Czy mówić o homoseksualizmie w szkole?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 00:24
"polscy uczniowie najmniej wiedzą o homoseksualizmie" - zdanie bardzo ciekawe,
czy wiedzą najmniej spośród wszystkich uczniów krajów unii, a może wiedzą
najmniej spośród krajów postkomunistycznych, a może wiedzą najmniej o
homoseksualizmie a o innych preferencjach seksualnych - tak to nazwijmy -
wiedzą więcej? Redaktorzyno, uściślij swój pogląd, bo pewnie nie są to wyniki
jakichś badań.
    • Gość: michal Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: 81.219.7.* 28.04.10, 08:07
      szkoda, ze nie bylo mnie wczoraj w opolu, bardzo sie ciesze, ze takie dyskusje
      przedzieraja sie do glownego nurtu; te porownania z psami pokazuja, jak bardzo
      potrzebne sa takie wydarzenia jak zywa biblioteka - czekam na wiecej!

      zgadzam sie tez z marzanna, ze niezwykle wazna jest sprawa jezyka, jakim
      posluguja sie niektorzy uczniowie: 'co za gej', 'wez, pedale', 'jaka ciota',
      'ale masz pedalskie buty' itp. bardzo kiepsko, ze nie reaguje sie na to w
      sposob zdecydowany, bo to reprodukuje nie tylko stereotypy, homofobie i
      agresje werbalna ale tez uczy bezmyslnosci - wiekszosc uzywajacych tego typu
      sformulowan, zapewne nie ma zdania w sprawie homoseksualizmu, ale negatywnie
      nacechowane etykietowanie odtwarza na korytarzu, forum NK czy na boisku.
      nauczyciele musza zwrocic na to uwage i nie bagatelizowac 'niegroznego'
      jezyka, bo to za jego pomoca ukladamy sobie swiat, w ktorym zyjemy.
      • Gość: behemot Re: Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.punkt.pl 28.04.10, 09:52
        Pytanie źle postawione. Dla wszystkich, którzy uważają szkołę za
        zródło wiedzy o otaczającym nas świecie i miejsce o doniosłej roli
        wychowawczej, nie ulega kwestii, że należy mówić. Daleko ważniejsze
        jest jednak zagadnienie jak mówić i kiedy mówić, w którym miejscu
        procesu poznawczego i na jakich przedmiotach. Organizatorzy
        spotkania pod tytułem zawartym w pytaniu otrzymają odpowiedź, że
        trzeba mówić, co nie jest jednoznaczne z tym, że trzeba mówić o
        homoseksualizmie tak jak mówią o nim sami homoseksualiści.
    • Gość: Yogi Re: Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.chello.pl 28.04.10, 10:51
      To są wyniki badań polecam zapoznać się z projektem "Schoolmates" gdzie są
      porównane trzy kraję Polska, Austria i Włochy.
      • Gość: normalny Po co propagować homoseksualizm w szkole? IP: *.chello.pl 28.04.10, 13:32
        Czyń dobro, zła unikaj ! Tą prostą drogą idzie polska szkoła i nie ma w tym nic
        nadzwyczajnego. Młodzież wyczuwa naturalnie, gdzie jest prawda a gdzie kłamstwo
        i dobrze wie, że oszołomskie poglądy żałosnego pana Biedronia są wierutnym
        kłamstwem wręcz ciemnogrodem. Tak ciemnogrodem !
        Spotkania z tym panem są wymuszaniem na młodzieży zmiany zdrowych, słusznych
        postaw i poglądów wpojonych im przez najwyższe autorytety, biblię, szkołę i
        rodziców.

        Przeciwko temu, staje śmieszny i zabawny pan Biedroń ze swoim homo kłamstwem.
        Przeciwko któremu - co zrozumiałe - młodzież się buntuje, daje zdrowy odruch i
        wyraz swojej dezaprobacie. Dlatego używa wobec tej mentalnej przemocy i
        zakłamanej propagandy, swojego buntowniczego języka w czym nie ma nic
        dziwnego. Sam bym się oburzył a nawet i zmieniłbym swój łagodny język w obliczu
        takiego ataku antykultury z którym miałbym do czynienia. Biedna ta nasza
        młodzież. Chce być normalna, a tu na siłę wciska się jej i straszy się ją -
        homo-terroryzmem, a'la Biedroń.

        Nie może być w naszym społeczeństwie takich samych praw dla ludzi żyjących w
        prawdzie, normalnie wychowujących i chroniących przed złem i dewiacją swoje
        wnuki i dzieci,
        a przeciwnym temu, zapalczywym dewiantom, propagującym za czyimś przyzwoleniem
        (ciekawe kto za tym stoi ? )wszędzie swój homo-obłęd. Ci ostatni, zaangażowani w
        złej sprawie, tak jak pan B. wymagają raczej naszego współczucia i szybkiego
        wyleczenia niż dawania im zgody i okazji zaistnienia ich dewiacyjnej propagandzie.

    • Gość: won Stop pederastom w szkolach!! IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.10, 12:43
      Zobaczcie jak w przeciągu kilku lat media was
      zmanipulowały:
      1. Używacie słów "gej", "lesbijka" zamiast
      homoseksualista. Słowa te pochodzą ze slangu
      homoseksualistów a stały się jedynymi poprawnymi
      2. Chodzicie na Parady Dumy Gejowskiej zwane w
      Polsce "Paradami Równości". Dzięki medialnej
      promocji jest to największe wydarzenie kulturalne
      roku.
      3. Używacie słowa "homofobia" i wielu z was
      wierzy, że to rzeczywiście choroba. W
      rzeczywistości jest to kolejny termin ze slangu
      homoseksualistów, który nic nie znaczy.
      4. W swoich postach wypowiadacie się "nie mam nic
      do gejów" itp. Boicie się na nich powiedzieć
      cokolwiek złego.
      5. Studenci to jedna z najbardziej zmanipulowanych
      grup. Na studiach obowiązują dwie zasady: "Jestem
      za gejami" oraz "Wszyscy studenci głosują na PO".
      6. Kolejną zmanipulowaną grupą jest młodzież. Dla
      młodzieży zachowania homoseksualne to coś
      normalnego (przecież pokazują to w MTV) a coraz
      więcej młodych dziewczyn "odkrywa", że są
      "lesbijkami". Młodzi naśladują homoseksualistów.
      7. Zobaczcie na nowe ciuchy w sklepach. Sporo z
      nich jeszcze kilka lat temu uznawane byłoby za
      "pedalskie" albo "babskie". Dzisiaj mężczyźni pod
      względem ubioru coraz bardziej upodabniają się do
      kobiet i homoseksualistów.
      8. Używacie słowa "tolerancja", które może
      oznaczać cokolwiek, chociaż mamy polskie słowo
      "wyrozumiałość". Kiedyś, żeby "być tolerancyjnym"
      wystarczyło być obojętnym wobec homoseksualistów.
      Dzisiaj nie tylko trzeba ich popierać, ale często
      również "eksperymentować", czyli praktykować
      stosunki homoseksualne. W środowiskach
      inteligenckich i artystycznych człowiek, który tym
      się brzydzi jest skreślony.
      9. Wierzycie we wszystkie bzdury homoseksualnej
      propagandy. Wszystkie z tych rzeczy można w prosty
      sposób obalić. Homoseksualiści stworzyli sobie
      swój własny świat, który z powodzeniem próbują
      narzucić innym. Wierzycie również, że w mediach
      nie propaguje się homoseksualizmu, tylko rzetelnie
      o nim informuje.
      10. Dajecie się nabrać homoseksualistom wojującym
      na forach internetowych. Przeczytajcie wpisy
      popierające ich a zobaczycie, że wiele z nich ma
      to samo słownictwo i tę samą składnię. Poza tym
      przeszli na nową taktykę, piszą: "związki
      partnerskie tak, adopcje nie". Za kilka lat
      zgodzicie się również na adopcje. Podobnie jak
      było w Czechach. W 2006 uzyskali prawo do związków
      partnerskich i obiecali, że nie będzie już żadnych
      żądań. W 2008 zaczęli walczyć o prawo do adopcji
      dzieci i popiera ich cała inteligencja.


