Bachmann o traumie podróży pociągami PKP

    • fernando_hidalgo Bachmann o traumie podróży pociągami PKP 03.05.10, 21:38
      ZASTANAWIAM SIĘ CO JEST GORSZE. Czytanie kolejnego słabego felietonu w
      wyborczej, czy jazda pociągiem na polskiej kolei.
    • Gość: prztyk Deutsche Bahn przewozil ludzi w nielepszych IP: *.zoominternet.net 03.05.10, 21:49
      warunkach kiedy u nas Niemcy zarzadzali koleja. Niektorych wozili w
      bydlecych wagonach, bez ogrzewania, klimatyzacji, toalety, dostepu
      do wody i zywnosci. Koncowa stacja byl oboz koncentracyjny.

      I jakos Niemcy sie temu nie dziwia.

      Swoja droga, gdyby nas tutaj nie nawiedzili w 1939 koleje polskie
      bylyby dzis o niebo, niebo lepsze.
    • Gość: alesz Bachmann o traumie podróży pociągami PKP IP: 89.241.214.* 03.05.10, 21:57
      i ma Pan Bachmann absolutna racje!! cale szczescie ze polska kolej zaczeto
      prywatyzowac bo w niektorych regionach widac tego pozytywne skutki. Natomiast
      niedobitki PKP jedyne co zdolaly udoskonalic przez dziesiatki lat to
      niespadajaca podczas jazdy z powrotem na sedes klapa podczas oddawania moczu...
    • Gość: olof Bachmann o traumie podróży pociągami PKP IP: *.spray.net.pl 03.05.10, 22:01
      to jest SKANDAL!!! Jak Polska ma być nowoczesnym krajem z takimi
      kolejami?! Bez swobodnego przepływu ludzi to nie do zrealizowania.
      Szkoda, że rząd nic nawet nie wspomina o kolejach. Dwie najbardziej
      INTERESUJĄCE RZECZY z punktu widzenia zwykłego obywatela to:
      komunikacja i bezpieczeństwo. A nie: zmiana konstytucji, IPN,
      prawybory, stadiony na EURO!!!
      • Gość: tymoteusz Re: Bachmann o traumie podróży pociągami PKP IP: *.serv-net.pl 03.05.10, 22:11
        Polecam lekturę: tiny.pl/hq9vl
        • Gość: beno a ja dostalem traumy w miemczech ...przy kasie! IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.10, 22:42
          jak mi mila pani za przejazd z -Deutsche Bahn- na trasie 395 km
          policzyla jedyne... 129 euro( 500 pln) w drugiej klasie (w pierszej-
          kosztowaloby jeszcze raz tyle czyli 1.000 pln w jedna strone!).Fakt
          kolej w polsce duzo remontuje,jest jaka jest-ale nie wiem ile
          osob,jakby mialo na dworcu kolejowym do wyboru -pociag PKP z biletem
          80 pln i czasem przejazdu 7h i pociag Deutsche Bahn z biletem za 500
          pln i czasem przejazdu 5h(chociaz przez te remonty torow czasy
          przejazdu akurat by sie nie roznily).Narzekac trzeba ,ale
          obiektywnym pod wieloma wzgledami trzeba czasami tez byc.-tylko
          prosze niech nikt mi tu nie wyjezdza z tekstem -a bo na zachodzie
          sie krocie zarabia...
          • sirseb Re: a ja dostalem traumy w miemczech ...przy kasi 03.05.10, 22:51
            ales beno argumentami pojechal buhahahahahaha
            wez chlopie nie rozsmieszaj z przeliczeniami zlotowek na euro :D
            pzdr
          • Gość: thom Re: a ja dostalem traumy w miemczech ...przy kasi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.05.10, 22:59
            Bilety DB kupowane w ostatniej chwili sa drogie to fakt... Ale jesli
            kupisz je w wyprzedzeniem to placisz znacznie mniej. Jest jeszcze
            Bahn Card - jesli je wykupisz to masz 25 lub 50% znizki na kazdy bilet
            (niepromocyjny). W Polsce promocje/karty znizkowe w IC praktycznie nie
            istnieja.
    • flugzeugwerke Bachmann o traumie podróży pociągami PKP 03.05.10, 22:21
      Trzy lata temu, stojąc w absurdalnej kolejce do okienka po bilet na pośpiech
      na Dworcu Centralnym, powiedziałem na głos - Ja p...ole, więcej nie stoję, dość!
      Kupiłem wtedy auto -szybkiego średniaka z dużym bagażnikiem i przestałem się
      interesować PKP, jego rozwojem i problemami. Stres związany z permanentnym
      złodziejstwem jakie stosuje wobec kierowców państwo, związany z mordercami na
      trasie, i niekompetentnymi serwisami, jest niewspółmiernie mały w porównaniu
      do wrażeń z "podróży" PKP. Nie zna życia ten co nie jeździł nocą z Rzeszowa
      do Włocławka, przez Kraków(3h przesiadka), Katowice, Inowrocław, Toruń(
      kloszardzi o 6. nad ranem) - 11h gehenny w nieogrzewanych wagonach z
      piszczącymi świetlówkami i patrolami złodziei w Łodzi. PKP - zbombardować i
      zaorać, sprowadzić państwo do poziomu administrowania torami - resztę
      wyreguluje niewidzialna ręka rynku. Wtedy nagle się okaże, że wrócą pociągi na
      połączenia między najmniejszymi wioskami, i że są opłacalne.
    • Gość: oxx ale jaka to przygoda! IP: 94.78.156.* 03.05.10, 22:31
      W nudnych Niemczech takich nie znajdzie! Mysle, ze PKP powinny wlasnie w ten
      sposob promowac sie za granica. Podroz z PKP nigdy nie jest nudna. Gonitwy,
      bijatyki, dreszczyk emocji... W samochodzie tego nie zaznacie.
    • s_f_ogorek PKP i dworce rodem z 3go swiata.. 03.05.10, 22:31
      o te zdechłe szczury beda sie potykac goscie na Euro 2012,... a gdy juz
      wydostana sie z tunelu przywita ich typowo dworcowy zapach sikow...

      oto Polska wlasnie
    • Gość: Radek z Katowic a w przypadku wnuków nazistów niestosowne IP: *.chello.pl 03.05.10, 22:36
      Gdybyśmy kradli na wojnie tak jak wy, z pewnością stać nas by było na coś lepszego i szybszego. Śmianie się z biedoty jest mało wyrafinowane, a w przypadku wnuków nazistów niestosowne.
      • Gość: były Lecz się, mondziole. IP: *.xdsl.centertel.pl 03.05.10, 23:26
    • Gość: ajwaj trauma podrozy kilejami niemieckimi IP: *.croy.cable.virginmedia.com 03.05.10, 22:45
      2 tygodnie z dowolnego zakata europy do ... oswiecimia. i tylko w jedna strone!
    • Gość: jasio PKP IP: *.chello.pl 03.05.10, 22:52
      Panie Bachmann
      Może i pana koleje są lepsze ale PKP są kolejami naszymi i mnie wystarczają. Z
      niemieckich nie zamierzam korzystać. Pańska propaganda mnie nie wzrusza.
    • ulanzalasem Bachmann o traumie podróży pociągami PKP 03.05.10, 22:52
      Klaus Bachmann - zawsze można wrócić do siebie, prawda? Polska być dziki kraj
      xD Narzekać, każdy może, ale za opis rozkładu polskich kolei żadna
      dziennikarzyna nie chce się wziąć bo pewnie naczelni nie pozwalają w obawie
      przed politykami...Nic się samo nie dzieje, kolej nie powstała wczoraj, tak
      samo jak nie zeszłego tygodnia pociągu jeżdżą po Polsce. Co poszczególne ekipy
      robiły z koleją przez ostatnie 21 lat :>
    • Gość: m Bachmann o traumie podróży pociągami PKP IP: *.pl 03.05.10, 23:24
      promocja w PKP:

      "jedziesz dwa razy dłużej za tą samą cenę"
    • Gość: Magda Majorca Bachmann o traumie podróży pociągami PKP IP: *.39.9.2.static.user.ono.com 03.05.10, 23:25
      Ja nie zapomne swojej podrozy pociagiem z Berlina do Warszawy w grudniu 2005r.Do tej pory nie ryzykuje powtorki.Mialam samolot z hiszpani do Berlina a tam chcialam przesiasc sie w pociag do warszawy(pociag sypialny tylko z rezerwacja). Okazalo sie, ze nie moge kupic biletu przez telefon lub internet. Jest taka mozliwosc, ale trzeba to zrobic z terenu Niemiec.W warszawie tez sie nie dalo, bo bylam w Hiszpani.Bylam w kasie biletowej 3godz przed odjazdem pociagu, ale kuszetki przestaja sprzedawac 4 godz przed odjazdem pociagu. Muszialam kupic u kondukora(oczywiscie nerwowka czy dostane) Pociag byl mieszany czasc do Warszawy czesc na wschod(nie pomietam czy ukraina). Brak informacji w ktorych sektorach, ktore wagony. Pasazerowie biegali po peronie aby znalezc swoj wagon. Okazalo sie, ze na czesc wschodnia sprzedano wiecej biletow niz miejsc. nawet wagony konduktorskie byl wysprzedzny. Duzo osob z takimi samymi miejscowkami.
      W koncu, po wielu awanturach i nerwowce ruszylismy z 30 min opoznieniem, aby zatrzymac sie na nastepnej stacji. tam jeszcze wiecej osob chcialo sie dosiasc. W koncu konduktorzy odmowili pracy( nie mieli przedzialu). Po 5 godz postoju dolaczyli dodatkowy wagon i sytuacja zostala opanowana.
      Przyjechalismy z paro godzinnym opoznieniem. Szczesliwie nie musialam szykac polaczenia z Warszawy.
      Juz nigdy nie zdecydowalam sie na polaczenie przez niemcy, mimo duzych roznic w cenie.
      Pozdrawiam
    • Gość: Vlad.H. Wiec Herr Bauman cos o DB IP: *.cable.quicknet.nl 03.05.10, 23:29
      Ano zdarzylo mi sie podruzowac DB, Schiphol-Berlin, grudzien, sklad
      miedzynarodowy bylo nie bylo - w dwoch wagonach brak pradu (kompletne
      zaciemnienie, brak ogrzewania) niemiecki konduktor mowi ze jak sie komus nie
      podoba to sie moze przesiasc... pierwsza stacja za granica wsiada grupa pijanych
      niemcow, rozochoceni, smierdza szczynami, dwoch widac mialo klopot z oddaniem
      moczu bez oblania sobie spodni - uff, ulga, wysiadaja w Hanowerze - cieszy mnie
      to bo mozna swobodniej oddychac i nie slyszec pijackiego wrzasku, mam zgryz bo
      wg oznaczen trasa pociagu to wlasnie Schiphol-Hanower - ulga kiedy dowiaduje sie
      ze tak naprawde pociag jedzie dalej i nie mam sie co zrywac. Ogolnie, pociag byl
      spozniony 10 minut na Spandau (da sie wytrzymac - w koncu zrobilismy prawie
      700km) - nie jest tak super w DB.
      • Gość: gość Re: Wiec Herr Bauman cos o DB IP: *.pools.arcor-ip.net 04.05.10, 00:04
        Panie Bachmann, po co pan takie owijanie w bawełne uskutecznia.
        Walnij pan kawa na ława: zlikwidujcie polaki PKP, wpuście tutaj
        Deutsche Bundesbahn, a będziecie jeździć jak Pany u nas w Reichu.

        A nas zróbta kasjerami.

        Baron Srul Radziwiłł
    • Gość: Janusz Sawczuk Re: do bani jest być upierdliwym bachmannem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 03:40
      Czytam wszystkie wspisy i... wionie smutkiem: zal do PKP miesza sie
      z zalem do Profesora, ktoremu malo ze dostal etat na polskim
      uniwersytecie, najwyraźniej rozladowuje swoje niemieckie przywary na
      lamach Gazety. Prowokacja miesza sie wyzszością, a naiwnosc z
      bezczelnoscią. Ktoś slusznie zauważył: Niemcom w Polsce wolno mniej
      (krytykować)! Nie jest wykluczone, ze ta mędrkowata bezczelność
      bedzie wzrastać jak beda... dysponowac kurkiem do gazu z Nord
      Streamu
      • Gość: behemot Internauta Sawczuk na Górze św. Anny IP: *.punkt.pl 04.05.10, 06:53
        Niemcom w Polsce wolno mniej (nic). Wyższość,prowokacja,bezczelność -
        brakuje tylko pruskiej buty. Nord Stream czyli unter wasser gazrura
        na dnie Ost See urasta do rangi korytarza eksterytorialnego do Prus
        Wschodnich. Pamięć to dobra rzecz ale budzenie jej z powodu impresji
        Niemca z podróży polskim kolejami (dodam z impresji zgodnej z
        odczuciami polskich podróżników) zalatuje ONR albo MW. No ale nam
        można bo my jesteśmy u siebie, we własnym domu. Niemiec, nawet
        asymilowany,uniwersytecki, nie może - jak już to wyrażać zachwyt,
        aprobatę dla piękna naszego kraju. Zastanawiam się kiedy minie w
        Polsce okres karencji dla Niemców w wyrażaniu opinii na temat życia
        społecznego czy politycznego? No a gdyby tak (poprawnie politycznie)
        Izraelczyk opisał podróżowanie taksówką po stolicy, czy Królewskim
        Mieście Krakowie?
        • Gość: Janusz Sawczuk Re: Internauta behemot lubi przekręcać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 12:34
          Otóż to, Niemiec z racji praw goscia powinien zachowywać umiar (
          zresztą nie tylko Niemiec, każdy bedący gosciem) w krytykowaniu
          polskich spraw. Bedąc w Niemczech nie wpadłbym na pomysł, by jedząc
          tamtejszy chleb pozwalac sobie regularnie na prychania i
          nieprzerwane krytyczne tyrady. Zawsze w takim wypadku jest prosta
          rada. Stary, skoro ci sie az tak tu nie podoba, tak ci tu źle i
          niewygodnie, to ... spadaj, masz dokąd ! Takie myśli nie
          przychodziłyby mi do głowy nawet wtedy gdybym "łonacył" (tu posłużę
          sie naszym regionalnym słówkiem, które pełni rolę wytrycha
          językowego i objaśnia dosłownie wszystko) niemiecką żonę !
          A tak na marginesie: jeszcze sie nie zdarzyło, by pan Bachmann jako
          humanista zdobył się na wysiłek umysłowy i zaczął wyjaśniać nam
          niewyjaśnione do dziś niemieckie zawiłości historyczne, niemieckie
          podejścia i czyny, z których znaczna część narodów europejskich nie
          otrząsnęła się do dziś. Z wyżyn swej niemieckiej wyższości p.
          Bachmann udaje głupka i nałożywszy swą pruską mini pikelchałbę plus
          poslką szarfkę rżnie pajaca jakkby chciał powiedzieć: mnie folno
          fszystko, ja fam fszystko fytłumaczę dokumentarnie Polaczki
          i "uczyniem jasnym" ( klar mache ) czym sie różni polski szczur i
          dlaczego polski szczur na bahnhofie w Breslau jest o wiele mniej
          sympatyczny od takiego samego niemieckiego szczura na bahhofie w
          Koeln czy Hamburgu. I dlaczego polskie spóźnienia pociągów są be i
          takie nienowoczesne i w o góle nieeuropejskie w porównaniu z takimi
          samymi opóźnieniami etc. o czym piszą spostrzegawczy internauci.

          Krótko mówiąc p. Bachmann wiecznie się mądrzy i czepia... A idź ty w
          cholere ze swoim pouczaniem...
          Mimo, że sypia z Polką p. Bachmann ani o milimetr nie stał się przez
          to bardziej wyczulony i delikatny w polskiej materii...
          • Gość: spostrzegawczy Re: Internauta behemot lubi przekręcać IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.10, 14:25
            Gość portalu: Janusz Sawczuk napisał(a):

            > Mimo, że sypia z Polką p. Bachmann ani o milimetr nie stał się przez
            > to bardziej wyczulony i delikatny w polskiej materii...

            Niezly pomysl z tym "sypianiem".

            Ten pomysl wyczulania obcokrajowcow na polskie sprawy
            nalezy przedstawic w Bruxeli.

            Chcesz sie wczulic w polska materie to "sypiaj, czy lonacz",
            sie z Polka, kiedy tylko bedziesz mial okazje lub potrzebe.
            Powstana nowe miejsca pracy z odpowiednim zapleczem w kraju i za granica.
            Goscie zagraniczni dostana broszurke i karnet gratis, upowzniajacy do poznawania polskiej sensybilizacji.
            Przed kazdym posiedzeniem,rozwiazywaniem jakichs polskich problemow, konieczne bedzie delikatne poznanie kontrahentki i jej sekretarki.




            • Gość: subtelny waldi Re: z cyklu: gry-zabawy ludu polskiego na Sląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 17:06
              nie "lonacz" tylko "łonacz" ! widać ześ europejczyk !
              • Gość: spostrzegawczy Re: z cyklu: gry-zabawy ludu polskiego na Sląsku IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.10, 21:14
                Gość portalu: subtelny waldi napisał(a):
                > nie "lonacz" tylko "łonacz" ! widać ześ europejczyk !

                waldi psinco prouwda,
                po naszymu to sie zwiy "uonacy".
                alsou:
                jou uonaca, ti uonacysz, uon uonacy
                my uonacymy, wy uonacycie, uoni uonacom

                Momy mai, to bier sie za uonacyniy.

                A co zejs ty myjslou, ze zech je australijcyk, abo co !
            • Gość: jednym slowem Re: Internauta behemot lubi przekręcać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 17:16
              To ze Polki jak rzadko które Europejki potrafią wpływać na
              charakter mężów wiadomo nie od dziś. Fakt, Wanda nie chciała Niemca,
              a potem to się trochę zmieniało w dziejach, teraz Niemcy z racji
              łagodności dziewczyn znad Wisły wprost za Wandami szaleją..
              Nawet znalazło to odzwierciedlenie w piosence: najwięcej vitaminy
              mają... etc.
              Inna sprawa, teoretycznie jest możliwe, że p. Bachmann wziął sobie
              jakąś polską Brunhildę wzgl. Horpynę z racji ukraińskich ciągot (ma
              chłop po prostu tak a nie inaczej), lub jakąś inna zołzę i tak go
              permanentie nakręca:)
      • Gość: do bani Re: do bani jest być upierdliwym bachmannem IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.10, 08:08
        Gość portalu: Janusz Sawczuk napisał:
        >z zalem do Profesora, ktoremu malo ze dostal etat na polskim
        >uniwersytecie

        .
        _dostal etat_, trzeba podkreslic, na polskim universytecie, ktory to przeciez sie Polakowi nalezy
        i smie jako Niemiec cos krytykowac w kraju w ktorym zyje i tez placi podatki.

        To po prostu polska mentalnosc.

        > ze ta mędrkowata bezczelność bedzie wzrastać jak beda... dysponowac kurkiem do gazu z Nord Streamu

        Polska zostala zaproszona do wspolpracy i odrzucila ta propozycje.
        To polscy "patrioci" siali zamet i machali szabelka pod nosem zarowno Niemcow jak i Rosjan.
        To Polak chcial krecic "kurkiem" i dyktowac warunki.
        "siedz cicho Niemcu i plac, bo zakrece kurek".Taka byla wizja i cel, a tu nici z tego
      • Gość: Śląskie Niebo Re: do bani jest być upierdliwym bachmannem IP: *.146.10.242.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.05.10, 20:35
        Ze smutkiem (jako była studentka p. Profesora) czytam, że
        Bachmannowi wolno mniej, bo Niemiec, bo druga wojna itp itd. Panie
        Profesorze, czy zgadza się Pan z argumentami, że nie ma Pan prawa
        wypowiadać się, bo reprezentuje Pan opcję polityczną korzeniami
        sięgającą innego totalitarnego reżimu czyli komunizmu?

        Dokładnie taką argumentację w odniesieniu do Niemców Pan stosuje.
        Poza tym, gdyby sypianie z Polkami miało łagodzić obyczaje,
        uwrażliwiać czy co tam jeszcze potrzeba to lekarze zapisywali by to
        na recepty. Nie mówiąc o tym, że mielibyśmy w Polsce do czynienia z
        milionami wrażliwych mężczyzn. A z tym to niestety - bywa różnie,
        czyli jak wszędzie ;)
        Pozdrawiam

        Śląskie Niebo
        www.opolskie.bloog.pl
        • Gość: Janusz Sawczuk Re: do bani jest być upierdliwym bachmannem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 22:00
          Droga studentko,
          nie tyle wolno mniej generalnie, ile wolno mniej krytykować.
          Generalnie wolno wszystko ! Ale ta subtelna różnica to kwestia
          delikatnosci, kultury osobistej i wyczulenia na niuanse. Jesli tego
          w czasie naszych rozmów, wspolnie spedzonego czasu nie uchwyciłaś,
          to przyznaję sie do porażki dydaktycznej, widocznie zawiódł mój
          zmysł dobierania metod do osobowosci sluchacza...
          Brak argumentów skłonił cię studentko do sięgnięcia po gruby kij, co
          tylko dowodzi ze slaskie niebo to nie sielanka, tam też walą z
          grubej rury... Ale po sprawiedliwosci: bylem ! reprezentowałem !
          ale przmyslalem i nie jestem. Ja mam to już za sobą i mogę tylko
          spokojnie westchnąć, ze innym nadal nie mineło. Czy ja mam prawo?
          Mam, ten pan też ma. Nie chodzi o prawo, chodzi o, powtórzę się,
          wrażliwość i wyzbycie sie postawy pyszałka.
          A druga wojna to moja droga nie "itp. itd" to koszmar, który dla
          wielu, bardzo wielu nadal koszmar, już nie mówię o polskich
          straconych dekadach rozwoju...
          Moim studentom zawsze mowilem, moze pamietasz, ze Polska jest
          beneficjentem czasów pokoju od 6 lat, gdy siegnela po zasilanie ze
          źródeł europejskiego rozwoju. Ciarki po plecach chodzą, gdy sie
          pomyśli, że tak jak naród sprawców pogliśmy być twórcami integracji
          i beneficjentami od 1957 - a to oznacza, że dziś bylibyśmy bardzo do
          przodu.
          Może nasze pociagi mniej by sie spóźniały, a szczury bardziej
          europejskie i wypasione cieszyly by oko niemieckiego przechodnia w
          Breslau.
          Jeśli masz problemy z wrażliwością twoich mężczyzn sięgnij wgłąb
          siebie - zapytaj co robisz nie tak, może jesteś do swojego
          chłopa "zbyt niemiecka" i woli przajać innej.
          Pozdrawiam, o niebiańska..
          • Gość: behemot Moralność Kalego, Sawczuka i zapewne wielu innych IP: *.punkt.pl 05.05.10, 10:54
            Dokonania inteligencji pomarcowej albo lepiej socjalistycznej,
            osadzonej w punktach za pochodzenie a nie choćby w nawiązaniu do
            tradycji inteligencji międzywojennej przetrzebionej w Katyniu,
            Powstaniu i PRL długo jeszcze będą się nam odbijać czkawką po jej
            strzelistych przemyśleniach. Gość choć świnia swoje prawa ma - jak
            mawia mój nieoceniony Wacław - i w tym pojemnym dość porzekadle jest
            sporo racji. Z nieukrywaną satysfakcją obserwowałem jak nasi rodacy
            w Hurgadzie stanowczo domagali się od egipskich kelnerów szybszej
            obsługi w podawaniu zimnej whisky i nie olewaniu ich na rzecz braci
            Rosjan. Z niemniejszą satysfakcją na łamach londyńskiego Dziennika
            Polskiego rozczytywałem się w tekstach pełnych krytyki w stosunku do
            angoli pisanych przez "gości" z dłuższym lub krótszym stażem. Stany,
            Irlandia, Francja..wszędzie tam gdzie osiedlili się Polacy legalnie
            lub na czarno, słychać ich głos w sprawach ważnych i błahych, mniej
            lub bardziej sensowny. Nikt im nie odbiera,zakazuje głosu, co
            najwyżej polemizuje, często w niewybredny sposób. Wchodząc do Unii
            otworzyliśmy nasz dom dla przybyszów z różnych części Europy i
            świata, dając im prawo do konsumpcji naszych fruktów i kobiet. A
            niech se ta bedom. No ale jak przybysz sądząc naiwnie, że będąc już
            tu, może zabrać głos na temat tego, co go uwiera, no to zaczynają
            dymić rubaszne czerepy. A co mi tu bedzie sie jakiś Rusek, Nimiec
            czy Czech mądrzył i pouczał i na łojcyznę nastawoł. Nie podobo sie,
            to won do siebie. To takie swojskie przenoszenie obyczajów o
            zachowaniu się przy stole na życie społeczne, swojskie by nie
            powiedzieć prostackie. Bo nie o to, co mówi tu chodzi ale kto mówi.
            Co ciekawe, im przybysz z dalszego kraju od Polski tym na większą
            tolerancję i pobłażliwość może liczyć. Najgorzej mają sąsiedzi - z
            nich Niemcy przeejeebane. Nawet gdy mówią to z czym zgadza się
            większość Polaków. Kolnet Sawczuk w myśl powyższych zasad
            gościnności przy stole próbuje ustalić granice krytyki dla Niemca.
            Pisze:bylem ! reprezentowałem !
            > ale przmyslalem i nie jestem. Ja mam to już za sobą i mogę tylko
            > spokojnie westchnąć, ze innym nadal nie mineło.
            Bachmann zaś nie był, nie reprezentował,(bo za młody) nie wiadomo
            czy przemyślał, ale jest Niemcem pyszałkowatym i bez wrażliwości,
            której nawet nie wyniósł ze związku z Polką (no to jest podłe, a
            może by tak głowę jej ogolić za brak cech Wandy). No i ta
            Cedynia,Grunwald,rozbiory,wojna, dlatego mu nie wolno skrytykować
            żelaznych polskich koleji.
            • Gość: Janusz Sawczuk Hurgada, frukta, kobiety, Wacław i ...świnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 11:43
              Czyli wszystko w jednym, jak to u behemota. Plus Katyń, Powstanie i
              PRL.Kolego sieciowy nie nadymaj sie tak, bo pękniesz !
              Nie buduj ideologii, mówimy o kulturze osobistej gosci zza Odry po
              doświadczeniach historycznych i nic wiecej.. Nie porównuj Polonusów
              w USA do Niemców w Polsce - to dwa światy odmiennych doświadczeń
              historycznych.
              Nie pompuj temtu bo ci....żyłka jak balon pęknie...
              Bardzo by mi pomogło gdyby p. Bachmann zaczął od...rodzinnej
              lustracji: co i gdzie robił jego dziadek, ujek, onkel od strony
              grossmutter itd itp. Jak ojciec dal sobie radę z poczuciem winy,
              jeśli takową odczuwał, a jak syn ustosunkowuje się do calego
              kompleksu spraw historycznych, które bolą Polaków. Polska żona nie
              może być alibi. Trzeba dokumentować swoją delikatność w "polskiej
              materii" na bieżąco (powtarzam sie, wiec koniec z tym wątkiem)
              Ja zapamietalem p. Bachmanna z wywiadu z min. Skubiszewskim bodaj z
              1990 lub `91 r., w którym Szanowny Pan Profesor musiał pouczyć p.
              Bachmanna, że jedynym państwem, które ma prawo opieki nad rodzimą
              mniejszością niemiecką jest... Polska a nie RFN. P. Bachmann był
              wielce tym zdziwiony, ale cóż, utkwiły mu w pamięci rozwiązania z
              okresu III Rzeszy.
              • Gość: behemot Sawczuk lustruje Niemca IP: 77.252.18.* 05.05.10, 14:43
                co tam Niemca, całą jego familię. Bo to mu pomoże ale w czym to już
                nie wiadomo. Można się domyślać, że w ocenie przez Bachmanna
                polskich kolejarzy, dworców itd. Jedynie w materiałach lustracyjnych
                wykazanie, że familie Bachmann od czasów Grunwaldu do 45 r.
                zajmowała się uprawą ziemi w Szwabii, pomagała polskim powstańcom
                uciekającym do Paryża do hotelu Lambert, nie brała udziału w
                kolonizacji ziem polskich, walczyła po stronie austryjackiej i
                francuskiej w czasie wojen pruskich, knowała przeciwko Bismarkowi,
                czasy nazizmu spędziła w obozach i ruchu antyfaszystowskim,
                przyłożyła rękę do zamachu w Gierłoży a jej progenitura czyli Klaus
                zakładał FDJ - wówczas Klaus jest uprawniony do wygłaszania sądów o
                PKP i Poczcie Polskiej. Polska żona rzeczywiście nic nie znaczy w
                procesie lustracyjnym, bo baby są głupie. A dokumentowanie
                delikatności w polskiej materii, to sypanie łba popiołem bez
                pikelchauby, chodzenie na kolanach i przepraszam na ustach. Ja tam
                nie wierze w te przemyslenia i odejścia. Przecież to bolszewizm
                czystej wody z odpowiedzialnością genetyczną dzieci za czyny ojców i
                dziadów. Ot lustrator się znalazł - wszystkich tak ale nie nas.
                Niemcy się lepiej zlustrowali i uczyc sie możemy od nich. Zaś
                kultura osobista nie jest wypadkową historii tak różnie
                interpretowanej i rozumianej przez Niemców i Polaków.
                • Gość: Janusz Sawczuk Re: Sawczuk lustruje Niemca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 16:57
                  Behemocie słowotok nie zawsze jest kreacją, postaraj sie skupić, daj
                  prostą, czytelną myśl.Twoje meandry zdaje się powstają na silnym
                  wspomagaczu..
                  Nic mi do lustracji Niemców, tym sie zajmuje Gauck-Behoerde.
                  Ale fajnie jest wiedziec, czy czytamy wnuka Demjaniuka czy jakiegoś
                  innego SS-syna.



                  • Gość: behemot Re: Sawczuk lustruje Niemca IP: 77.252.18.* 06.05.10, 11:31
                    Przyganiał kocioł garnkowi. Czasami czytając posty kolneta w tym
                    wątku odnoszę wrażenie jakby Sawczuków było dwóch. Bo raz by chcieli
                    zlustrować Bachmanna a raz zostawiają Gauckowi. Czytając zaś
                    Sawczuka w necie oraz sporadycznie na papierze nie towarzyszy mi
                    przemożna chęć posiadania wiedzy czy czytam syna żołnierza UPA,
                    generała Własowa, bądź może jakiegoś PPR-owca. Nie wiem czy byłoby
                    mi Fajnie mieć taką wiedzę.
                    • Gość: Janusz Sawczuk Re: behemot nie rozróżnia niczego: to żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 11:48
                      I wcale ci sie nie dziwię, wszak czytasz rodaka, Polaka. A jeśli nie
                      rozróżniasz Polaka i Niemca, nie odróżniasz Polski od Niemiec to
                      jest mi przykro... Chyba sie nie wyspałeś behemocie po wczorajszym
                      seansie wspomagania:)) Czytasz syna żołnierza WP, jeńca Kozielska
                      (cudem zwolniony w ręce Wehrmachtu), potem wiecznego ludowca,
                      zielonego, który za nic miał PPR (dlatego nie zrobił w PRL-u
                      kariery). Syn nie poszedł w ślady Ojca, więc teraz musi odszczekiwać
                      się róznym "europejczykom" z bożej łaski co to zatracili zmysł
                      rozróżniania i chętnie zapolowali by z nagonką ...
                      • Gość: behemot Re: behemot nie rozróżnia niczego: to żenada IP: 77.252.18.* 06.05.10, 13:01
                        Odróżniam, odróżniam, tylko nie widzę powodu by niemiecki autor w
                        podpisie pod tekstem dawał wywód na temat funkcji swych przodków w
                        III Rzeszy czy byli czy nie byli itd. i wyrażał skruchę za nich i
                        ewentualne czyny. Wśród rodaków wielu było skoorwysynów ale mimo to
                        od ich piszących dzieci nie wymagam takich deklaracji, toż by była
                        żenada. Gratuluję czujności rewolucyjnej i bezcennej
                        umiejętności "rozróżniania" dobrych od złych Niemców. Zapewne dobrzy
                        to ci, którzy nam słodzą, a źli, którzy ośmielą się krytykować.
                        • Gość: Janusz Sawczuk Re: behemot nie rozróżnia niczego: to żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 16:36
                          krojc,
                          czerw,
                          dzwonek
                          to ja idę otworzyć...

                          i na razie nie wracam, ale bylo milo sie pofechtowac, dziekuję !
          • Gość: Śląskie Niebo Re: do bani jest być upierdliwym bachmannem IP: 77.223.237.* 05.05.10, 12:21
            Szanowny Panie Profesorze,
            z tą porażką dydaktyczną to bez przesady, zajęcia mieliśmy krótko i dotyczyły
            głównie traktatów rozbrojeniowych.
            Natomiast więcej czasu spędziliśmy na zebraniach partyjnych i dlatego właśnie
            pozwoliłam sobie na taki właśnie przykład. Niezależnie od tego, czy potem Pan
            Profesor "przemyślał" i teraz "nie jest", moim celem było nie dyskredytowanie
            Pana, ale wykpienie argumentacji opierającej się na odpowiedzialności za Hitlera
            i Stalina. "Co by było gdyby" zostawmy specom od fantastyki: może by było
            lepiej, może gorzej. Historii nie zmienimy, zmieniać możemy to, co tu i teraz,
            czy może się mylę? Niestety o dobrodziejstwach unijnych nie słyszałam, gdyż w
            czasie, gdy ja studiowałam była Polska na etapie Rady Europy i Partnerstwa dla
            Pokoju.

            O "wrażliwości" polskich mężczyzn piszę bez rozróżnienia na "swoich i nie
            swoich" (nie jestem latarnikiem i sporo ich wokół na szczęście;) bo nie uważam,
            żeby poziom wrażliwości był uzależniony od genów albo koloru munduru noszonego
            przez dziadka w '39 roku. Aż dam się sprowokować i spytam, co znaczy dla Pana
            Profesora "zbyt niemiecka" - z przyjemnością pośmiejemy się z porcji stereotypów
            nt. niemieckich Helg - ja i mój "Polaczek".

            Pozdrawiam
            Śląskie Niebo
            www.opolskie.bloog.pl
            • Gość: Janusz Sawczuk Re: do bani jest być upierdliwym bachmannem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 12:45
              To prawda historii nie zmienimy mozemy jedynie wyciagać wnioski.
              Mój alzheimer młody powoli robi chyba postepy bo jako zywo nie
              pamietam mojej studentki, z która przerabialem traktaty
              rozbrojeniowe, a potem razem bywałem na zebraniach partyjnych.
              Czyzby to były już tak zamierzchłe czasy? Czyżby licentia poetica
              bądź lari fari na uzytek wymiany postów na forum?
              Ja nie widzę związku między Hitlerem/Stalinem a naszą rozmową o
              kulturze p. Bachmanna. Dla mnie postawa p. B. jest ilustracją nie
              tyle tego "ile Stalina" i "ile Hitlera" w nas zostało, jest
              ilustracją jak pewne narody, nie mogą się wyzbyć gruboskórności i
              braku delikatności w relacji do innych narodów, czasem bliskich
              sąsiadów. I tylko tyle.
              Natomiast co do wątku męsko-damskiego, to nie bedę odkrywcą jesli
              przypomnę ze bycie Europejczykiem wcale nie wyklucza różnorodność
              i różnego miejsca w "obyczajowych" rankingach. Cos w tym musi być,
              że Niemcy szaleją za Polkami (i vice versa), natomiast Niemki wolą
              generalnie południowców z Basenu Morza Śródziemnego, ale po naukowe
              odpowiedzi proszę zwrócić się do prof. Lwa Starowicza.
              Być "zbyt niemiecką" sprowadzę do stereotypu: widocznie wolisz
              bardziej "porządek" w łóżku (jedna pozycja raz w miesiącu),
              niż "dziką" spontaniczność i dążenie wszelkimi metodami, a propos,
              do niebiańskich rozkoszy :)))
              • Gość: Śląskie Niebo Re: do bani jest być upierdliwym bachmannem IP: 77.223.237.* 05.05.10, 13:16
                Studentką była pilną, grzeczną i nie pyskowałam (dopiero niedawno zaczęłam),
                więc się nie dziwię, że nie zostałam zapamiętana. Na niwie partyjnej też byłam
                raczej od roboty niż od gadania - jak wyżej. Rzeczywistość jest tak barwna i
                ciekawa, że nie widzę powodu, aby wymyślać sobie nową przeszłość. Po raz kolejny
                powtórzę (może tym razem dobrze się zrozumiemy)- teorie o dziedziczności cech
                nabywanych w rzeczywistości w drodze socjalizacji propagowane były przez
                "naukowców" głoszących wyższość niektórych ras - nie sądziłam, że dzisiaj ktoś w
                to jeszcze wierzy.
                O pozycjach nie pogadamy - za młoda jestem na gawędziarstwo.

                Pozdrawiam
                Śląskie Niebo
                www.opolskie.bloog.pl
                • Gość: JS Re: do bani jest być upierdliwym bachmannem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 13:39
                  tonkij namiok poniał spasiba, ale radze sobie:)
    • Gość: Tom Bachmann o traumie podróży pociągami PKP IP: *.chello.pl 05.05.10, 01:59
      Wszystko fajnie. Tylko niech mi ktoś powie jak mam się wydostać z rowerami z
      Ustrzyk do Katowic. Pociągiem to 16,5 h !.
Pełna wersja