles argument... 19.03.10, 14:36
                    > Warto popatrzeć na proporcję długości szybkich linii kolejowych. ;)

                    Dlaczego nie tych ekstremalnie powolnych i zatloczonych? To przeciez w koncu one stanowia o przecietnej jakosci uslug.


                    > Istotne jest również i to że my się szybko cofamy a Chiny się >szybko rozwijają.

                    Cofamy sie?

                    Jako kraj?

                    W porownaniu do czego? PRL?


                    To prawda, ze rozwoj technologiczny Polski, czy Europy w ogole nie jest tak szybki jak Chin. Niemniej, jest to rozwoj zrownowazony, dotyczacy wszystkich warstw spoleczenstwa, nie zas rozwoj ku dobrobytowi dla garstki, kosztem setek milionow (!) zyjacych w nedzy i zastraszeniu. Co wiecej, rozwoj ChRL nastapil glownie dzieki wieloletniemu outsourcingowi zachodnich firm, dzieki ktoremu Chinczycy mogli zaczac kopiowac np. rozwiazania technologiczne.



                    Ciagle upieram sie, ze lepszym przykladem bylyby koleje zachodnioeuropejskie.
                    • georg_l Re: :-) Prawie podwazyles argument... 19.03.10, 14:50
                      Tak, cofamy się. :/

                      Podczas gdy w 1990 roku Polska dysponował siecią czynnych linii
                      kolejowych o długości 26,2 tys. km, już w 2005 roku pociągi
                      kursowały u nas po trasach o łącznej długości zaledwie 19,5 tys. km.
                      Pod względem tempa likwidowania tras kolejowych nasz kraj jest
                      zdecydowanym "rekordzistą" Unii Europejskiej.

                      wiadomosci.polska.pl/specdlapolski/article,Kolej_na_bocznicy,id,382213.htm

                      No chyba że powyższe to przykład rozwoju.
                      • pamejudd Niestety, masz racje... 20.03.10, 00:25
                        "Niestety", bo szkoda ze zamiast przerosnietej biurokracji i "obslugi technicznej" likwiduje sie linie kolejowe.


                        Niemniej, w Europie Zachodniej transport kolejowy jest subwencjonowany przez wladze pieniedzmi, o jakich Polska na razie nie moze marzyc - stad stac ich na utrzymywanie "bezobslugowych" linii i nierentownych polaczen.


                        Taki lajf, niestety. Na szczescie, pod wzgledem przecietnej jakosci podrozy (dostepnej dla zwyklego obywatela, nie wyposazonego w gruby portfel turysty lub aparatczyka/biznesmena) wciaz o pare dlugosci wyprzedzamy Chiny Ludowe.
            • Gość: Piotr Badura I znów to samo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 20:30
              Szanowny Panie Pamejudd
              Czy musi Pan sadzić głupoty w każdym wątku? W innym wątku zwracałem już Panu
              uwagę, by nie posługiwał się Pan materiałami, których zrozumienie przekracza
              Pańskie możliwości intelektualne. Strona Wikipedii, na którą Pan wszedł
              pl.wikipedia.org/wiki/Transport_kolejowy
              jest dla Pana zbyt trudna i przez to znów muszę Panu pomagać.
              W tabelce, z której pobrał Pan liczby, jest kolumna (trzecia) roczna praca
              kolei. Może Pan w niej przeczytać, że w 2004 koleje chińskie wykonały 571,2 mld
              pasażerokilometrów a koleje polskie 18,4 mld pasażerokilometrów. Oznacza to, że
              chińskie przewozy pasażerskie były przeszło 31 razy większe niż polskie.
              Z kolei przewozy towarowe w 2004 wyniosły w Chinach 1.928,9 mld tonokilometrów a
              w Polsce 52,3 mld tonokilometrów. Przewozy chińskie były więc niemal 37 razy
              większe niż polskie. Tymczasem z podanych przez Pana liczb ludności wynika, że
              Chiny mają niecałe 35 razy większą ludność niż Polska. W takim razie kolejowe
              przewozy towarowe w przeliczeniu na mieszkańca już w 2004 były w Chinach większe
              niż w Polsce, a przewozy pasażerskie niewiele mniejsze.
              Jeśli uwzględnimy, że Chiny rozwijają się w tempie nieporównanie szybszym niż
              Polska, to bez żadnego ryzyka możemy stwierdzić, że dziś zarówno kolejowe
              przewozy towarowe jak i kolejowe przewozy pasażerskie są w przeliczeniu na
              mieszkańca zdecydowanie wyższe w Chinach niż w Polsce (Kolei dużych prędkości w
              2004 w Chinach wcale jeszcze nie było. Kolej tybetańska też ruszyła dopiero w
              2006. Wiele inii kolejowych zbudowano lub zmodernizowano pod kątem olimpiady w
              2008).
              Pozdrawiam serdecznie
              Piotr Badura
              • pamejudd Re: I znów to samo! 19.03.10, 23:29
                Panie Badura,


                Proponuje przyjrzec sie kolumnie opisanej jako "udzial w strukturze modalnej kraju" (dla przewozow pasazerskich) i zastanowic, skad roznica pomiedzy Polska a ChRL i jak mozna wytlumaczyc ja odmiennym poziomem zycia mieszkancow obydwu krajow (dla ulatwienia - bo rozumiem ze mozgownicy nieczesto pan uzywa - podpowiem ze Polacy owczesnie mieli do dyspozycji proporcjonalnie wiecej samochodow niz Chinczycy). Jesli sprawdzi pan gestosc sieci drogowej w Polsce w porownaniu do Chin, byc moze przezyje pan natlok informacyjny, ale pozniej powinno juz byc lepiej. Prosze jeszcze przy okazji sprawdzic ten wskaznik dla Niemiec, usiadlszy przedtem solidnie.

                (O tym, ze wieksze odleglosci w cywilizowanych krajach przemierza sie z reguly samolotami, szkoda wspominac.)


                Co do dysproporcji transportu towarowego - zmilcze, bo chyba nawet pan jest w stanie odpowiednio zinterpretowac dane?


                ***************************************

                Proponuje, zeby wybral sie pan kiedys do Chin i sprawdzil na wlasnej skorze, jak wyglada tam zycie na prowincji. Moze pan tez sprobowac pojezdzic pociagami spoza tras przygotowanych dla turystow. Nie bardzo w to wierze, ale moze zmieni pan zdanie...


                ***************************************

                O moralnej stronie wychwalania ChRL za "jakosc infrastruktury" pisalem gdzie indziej, ale jeszcze dopowiem.


                Kazdy rezim potrzebuje "uzytecznych idiotow" w wolnym swiecie. Rewolucje bolszewicka idioci chwalili za wprowadzenie "powszechnej rownosci", nam wspolczesna generacja slawi ChRL za rozwoj technologiczny. Robi pan wrazenie oczytanego, wiec zakladam ze slyszal pan stad i owad o bezdusznosci tamtejszych wladz przy przeprowadzaniu wielkich inwestycji. Skoro pan slyszal, to stawianie ChRL za wzor rozwoju swiadczy o tym, ze celowo pomija pan moralny aspekt tego "rozwoju". Tym bardziej panska wzmianka o linii Xining-Lhasa (zwanej Koleja Tybetanska) zabrzmiala jak chory zart.


                Coz, wiele po panu sie nie spodziewalem i wciaz nie spodziewam. Proponuje tworzyc dalsze analizy na forum, z jeszcze bystrzejszymi przykladami. Nastepnym razem proponuje napisac o efektywnosci transportu pasazerskiego na linii Warszawa-Treblinka w latach 1940-1944 (ze szczegolnym uwzglednieniem lat 1942 i 1943). Bedzie jeszcze wyrazisciej niz przy porownaniu do Chin, szczegolnie jesli dowcipnie zalozy pan porownywalnosc obecnego taboru i uzywanego podowczas.


                Zycze duzo zdrowia w Nowym Roku (bo w obecnym marnie widze szanse na poprawe).
                • Gość: Piotr Badura A może powinien się Pan leczyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 00:10
                  Szanowny Panie Pamejudd
                  W związku z faktem, że poinformowałem na forum, iż w Chinach pociągi jeżdżą
                  szybciej niż w Polsce a kolej ma tam większe znaczenie niż u nas, Pan wyprowadza
                  sugeruje forumowiczom, że jestem apologetą hitleryzmu.
                  Forumowicze mają prawo sami ocenić Pana stan psychiczny, ale moim zdaniem
                  powinien Pan rozważyć ewentualność leczenia się.
                  Raczej nie będę odpowiadać na Pana kolejne posty, bo są one całkowicie
                  gołosłowne, bez jakichkolwiek danych, a ponadto nie chce mi się kopać leżącego.
                  Są ciekawsze zajęcia.
                  Pozdrawiam
                  Piotr Badura
                  • pamejudd He he... Dobre. 20.03.10, 00:19
                    Po pierwsze - podalem tylko przyklad. jak juz napisalem (gdzie indziej) wykazuje pan slaba zdolnosc rozumienia niedoslownosci.


                    Po drugie - jest pan apologeta innego zbrodniczego rezimu. Rozumiem, ze III Rzesza jest be, za to ChRL cacy i trendy? Taka zdolnosc do laczenia sprzecznych infomracji, to dosc niedobry objaw.


                    Po trzecie - panu z kolei (nomen omen) "przedstawianie danych" nie bardzo wychodzi (jak widac chocby z watku ponizej - "Aktualizacja").
                  • pamejudd Jeszcze jedno... 20.03.10, 00:39
                    Chwalenie budownictwa mieszkaniowego III Rzeszy wywoluje z miejsca powszechne oburzenie. Tymczasem, wychwalanie kolejnictwa w komunistycznych Chinach nie dosc, ze traktowane jest jak kazdy inny temat dyskusji, to jeszcze zalozyciel watku oburza sie za porownanie go do "wspomagaczy" hitleryzmu (czy innego totalitarnego ustroju, bo najwyrazniej watek o komunizmie pominal pan).

                    Dziekuje za troske o moje zdrowie psychiczne - gdyby rzeczywistosc forumowa byla reprezentatywna dla swiata, to nie pozostawaloby mi nic innego, niz wzbogacac platki sniadaniowe prozakiem.


                    A moze jest? W koncu z III Rzesza tez robiono interesy...
                    • Gość: PUMA Re: Jeszcze jedno... IP: *.ghnet.pl 20.03.10, 10:39
                      @pamejudd

                      Skoro Cię interesuje budownictwo III Rzeszy to mnie bardzo interesuje komentarz
                      to tego linka. Co o tym sądzisz?

                      de.wikipedia.org/wiki/Seebad_Prora
                      :-)))
                      • pamejudd Re: Jeszcze jedno... 21.03.10, 17:06
                        Pumo, chyba sie nie zrozumielismy - mnie (przynajmniej w obecnym kontekscie) nie interesuje budownictwo w III Rzeszy, a jedynie analogia pomiedzy wychwalaniem go, a chwaleniem transportu kolejowego w ChRL.



                        A swoja droga, to ciekawe ze tragikomiczne ustroje owocuja tak podobnymi tendencjami w budownictwie...

                        pl.wikipedia.org/wiki/Falowiec
            • Gość: Piotr Badura aktualizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 23:30
              Dane, na które powołał się Pan Pemejudd pochodzą z 2004 roku, czyli są nieco
              stare. Sprawdziłem aktualniejsze dane z chińskiego i polskiego urzędów
              statystycznych. Chiny, które mają gospodarkę bardziej skomputeryzowaną niż
              Polska, mają już policzony 2009 rok. Polska jeszcze nie policzyła 2009, więc dla
              obu krajów, by była porównywalność, wziąłem pod uwagę dane za 2008.
              Liczba ludności na koniec 2008 roku:
              Chiny - ok. 1.338.020.000
              Polska - ok. 38.136.000
              Ludność Chin była więc 35 razy większa od ludności Polski
              Przewozy pasażerów koleją w 2008:
              Chiny - ok. 777.860 mln pasażerokilometrów
              Polska - ok. 20.195 mln pasażerokilometrów
              Kolejowe przewozy pasażerów były więc w Chinach blisko 39 razy większe niż w Polsce.
              Przewozy towarów koleją w 2008:
              Chiny - ok. 2.511.180 mln tonokilometrów
              Polska - ok. 52.043 mln tonokilometrów
              Kolejowe przewozy towarów były więc w Chinach przeszło 48 razy większe niż w Polsce.
              Przytoczone liczby pokazują, że już w 2008 nawet w przeliczeniu na mieszkańca,
              kolejnictwo chińskie miało zasadniczą przewagę na polskim zarówno w przewozach
              towarowych jak i osobowych. Dziś ta przewaga jest jeszcze sporo większa.
              • pamejudd Re: aktualizacja 19.03.10, 23:42
                To, ze Chiny produkuja wiecej, to chyba znany fakt? To, ze produkuja duzo i tanio, (i dlaczego tanio) to chyba tez wiadomo?


