Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest przest...

IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.10, 21:11
a co z komunistycznymi nazwami miejscowosci na terenie Slaska po
1945? czy powinno sie ich uzywac?
    • Gość: alois zabronic uzywania nazwy Dlugomilowice!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.10, 21:14
      jest bezposrednim tlumaczeniem HITLEROWSKIEJ nazwy "Langlieben"!!!!


      ---
      ps:
      a jak juz zabraniamy, to zburzyc wszystko co zostalo np. wybudowane
      w latach 1933-1945!!!

      Polacy jak juz jestescie tacy konsekwentni to prosze do konca!
      • Gość: Gość Re: zabronic uzywania nazwy Dlugomilowice!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 22:02
        Zamilcz psie niemieckiego ogrodnika.
        Na takich krnąbrnych jak Ty najlepszy jest niemiecki bat i to ten w najlepszym
        wydaniu\1933-1945\, za którym jak widzę bardzo tęsknisz.
        • Gość: alois @gosc: fakty mowia... IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.10, 22:21
          ... ze polski bat byl (jest) gorszy!

          ---
          najwyzszy czas zajac sie polskimi zbrodniami!

          Gość portalu: Gość napisał(a):
          > Zamilcz psie niemieckiego ogrodnika.
          > Na takich krnąbrnych jak Ty najlepszy jest niemiecki bat i to ten
          w najlepszym
          > wydaniu\1933-1945\, za którym jak widzę bardzo tęsknisz.
          • Gość: Piotras Re: @gosc: fakty mowia... IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.10, 11:18
            Zostań tam gdzie jesteś zniemczony dziwolągu. Wstyd mi z takich (byłych)
            mieszkańców Opolszczyzny.
            • Gość: alois @Piotras: ty i inni tobie podobni Polacy... IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.10, 18:38
              kochaja tylko nastepujace grupy Niemcow:
              1) Niemcow z zachodu, ktorzy z ziemiami tzw. "odzyskanymi" nic
              wspolnego nie maja (i ktorzy najlepiej nie znaja zadnego Polaka, a
              jak juz musza znac, to nikogo nie krytyzuja)
              2) spolonizowanych Slazakow
              3) "Slazakow", ktorzy zamieszkali na Slasku po 1945
              4) wypedzonych przez nich Slazakow, za to, ze ich (i ich kultury) na
              tych ziemiach juz nie ma.


              Gość portalu: Piotras napisał(a):
              > Zostań tam gdzie jesteś zniemczony dziwolągu. Wstyd mi z takich
              > (byłych)mieszkańców Opolszczyzny.
      • Gość: AK47 Re: zabronic uzywania nazwy Dlugomilowice!!!! IP: *.hsd1.md.comcast.net 14.06.10, 23:52
        to przyjdzie wam niszczyciele zapłacić reparacje wojenne, cwaniaczku
        bez ojczyzny
        • Gość: Gosc Re: zabronic uzywania nazwy Dlugomilowice!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.10, 14:14
          Gość portalu: AK47 napisał(a):

          > to przyjdzie wam niszczyciele zapłacić reparacje wojenne,
          cwaniaczku
          > bez ojczyzny

          A ty co AK47.!?
          Dajacy sobie rade na zmywaku w USA.

          Dlaczego nie mozesz bez wizy do USA?
          Nowa ojczyzna nie ma zaufania do ciebie czy jak?
          Multipatriotyczny cwaniak chcialby.... !
          hehehe
      • Gość: Janosik Re: zabronic uzywania nazwy Dlugomilowice!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 09:05
        Żeby Polska była Polską. Zamiast stawiać nikomu niepotrzebne
        dwujęzyczne znaki, powinni zająć się budową kanalizacji, bo to już
        XXI wiek. Hej!
        • Gość: alois @janosik! IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.10, 18:39
          a najlepiej, aby te kanalizacje Niemcy wam sfinansowali, albo?

          Gość portalu: Janosik napisał(a):

          > Żeby Polska była Polską. Zamiast stawiać nikomu niepotrzebne
          > dwujęzyczne znaki, powinni zająć się budową kanalizacji, bo to już
          > XXI wiek. Hej!
      • Gość: erka Re: zabronic uzywania nazwy Dlugomilowice!!!! IP: 80.50.134.* 25.06.10, 17:54
        Wypowiedż Twoje pachnie najzwyklejszą prowokacją,no cóż,coś Wam
        jeszcze pozostało w genach z niedawnej historii.
    • Gość: kl Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest przest... IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.10, 22:53
      Jak zwykle odgryzają się i jak zwykle znowu spróbują.Prawdziwi
      Niemcy przestrzegają prawa a u nas tzw. "Niemcy" ciągle chcą coś
      udowadniać, tym samym ich wiarygodność to ciągle duży znak zapytania.
    • Gość: dupek Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest przest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 01:11
      Przecież Ryszard Galla jest kumplem tego Leo Joshki, który nie zna języka
      niemieckiego, ni żadnego innego:))) Jak prawie wszyscy z MN (mieszańców
      niemieckopodobnych)
    • Gość: bobo Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest przest... IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.10, 06:35
      Ależ Panie i Panowie! Wasze wypowiedzi na forum wykazują jednoznacznie Waszą
      ignorancję, czy też mówiąc wprost: nieuctwo. Co do komunistycznych nazw -
      warto poczytać, jak po 1945 r. ustalano nazwy miejscowe - jest obszerna
      literatura na ten temat. Co do niemieckich nazw z lat 1934-36 (ważnych do 1945
      r.) - już pisano na forum - seniorzy z MN powinni się zdenazyfikować, a wtedy
      zrozumieją, że niewinna nazwa jest znakiem działania hitlerowskiego. Ale to
      trzeba by wiedzieć, no i myśleć by jeszcze trzeba umieć. A to chyba zbyt
      wielkie wymagania...
      • Gość: alois @bobo: mentalnosc polskiego okupanta! IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.10, 18:43
        a co z polskimi "niewinnymi" nazwami?!"

