Darmowe porady prawne studentów

IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 25.03.04, 00:15
pomysł dla pani dziekan:

Sugeruję, by zakazać działalności poradni. Ewentualnie zakazać udzielania
porad osobom, których dochód przekracza 200 zł na osobę w rodzinie.
Inaczej okaże się, że ludzie zaczną chodzić do po darmowe porady zamiast
po płatne. Do czego by doszło gdyby studenci mogli radzić bogatym
klientom ? W ostateczności niech działalność studentów nadzoruje pod
kątem zgodności z prawem i zasadami współzycia społecznego jakiś
doświadczony as opolskiej palestry, może znany w całym kraju mec. W,
który wsławił się pobieraniem honorariów za wyjazdy na rozprawy do niemiec
mimo że sprawa za którą brał pieniądze zostałą dawno przegrana ?

pod rozwagę pani dziekan,
Br.O
    • Gość: Lord Vader Re: Darmowe porady prawne studentów IP: 213.25.164.* 25.03.04, 10:59
      Tak, tak, a adwokaci rzeczywiście ponoszą i ryzyko i odpowiedzialność za
      udzieloną poradę. Odpowiem szanownej pani dziekan znanym i lubianym porzekadłem
      ludowym: "Sranie w banię" (pardonnez le mot). Nowy projekt ustawy regulującej
      udzielanie takich porad, a proponowany przez NRA oczywiście chce położyć łapę i
      na tym, otulając je płaszczem swego etosu, powagi i doświadczenia, co
      oczywiście będzie kosztować niemałe pewnie pieniądze, bo przecież adwokat nie
      po to uczył się u tatusia tyle lat, żeby teraz społecznie li tylko działać.
      Proszę Państwa, nie ma to jak monopol, zdają sobie z tego doskonale sprawę
      zarówno adwokaci, jak i notariusze, czy inni lekarze.
      • Gość: znawca Re: Darmowe porady prawne studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 16:54
        Powiedzcie mi zatem, co będzie , jeżeli student udzieli błędnej porady prawnej.
        Przecież taki chłopina bez żadnej praktyki, z wyuczonymi kilkoma regułkami
        dopiero uczy się prawa. Jak już się nauczy niech radzi, a póki co może
        wyrządzić większą krzywdę, niż nam sie wydaje. A wtedy będziemy go skarżyć,
        pozywać. Do kogo zwrócimy się z pretensjami.
        • Gość: Lord Vader Re: Darmowe porady prawne studentów IP: 213.25.164.* 26.03.04, 08:24
          A do kogo zwróci się z pretensjami klient adwokata? Do Rady Adwokackiej?....
          bez żartów. Najlepszym wyjściem jest wprowadzenie - jak dla przykładu ma to
          miejsce w USA - licencji adwokackich otrzymywanych po zdaniu bardzo trudnego
          egzaminu państwowego (a nie korporacyjnego). Adwokatów jest tam całkiem sporo,
          jest konkurencja. A tak w Polsce mamy biednych ludzi, których adwokaci
          naciągają w prostych sprawach na apelacje, które nie mają szans powodzenia, a
          które mecenasi (etos....) piszą na kolanie w pol godziny i kasują na 1500 PLN.
          • Gość: znawca Re: Darmowe porady prawne studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 13:19
            A skąd ty to możesz wiedzieć? Skąd czerpiesz taką wiedzę? Czy Twoim zdaniem to
            nie jest tak, że klient który przegrywa sprawę, za wszelką cenę chce
            dalej "walczyć", choć i Sąd w wyroku i niejednokrotnie adwokat (radca prawny)
            informuje o konsekwencjach finansowych dalszych czynności. A te 1500 zł, to
            chyba sobie Lordzie wydumałeś, pomijając kwestię nakładu pracy, jaka należy
            włożyć w apelację, ilość godzin spędzonych nad aktami, przepisami,
            orzecznictwem a w konsekwencji wystąpienia przed Sądem apelacyjnym.
            A ponadto nic prostszego. Studia prawnicze to blisko 40 egzaminów, aplikacja
            radcowska (adwokacka)to kolejnych 20 "zaliczeń" szkoleń, egzaminu końcowego, a
            w końcu najwazniejszy egzamin w postaci poparcia klientów. Wiedzę radcy
            (adwokata) nic nie doceni lepiej, niż kolejka do kancelarii.
            A mówiąc o USA to prównaj zarobki polskich prawników i amerykańskich. No
            comments.
            • Gość: Klosz Re: Darmowe porady prawne studentów IP: *.uni.opole.pl / *.uni.opole.pl 26.03.04, 17:35
              Osoby przychodzą do poradni czyli po radę. Osoby te nie służą pomocą prawną
              sensu stricte. Zarzucanie studentom czego kolwiek jest nie na miejscu. Kto ma
              wątpliwości niech sięgnie do słownika i sprawdzi znaczenie słowa "radzić".
Pełna wersja