                W kazdym razie, dziekuje za aktualne dane.


                Jesli przyjrzec sie proporcji towarow przewozonych koleja w Polsce i ChRL, w stosunku do liczby ludnosci, okaze sie ze chinskie koleje przewoza jedynie o 40% wiecej towarow.


                Podobnie z przewozami pasazerskimi - proporcjonalnie (przyjmujac roznice w wielkosci populacji), koleje chinskie przewiozly niewiele wiecej pasazerow, niz polskie.


                Nawiasem mowiac - skad to twierdzenie o wiekszej komputeryzacji gospodarki w Chinach? Z faktu ze urzad statystyczny dziala szybciej?
          • opolak Zaproście chińczyków do modernizacji kolei i Opola 19.03.10, 21:35
            Oni tylko czekają na sygnał , zlecenie i pieniądze - wszystko zrobią
            i nawet obwodnicę południową, szybko zbudują mosty, wiadukty - Opole
            będzie wizytówką dla Polski.
          • Gość: do pamejudda Re: Ja nie usprawiedliwiam mizerii naszej kolei:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 15:00
            A u nas przy inwestycjach przebiera w środkach
            www.portalsamorzadowy.pl/inwestycje/,3474.html
            W Nieboczowach chcą pod zbiornik Racibórz wywłaszczać tak: Dom wart był 300 tys.
            jako nowy. Dziś wg rzeczoznawcy jest zużyty w 90 proc. Należy się więc
            odszkodowanie 30 tys. i spieprzać dziady, choćby do lasu.
            W Chinach wykwaterowanym dają inne mieszkania.
        • Gość: PUMA Re: Redaktor "Beczki" jak nasz marszałek :-)) IP: *.ghnet.pl 19.03.10, 14:51
          Behemot litości...tobie też się udzieliły megalomańskie omamy naszego Zarządu
          Województwa, typu lotnisko w Kamieniu Sląskim? Kto to wszystko sfinansuje?

          Ta trasa do Wuhan to w 65% długości wiadukty i tunele, do tego badania
          francuskie dowodzą, że stosunek korzyści do kosztów (energia elektryczna)
          znacznie się pogarsza od prędkości powyżej 220-230 km/h...pędzenie sobie 350
          km/h czy nawet 525, jak to TGV na testowym odcinku zrobił, to tylko wywalanie
          kasy na prąd i chmura pyłu za pociągiem. Oraz specyficzny świst, podobny do
          spadającego samolotu.

          Dlatego proponuję zejść na ziemię, i zastanowić się ( tu się marszałek może
          przydać ) jak tu zrobić, by trasa Wrocław-Opole-Katowice miała parametry 160
          km/h do roku 2012-2013 i bezkolizyjne przejazdy. Taka prędkość podróżna będzie
          naprawdę OK!!
          • Gość: behemot Puma nie kuma IP: *.punkt.pl 19.03.10, 15:20
            Co ma marszałek województwa i lotnisko do pokonywania trasy
            kolejowej rzędu 400 km w 3 - 3,5 godziny? Przecież to nie zadanie
            dla przewozów regionalnych. Autostrady i drogi krajowe też budują
            samorządy? Nie chodzi o budowanie trasy jak do Wuhan ale
            przywrócenie stanu z lat 30 ubiegłego wieku i jeżdżenie z prędkością
            200 km/h
            • Gość: PUMA Re: Puma nie kuma IP: *.ghnet.pl 19.03.10, 20:20
              Odnosiłem się w komentarzu do artykułu.
              To co napisałem o finansowaniu to nadal aktualne...kto sfinansuje to, jak to
              określiłeś, przywrócenie stanu z lat trzydziestych? W latach 90-tych władze PKP
              puściły kilka Pendolino, by się przejechały po polskich torach. W Opolu się
              nawet zatrzymał, ale nikt nie wsiadł ani nie wysiadł, bo peron był zbyt wysoko i
              blokował drzwi.

