Opolanie chcą się bawić

IP: *.chello.pl 26.04.10, 09:08
Opolanie chcą i lubią się bawić, szkoda, że imprezy organizowane są tak rzadko.
    • Gość: Marian Opolanie chcą się bawić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 10:02
      Jeszcze raz o tym wspomnę, bo to super okazja kulturalna. Kika dni
      temu przeczytałem tekst we wrocławskiej GW, że bardzo
      atrakcyjny Festiwal Reżyserii Filmowej, którego trzecia edycja
      odbędzie się w czerwcu w Świdnicy, zastanawia się nad zmianą
      lokalizacji. Powodem jest zbyt duża ilość chętnych uczestników i
      zbyt małe zaplecze świdnickich obiektów kulturalnych. W roku
      ubiegłym, było aż 10 chętnych na jedno miejsce. Wstęp na wszystkie
      imprezy jest bezpłatny, a gwiazdy uczestniczące w festiwalu, to
      osoby z pierwszych stron gazet.. Może nasze władze miejskie, zechcą
      zainteresować się tą bardzo atrakcyjną imprezą? Wystarczy przejrzeć
      ich stronę internetową. Aż dech zapiera! www.festiwalrezyserii.pl
      Marian Dąbrowski
    • Gość: gostek Opolanie chcą się bawić IP: 77.252.18.* 26.04.10, 21:11
      A oto moje przemyślenia w temacie "Dni Opola".
      1. Były osoby, które chciały miastu dać na tej impezie zarbić.
      Należałem do tej grupy. I choć pukałem do różnych drzwi, to one
      ciągle pozostawały zamknięte. A tak niewiele chciałem - bo chciałem
      uzyskać zgodę na sprzedaż podczas koncertów wyrobó
      niekoncesjonowanych, chciałem zapłacić placowe. Nie zapłaciłem, a
      potem widziałem na mieście osoby sprzedające różne artykuły, które
      też zapewne nie opłaciły placowego. One zarobiły a miasto? No
      właśnie - miasto nie chciało.

      2. Imprezy w tym roku rzeczywiście porzyciągnęły sporą
      publiczność, ale czy była tu publiczność z poza Opola i z poza
      opolszczyzny? czy byli tu turyści? Nie wydaje mi się. Turyści
      odwiedzają nasze miasto w okresie wakacji a mówiąc konkretniej - w
      okresie festiwalu. W tym czasie w Opolu goszcżą też gwiazdy, które
      są na wyciągnięcie ręki. Czy to naprawdę tak trudno zgrać dwie
      imprezy które mogłyby wypromować Opole trochę dalej niż nasz
      zaścianek? I zrobić (w następnych latach) połączone Festiwal i Dni
      Miasta. A gwiazdy mogą występować zarówno w Filharmonii, teatrach,
      szkole muzycznej, plenerach, a nawet w Heliosie, podobnie jak to
      było w dalekiej przeszłości? I być może za niewygórowane stawki? W
      tym roku zrobiono pierwszy krok koncertem Hani i Grażyny. Ciekawe co
      na tę sugestię odpowiedziałby "wydział kultury" UM? Czy nie byłaby
      to znakomita promocja miasta a i ilu turystów mogłoby sie zakochać w
      Opolu?

      3. Odsłonięto gwiazdę zespołu "Dżem". Fajnie. Tylko dlaczego
      zespół nie zagrał na plenerze, skoro już do Opola przyjechał. Czyżby
      zabrakło kasy? A może po prostu w "kulturze?" należy zmienić
      urzędników?

      4. Za parę dni odbędzie się w MOK-u (organizator) koncert zespołu
      Blues Power a w teatrze koncert TSA akustycznie (organizator Radio
      Opole). Przecież to się aż prosiło zrobić te koncerty w czasie Dni
      Miasta. Wystarczyło, aby MOK i Radio i Wydz Kultury UM się
      dogadały. Na piechotę dzieli je w lini prostej odległość 50 metrów.
      I o ileż atrakcyjniejsze by były wtedy te Dni.

      5. Za chwilę wakacje. I nastąpi wysyp mniej lub bardziej
      atrakcyjnych imprez. Jedne zorganizują strażacy, inne policja,
      jeszce inne emeryci, itd. Każdy organizator będzie chciał od miasta
      dofinansowanie. Wielu dostanie. A gdyby tak ci wswzyscy
      organizatorzy się skrzyknęli (przy wydatnej pomocy miasta) i zrobili
      swoje imprezy w jednym terminie, na przykład od 15 do 30 czerwca,
      gdzie festiwal byłby kulminacją bądź inauguracją Dni Opola?

      6. I uwaga już chyba ostatnia. Dlaczego najemcom lokali w rynku nie
      pozwala się na otwieranie ogródków w tym czasie?

      Ciekawe czy ktoś z odpowiednich władz to przeczyta? A może na łamach
      da jakąś odpowiedź?
Pełna wersja