Nie będzie biletów czasowych w opolskich autobu...

IP: *.multimo.pl 26.12.10, 17:20
Tak... Coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że MZK Opole jest jednym z najgorszych zakładów komunikacyjnych w Polsce, o ile nie najgorszym. Najstarszy tabor autobusowy w kraju (najgorszy do tej pory w tej kategorii Lublin kupi w 2011 roku 70 nowych autobusów), brak dogodnych rozwiązań taryfowych (vide opór przeciw wprowadzeniu biletów czasowych), częstotliwość kursowania woła o pomstę do nieba (na wielu głównych liniach co 20 minut w szczycie, podczas gdy w innych podobnej wielkości miastach autobusy jeżdżą co 10 minut albo i częściej)...

Nic, tylko zaorać tą zajezdnię razem z biurem MZK i wymyślić jakieś inne rozwiązanie wzorując się na jakimkolwiek innym mieście, w sumie już nawet na Ukrainie jest lepszy transport niż w Opolu.
    • Gość: Pudelek Nie będzie biletów czasowych w opolskich autobu... IP: 46.113.1.* 26.12.10, 17:21
      robienie sztucznych problemów z tym upływającym czasem. W MZK Tychy obowiązują bilety czasowe na PLANOWY czas jazdy - ów planowany czas jazdy jest podany na wszystkich rozkładach i jeśli autobus ma jechać np. 15 minut, to ten czas się liczy, spóźnienie w trakcie drogi niczego nie zmienia. Wystarczy zawrzeć taką informację w regulaminie i problem z głowy, ale tęgie głowy speców z MZK Opole na to nigdy nie wpadną.

      A takie rozwiązanie jest korzystniejsze dla pasażerów i, moim zdaniem, również dla zakładu - gdyż ci, którzy realnie jeżdzą dłuższą trasą płaciliby więcej.
      • Gość: ax Re: Nie będzie biletów czasowych w opolskich auto IP: *.252.19.65.internetia.net.pl 26.12.10, 19:35
        ciekawe jak w tych tychach sprawdzają kto gdzie wsiadł haha
    • Gość: Beata Z Nie będzie biletów czasowych w opolskich autobu... IP: *.xdsl.centertel.pl 26.12.10, 18:51
      Jeżeli Władze MZK mają takie problemy ze wszystkim to niech się podadzą do dymisji. Bo z tego co ostatnio czytam, z każdy temat związany czy to z trasą, z rozkładem, czy biletami jest w Opolu nie możliwy do rozwiązania. Bo albo skomplikowany, albo nie opłacalny dla MZK. Interes MZK po nad wyszystko, a problemy pasażera się nie liczą.
      Pozycja monopolisty na rynku Miasta Opola jest niestety nie naruszalna.
      • Gość: kk Re: Nie będzie biletów czasowych w opolskich auto IP: 213.216.70.* 27.12.10, 09:50
        Racja. Każda propozycja zmian to dla MZK zawsze problem. W związku z tym mam propozycję dla MZK - zmiana adresu strony internetowej na www.niedasie.pl i hasła reklamowego. Zamiast "Zawsze po drodze" na "Zawsze pod górę" ;)
    • Gość: Beata Z Nie będzie biletów czasowych w opolskich autobu... IP: *.xdsl.centertel.pl 26.12.10, 18:57
      Mamy nową Radę Miasta, więc niech się przyjrzy pracy MZK. Sprawna komunikacja miejska to szansa na odkorkowanie Miasta.
      • Gość: der Re: Nie będzie biletów czasowych w opolskich auto IP: 213.17.181.* 27.12.10, 08:57
        w Warszawie od lat działają bilety czasowe, na bilecie jest przeciez data i godzina skasowania biletu, wiec kazdy wie do której godziny ma ważny bilet, jest to bardzo dobre rozwiazanie dla przesiadkowcow, jak i na krotszych trasach.
        Najgorsze jest to, ze kazda zmiana czegokolwiek w OPolu jest niemozliwa od zrealizowania, i wcale sie nei dziwie ze ludzie wybieraja samochody, keidys linia nr 3,9 jezdzily niemalze co chwile, a teraz? o 19 juz praktycznie zero autobusow ajkby ludzie funkcjonowali tylko do tej godziny....
    • Gość: doCENT Nie będzie biletów czasowych w opolskich autobu... IP: *.punkt.pl / 10.0.58.* 27.12.10, 11:01
      "- Mamy już w mieście coś na kształt biletu czasowego: bilet przesiadkowy. Kosztuje 3 zł i pozwala na przejazd dwoma autobusami w ciągu godziny od skasowania w pierwszym z nich. Jednak nie cieszy się on zbytnią popularnością. W kioskach trudno go dostać, bo sprzedawcy mówią, że ludzie niechętnie go kupują. A to znaczy, że na takie bilety nie ma aż takiego zapotrzebowania - uważa Zawadzki. - Jeśli jednak ktoś chciałby je kupić, to są dostępne w każdej z naszych kas - dodaje."

      Widzę, że rzecznik MZK, pan Zawadzki, robi postępy, bo wyciągnął wnioski z innego mojego postu i zdradza największą dotąd tajemnicę swojej firmy: ISTNIENIE biletu przesiadkowego za 3 zł normalny i 1,75 zł ulgowy!

      Dalej pan rzecznik już niczym nie zaskakuje: nie da się, nie opłaca się (komu? oczywiście MZK Opole). Panie rzeczniku, Zarządzie MZK Opole i władze Opola odpowiedzialne za komunikację miejską: bilet przesiadkowy nie cieszy się popularnością, bo mało który pasażer opolskiego MZK w ogóle wie o jego istnieniu i zasadach jego funkcjonowania. Czyżby takie trudne byłoby zaprojektowanie, wykonanie i rozklejenie informacji - zachęty do kupowania tego biletu w autobusach MZK, na przystankach (tu wymagana trwałość jak rozkładu jazdy), a nawet w kioskach, obok naklejki "Sprzedaż biletów MZK"? Nie ma się zresztą co dziwić, że w kiosku nie dostaniemy tego biletu, skoro MZK zmusza kioskarzy do kupienia od razu całego bloczka 100 szt. biletów, do tego wyłącznie za gotówkę i trudno wymagać od kioskarza inwestycji w całe bloczki wszystkich rodzajów biletów, przekraczającej 1000 zł. Tego już "przypadkiem" pan rzecznik zapomniał dodać. Są kioski, gdzie nie można kupić nawet biletu poza miasto, bo się nie opłaca. Dochodzi do takich absurdów, że przy jednym z kiosków obok Dw. PKS widuję niemal zawsze kartkę "Biletów studenckich brak", a wsiada tu przecież bardzo dużo studentów.

      Nikt z nas, pasażerów, nie oczekuje od razu wyłącznie nowych autobusów, lecz sensownie poprowadzonych linii, przyjaznych rozkładów jazdy, gdzie autobusy nie kursują stadami lub w dni robocze po porannym szczycie raz na godzinę, albo rzadziej, bo wy tam w MZK robicie swoje słynne przeskoki z linii na linię, a także czytelnej informacji, jaka to linia i dokąd jedzie. Może już najwyższa pora zmusić paru opornych kierowców, np. obu młodzików z wozu #124, do zabierania z zajezdni nie tylko żółtego kartonika z numerem linii, ale i tzw. czarnej deski z nazwą pętli, a także wszystkich tych, którzy uważają, że jak jest już wieczór i kierownik dawno już nie pracuje, a nadzór MZK wozi tylko tyłki kontrolerom, można przyjeżdżać na końcówkę nawet 5 min. przed czasem i wyjeżdżać z niej 3-4 min. po czasie, nie mówiąc o tym, że niektórym nie chce się zmieniać numeru bocznego albo z tyłu po zmianie linii i jedzie potem taki jako "13" do Bierkowic, albo celowo z tyłu nie ustawia żadnego numeru na rolce.
Pełna wersja