              To tyle o marzeniach. Dlatego proponuję zejść racjonalnie na ziemię, no chyba że
              zaraza marszałkowska (czytaj: bajdurzenie po próżnicy) dotknęła także Behemota :-))

              • Gość: behemot Puma dalej nie kuma IP: *.punkt.pl 19.03.10, 23:19
                A kto finansuje budowę stadionów na euro, autostrad, ...itd. W
                skrócie my, albo państwo za nasze i unijne. Jest GDDKiA, jest. A po
                tych dróżkach jeździ sobie kto chce i za fragmenty płaci. Zatem
                powinna być powołana Dyrekcja Szlaków Kolejowych i Magistral i
                głównie przystosowywać istniejącą infrastrukturę torów do ruchu
                pociągów z prędkością 200 km/h. A kto już po tych torach będzie
                jeździł to podróżnych nie interesuje, byle było szybko, czysto i
                bezpiecznie. Trasami lokalnymi gdzie szynobusy zapychają 50 km/h
                niech się zajmą samorządy, tak jak przejmują PKS.
                • Gość: PUMA Re: Puma dalej nie kuma IP: *.ghnet.pl 20.03.10, 10:25
                  Przystosowanie linii kolejowych do 200 km/h brzmi drogi Behemocie dużo bardziej
                  rozsądnie oj "ba(j)durzenia" pana Piotra. Oczywiście można przystosować
                  istniejące trasy do takich prędkości, nadal jednak pytam o koszta a to dlatego,
                  bo mnie interesuje rachunek kosztów do korzyści.

                  Różnica między linią do 160 km/h a 200 km/h jest taka, że na tej pierwszej można
                  jeszcze dopuszczać skrzyżowania kolizyjne , należy jednak wyposażyć linię w
                  system automatycznych szlabanów oraz monitoring torów (wóz na
                  drodze=automatycznie hamuje skład) to w przypadku linii do 200 km/h bezwzględnie
                  wymagane jest 100% skrzyżowań i przejść bezkolizycjnych, dla zwierząt także. Jak
                  się domyślasz, to kosztuje o wiele więcej.

                  Dlatego warto się zastanowić, czy to taka wielka wartość skrócić przejazd do
                  Wrocławia o kilka minut w zamian za tak duży koszt inwestycji? To pytanie o
                  drogę rozwoju naszego kraju: czy rozwijamy go równomiernie ale etapami czy
                  jednak jak w tych Chinach kierujemy całą kasę na projekty prestiżowe, kosztem
                  reszty kraju? Mi rozsądek podpowiada, że lepsza dla Opolszczyzny jest strategia
                  pierwsza, gdyż na drugą możemy się po prostu nie załapać.

                  Takie elity typu Piotr Badura siedzą na odpowiedzialnych stanowiskach w
                  Warszawie i wymyślają sobie...jak nie Pendolino po starych torowiskach to
                  "projekt Igrek" (Wrocław-Poznań-Łódź-Warszawa) z prędkością oczywiście 330 km/h
                  i datą realizacji 2030. No pewnie.

                  Wg innych planów ( tym razem elit marszałkowskich) Opolszczyznę powinna już
                  przecinać S46 (trakt staropolski) a w Namysłowie powinna stać od lat super-duper
                  elektrownia na biomasę o mocy 20 MW.

                  Wkurza mnie takie ba(j)durzenie, tylko dlatego zabrałem głos. Z powodów takiej
                  straty czasu na jeżdżenie palcem po mapie zaniedbuje się w naszym regionie
                  rzeczywiste prace planistyczne, które miałyby szansę na realizacje. Skutek?
                  Region bez wizji rozwoju, który żyje tylko od tematu grantu unijnego do tematu.
                  Jak Unia ogłosi rok 2010 rokiem wspierania teatrów lalek to nagle elita
                  marszałkowska ogłosi że Opolszczyzna kukiełkami stoi i w każdym mieście
                  powstanie pawilon z takimi eksponatami.

                  Pamiętaj Behemocie że na mnie też marszałek polował. Wydał 5000 pln na klatkę i
                  kupił kurę (jedną) .... no jak widzisz, żyję dalej.
                  • Gość: behemot Re: Puma dalej nie kuma IP: *.punkt.pl 20.03.10, 20:59
                    Nie sądzę żeby Piotrek chciał budowy szybkiej kolei konkurującej
                    prędkością z chińską. Oczywiście można przyjąć, że w dobie
                    elektronizacji ludzie staną się mniej mobilni bo internet i
                    telefonia komórkowa pozwalają załatwić wiele spraw bez ruszania się
                    z miejsca. Z drugiej zaś strony widać,że ludzie chcą albo muszą
                    korzystać z szybkiego transportu kolejowego. Przykład - wrażenia z
                    podróży Częstochowa - Kraków. Na weekend chcą szybko wyskoczyć na
                    narty, latem nad morze lub Mazury albo w góry. Skracanie czasu
                    podróży to wzrost liczby klientów, komfortu podróży tych na
                    delegacji i turystów. Sam jeździłem za pomocą PKP do Wrocka w
                    godzinę i to w wagonie restauracyjnym z kelnerem i obrusem, piwem i
                    wódką a pociąg nazywał się pośpieszny nie intercity a bilet mogłeś
                    kupić na 10 minut przed odjazdem, bez miejscówki. 160km/h to
                    przeszłość w przewozach pasażerskich na dalekie trasy. W Polsce to
                    maks. odcinek 600 km dalekich tras. Nie możemy się cofać w
                    modernizacji szlaków. Jak z każdej setki urwiesz pół godziny to o
                    ile skrócisz czas podróży z Przemyśla do Szczecina, z Zakopanego do
                    Gdyni? Martwi cię rachunek kosztów do korzyści? Zupełnie
                    bezpodstawnie. Podejrzewam, że takie same rozterki mieli zwolennicy
                    dyliżansów. Inwestycja w szybkie szyny to nie lokata terminowa
                    trzymiesięczna. Raz zrobiony porządnie szlak przez 20 lat może
                    przynosić zyski. Na marginesie, wymagania dla szlaku przy 160 i 200
                    km/h to zapewne kolejny wymysł urzędników, może z Brukselki, bo
                    normalny człowiek nie widzi różnicy między zderzeniem zugu przy obu
                    prędkościach, z samochodem na przejeździe, człowiekiem,
                    zwierzątkiem, czy innym zugiem.
                    • mx4 A tam cieszą sie, ze jadą 20.03.10, 21:21
                      I żadnymi chińczykami Badury się nie przejmują
                      images2.wikia.nocookie.net/__cb20080105221450/nonsensopedia/images/4/40/Przyjemnej_podr%C3%B3%C5%BCy.jpg
                      • Gość: behemot Re: A tam cieszą sie, ze jadą IP: *.punkt.pl 20.03.10, 21:34
                        Że się cieszą to twoje wrażenie.
    • Gość: Menschenfresser Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzinę IP: 213.139.155.* 19.03.10, 12:45
      Wpisy znikaja, nie wstyd Wam tam ???
    • Gość: Odra i Rawa Re: Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzi IP: 213.139.155.* 19.03.10, 12:54
      Autor odwalil z tutejszej dyskusji:

      forum.gazeta.pl/forum/w,65,108762706,108762706,Z_Opola_do_Berlina_jest_417_km.html
    • Gość: Janusz Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzinę IP: *.versanet.de 19.03.10, 15:19
      Tja.....Pan Piotr zapomnial o tym, ze na taka trase pociagu trzeba
      wylozyc kilka (-nascie??) miliardow Euro.
      Poza tym w Chinach nie ma problemu z wykupem gruntow pod np. kolej.
      Ten pociag moze byc "podroba" np. niemieckiego Transrapidu, ktory ma
      rozwijac predkosc do 430 km/h, ale ze wzgledow oszczednosciowych
      jezdzi na odcinku 30 km pomiedzy Shanghaiem i jego lotniskiem tylko
      z predkoscia 301 km/h, o czym sie osobiscie przekonalem, ha, ha, ha!

