Gość: CHAAAD
IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
05.05.10, 22:04
Otóż to, choć dopiero śledztwo wykaże (albo i nie).
'Robi to więc z miłości' - no właśnie. Choć ciężko to zrozumieć, jest niestety
prawdą choć prozaicznie brzmi: morderstwo z miłości? Lub łagodniej:
samobójstwo rozszerzone z miłości?
A właśnie, że tak. Szkoda tylko, że otoczenie (w tym personel ośrodka) tej
pani nie odczytywało objawów masek depresji lub innej psychozy, bo można by
było tragedii zapobiec.
Psychiatra nie gryzie! A bardzo często może niejednemu uratować nie tylko
zdrowie, ale i życie ...