        a zmiana nazw na poslkie na terenach przyznanych Polsce po 1945 w
        administracje jest ok? popatrz na Südtirol, tam przynajmniej nie
        gwalcili praw czlowieka!

        a tak poza tym, to komunizm byl "be", ale wybrane posuniecia byly ok?
        POLNISCHE DOPPELTE MORAL!


        Gość portalu: bobo napisał(a):
        " Ależ Panie i Panowie! Wasze wypowiedzi na forum wykazują
        jednoznacznie Waszą ignorancję, czy też mówiąc wprost: nieuctwo. Co
        do komunistycznych nazw - warto poczytać, jak po 1945 r. ustalano
        nazwy miejscowe - jest obszerna literatura na ten temat. Co do
        niemieckich nazw z lat 1934-36 (ważnych do 1945 r.) - już pisano na
        forum - seniorzy z MN powinni się zdenazyfikować, a wtedy
        zrozumieją, że niewinna nazwa jest znakiem działania hitlerowskiego.
        Ale to trzeba by wiedzieć, no i myśleć by jeszcze trzeba umieć. A to
        chyba zbyt wielkie wymagania... "
        • Gość: erka Re: @bobo: mentalnosc polskiego okupanta! IP: 80.50.134.* 25.06.10, 18:01
          Komunizmowi dziękuję,że zmiażdzył faszyzm,no i,że w końcu
          doprowadził się do samozagłady.Chwała mu za te dokonania.
    • Gość: Leśna Babcia Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest przest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 07:50
      Olaboga, Święta Panienko... nie za wiela tych "niemieckich" tabliczek i innego
      tałatajstwa? Kaj my som? W Reichu? Po czamu Ślonzoki się nie burzą, skoro siła
      ich większa niż "Nimców" w Polsce? (spis 2002). Zabronić działania tych
      fircyków i tyle!
    • Gość: gosc portalu Schalkendorf ....a Schalkowitz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 08:01
      A w Siołkowicach MN z zamiłowaniem używa hitlerowskiej nazwy dla
      swojego zespołu Schalkendorfer Heimat Melodie....a kazdy wie ze
      prawidłowa nazwa wsi to Schalkowitz...i co wy na to? Nie mowiąc o
      tablicach powitalnych.
      • jureek Re: Schalkendorf ....a Schalkowitz 15.06.10, 11:59
        Gość portalu: gosc portalu napisał(a):

        > A w Siołkowicach MN z zamiłowaniem używa hitlerowskiej nazwy dla
        > swojego zespołu Schalkendorfer Heimat Melodie....a kazdy wie ze
        > prawidłowa nazwa wsi to Schalkowitz...i co wy na to? Nie mowiąc o
        > tablicach powitalnych.

        To chyba głupota po prostu. Nie chce mi się wierzyć, żeby tak specjalnie się
        podkładali. Mimo wszystko ktoś powinien im zwrócić uwagę, że się podkładają.
        Jura
      • Gość: Collonna Re: Schalkendorf ....a Schalkowitz IP: *.pool.mediaWays.net 15.06.10, 12:07
        Faktem jest, ze nazw po tej nazistowskiej "reformie" sie nie uzywa.
        W Niemczech sa one dalej uzywane, gdyz wychodzi tam sie z zalozenia,
        ze administracja miala wtedy do tego prawo.
        Tak samo jak administacja polska miala prawo przechrzcic nazwy niemieckie na
        polskie. To ale zawsze nastepna administracja tez moze
        zmienic-jak powiedzial Heraklit-wszystko plynie....
    • svatopluk Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest przest... 15.06.10, 12:11
      osobiscie tez bardziej wole Dembiohammer od Eichenhammer
      ale dlaczego pani Pszon i innym nie przeszkadza Bierutów?

      jak zwykle drzazga (nieoficjalna tabliczka na budynku) wieksza od
      belki (oficjalnej nazwy)!
      • oppelner_os Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze 15.06.10, 21:02
        svatopluk napisał:

        > ale dlaczego pani Pszon i innym nie przeszkadza Bierutów?

        Poniewaz tow. Pszon ma komunistyczne korzenie rodzinne
        • Gość: erka Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze IP: 80.50.134.* 25.06.10, 18:16
          maine leben,niechże ktoś mi to przetłumaczy na nasze,bo niepanimaju.
      • z.bereszynski Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze 15.06.10, 22:28
        svatopluk napisał:

        > osobiscie tez bardziej wole Dembiohammer od Eichenhammer
        > ale dlaczego pani Pszon i innym nie przeszkadza Bierutów?

