Co ze stadionem po EURO 2012

22.03.10, 20:39
Co ze stadionem po EURO 2012

www.droginaeuro.pl/news/495/Gra-bez-piłki

Co robić z obiektami po mistrzowskim turnieju, aby nie stały puste?
Przykład może nadejść z Frankfurtu.
Zastanawiali się na tym gospodarze gdańskiego stadionu oraz ich
goście z Niemiec. - Naszym jedynym problemem jest to, że mamy za
mało dni w kalendarzu.
Stadion zamykamy tylko na Boże Narodzenie - twierdził Patrik Meyer,
prezes Stadion Frankfurt Management, spółki zarządzającej stadionem
we Frankfurcie n. Menem.
Goście z Niemiec przedstawiali sposób zarządzania stadionem o
pojemności 52 tys. widzów oraz Lanxess-Arena, halą sportową w
Kolonii na 18 tys. miejsc, a więc obiektów większych niż te
powstające w Gdańsku. W Kolonii np. w sobotę grany jest mecz piłki
ręcznej, w nocy parkiet zamienia się w lodowisko, a w niedzielę
grany jest tam mecz hokejowy. Tylko dla samych gości biznesowych
dostarczanych jest ok. 4 ton jedzenia, a wywieźć po VIP-ach trzeba 4-
5 ton śmieci. W hali w Kolonii odbywają się
także m.in. wielkie imprezy karnawałowe - relacjonuje „Polska.
Dziennik Bałtycki".
Natomiast na stadionie we Frankfurcie złożenie sceny po koncercie
zajmuje kilka godzin. Sztuczną murawę hoduje się na plantacji róż, a
w ciągu czterech lat do budżetu miasta wpłynęło od stadionowej
spółki ok. 7 mln euro. Na stadionie na stałe pracuje ok. 100 osób, a
do organizacji konkretnej imprezy zaangażowanych jest zazwyczaj ok.
2 tys. osób. Władze miasta co trzy miesiące otrzymują raport
finansowy. Najtrudniejszy dla zbudowanego w 2005 roku stadionu był
pierwszy rok, kiedy to obiekt przynosił straty.
Potem wyszedł na prostą.
- Życzylibyśmy sobie, żeby w Gdańsku też był kiedyś taki sam problem
jak we Frankfurcie, że rok ma tylko 365, a nie 400 czy 500 dni. Nie
ukrywam, że budujemy stadion trochę na wyrost, ale musimy myśleć 10-
20 lat do przodu. Jestem pewien, że biznesmeni przekonają się do
organizacji spotkań na stadionie - mówił Paweł Adamowicz, prezydent
Gdańska.
Adam Kalata, wiceprezes spółki BIEG, zwraca uwagę, że Frankfurt jest
stawiany za wzór zarządzania obiektem sportowym (...) Według
szacunków, utrzymanie gdańskiego stadionu ma kosztować 10-12 mln zł
rocznie. Z tego 7 mln zł będzie pochodzić z kontraktu sponsorskiego
z PGE (Polska Grupa Energetyczna).
    • Gość: xa Re: Co ze stadionem po EURO 2012 IP: *.punkt.pl 22.03.10, 22:22
      Polacy sfinansują budowę tych stadionów z podatków, a później z podatków
      będziemy je utrzymywać. Podatnik z Opola, Białegostoku, czy Koziej Wólki nic z
      tego nie będzie mieć. Biedni wspierają bogatych. To się porobiło.
    • pudht Re: Co ze stadionem po EURO 2012 23.03.10, 06:53
      ale polak musi pokazac ze go stac na organizacje czegos tam. a
      pozniej przez lata biede klepie.

      porownanie frankfurtu nad menem do gdanska, to tak jak porownac
      maserati do fiata
      • fernando_hidalgo Re: Co ze stadionem po EURO 2012 23.03.10, 16:23
        Ludzie nie mają pieniędzy na mieszkania, ale co tam... niech się podatnicy
        składają na te stadiony. Nie lepsze byłyby TBSy? Te stadiony powinny obciążać
        wyłącznie budżet miast, na których powstają. Dlaczego ktoś z Opola ma płacić na
        stadion w Gdańsku? Czyn społeczny się skończył. Budowaliśmy Warszawę, teraz
        także inne miasta. A kto nam coś wybuduje?
Pełna wersja