      Tu w Europie i tak nikt nie ma na takie inwestycje ani pieniedzy,
      ani odpowiedniej liczby pasazerow!
      • Gość: behemot Re: Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzi IP: *.punkt.pl 20.03.10, 01:13
        Nie trzeba budować nowych tras dla superszybkich pociągów, tylko
        istniejące przystosować do przewozów pasażerskich z prędkościami
        rzędu 200 km/h, Czesi to zrobili.
        www.youtube.com/watch?v=KDHwhr3M_Ss
        Z Ostrawy do Pragi circa 400 km jeżdżą w 3h 22 min. A składy typu
        wahadełko zamówili u Włochów i to zanim przebudowali tory. To że
        moje autko wyciąga 250 na h nie znaczy że po wszystkich drogach mogę
        śmigać z taką prędkością. To samo tyczy się torów, Gdzie już
        przebudowane to można depnąć, a gdzie nie jedzie się wolniej i
        komfortowo.
        www.youtube.com/watch?v=tRYWkw7mEZ8&feature=PlayList&p=25A45CE01F96C82E&playnext=1&playnext
        _from=PL&index=16
        Były nawet propozycje by wydłużyć trasę o Katowice (Katowice -
        Ostrawa - Praga) a nawet Praga - Warszawa ale wobec obowiazujących u
        nas przepisów, że polska lokomotywa może ciągnąć skład po polskich
        torach sprawa padła. W 1994 r. pociąg pendolino był testowany na
        polskich starych torach i na krótkim odcinku ustanowił rekord
        szybkości 250 km/h.
        www.parlin.republika.pl/
        I w tym kierunku należy iść, nie w chińskim.
        • Gość: behemot Re: Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzi IP: *.punkt.pl 20.03.10, 01:34
          O tym, że to słuszny kierunek świadczy fakt, że inni nim poszli.
          inforail.pl/text.php?id=17065
          • pamejudd Zupelnie sie zgadzam... 21.03.10, 17:15
            Budowanie superszybkich kolei, podczas gdy na wiekszosci linii pociagi wloka sie zolwim tempem, to przyklad trzecioswiatowego modelu rozwoju. Zapewnienie krotszego przecietnego czasu podrozy poprzez modernizacje zwyklych linii (zamiast kilku superszybkich odcinkow) to najbardziej rozsadne rozwiazanie (wspominalem o tym zreszta, mowiac o "zrownowazonym rozwoju").


            Niestety, nie wszyscy zdaja sie to pojmowac...
    • Gość: Michał Es Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzinę IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.10, 11:08
      Co ma Nowosądecki Newag do Chińskich pociągów?
    • Gość: czytacz Częstochowa - Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 12:56
      czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,7675481,PKP__Stoje_w_srodku_przedzialu_i_zaraz_umre.html
      • pamejudd Wlasnie chcialem wrzucic tego linka... 21.03.10, 17:32
        Ciekawe dlaczego wiekszosc tych ludzi jednak wybiera pociag, skoro tak im w nim zle?


        Mam propozycje: zamiast marudzic ze nasze tanie koleje sa niekomfortowe, placta ludzta niemieckie podatki, szwedzkie oplaty za bilety lub pracujac za chinskie stawki zbudujcie linie dla ekspresu "Piotr Badura"...
    • Gość: PUMA Chińskim pociągiem z Opola do Berlina w godzinę IP: *.pools.arcor-ip.net 21.03.10, 21:21
      W Kłodzku też jest ładny "jamnik - wiatrołap" ...długi na kilkaset metrów :-)

      Co do pociągów...normy budownictwa dla linii kolejowych w zależności od
      prędkości to nie wymysł brukselskich biurokratów ale normy techniczne EN ( ISO
      ) zatwierdzone przez odpowiednie zrzeszenia techniczne. Problemem nie jest los
      człowieka/samochodu w zderzeniu z bolidem na szynach, bo taki los jest
      przewidywalny ale aspekty bezpieczeństwa na torach między różnymi
      użytkownikami ruchu kolejowego oraz efekt zderzenia pociągu z przeszkodą: wraz
      ze wzrostem prędkości prawdopodobieństwo wykolejenia zwiększa się ponad
      proporcjonalnie. Ważny jest także problem przejazdu przez stacje kolejowe: w
      przypadku niezwolnienia pęd pociągu może zassać oczekujących na peronach
      pasażerów na torowisko. Dlatego buduje się ekstra linie (jak CMK) z
      bezkolizycnymi przejazdami dla b.szybkich pociągów.

      Przedwojenne szybkie jednostki, jak "latający hamburger" czy "lux torpeda"
      funkcjonowały tylko dlatego, że miały bezwzględne pierwszeństwo na torach.
      Przejazd takiego składu to był de facto stan wyjątkowy na wszystkich stacjach
      i w planowaniu ruchem.

      Dlatego: remontujmy, równajmy szyny, elektryfikujmy, wymieńmy tabor, wpuśćmy
      inne spółki kolejowe ...ale zapomnijmy o bajkach o super szybkich kolejach. To
      ponad nasze regionalne możliwości. Jak się okaże, że jest wola budowy
      szybkiego połączenia Kraków-Wrocław-Berlin to przecież Opola nie objadą
      łukiem. Skorzystamy na pewno. A na razie to zróbmy niezbędną kindersztubę,
      czyli pozamiatajmy po PKP
Pełna wersja