Gość: Piotr
IP: *.147.248.183.nat.umts.dynamic.eranet.pl
11.04.10, 22:23
Wczorajszy dzień jest jednym z najgorszych w moim życiu. Zginęło
kilkunastu moich znajomych, trójka przyjaciół i jeden z byłych
szefów... Jednej z tych osób dzień wcześniej życzyłem "sto lat" z
okazji urodzin, ale życzenia niestety się nie spełniły. Nie mam odwagi
zadzwonić do ich żon, mężów czy dzieci aby złożyć wyrazy współczucia.
Bo co mam powiedzieć? Że mi przykro? Słowo przykro, ani żadne inne nie
oddaje tego co czuję... A tym bardziej co czują Oni- rodziny zmarłych.