9-latka nie żyje, 5-letni brat walczy o życie. ...

IP: 80.50.133.* 05.05.10, 11:49
Po takich wydarzeniach... matce jak i reszcie "drużyny" powinno sie
zaaplikować solidną dawkę Pavulonu!
    • Gość: mada Re: 9-latka nie żyje, 5-letni brat walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.10, 11:57
      Taaa, a gdyby to były dzieci z "dobrego domu", to nikt by na wstępie nie
      sugerował, że mama je otruła
    • Gość: beatka 9-latka nie żyje, 5-letni brat walczy o życie. ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 13:02
      Nie oskarżajmy od razu matki....może dzieci same sięgnęły po leki, przecież
      dla 9 letniego dziecka nie jest problemem wyciągnięcie leków nawet takich
      schowanych odpowiednio wysoko.
      Zachodzi tylko pytanie....dwójka dzieci 5 i 9 lat ...musiały być dosyć długo
      same w domu skoro dziewczynka nie żyje....gdzie w tym czasie była matka????
      • nessie-jp Re: 9-latka nie żyje, 5-letni brat walczy o życie 05.05.10, 15:25
        > musiały być dosyć długo
        > same w domu skoro dziewczynka nie żyje....

        Czytałaś artykuł? Przecież nie były w ogóle w domu.


        > gdzie w tym czasie była matka????

        A gdzie był dorosły już syn? Gdzie był tatuś to przynajmniej raz wiemy
        • shades.of.blue Re: 9-latka nie żyje, 5-letni brat walczy o życie 05.05.10, 16:35
          nessie, matka była chora na ciężką odm. schizofrenii (podaje to inny portal
          informacyjny), stąd psychotropy (na ulicy za rogiem ich nie rozdają, nie?).
          ukrywała to (fakt choroby)przed pomocą społ. to, że była ofiarą przemocy, w
          niczym jej nie usprawiedliwia.

          19-latek, starszy brat, nie mieszkał w ośrodku, jako nastolatek po prostu się
          wyprowadził od rodziny(nie dziwcie się mu)

          matkę potrzymają do końca życia w psychiatryku za to co zrobiła. należy się jej.
          • takisobienik Re: 9-latka nie żyje, 5-letni brat walczy o życie 05.05.10, 17:38
            shades.of.blue napisała:

            > ukrywała to (fakt choroby)przed pomocą społ. to, że była ofiarą przemocy, w
            niczym jej nie usprawiedliwia.

            No a na stan jej zdrowia psychicznego przemoc uważasz nie wpłynęła?

            > matkę potrzymają do końca życia w psychiatryku za to co zrobiła. należy się jej

            Ja nie wiem, co tobie się należy za takie myślenie :/
          • nessie-jp Re: 9-latka nie żyje, 5-letni brat walczy o życie 05.05.10, 20:39
            > 19-latek, starszy brat, nie mieszkał w ośrodku, jako nastolatek po prostu się
            > wyprowadził od rodziny

            Odpowiedzialność odziedziczył po tatusiu? Matka chora, znaczy się, nie ma się co
            dziwić, że biedny synuś się wyprowadził?


            > matkę potrzymają do końca życia w psychiatryku za to co zrobiła. należy się jej

            To znaczy za to, że ukryła fakt choroby? Bo na nic innego zdaje się dowodów nie
            masz. W takim razie, według twojej logiki, to samo się należy temu 19-latkowi,
            który ciężko chorą matkę porzucił bez opieki, w dodatku porzucając swoje
            rodzeństwo.

            Fakty są po prostu takie, że tatuś się znęcał, synalek się przyglądał, a jak się
            skończyła rozrywka (bo tatusia zapuszkowali), to kochający synuś pokazał matce
            wała i nawiał...
            • Gość: @nessie(MOPR Opole Re: 9-latka nie żyje, 5-letni brat walczy o życie IP: 91.123.169.* 05.05.10, 23:56
              najstarszy syn nie był pełnoletni w momencie wyprowadzki z domu. ojca
              aresztowali, gdy dziecko nie mieszkało już z rodziną.

              ciekawe czy Ty, (pytanie czysto hipotetyczne)gdybyś wychowała się w takiej
              patologii i z desperacji uciekła z domu, ochoczo troszczyłabyś się o rodziców,
              którzy taki los zgotowali? bo chyba nie. to Ty myśl logicznie. oraz czytaj ze
              zrozumieniem.

              matka UKRYWAŁA fakt choroby, która rozwinęła się w czasie pobytu w ośrodku -
              skąd inni by mieli o tym wiedzieć? zwłaszcza osoby nie mieszkające z nią na co
              dzień?

              to, że mogła być niepoczytalna w chwili otrucia dzieci, na pewno automatycznie
              nie wyklucza zwolnienia z odpowiedzialności za usiłowanie popełnienia PODWÓJNEGO
              morderstwa. chyba że udowodni, że ma w wybranych przez siebie momentach napady
              tzw. pomroczności jasnej. Dla osób o pewnym deficycie mentalnym tez istnieją
              kary za popełnienie przestępstw, niekoniecznie pobyt w więzieniu, a lecznictwie
              zamkniętym.


              w innej dyskusji na ten temat na tym samym forum ludzie naubliżali tej biednej
              kobiecie od suk puszczalskich, wyłudzaczek becikowego. więc proszę na mnie psów
              nie wieszać.

              JEśLI KTOŚ SZUKA POMOCY, MUSI UMIEĆ WSPÓŁPRACOWAĆ Z PODMIOTAMI UDZIELAJĄCYMI POMOC.



              • pavlovic_kasztanowic Re: 9-latka nie żyje, 5-letni brat walczy o życie 06.05.10, 11:44
                Państwo mogłoby po pierwsze nie utrudniać życia.
                Jak u lekarzy "Po pierwsze nie szkodzić", a to właśnie się dzieje.
                (mam na myśli cholerny ZUS - na ścianie wschodniej, bo tu mieszkam,
                regułą jest nawet w dużych i poważnych firmach, że zatrudnia się
                ludzi na minimalne wynagrodzenie a 500-800zł w kopercie dodatkowo -
                to jest patologia, tzn. takie wysokie składki, nawet thebill zauważy
                że gdyby się zmniejszyło składki do 15% to te dochody z szarej strefy
                byłyby legalnie opodatkowane i wyszłoby na zero)
                Chociaż ja uważam że takim rodzinom państwo mogłoby pomagać wyjść z
                kłopotów.
                Za to mogłoby nie dawać emerytur 32-letnim wojskowym, bo na to
                pieniądze są, a jak ktoś naprawdę potrzebuje pomocy to spotyka się z
                obojętnością.
                Naprawdę żal mi tych dzieci, co one były winne.

                Ż A L
            • Gość: ania Re: 9-latka nie żyje, 5-letni brat walczy o życie IP: 217.173.195.* 06.05.10, 11:53
              > Odpowiedzialność odziedziczył po tatusiu? Matka chora, znaczy się,
              nie ma się co dziwić, że biedny synuś się wyprowadził?

              zastanawiam się jak trzeba mieć porąbane w głowie żeby tak myśleć?
              pierwszą i najważniejszą zasadą jest ta, że to rodzice są dla dzieci
              a nie dzieci dla rodziców ... dlaczego zrzucasz na karb 19 latka
              obowiązek opiekowania się rodzeństwem i matką? przecież to jest
              młody chłopak, który chce rozpocząć życie i jako tako sobie je
              ułożyć ...

              poza tym jakie ma znaczenie dyskusja tu o tym kto jest winny? nigdy
              nikt nikomu nic nie udowodni a dwójka dzieciaków nie żyje ... ot
              życie
Pełna wersja