opolak
13.02.11, 20:10
Każdego roku w miastach przybywa zwierząt, przez co zwiększa się także liczba kup na ulicach. W samej Warszawie jest ok. 120 tysięcy psów, które produkują dziennie ponad pięć ton nieczystości. Coraz więcej właścicieli sprząta po swoich pupilach. Jednak wciąż niewielu ma świadomość, że chodzi nie tylko o higieniczny wygląd chodników, ale również o zdrowie zwierząt i ludzi.
Początkowo niespecyficzne objawy, takie jak bóle brzucha, głowy, mięśni oraz rozwolnienie, bardzo rzadko są rozpoznawalne przez lekarzy pierwszego kontaktu. Przeważnie leczenie objawowe nie przynosi zamierzonego rezultatu. Dopiero szpitalne testy wykazują obecność w organizmie przeciwciał przeciwko toksokarom, czyli, mówiąc prościej, gliście psa lub kota.
Z badań przeprowadzonych w różnych ośrodkach miejskich na terenie całej Polski wynika, że ok. 70% młodych psów jest nosicielami glisty. - Psy rodzą się już z pasożytami. Świeża psia kupa zawiera jaja, ale nie stanowi zagrożenia sanitarnego. - Blisko po dwóch tygodniach W psiej kupie dojrzewają inwazyjne larwy, które roznoszone są razem z deszczem i kurzem.
W psiej kupie dojrzewają inwazyjne larwy, które roznoszone są razem z deszczem i kurzem.
Szczegółowe badania przeprowadzone w Lublinie pokazały, że ponad 70% alejek, skwerów, piaskownic i innych uczęszczanych przez psy miejsc jest zanieczyszczone. Takie inwazyjne jaja są w stanie przetrwać nawet do dziewięciu lat w glebie. Mimo iż nieustannie są wystawione na działanie niekorzystnych czynników zewnętrznych, takich jak promienie słoneczne czy wiatr.
Larwy glist stanowią ogromne zagrożenie dla ludzi, a zwłaszcza dzieci. Zakażony materiał przynosimy na butach do naszych domów, gdzie najczęściej na podłodze bawią się najmłodsi. - Maluchy mają tendencję do obgryzania paznokci, oblizywania rąk, nieświadomego wkładania niemytych paluszków do buzi.
O tym, że skala problemu jest duża świadczy fakt, że tylko na terenie woj. mazowieckiego każdego roku notuje się ponad 100 przypadków nowych zachorowań. To ok. trzy klasy, z czego ośmioro dzieci cierpi na najgorszą postać choroby, czyli odmianę oczną. Larwa lokuje się w oku, powodując jednooczną ślepotę.
Ośmioro dzieci cierpi na najgorszą postać, odmianę oczną.
Proponuję wyprowadzać dzieci na trawniki , żeby załatwiały swoje potrzeby - co wtedy powiedzą właściciele psów???