Dodaj do ulubionych

Uczelnie nie umieją brać milionów

IP: *.chello.pl 17.06.10, 22:55
ech Panie Kuglarz, znów elementarny brak umiejętności dziennikarskich
w calym artykule nie ma ani słowa o jakie pieniądze chodzi, z jakiego
Funduszu, z jakim przenaczeniem ... Czytelnik nie musi tego wiedzieć, a Pan
łaskawie mógłby to napisać...
no chyba że Pan nie wie...
Obserwuj wątek
    • Gość: referent Państwo polskie nie umie wspierać polskiej nauki IP: *.sukram.info 18.06.10, 08:51
      Polska nauka finansowana jest z budżetu państwa, jej celem jest generowanie
      "Narodowego Zysku Naukowego", a nie tworzenie finansowych oszczędności w
      ramach środków przeznaczanych na jej funkcjonowanie.
      Uczelnia państwowa ma wykorzystywać 100% otrzymywanej rocznie kasy. Jeśli
      wykorzystuje mniej to znaczy, że nie wykonuje swoich zadań prawidłowo!
      Uczelnia to nie NFZ, który ma oszczędzać na studentach.
      Co dla uczelni w praktyce oznacza realizowanie inwestycji? Zubożenie środków
      na bieżące funkcjonowanie i osłabienie możliwości realizowania bieżących
      zadań! Dlaczego państwo Polskie nie ma skutecznej polityki wspierania polskiej
      nauki? Zapisy niby są, można choćby tutaj
      www.nauka.gov.pl/finansowanie/finansowanie-nauki/ przeczytać, że
      "Środki finansowe na naukę przeznacza się na ... inwestycje służące badaniom
      naukowym i pracom rozwojowym".
      No i gdzie te środki na inwestycje? Słyszał ktoś np. o funduszu inwestycji w
      naukę? Finansowanie badań jest - można składać wnioski o badania, startować w
      konkursach, ale o składaniu wniosków o środki finansowe na inwestycję nie
      słyszałem. Jest tylko "masz kasę - możesz starać się o kasę", zamiast "masz
      potencja naukowy - możesz starać się o dalszy rozwój". Okazuje się zatem, że
      uczelnie muszą cofać się w rozwoju, ograniczając swoje własne środki na naukę,
      żeby cokolwiek móc zrealizować. To jest cofanie się wstecz, a nie rozwój
      nauki! Żeby to chociaż, nauka była finansowana na "poziomie europejskim". Stać
      nas na 2%PKB na obronność, a nie stać nas było na zwiększanie środków na naukę
      chociaż o 0,26%PKB rocznie? Aktualnie pani Kudrycka mówi: "cieszcie się, że
      wam kasy nie odbieramy z powodu kryzysu." - jak to nie odbieracie? Właśnie to
      robicie, żądając zabezpieczania środków na wkłady własne.
      Państwo na własną prośbę, od lat 90, prowadzi politykę lumpizacji nauki i
      szkolnictwa, robi z nas meneli i lumpów, a nie europejczyków. Nie ma kasy na
      żłobki, przedszkola, szkoły, uczelnie.

      Proszę porównać komu robi się lepiej:
      rok 2005 - "Koszt wcześniejszych emerytur górniczych to 0,35% PKB rocznie" -
      www.bankier.pl/wiadomosc/MPS-Koszt-wczesniejszych-emerytur-gorniczych-to-0-35-PKB-rocznie-1327926.html
      - gdy w tym czasie poziom finansowania nauki nie osiągał poziomu 0,35% PKB

      Ile teraz %PKB przeznaczamy na naukę? Proszę sobie poszukać. Od 20 lat słyszę
      o reformach nauki, i nic z tego nie wynika.

      Przepraszam, że trochę chaotycznie i mało konkretnie, ale uważam, że nie
      gorzej niż poziom artykułu, w który autor nie napisał o jakie konkretnie
      unijne dotacje chodzi.

      referent
      • Gość: Slezak s Polska Re: Państwo polskie nie umie wspierać polskiej na IP: *.171.234.162.dsl.crowley.pl 18.06.10, 10:32
        Panie referencie. Ogólnie słuszna uwaga, myli Pan jednak pojęcia.
        Wątek jest o "wyższych" uczelniach w Opolu a nie o nauce polskiej, a
        to dwie kompletnie rózne sprawy. Wskazałby mi Pan łaskiewie kilka w
        miarę aktualnych, konkretnych przykładów wkładu opolskiej myśli
        naukowej w polską myśl naukową (poza oczywiście
        instalacjami "artystycznymi" gwiazdy opolskiej profesury... :) :))?
        • Gość: DeLorian Re: Państwo polskie nie umie wspierać polskiej na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 12:55
          Racja Ślązaku ... UO to jeszcze nie Polska Nauka i to jeszcze
          długo póki bedzie tam kolesiostwo i nienaukowe zachowanie. Kilka lat
          temu był spór o samozwańcze tytułowanie się przez lokalną gwiazdę
          pedagogiki jako profesora nauk ... psychologicznych czego
          oczywiście nie można przyjąć i tak też w kulturalny sposób próbował
          rozwiązać to jeden z prawdziwych autorytetów psychologii,
          jakiego miała zaszczyt dostąpić opolska uczelnia - twórca unikalnej
          teorii osobowości uznawalny w Świecie naukowym m.in. członek
          PAN ... i co zrobiono z naszą gwiazdą rudowłosą na czele? Zamiast
          ukrócić praktyki i harce dr P zwalczano Profesora (belwederskiego
          nota bene
          ). Nie dziwię się że zakończył współpracę (czy raczej
          właściwym jest że nasza uczelnia pozwoliła na utratę takiej
          Znamienitości przyzwalając na egzystencję miernocie jaką jest
          napewno lokalna samozwańcza gwiazda, które opracowanie trzeba było
          zakupić u pana profesora żeby zdać egzamin z jego dyrdymałów
          )... i słusznie postąpił!!! Pamiętam świetnie egzamin z
          psychologii ... nie padło ani jedno pytanie typu "co Pan sądzi o
          mojej teorii osobowości" czy "czytając moje dzieło ... co Pan sądzi
          o ..." ale po tym poznać klasę i wybitność, dostałem pytanie z
          Aronsona i Zimbardo, a w swojej odpowiedzi nawiązałem do pracy
          naukowej Pana Profesora co i tak nie spowodowało podbicia mi oceny
          (oportunistyczna postawa z mojej strony ;)).
    • Gość: Janusz Sawczuk Re: Uczelnie nie umieją brać milionów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 16:12
      I tu pan Kotyś ma 100% racji ! Żałość bierze gdy się czyta słowa
      pani Rektor: brzmią one jak skarga dziecka, które już kupiło sobie
      loda, ale zabrakło mu kieszonkowego na zeszyt i jutro dostanie
      dwóję...
      Chciałbym wiedzieć co uczelnia robi, by wygospodarować te środki na
      rozwój u siebie. Jest to kwestia strategii rozwoju. Takiej o ile
      wiem uczelnia do tej pory nie posiada. Nie wiem co i w jakiej
      kolejności i dlaczego chce robić. Myślenie, że da się robić wszystko
      na raz jest rodem wlasnie z czasów dawno slusznie minionych. Dziś
      trzeba się zdecydować: czy chcemy mieć tzw. centrum kultury
      studenckiej gdzie mlodziankowie będą żygać po korytarzach a nie do
      muszli w wc, lub budować ogrodzenie kampusa i system monitoringu,
      czy właśnie z tych wygospodarowanych pieniędzy szykujemy wkład by
      dostać gratis 85% środków. Proszalność i naiwność już dziś nikogo
      nie wzruszają, a budżet państwa to nie jest gumowy worek, który da
      się rozciągnąć na życzenie przemiłej pani Rektor w twarzowym
      bireciku z paradnym lokiem od frontu...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka