Gość: behemot
IP: *.punkt.pl
30.03.10, 20:03
Za sprawą zewsząd kopanej nomem omen min. Kopacz. Wyszło na to, że
nie kupując szczepionek przeciw grypie, sprzeciwiając się dyrektywom
unijnym, ignorując ogłoszenie pandemii przez WHO, jest teraz w
blasku fleszy chwalona przez tych co wybulili ciężką kasę na
szczepionki, które poszły się walić. I nie jest ważne na ile ta
decyzja była wynikiem braku kasy na szczepionkę, wyjątkowymi
kompetencjami P. minister, zagrywką vabank, czy szczęściem. Jak to
mówią, zwyciezców się nie sądzi, choć chory RPO akurat się sądzi z
ministrem. Zaś WHO nie po raz pierwszy okazała się organizacją mało
wiarygodną, jak w przypadku ogłoszenia urbi et orbi, że
homoseksualizm nie jest chorobą.