      Mity Homopropagandy :
      krakus24kr 06.02.10, 17:04 Odpowiedz cytując Odpowiedz
      1. `W społeczeństwie jest 10% homoseksualistów'. Ten procent został
      wymyślony, aby podkreślić jak dużą grupą społeczną są
      homoseksualiści. Ostatnio propagandziści zaczynają podawać 6-7%, aby
      ta liczba nie była zbyt okrągła. Niezależne źródła natomiast podają
      jednak ten odsetek na 1-2%, łącznie z biseksualistami. Nigdy i
      nigdzie nie było ich więcej, i nie mogło być, w przeciwnym wypadku w
      strukturach społecznych musiałyby wykształcić się mechanizmy
      uwzględniające potrzeby tak licznej grupy społecznej, oraz nadające
      jej specyficzne funkcje.
      Postępowi homofile nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że
      występowanie pewnego odsetka odmieńców w społeczeństwie nie jest
      żadnym powodem do akceptacji zboczeń. Zawsze i wszędzie występuje
      grupa złodziei, narkomanów, oszustów, pijaków itp. Lecz nie daje to
      podstaw, by akceptować takie zachowania i uznawać za `normalne
      inaczej'.

      2. `Homoseksualizm jest naturalny, bo występuje u zwierząt'. W
      rzeczywistości nigdy takich zachowań u dziko żyjących zwierząt nie
      zaobserwowano. Ponieważ przyczyny zachowań homoseksualnych są ciągle
      niejasne, nie można faktycznie wykluczyć, że i wśród innych gatunków
      ssaków takie odchylenie wystąpi. Jednak mechanizmy behawioralne
      (sztywne wzorce zachowań seksualnych, terytorializm), populacyjne
      (rzadko zdarzają się u zwierząt grupy osobników liczące ich więcej
      niż kilkadziesiąt - a jeśli już, to zawiązują się poza okresem
      godowym; dlatego spotkanie się dwóch aktywnych płciowo osobników
      homoseksualnych jest bardzo mało prawdopodobne) i fizjologiczne
      (aktywność płciowa ograniczona w czasie) praktycznie uniemożliwiają
      wystąpienie w naturze zachowań homoseksualnych u zwierząt.
      Pozostaje jeszcze kwestia błędnej interpretacji obserwowanych
      zachowań, np. pozorowanej kopulacji, wzajemnego dotykania się czy
      wychowywania potomstwa przez grupę osobników jednej płci. Są to
      zachowania czysto społeczne, które propagandziści uznają za
      homoseksualizm, sugerując się pozorami. W rzeczywistości ich sens
      nie ma nic wspólnego z zachowaniami seksualnymi, celem może być np.
      wykazanie dominacji nad drugim osobnikiem, umocnienie więzi
      społecznych czy zapewnienie opieki potomstwu u zwierząt stadnych.
      Nie seks.
      I zwierzęta w niewoli - tu można czasem zaobserwować zachowania
      pozornie homoseksualne, ale są to warunki sztuczne. Rzekomo
      homoseksualne osobniki, kiedy dopuścić je do samic, zachowują się
      już zgodnie z przypisaną im rolą, i przestają się sobą interesować.
      Podobnie jak więźniowie - wśród osadzonych w więzieniach
      homoseksualizm jest nagminny, ale po wyjściu na wolność nie
      przejawiają oni takich skłonności.
      A dla tych, którzy nie chcą wdawać się w dyskusję merytoryczną,
      pozostaje najprostszy argument. Nie jesteśmy zwierzętami, lecz
      ludźmi, i dlatego kierujemy się rozumem, a nie popędami.

      3. `Homoseksualistą człowiek się rodzi, i nie można tego zmienić,
      ani zostać homoseksualistą na życzenie'. Tak naprawdę to nie wiadomo
      tego do końca. U wielu homoseksualistów źródła zaburzeń łatwo
      określić (uwiedzenie w dzieciństwie, nieprawidłowe relacje w
      rodzinie), są też i tacy, którzy mieli udane rodziny i żadnych
      traumatycznych przeżyć. Ale młodociane męskie prostytutki są
      znakomitym przykładem na to, że można z własnej woli przybrać
      orientację homoseksualną. Więźniowie też odbywają stosunki
      homoseksualne z własnej woli. Być może, nie ma jednej określonej
      przyczyny tego zaburzenia i prawda leży gdzieś pośrodku.

      4. `Masowy homoseksualizm u starożytnych Greków i Rzymian'. Po
      pierwsze fizjologia ludzka nie zmieniła się przez 2000 lat na tyle,
      by można było przypuszczać że homoseksualistów miało być wtedy dużo
      więcej niż dziś. Po drugie, żadne źródła historyczne nie
      potwierdzają, by w jakiejkolwiek kulturze homoseksualizm był
      gloryfikowany. Raczej należy przyjąć, że także w starożytności
      homoseksualiści zawsze byli na marginesie, i z reguły byli
      pogardzani, jak dzisiaj. Pośrednie dowody na takie podejście do owej
      kwestii znajdujemy w religiach. Biblia, Talmud i Koran zdecydowanie
      potępiają praktyki homoseksualne. A co do religii greckiej - wśród
      bogów i herosów nie ma ani jednego homoseksualisty, chociaż wprost
      pławią się oni w rozpuście i wszelkich innych zboczeniach. Jak
      wiadomo, zachowania greckich bogów niewiele odbiegały od ówczesnych
      wzorców społecznych. Jedyny mityczny bohater który miał epizod
      homoseksualny - król Lajos - został za ten występek ukarany
      pozbawieniem zdolności do posiadania potomstwa. Wobec tego brak
      homoseksualistów wśród bogów greckich i surowe potraktowanie Lajosa
      trudno pogodzić z tezą o jego szerokiej akceptacji w społeczeństwie.
      Jeśli chodzi o zachowania homoseksualne wśród rzymskich patrycjuszy -
      faktycznie były częstsze niż wśród ogółu społeczeństwa, ale równie
      częste były pozostałe zboczenia (pedofilia, zoofilia, kazirodztwo
      itp.) i wszelkie inne naganne zachowania. Jak się okazało, przyczyną
      był nie tylko hedonizm tej grupy, zblazowanej nadmiernym dobrobytem,
      ale też chroniczne zatrucie metalami ciężkimi, głównie ołowiem
      pochodzącym z ołowianych wodociągów, rtęcią i arsenem, których
      związki wchodziły w skład kosmetyków. Metale te kumulują się w
      organizmie, a objawami zatrucia są między innymi zaburzenia
      psychiczne.
    • Gość: jokular Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 14:38
      Brawo! Panie z Królikaczki-Solarium. Może powoli stanie się ona /księgarnia/
      ciekawym miejscem na takie dyskusje, poruszające rożne problemy życia
      społecznego /nie politycznego/, tematy tabu. Wreszcie należy społeczeństwu
      pokazać, że o wszystkim można ROZMAWIAĆ, nawet spierać się, ale w odpowiedniej
      formie. Ktoś powyżej napisał, co popieram, słowa są bardzo ważne oraz forma
      ich wypowiadania. Mam pomysł kolejnego tematu, ale zaproponuje go osobiście,
      nie na forum.
      • Gość: Strwożony Idzi Nie każdy ksiądz jest pederstą ! IP: *.chello.pl 28.04.10, 15:30
        Nie przesadzajmy !
        Niektórzy są normalni.
    • Gość: gość Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.10, 15:48
      Żenada...Tematyka spotkania powinna poruszać kwestie czy nauczać, a
      nie jak nauczać, jeśli już mowa o homoseksualiźmie.
      Mam nadzieję, że nigdy nie uda się homopropagandzie to co na
      Zachodzie, wmówić społeczeństwu że coś NIENORMALNEGO jest normalne.
      Całe szczęście że znalazły się jeszcze na tym spotkaniu osoby o
      przeciwnych ( NORMALNYCH)pogladach.
      • Gość: Podniecony Wał A co na abp. Juliusz "Amor" P. aus Posen ?!!! IP: *.chello.pl 28.04.10, 17:31
        &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
    • Gość: demokratka Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 18:03
      A które to poglądy są NORMALNE?? Demokracja dlatego jest takim trudnym
      ustrojem, gdyż nie ma siły, osoby, autorytetu itp., która by taką normalność
      ustaliła. Dlatego społeczeństwu, które żyło w ustroju prawie czy całkowicie
      totalitarnym /tu też różne opinie/ trudno zacząć dyskutować. Za duzo ludzi
      uznaje, że tylko jego poglądy to jedyna, słuszna prawda.
      • Gość: NORMALNY Re: Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 19:03
        NORMALNE JEST TYLKO TO CO JEST ZGODNE Z NATURĄ. NIE POZWÓLMY SIĘ
        OMAMIĆ CHORYM LUDZIOM!
        • Gość: Collonna Re: Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.pool.mediaWays.net 28.04.10, 22:37
          Oczywiscie szkola ma obowiazek informowania o tym fenomenie, poniewaz
          od tego jest.Jest ale pewna roznica miedzy homoseksualizmem a chorobliwymi
          zboczeniami jak nekrofilia czy zoofilia. Tak samo
          pedofilia (tak pospolita u kleru) to tez inna bajka.
          W histori naszych struktur spolecznych wiele rzeczy bylo kiedys karane, nawet
          smiercia- a teraz jest to calkiem normalne.
          Homoseksualizm nalezy wlasnie do tej kategori. Wielu ludzi o tej
          orientacji to byli wybitni tworcy kultury i naukowcy-ich wklad
          do naszej cywilizacji trudno przecenic.
          Mozna dyskutowac o przyznawaniu zwiazkom homoseksualnym praw jakie maja
          heteroseksualne. Osobiscie jestem przeciw, jest to marginalne
          zjawisko a narobi sie tylko mase problemow. Oni sa na tyle inteligentni by sobie
          te problemy rozwiazac w inny sposob.

          • Gość: nor Szerzenie dewiacji w szkole ? Po co to komu ? IP: *.chello.pl 29.04.10, 08:32
            Colona, chłopie
            twoje poglądy są
            jak ty - ŻAŁOSNE !
      • Gość: nor Re: Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.chello.pl 29.04.10, 08:42
        Demokratka pyta: A które to poglądy są NORMALNE??

        Niedouczona dziecino, trzeba było się w szkole pilnie uczyć,
        nie miała byś dzisiaj z tym problemów.
        Relatywizowanie wartości prowadzi zawsze do absurdu
        i na manowce.
    • medyczne Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? 29.04.10, 08:10
      Oczywiście, że należy mówić, ale prawdę. Artykuł jak i pewnie całe
      spotkanie jest bardzo tendencyjny. Bezmyślnie powtarzane są
      oszczerstwa wobec dr Camerona, który nie został wykluczony z APA,
      tylko sam odszedł. A jeśli jego badania są nierzetelne, to dlaczego
      pozwala mu się nadal je publikować i rozgłaszać po całym świecie.
      Przecież powinien siedzieć...

      homowiadomo.blox.pl
      • Gość: gość Re: Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.lanet.net.pl 27.05.10, 20:20
        Wcale nie odszedł, wyrzucili go. "Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne wszczęło dochodzenie w związku z licznymi skargami psychologów na merytoryczną poprawność badań Camerona. W międzyczasie Cameron złożył rezygnację z członkostwa w Towarzystwie, jednak nie została ona rozpatrzona ze względu na toczące się dochodzenie. Zakończyło się ono w grudniu 1983 roku wyrzuceniem Camerona z szeregów APA z powodu pogwałcenia kodeksu etycznego"
        Oczywiście, że jego "badania" to jakaś bzdura. np. "Z innego badania wynikło, że rodzice homoseksualni częściej biją, popełniają przestępstwa i kłamią. Badanie polegało na porównaniu 6 spraw sądowych dotyczących praw rodzicielskich w Wielkiej Brytanii"
        Poza tym Cameron prawdopodobnie sam jest gejem: "Cameron uważa także, że seks homoseksualny jest przyjemniejszy i ciekawszy niż heteroseksualny"
    • Gość: głos w dyskusji Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: 81.210.92.* 29.04.10, 09:32
      Tzw kwestia homoseksualistów jest fenomenem społecznym i od tego nie
      uciekniemy. W Niemczech na ulicy, w biały dzień, w miejscu
      publicznym spotkać można dwóch panów całujących się i inni chcą czy
      nie chcą patrzą na to.

      Pewnie wina jest po obu stronach - bo społeczeństwo gejom dokucza.
      Ileś osób nie umie w gejach dostrzec człowieka. W dyskusji sięgają
      po argumenty przyrównujące gejów do zwierząt - i to jest takie
      prymitywne. Na jednym poziomie stawiają homoseksualizm i pedofilię.
      Osoba wypowiadająca prymitywne osądy powinna wziąć pod uwagę, że nie
      może wykluczyć sytaucji, gdy jej mąż czy jej dziecko kiedyś powie,
      że jest homoseksulistą.

      Z drugiej strony homoseksualiści potrafią prowokować swoimi
      paradami.

      Co robić? Człowieka trzeba szanować niezależnie jaki on by nie był.
      I tworzyć takie rodziny by dziecko nie musiało w okresie dorastania
      doświdczać tendencji homoseksulanych. Czy rozwiedziona żona, która
      skutecznie blokuje dziecku kontakt z ojcem, bo ma żal do męża,
      nie "produkuje" potencjalnego geja? Czasami tak, choć na pewno nie
      zawsze. Bo badania naukowe pokazują, że czasami dzieci - bliźniaki
      tak samo są wychowywane i jedno jest gejem, a drugie nie.

      I tak by można wiele jeszcze mówić o tej kwestii.

      • Gość: Collonna Re: Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.pool.mediaWays.net 29.04.10, 12:01
        Jedno jest ale pewne-nigdy nie wolno juz robic tego polowania na czarownice. I
        to stanowisko szkola powinna reprezentowac.
        Osobiscie jest mi milszy gej , ktory sie nie kamufluje jak facet
        co stawia mi w knajpie wodke i klepie mnie coraz wyzej za kolanem.
        Hitlerowskie obozy koncentracyjne powinne byc dla nas nauczka- do
        czego prowadza takie rozne teorie.
    • Gość: gość Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.10, 16:34
      Jak świat światem zawsze były są i będą związki, powiedzmy nietypowe z punktu
      widzenia hetero seksualnych ,bo taki świat zafundował nam stwórca.Ja osobiście
      nie mam nic przeciw takim zawiązką ponieważ sprawa min. popędu seksualnego to
      sprawa osobista każdego człowieka za wyjątkiem adopcji dziecka i nazywaniem
      takiej pary małżeństwem.Nauka w szkole o poszanowaniu takiej mniejszości jest
      bez sensu skoro z reguły młody człowiek już z domu wynosi obrażliwe słowa pod
      adresem takich osób a resztę uzupełnia środowisku.Najzabawniejsze w tym
      wszystkim jest to ,że spory odsetek par hetero seksualnych wyczynia takie
      rzeczy w sypialni ,że gejom nie przyszło by to to głowy a co dopiero zwierzętą.
      • Gość: Tomek Re: Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.adsl.alicedsl.de 30.05.10, 12:09
        Argument troch w stylu: "a w USA bija murzynow", dewiacje zdarzaja
        sie w kazdym zbiorowisku. Dla rzeczowego informowania moje
        zdecydowane tak, dla nachalnej propagandy - obojetnie jakiegi koloru
        nie.
        • Gość: Gość Re: Czy mówić o homoseksualizmie w szkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 12:54
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Argument troch w stylu: "a w USA bija murzynow", dewiacje zdarzaja
          > sie w kazdym zbiorowisku. Dla rzeczowego informowania moje
          > zdecydowane tak, dla nachalnej propagandy - obojetnie jakiegi koloru
          > nie.

          Czy Ty człowieku kogoś lub czegoś się boisz?
Pełna wersja