Kto naprawdę korzysta na promocji w Realu?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 19:53
hmm... a co w tym złego. Pan Bóg kazał się dzielić, w końcu jak Real
organizuje jakieś promocje to powinien liczyć się ze stratami. Może każdy
punkt przez kasjera/kę będzie podpisywany imieniem i nazwiskiem klienta żeby
Real nie stracił zbyt wiele ... Przeciez jak jakis chlopak podchodzi do
takiego klienta to chyba mówi "czy zbiera pan/pani punkty?" a nie "Punkty
albo życie - wybieraj". Jak dla mnie to to jest czysta głupota
    • Gość: AGG Re: Kto naprawdę korzysta na promocji w Realu? IP: *.zwm.punkt.pl / *.punkt.pl 15.04.04, 21:15
      Ludzie rozumują tak jak nie wezme to wezmie se personel i pewnie majom racje
    • tomasz.zarebski Re: Kto naprawdę korzysta na promocji w Realu? 16.04.04, 09:44
      I bardzo dobrze, ze ludzie daja te punkty mlodym czy starszym osobom, ktore
      moze cos na tym zarobia. Jak na kazdym kroku w realu jestesmy nagabywanie
      nowymi promocjami, kodakami, kawami, przy jogurtach nigdy nie
      wystarcza "dziekuje, nie jestem zainteresownay", to wtedy jest w porzadku, bo
      real na tym zarabia. A jak ludzie cokolwiek maja zarobic, to od razu kierownik
      ochrony widzi ma z tym wielki problem.
      Straszna obluda przemawia przez wlascicieli reala
    • tomasz.zarebski Re: Kto naprawdę korzysta na promocji w Realu? 16.04.04, 09:49
      A odpowiadajac na pytanie w tytlule artykulu, na tej promocji najwiecej (i
      wlasciwie tylko) korzysta Real. Jest jasne, ze Real chcialby skusic promocja
      jak najwiecej osob, ale w ten sposob, aby te osoby tylko kupowaly, kupowaly,
      kupowaly, a nie korzystaly z kuponow. Dziwne, ze Gazeta popiera swoim artykulem
      dla mnie anytkonsumenckie praktyki reala
      • marcelinko Re: Kto naprawdę korzysta na promocji w Realu? 18.04.04, 10:10
        a ja siw spotkalam juz dwa razy jak kasjerka niby przypadkiem za szybko
        zamknela kase i moje punkty przepadly.... ciekawe gdzie???? szcerze mowiac wole
        oddac chlopaczkowi te punkty, nie robie czesto zakupow w realu, a chlopak
        bedzie mial moze na batona, albo kupi sobie nowe skarpetki albo kasete, ktorej
        rodzice mu nie moga kupic... bo ich na to nie stac... Nie kazdy ma tyle odwagi
        zeby poprosic kogos o cos... a ten maly (pisze o nim bo tylko jego spotkalam),
        to potrafi i przyznajcie, w tak mlodym wieku potrafi sobie radzic - lepiej zeby
        grzecznie pytal niz grabil czy bil....malo kto potrafi poprosic...
Pełna wersja