mgt-22
03.04.10, 01:38
w czasie Wielko Piątkowej liturgii nasz nowy ordynariusz uczynił coś na co
nawet wielki progresista jego poprzednik abp Nossol się nie odważył. Ba,nawet
papieże tego nie uczynili a nasz nowy ordynariusz już w pierwszym roku swego
urzędowania usunął z liturgii modlitwę za nawrócenie Żydów.
Być może nie wszyscy są wiarołomni ale tym niemniej przecież nie wierzą w
naszego Pana i Boga, Jezusa Chrystusa, a więc powinniśmy się za nich modlić.
Ksiądz biskup w swoim słowie wygłoszonym w piątek dostrzegł groźbę apostazji w
Europie od chrześcijaństwa a winnych tego niebezpieczeństwa dostrzegł w nas
wszystkich kierujących się egoizmem i strachem przed utratą bezpieczeństwa.
Można przypuszczać, że usuwając z liturgii słowa modlitwy trwające w niej od
VII w. po narodzeniu Chrystusa daje nam właśnie przykład swojej wielkiej
odwagi z której to wszyscy powinniśmy brać przykład
A tak na marginesie to gdzieś niedawno czytałem że obecny papież Benedykt XVI
przywrócił do tejże liturgii pierwotny tekst modlitwy za Żydów obowiązujący
jeszcze przed modyfikacją dokonaną przez Jana XXIII. Opuszczono w nim jedynie
słowo "wiarołomnych".
Swoją drogą ciekawe jak się ta apostazja będzie rozwijać w Europie kiedy za
przeciwników będzie miała takich gierojów jak nasz nowy ordynariusz?