Gość: tomek98
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.04.10, 07:43
Ludzie bez przesady! Rozumiem powagę żałoby, ale czy to oznacza, że
wszystko ma stanąć w miejscu? Pan Koźlik korzystał w tym czasie np.
z wody? A ktoś musiał pracować, żeby on mógł odkręcić kran a tym
samym nie mógł w spokoju i godnie przezywac żałoby.