        A dlaczego miałby przeszkadzać? Nie jest to nazwa wymyślona przez komunistów i wbrew pozorom nie ma ona nic wspólnego z Bolesławem Bierutem. To znany już w XVI w. polski odpowiednik niemieckiej nazwy "Bernstadt", nazwa jak najbardziej historyczna, z kilkusetletnimi tradycjami (w przeciwieństwie do niektórych innych nazw, sztucznie tworzonych w okresie powojennym, jak np. Korfantów). W 1781 r. F. A. Zimmermann wymieniał następujące wersje nazwy miasta: Bernstadt, Bierutów, Birutowa, Berolstadium. W 1845 r. J. G. Knie podawał nazwy: Bernstadt i Bierutów. Nazwa "Bierutów" powstała w wyniku spolszczenia średniowiecznej nazwy niemieckiej "Beroldstadt" (z Berolda zrobił się stopniowo Bierułt, a następnie Bierut). Informacje na ten temat najłatwiej znaleźć w wydanym w 1970 r. pierwszym tomie "Słownika etymologicznego nazw geograficznych Śląska". O nieporozumieniach na temat polskiej nazwy Bierutowa można przeczytać także w internecie:
        wroclaw.naszemiasto.pl/historie_dolnoslaskich_miast/specjalna_artykul/633188.html
        Od nazwiska Bolesława Bieruta nazwano tylko jedną miejscowość w Polsce, a mianowicie Bierutowice w obecnych granicach administracyjnych Karpacza:
        pl.wikipedia.org/wiki/Bierutowice
        To, że ten potworek nazewniczy funkcjonuje po dziś dzień, jest faktycznie rzeczą skandaliczną, ale leżący nad granicą naszego województwa Bierutów nie ma z tym nic wspólnego.

        Pozdrawiam

        Zbigniew Bereszyński
        • Gość: alois Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.10, 22:53
          a Eichenhammer jest typowo hitlerowska nazwa?!
        • svatopluk Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze 16.06.10, 11:52
          z.bereszynski napisał:

          > svatopluk napisał:
          >
          > > osobiscie tez bardziej wole Dembiohammer od Eichenhammer
          > > ale dlaczego pani Pszon i innym nie przeszkadza Bierutów?
          >
          > A dlaczego miałby przeszkadzać? Nie jest to nazwa wymyślona przez
          komunistów i
          > wbrew pozorom nie ma ona nic wspólnego z Bolesławem Bierutem. To
          znany już w XV
          > I w. polski odpowiednik niemieckiej nazwy "Bernstadt", nazwa jak
          najbardziej hi
          > storyczna, z kilkusetletnimi tradycjami (w przeciwieństwie do
          niektórych innych
          > nazw, sztucznie tworzonych w okresie powojennym, jak np.
          Korfantów). W 1781 r.
          > F. A. Zimmermann wymieniał następujące wersje nazwy miasta:
          Bernstadt, Bierutó
          > w, Birutowa, Berolstadium. W 1845 r. J. G. Knie podawał nazwy:
          Bernstadt i Bier
          > utów. Nazwa "Bierutów" powstała w wyniku spolszczenia
          średniowiecznej nazwy nie
          > mieckiej "Beroldstadt" (z Berolda zrobił się stopniowo Bierułt, a
          następnie Bie
          > rut). Informacje na ten temat najłatwiej znaleźć w wydanym w 1970
          r. pierwszym
          > tomie "Słownika etymologicznego nazw geograficznych Śląska". O
          nieporozumieniac
          > h na temat polskiej nazwy Bierutowa można przeczytać także w
          internecie:
          > wroclaw.naszemiasto.pl/historie_dolnoslaskich_miast/specjalna_artykul/633188.html
          > Od nazwiska Bolesława Bieruta nazwano tylko jedną miejscowość w
          Polsce, a miano
          > wicie Bierutowice w obecnych granicach administracyjnych
          Karpacza:
          > pl.wikipedia.org/wiki/Bierutowice
          > To, że ten potworek nazewniczy funkcjonuje po dziś dzień, jest
          faktycznie rzecz
          > ą skandaliczną, ale leżący nad granicą naszego województwa
          Bierutów nie ma z ty
          > m nic wspólnego.
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Zbigniew Bereszyński

          dziekuje za odpowiedz.

          dla Friedlandu istnieje tez inna nazwa: Fyrlont.
          ale rowniez wiele innych miejscowosci na Slasku otrzymalo po 1945
          nowe niehistoryczne nazwy. a ze nadano je w okresie stalinowskim to
          chyba tez podlegaja tej samej ustawie co nazwy z okresu III Rzeszy?
          • Gość: alois @svatopluk: propozycja ugodowa IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.10, 17:12
            to zostawimy te stalinowskie, a dla przeciwwagi wezmiemy jak drugie
            te po 1933!
          • z.bereszynski Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze 16.06.10, 20:19
            Oczywiście nie akceptuję ani nazistowskich ani komunistycznych tradycji nazewniczych. Relikty komunizmu powinny być konsekwentnie eliminowane z naszego życia społecznego (rzecz jasna nie po to, by zastępować je analogicznymi reliktami z okresu III Rzeszy). Niestety nie jest to sprawa łatwa. Gdy tylko chce się zmienić jakąś nazwę ulicy czy osiedla o komunistycznym rodowodzie, zaraz zaczynają się awantury. Środowiska związane emocjonalnie z czasami PRL od razu się mobilizują, by temu przeciwdziałać. Bronią do upadłego każdego reliktu przeszłości. Wiadomo, co działo się również na tym forum, gdy np. zmieniano nazwę opolskiego osiedla ZWM lub chciano zmienić te czy inne nazwy ulic w Opolu. Oprócz tego wiele osób nie chce słyszeć o podobnych zmianach, bo nazwy jako takie są im obojętne, a nie chcą mieć kłopotów ze zmianami zapisów w dokumentach itp. Za każdym razem dochodzi do ostrych konfliktów na tym tle. Łatwo wyobrazić sobie, co działoby się, gdyby ktoś chciał zmienić nie tylko nazwę ulicy czy placu, ale nazwę całej miejscowości. Niemniej jednak ewidentne relikty komunizmu powinny być likwidowane, niezależnie od wiążących się z tym kłopotów czy komplikacji. Tam, gdzie istniejąca nazwa ma oczywisty związek z ideologią komunistyczną czy politycznymi tradycjami komunistów, zmiana jest absolutnie konieczna. W innych przypadkach (jak np. Korfantów), gdzie nazwa pochodzi z czasów komunistycznych, lecz jako taka nie ma bezpośredniego odniesienia do komunistycznej tradycji politycznej, możemy zżymać się na powojenne dziwolągi nazewnicze, ale trzeba pogodzić się z istniejącym stanem rzeczy, bo opór społeczny przeciwko ewentualnym zmianom byłby zbyt wielki (za mało argumentów na rzecz zmiany, by przekonać bezpośrednio zainteresowanych czyli mieszkańców danej miejscowości). Naziści czy komuniści mogli "uszczęśliwiać" ludzi na siłę. My żyjemy na szczęście w innej rzeczywistości.

            Pozdrawiam

            Zbigniew Bereszyński
            • Gość: !!! Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.10, 23:03
              czyli Slazacy powinni byc bardziej oporni i zaczac srac na polskiego
              okupanta tych ziem!
            • svatopluk Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze 17.06.10, 13:01
              z.bereszynski napisał:

              > Oczywiście nie akceptuję ani nazistowskich ani komunistycznych
              tradycji nazewni
              > czych. Relikty komunizmu powinny być konsekwentnie eliminowane z
              naszego życia
              > społecznego (rzecz jasna nie po to, by zastępować je analogicznymi
              reliktami z
              > okresu III Rzeszy). Niestety nie jest to sprawa łatwa. Gdy tylko
              chce się zmien
              > ić jakąś nazwę ulicy czy osiedla o komunistycznym rodowodzie,
              zaraz zaczynają s
              > ię awantury. Środowiska związane emocjonalnie z czasami PRL od
              razu się mobiliz
              > ują, by temu przeciwdziałać. Bronią do upadłego każdego reliktu
              przeszłości. Wi
              > adomo, co działo się również na tym forum, gdy np. zmieniano nazwę
              opolskiego o
              > siedla ZWM lub chciano zmienić te czy inne nazwy ulic w Opolu.
              Oprócz tego wiel
              > e osób nie chce słyszeć o podobnych zmianach, bo nazwy jako takie
              są im obojętn
              > e, a nie chcą mieć kłopotów ze zmianami zapisów w dokumentach itp.
              Za każdym ra
              > zem dochodzi do ostrych konfliktów na tym tle. Łatwo wyobrazić
              sobie, co działo
              > by się, gdyby ktoś chciał zmienić nie tylko nazwę ulicy czy placu,
              ale nazwę ca
              > łej miejscowości. Niemniej jednak ewidentne relikty komunizmu
              powinny być likwi
              > dowane, niezależnie od wiążących się z tym kłopotów czy
              komplikacji. Tam, gdzie
              > istniejąca nazwa ma oczywisty związek z ideologią komunistyczną
              czy polityczny
              > mi tradycjami komunistów, zmiana jest absolutnie konieczna. W
              innych przypadkac
              > h (jak np. Korfantów), gdzie nazwa pochodzi z czasów
              komunistycznych, lecz jako
              > taka nie ma bezpośredniego odniesienia do komunistycznej tradycji
              politycznej,
              > możemy zżymać się na powojenne dziwolągi nazewnicze, ale trzeba
              pogodzić się z
              > istniejącym stanem rzeczy, bo opór społeczny przeciwko
              ewentualnym zmianom był
              > by zbyt wielki (za mało argumentów na rzecz zmiany, by przekonać
              bezpośrednio z
              > ainteresowanych czyli mieszkańców danej miejscowości). Naziści czy
              komuniści mo
              > gli "uszczęśliwiać" ludzi na siłę. My żyjemy na szczęście w innej
              rzeczywistośc
              > i.
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > Zbigniew Bereszyński

              zgadzam sie ze ostatnie slowo powinno nalezec do mieszkancow a wiec
              do osob bezposrednio dotyczacych.

              nie powinno sie to odbyc tak jak na ZWM.
              gdzie dodatkowo jedna nazwe ideologiczna zastapiona druga.

              mieszkancow trzeba po prostu przekonac do swoich argumentow.
              i zlikwidowac "klody" urzednicze jak n.p. natychmiastowa wymiana
              dokumentow. mozna by przeciez dac kazdemu czas az do wygasniecia
              waznosci dowodu lub paszportu.
              dlaczego nowa i stara nazwa nie moga obowiazywac rownolegle przez
              pewien czas?

              z powazaniem
              obywatel
        • sedaluk Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze 16.06.10, 12:28
          To jest takie latwe- wystarczy spojrzec do Wikipedi pl czy de.
          O malo tak sie nia nabralem na Zawadzkie- kojarzylo mi sie to z
          Aleksandrem Zawadzkim, a byl to jakis dawny wlasciciel tamtejszej huty
          von. Zawadzky.
          • Gość: alois Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.10, 17:13

            chyba sam nie wierzysz w to, co piszesz...
      • rico-chorzow Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze 25.06.10, 23:07
        svatopluk napisał:

        > osobiscie tez bardziej wole Dembiohammer od Eichenhammer
        > ale dlaczego pani Pszon i innym nie przeszkadza Bierutów?
        >
        > jak zwykle drzazga (nieoficjalna tabliczka na budynku) wieksza od
        > belki (oficjalnej nazwy)!

        A co jest z starą śląską nazwą Kędzierzyna,była ta stara nazwa za
        mało polska?
    • Gość: Gość Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest przest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 16:39
      Mieszkam w Opolu ponad 50 lat i bardzo rzadko można spotkać tu Niemców.Jeżeli
      już, to są to osoby starsze przjeżdżające odwiedzić swoje rodzinne strony po
      wielu latach.Zapewne jako młodzi ludzie lub dzieci uciekali przed Armią
      Czerwoną razem z rodzicami.A o Ślązakach mówiących o sobie ,że są Niemcami
      szkoda nawet pisać na jakimkolwiek forum bo to ludzie ułomni umysłowo pod tym
      względem a ja do takich nie mam cierpliwości i szkoda mi na to czasu.Dziwię
      się tylko naszym kolejnym rządą,iż do tej pory nie zrobił z odmieńcami
      porządku.Może w przyszłości.Podobna sytuacja już raz miała miejsce w Polsce w
      trakcie Powstania Wielkopolskiego. Część polaków tak bardzo poczuła się
      Niemcami ,że kolaborowała z nimi przeciw Polakom.
      • Gość: alois @gosc: IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.10, 18:45
        czyzby ci, ktorzy odwiedzaja swoje rodzinne strony nie byli
        SLAZAKAMI?!!!

        ps:
        oni mieli to szczescie w nieszczesciu, ze nie zostali spolonizowani!



        Gość portalu: Gość napisał(a):
        > Mieszkam w Opolu ponad 50 lat i bardzo rzadko można spotkać tu
        Niemców.Jeżeli
        > już, to są to osoby starsze przjeżdżające odwiedzić swoje rodzinne
        strony po
        > wielu latach.Zapewne jako młodzi ludzie lub dzieci uciekali przed
        Armią
        > Czerwoną razem z rodzicami.A o Ślązakach mówiących o sobie ,że są
        Niemcami
        > szkoda nawet pisać na jakimkolwiek forum bo to ludzie ułomni
        umysłowo pod tym
        > względem a ja do takich nie mam cierpliwości i szkoda mi na to
        czasu.Dziwię
        > się tylko naszym kolejnym rządą,iż do tej pory nie zrobił z
        odmieńcami
        > porządku.Może w przyszłości.Podobna sytuacja już raz miała miejsce
        w Polsce w
        > trakcie Powstania Wielkopolskiego. Część polaków tak bardzo
        poczuła się
        > Niemcami ,że kolaborowała z nimi przeciw Polakom.
        • Gość: Gośc Do Aloisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 22:10
          Chodziłeś do polskiej szkoły a nie rozumiesz czytanego tekstu.Ja wyrażnie
          napisałem ,że odwiedzający Opole i to rzadko to Niemcy ,którzy jako młodzi
          ludzie lub dzieci z rodzicami uciekali przed zbliżająca się Armią Czerwoną.Nie
          mówili Tobie w rodzinnym domu ,że Ślązaków nikt nie wypędzał!Mało tego, nikt
          nie był jak to nazwałeś polonizowany.Na przykład już we wrześniu w 1945r. w
          Tarnowie Op. Ślązacy mogli uczęszczać na bezpłatny-nieobowiązkowy kurs języka
          Polskiego.Zresztą Ślązacy przed wojną też w zasadzie posługiwali się praktycznie
          tylko gwarą śląska poza szkołą.No jeżeli uważasz że gwara śląska to język
          niemiecki to Twoja sprawa.Słyszałeś Ty człowieku aby Niemcy mieszkający w Opolu
          do 1945r. mówili gwarą.A te 5 tyś Ślązaków ,członków Związku Polaków w Niemczech
          ,to kto jak myślisz Niemcy.Czyżby Niemiec czuł się Polakiem?Długo mógłbym
          wyliczać jeszcze dowody świadczące o polskości Ślązaków ale szkoda mi czasu nie
          dlatego by Cię przekonać do swojej racji.Dziś kiedy odeszło praktycznie
          pokolenie Ślązaków które lata trzydzieste znało z autopsji to członkowie tzw.
          M.N. piszą bardzo często historię na nowo a Ty jesteś jedną z ich ofiar nie
          zdając sobie nawet z tego sprawy.

          P.S. Żeby nie być gołosłownym wymienię dwóch piłkarzy Klosego i Podolskiego.Ten
          pierwszy chce być bardziej niemiecki niż sami Niemcy a Podolski wręcz co pewien
          czas podkreśla swoje polskie pochodzenie\zachował polski paszport\ co jest
          postrzegane za minus w Niemczech.Czy Twoim zdaniem oboje Ślązacy są Niemcami.Już
          widzę synek ,że te tematy brane na poważnie nie na Twoją główkę
          • Gość: alois @Gosc: czyzby?... IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.10, 22:56
            czyzby rydzyk? albo jakies inne zatrucie grzybami halucynogennymi?...

          • Gość: alois @Gosc: onanizacja intelektualna IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.10, 23:01
            Gość portalu: Gośc napisał(a):
            "(...) Długo mógłbym wyliczać jeszcze dowody świadczące o polskości
            Ślązaków (...)"

            jak widze wy wszyscy nazipolacy uwazacie, ze slazakami sa tylko
            niewypedzone resztki i ci, ktorzy przybali na ziemie
            tzw. "odzyskane" po 1945. Uprawiacie w imie krzyza samosprawdzajace
            sie proroctwo, w imie tego krzyza onanizujecie sie intelektualnie i
            zapominacie o 95% slazakow, ktorych pozbawiliscie Heimat i ktorym
            teraz odbieracie prawo do bycia slazakami. Poza tym nie kazdy
            znajacy jezyk polski jest waszym rodakiem!
            • Gość: ! Re: @Gosc: onanizacja intelektualna IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.10, 23:28

              alois du hast recht.
              Nur du kannst lieber mit der Wand reden als mit einem nach
              Schlesien zugewanderten Polen. Das ist eine absichtlich veranstaltete Provokation.Lasst euch nicht von den
              "Europeischen Möchtegern" provozieren.
              Sie schäumen, weil sie langsam die Wahrheit einholt.
              Es dauert nicht mehr lange und sie, die immer Unschuldigen,
              müssen sich mit den Tatsachen auseinandersetzen.
              • Gość: Okazyjny Opolanin Re: @Gosc: onanizacja intelektualna IP: *.protonet.pl 16.06.10, 13:07
                Witam!
                A. Barchowicz w swej książce "Zbiorek cytatów 30-lecia" zamieścił coś takiego:

                "Polen im Verhaeltnis zu Russen u. Deutschen.

                Zwischen Russen u. Polen besteht von Natur aus ein Fundamentaler Unterschied.
                Der Russe ist im Grunde seines Gemuetes ein Traeumer, Schwaermer, wenn Sie
                wollen, ein stiller Romantiker; Der Pole ist ein Intrigant, Heuchler,
                unwahrhaftig u. unzuverlaessig, zur Erhaltung eines Staatswesens gaenzlich
                unfaehig, heute hochaufschaemend mit "Jeszcze Polska", morgen Waschlapski u.
                Karpulinski. Darum ist dem Polen das Russentum gleich verhaBt wie das
                Deutschtum, was ihn aber nicht hindert, nicht nur gegen beide zu arbeiten,
                sondern auch in beider Sold zu treten."

                Oczywiście uśrednianie stale wszystkich jest z założenia nieprawdziwe, ale dla
                niektórych daje coś do myślenia. Dzieje się tak tym bardziej, że pewne wpisy w
                tym wątku potwierdzałyby taką tezę.

                Pozdrawiam.
                • Gość: anal lityk Re: @Gosc: onanizacja intelektualna IP: *.pool.mediaWays.net 16.06.10, 13:19
                  To jest ciekawy temat, bo obserwujemy takze wychladzanie relacji
                  polsko-angielskich i -francuskich.
                  Szkoda , ze ta jedyna, wielka i prawdziwa polska milosc USA jest tak
                  daleko i taka obojetna. Bo ten dowod milosci, bateria "Patriotow"
                  to jest tak tylko na odp....dol.
                  • Gość: bono Re: @Gosc: onanizacja intelektualna IP: *.chello.pl 17.06.10, 11:33
                    PiS to KPZR prim
                    Autor: Gość: daj se siana IP:

                    Kilka sylwetek tych, co budowali IV RP, wprowadzali deubekizację i walczyli z
                    korupcją:

                    Andrzej Lepper, wicepremier rządu RP - wieloletni członek i działacz PZPR.
                    Skazany ponadto prawomocnymi wyrokami za przestępstwa pospolite!

                    Andrzej Kryże, wiceminister sprawiedliwości - był członkiem PZPR do jej końca
                    (1990 r.).
                    Skazywał w stanie wojennym. Skazał między innymi Bronisława Komorowskiego z PO
                    za udział w demonstracjach antykomunistycznych. Ps. W tym czasie nasz strugany
                    `bohater opozycji' Premier Jarosław Kaczyński spokojnie pracował sobie w Ośrodku
                    Badań Społecznych Region Mazowsze.

                    Zbigniew Wasserman - Minister koordynator ds. służb specjalnych, PRL-owski
                    prokurator od lat 70-tych. W PRL `szuja' i `prokurator' znaczyły to samo.

                    Wojciech Jasiński, minister skarbu - członek PZPR w latach 1976 - 1981, szef
                    Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płockim Urzędzie Miasta, przybudówki SB, co
                    ciekawe, w czasie debaty sejmowej, indagowany na okoliczność przynależności do
                    PZPR Jasiński nie przyznał się do tego, a w jego życiorysie zaprezentowanym
                    posłom nie było na ten temat ani słowa.

                    Andrzej Aumiller, powołany 03.11.2006 na stanowisko ministra budownictwa -
                    zasłużony komunista, wieloletni członek PZPR, a następnie i Unii Pracy.

                    Anna Kalata od 06.05.2005 minister Pracy i Polityki Społecznej. Członek PZPR jak
                    i SLD.

                    Marek Grabowski - wiceminister zdrowia (członek PZPR i SLD) dzięki rekomendacji
                    SLD był zastępcą głównego inspektora sanitarnego w rządach Leszka Millera i
                    Marka Belki. Premier powołał go na stanowisko wbrew wcześniejszym zapowiedziom
                    polityków PiS, że w rządzie nie będzie osób rekomendowanych na publiczne funkcje
                    przez SLD

                    Ewa Sowińska od 07.04.2006 Rzecznik Praw Dziecka z ramienia LPR. W latach
                    1977-1980 należała do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Dzisiaj już
                    nawrócona w `najlepszym rządzie od 17 lat' odpowiada za prawa dzieci.

                    Krzysztof Zaręba, wiceminister środowiska, były członek PZPR, a w rządzie Leszka
                    Millera główny inspektor ochrony danych osobowych. Premier powołał go na
                    stanowisko wbrew wcześniejszym zapowiedziom polityków PiS, że w rządzie nie
                    będzie osób rekomendowanych na publiczne funkcje przez SLD

                    Maciej Łopiński, rzecznik prezydenta RP - w okresie 1975 - grudzień 1981 należał
                    do PZPR i pracował na nomenklaturowym stanowisku sekretarza redakcji gdańskiego
                    tygodnika `Czas', klasycznego pisma partyjnego `po linii i na bazie' (szefostwo
                    z PZPR-owskiej nomenklatury, cenzura, wytyczne z KW itd.).

                    Ryszard Siewierski, zastępca komendanta głównego policji - członek PZPR do końca
                    (1990).

                    Stanisław Kostrzewski, od 25.02.2006 skarbnik PiS - był aktywnym członkiem PZPR
                    do końca jej działalności. Żeby było ciekawiej - od 31.12.2005 jest wiceprezesem
                    Banku Ochrony Środowiska i nie ma tu żadnego konfliktu interesów lub niejasności.

                    Henryk Biegalski, nominowany i odwołany z funkcji szefa Centralnego Zarządu
                    Służby Więziennej, od 1969 r. do końca lat 80. był członkiem PZPR. Od marca 1982
                    r. należał do Komisji Bezpieczeństwa i Ładu Publicznego KW PZPR w Gdańsku.

                    Bogdan Socha, ekspert Samoobrony, od 05.05.2006 nowy wiceminister pracy - był do
                    samego końca członkiem PZPR. Pracował w Komitecie ds. Młodzieży i Kultury
                    Fizycznej, kierowanym przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Był organizatorem
                    kampanii prezydenckiej Kwaśniewskiego - został wtedy szefem słynnego autobusu
                    `Kwach'. Tym autobusem kandydat lewicy objeżdżał Polskę. Po udanej kampanii
                    Socha przez dwa lata pracował w pałacu prezydenckim, gdzie odpowiadał za
                    organizowanie spotkań Kwaśniewskiego.

                    Jerzy Bahr, 19.05.2006 mianowany ambasadorem RP w Moskwie - w latach 1976 - 1980
                    w randze I sekretarza pracował w Ambasadzie PRL w Bukareszcie (sekretarz ds.
                    prasowych). Do stanu wojennego był członkiem PZPR. Za prezydentury
                    Kwaśniewskiego był po Siwcu (od marca 2005) szefem BBN i członkiem RBN.

                    Krzysztof Czabański, mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego Radia S.A. - były
                    dziennikarz m.in. `Sztandaru Młodych' i `Zarzewia'. W latach 1967-1980 należał
                    do PZPR.

                    Stanisław Podlewski, szef Samoobrony z Ustki, mianowany 17.07.2006 dyrektorem
                    departamentu rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa - należał do PZPR do końca
                    jej istnienia.

                    Marcin Wolski, 21.07.2006 mianowany został dyrektorem I programu PR - od 1975
                    roku do końca był w PZPR, będąc m.in. sekretarzem POP w PR.

                    Tomasz Gąska, mianowany 25.07.2006 nowym wiceprezesem Radia PiK z nadania PiS -
                    były PZPR-owski aparatczyk, który strzegł linii partii i bronił stanu wojennego.
                    Był członkiem PZPR, sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej w tygodniku
                    `Fakty' i zastępcą redaktora naczelnego tej gazety od 1979 roku, przez stan
                    wojenny, aż do upadku komunizmu, odznaczony medalem im. Janka Krasickiego.
                    Używając pseudonimu Tomasz Hellen pisał m.in. peany na temat WRON, a w tekście
                    `Jaka może być partia' nawoływał do odrodzenia w PZPR `ducha leninowskich zasad'.

                    Romuald Poliński, mianowany 07.08.2006 przez premiera wiceministrem pracy z
                    nadania Samoobrony, był przez wiele lat członkiem PZPR, a w rządach SLD doradcą
                    ministrów Kołodki i Belki. Premier powołał go na stanowisko wbrew wcześniejszym
                    zapowiedziom polityków PiS, że w rządzie nie będzie osób rekomendowanych na
                    publiczne funkcje przez SLD

                    Jan Sulmicki, kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego, zgłoszony
                    11.12.2006 przez Kaczyńskiego - były aktywista PZPR w SGPiS (obecnie SGH), także
                    w stanie wojennym. 14.12.2006 zrezygnował z kandydowania z "powodów rodzinnych".

                    Zbigniew Graczyk, 09.01.2007 mianowany wiceministrem gospodarki morskiej - przez
                    20 lat należał do PZPR, będąc między innymi członkiem jej Komitetu Wojewódzkiego
                    w Szczecinie. Był również w kierownictwie nomenklaturowej spółki Interster,
                    która była folwarkiem partyjnych dygnitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.

                    Maciej Giertych były członek PRON i Rady Konsultacyjnej przy gen Jaruzelskim
                    poparł dekret o wprowadzeniu stanu wojennego i delegalizację Solidarności.
                    Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego (PRON) - organizacja polityczna
                    utworzona w okresie stanu wojennego przez PZPR i podporządkowane jej stronnictwa
                    polityczne oraz organizacje katolickie w celu propagandowego wykazania poparcia
                    społeczeństwa dla polityki partii, a w szczególności wprowadzenia stanu wojennego.

                    Ryszard Bender także członek PRON i poseł na Sejm PRL.

                    JANUSZ MAKSYMIUK z Samoobrony, negocjował z PiSem jak mówi J. Kaczyński
                    `najlepszą od 17 lat koalicję rządową' .W PZPR od 1975 do końca. Umieszczony na
                    liście krajowej PZPR w wyborach '89 obok takich tuzów jak Kiszczak, Kania,
                    Florian Siwicki, Rakowski. TW "Roman". Figuruje w kartotece ogólnoinformacyjnej
                    wydz. II BEiA UOP. zarejestrowany pod nr 46734 dnia 15.07.83 przez Pion VI RUSW
                    Oleśnica. Nr archiwalny 60430/I, nr mikrofilmu 60430/1. Miejsce archiwizacji
                    WEiA del. UOP we Wrocławiu. Data zaprzestania kontaktów 27.09.89.

                    Stanisław Łyżwiński, wiceprzewodniczący Samoobrony. W czasach PRL był członkiem
                    ZSL, w III RP zaangażował się w działalność powiatowej organizacji SLD. Być może
                    było to związane z faktem świadomej i tajnej współpracy ze Służbą
                    Bezpieczeństwa, do której przyznał się w oświadczeniu lustracyjnym.

                    Bolesław Borysiuk wybrany do KRRiT za zgodą Kaczyńskich. Był strażnikiem
                    "jedynie słusznej linii Roberta Kwiatkowskiego", przez lata prezesa TVP z
                    ramienia SLD i jednego z czarnych bohaterów afery Rywina . Do PZPR należał od
                    1971 r. `Bolek nie jest lubiany, silne poparcie ma tylko wśród byłych aktywistów
                    PZPR i SLD, szczególnie tych z frakcji Millera'
                    • Gość: Gość Re: @Gosc: onanizacja intelektualna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 15:42
                      Powieś to sobie na ścianie i naucz się na pamięć.Wtedy to dopiero będziesz mądry
                      cha cha cha.
    • mieszaniec-zopola Zwykła wpadka, dajcie spokój./ 19.06.10, 15:28
      ...
    • amoremio Do szan. pani Joanny (Koral)-Pszon 25.06.10, 22:57
      Skonczcie mynczyc tyn blachy tymat. Bo ino trujecie. Ludzie chcom
      harmonia w regionie.

      Zajmijcie sie tami richtig wielkimi wyzwaniami dziennikarskimi, no
      ale to chyba nyi dla opolskiej redakcji, zurnalistyka interrogatawno
      ich przerasto :

      www.dziennikzachodni.pl/slask/273255,ipn-chce-ujawnic-prawde-o-obozie-nkwd-w-toszku,id,t.html

      • jureek Re: Do szan. pani Joanny (Koral)-Pszon 26.06.10, 19:35
        amoremio napisała:

        > Skonczcie mynczyc tyn blachy tymat. Bo ino trujecie.

        Cenzury się zachciewa? Tematy tabu? Nie wolno napisać, że ktoś dał d...y, z
        niedoucznia, albo specjalnie prowokował?
        Jak chcesz dyktować, jakie tematy mają być w gazecie, to sobie najlepiej gazetę
        załóż, albo kup.
        Jura
    • Gość: Honoratka Re: Mniejszość Niemiecka: Dębska Kuźnia jest prze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.10, 19:28
      niby quasi pseudo sensacja, skandal fanamorgana, kaj problym ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja