Teresa Kudyba opowiada o przejściach na granicy...

IP: 80.51.229.* 28.03.04, 21:38
niemiec POLAKOWI zawsze wilkiem
    • idolum Re: Teresa Kudyba opowiada o przejściach na grani 29.03.04, 00:59
      A ja się zastanawiam czemy służy ten artykuł? Czy pojednaniu i zbliżeniu? Czy
      aby autorka dobrze przetłumaczyła słowo "Mund"? Czy to nie chodzi o "buzię".
      Czy nasza służba graniczna nie nosi broni tylko kwiatek w butonierce?
      Generalizuje i swoje uprzedzenia stara sie zaszczepić innym! Nie powinna tego
      robic na łamach takiej gazety.
      Pozdrawiam
      • Gość: rybak Re: Teresa Kudyba opowiada o przejściach na grani IP: 212.127.78.* 29.03.04, 01:25
        Stanowczo nie jest to tłumaczenie dosłowne. Myli "Mund" z "Maul", a oficjalną
        formę grzecznościową "Sie" uważa za "tykanie". Jeśli jako mediator w opisywanej
        sytuacji błysnęła taką znajomością niemieckiego, to może się cieszyć, że nie
        doprowadziła do zerwania stosunków między obu państwami.
        Przepisu o okazaniu równowartości dawnych 50 DM na każdy dzień planowanego
        pobytu albo o okazaniu vouchera (hotelowego) lub zaproszenia (na oficjalną
        imprezę) nasze kraje nie anulowały, choć też nigdy specjalnie nie
        przestrzegały. Autorkę zaskoczyło, że ktoś stosuje rzadko stosowany przepis.
        Zaproszenia, o ile pamiętam, nigdy nie były potrzebne do przekroczenia granic
        Unii (choć inaczej to reguluje Wielka Brytania i dobrze jest jednak jakieś
        mieć), były natomiast najtańszym sposobem - niegdyś - uzyskania paszportu. Ale
        wtedy nie było jeszcze Unii ani układu z Schengen.

        Artykuł służy przestrodze. Ale czemu służy szykanowanie, będące treścią
        artykułu?

        Pozdrawiam
    • Gość: histoeryk Niech żyje 1000. letnia przyjaźń polsko-niemiecka! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.04, 08:50
      Niech żyje 1000. letnia przyjaźń polsko-niemiecka!
      • Gość: Tutejszy Re: Niech żyje 1000. letnia przyjaźń polsko-niemi IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.04, 08:59
        Germańska buta nie zna granic. Historia ich nic nie nauczyła.
        Wymordowali miliony ludzi. Spalili setki miast i wsi.
        Wywieźli tony złota, i dzieł sztuki.
        I skorzystali jeszcze z planu Marshalla.
        Teraz, jako bogacze Europy z pogardą patrzą na Polskę
        i inne biedniejsze kraje wstępujące do unii.
        Niemcy ogólnie, nie są ani lepsi ani gorsi od Polaków. Są po prostu inni.
        Niestety dla wielu Niemców wciąż jest rok 1933,
        a 20 kwietnia świętują urodziny pewnego bruneta z wąsikiem.
        Otton III inaczej wyobrażał sobie jedność Europy 1000 lat temu.
        • Gość: Ulrich v. Jugingen Re: Niech żyje 1000. letnia przyjaźń polsko-niemi IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.04, 22:06
          my zapomniec 1410
          wy zapomniec 1939
          i bedzie dobrze, sehr gut!
          auf viedersen!
          • Gość: Tadej Re: Niech żyje 1000. letnia przyjaźń polsko-niemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 00:10
            I jeszcze teraz będą musieli płacić na gołodupców, Polaczków, którym się nie
            udało zbudować komunizmu, co więcej, całkowicie zbankrutowali i teraz w nagrodę
            cała Unia powinna ich utrzymywać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja