Cudem uratowany gołębiarz rozumie żałobę

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.10, 07:43
Ludzie bez przesady! Rozumiem powagę żałoby, ale czy to oznacza, że
wszystko ma stanąć w miejscu? Pan Koźlik korzystał w tym czasie np.
z wody? A ktoś musiał pracować, żeby on mógł odkręcić kran a tym
samym nie mógł w spokoju i godnie przezywac żałoby.
    • Gość: sm Re: Cudem uratowany gołębiarz rozumie żałobę IP: 81.219.6.* 23.04.10, 13:15
      tak jak Pan Kozlik powinien postapic ten ktory wzial zaliczke, oj
      tomek 98 czegos nie rozumiesz spytaj tych ktorzy kiedys przezywali
      zalobe nie zycze Ci bys w najblizszym czasie kogos bliskiego stracil
      • Gość: tomek 98 Re: Cudem uratowany gołębiarz rozumie żałobę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.10, 08:44
        drogi "sm" wszystko rozumiem, no może nie rozumiem skąd problem z
        wyjazdem na wycieczkę? widziałem ludzi, którzy przezywali żałobę
        bliskich i były rzeczy, któr robili- pracowali, studiowali, chodzili
        na zakupy
    • Gość: smutne Re: Cudem uratowany gołębiarz rozumie żałobę IP: *.chello.pl 25.04.10, 09:45
      Smutne jest to, że dr Popera i p. Koźlik (obaj zapaleni gołębiarze) wykorzystali
      żałobę dla własnych celów. Dr aby dowalic dyrektorowi za ktorym nie przepada, a
      Kozlik aby zareklamowac sie tekstem w wyborczej. Bardzo przykre jest to co
      Popera mowi za plecami innych nauczycieli podważając ich zasady postepowania. P.
      Kożlik wykorzystując koninkturę, że można sie pokazac robi sobie reklame za
      marne 500 zl. Szkoda, że tak sie stało. Żałobę każdy przeżywa na swój sposób ale
      manipulacja uczuciami jakiej dopuścili się obaj panowie jest wstrętna i
      odrażająca. Nie gra sie uczuciami innych!!!
      • grubyfacio Re: Cudem uratowany gołębiarz rozumie żałobę 25.04.10, 10:48
        Widzę,że pani żbik zmieniła tytuł swojego "artykuliku".Pewnie po
        telefonie "gołębiarza" pana Koźlika.Brawo pani Izo.
Pełna wersja