Na swastykę nie ma mocnych

23.02.11, 20:12
Ja wiem dlaczego nikt nie usuwa tej ohydnej swastyki.

Bo jest to znak tzw: mniejszości niemieckiej. Już wkrótce do tej swastyki na murze będzie mniejszość niemiecka z opolskiego pielgrzymować ,, na tzw dni skupienia ,, połączone z modlitwą za dusze Adolfa :-(
    • Gość: emerytka polka Na swastykę nie ma mocnych IP: *.252.6.116.internetia.net.pl 23.02.11, 20:21
      no jeśli w urzędzie są ludzie którzy czują się niemcami to nie ma mocnych . jestem ciekawa czy jak na kościół by było coś napisane albo na byłego prezdenta polski to też nie było by mocnych
      • Gość: Warszawka Re: Na swastykę nie ma mocnych IP: *.superkabel.de 23.02.11, 20:42
        Swastyka i gwiazda Dawida na szubienicy to jest Polska.galeria.glos.com/pict/7/808.jpg
        • pamejudd Ta, papciu. 23.02.11, 21:00
          Bo to Polacy te swastyke niesli na sztandarach i "przemyslowo" mordowali Zydow.

          Klam dalej, nosek ci urosnie.
    • pr51 Re: Na swastykę nie ma mocnych 24.02.11, 08:20
      "I nikt z tym nie może nic zrobić."

      G... prawda. Można dać mandat za to, że znak nie został usunięty. Nawet trzeba. Żółta kartka dla rzekomo rzutkiego burmistrza Leśnicy.
      • erka-4 Re: Na swastykę jest sposób 24.02.11, 12:04
        Jest sposób na swastykę.Posesję można otoczyć 5-cio metrowym murem a jeżeli będzie konieczne to nawet wyższym z uwagi na to,że obraz tej swastyki wychodzi poza teren posesji a tym samym razi uczucia normalnych obywateli Leśnicy oraz przyjezdnych i przejezdnych. Burmistrza można do tego zmusić a jeżeli nie będzie muru chciał postawić to należy zdjąć go natychmiast ze stanowiska i wybrać nowego,który mur w celu zasłonięcia swastyki postawi.
    • jureek Re: Na swastykę nie ma mocnych 24.02.11, 12:17
      Ciekawe, czy nie byłoby też mocnych, gdyby na murze pojawił sie np. napis "zaj...ać burmistrza"? Jeżeli rzeczywiście jest takie prawo, że nie można nic zrobić, to takie prawo jest chore. Bardzo często przegina się z tą ochroną prywatnej własności. Pamiętam sytuację, gdy na osiedlu w jakimś samochodzie włączył się alarm, właściela nie było, a policja nie chciała nic zrobić (np. odłączyć zasilanie, czy odholować samochód) i zasłaniała się właśnie "świętym prawem własności". Alarm wył jeszcze całą noc.
      Jura
      • pr51 Re: Na swastykę nie ma mocnych 24.02.11, 12:43
        > Jeżeli rzeczywiście jest takie prawo, że nie można nic zrobić
        > , to takie prawo jest chore.

        To nie prawo jest chore, a ludzie, co rżną głupa, że się nie da. Prawo daje różne możliwości, ale warunek, że ktoś nie udaje, że ma dwie lewe ręce do jego egzekwowania.
        • Gość: gosc Re: Na swastykę nie ma mocnych IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.11, 13:46
          Symbole faszystowskie i jak mi sie cos zdaje komunistyczne sa zakazane wiec jak nie mozna nic zrobic.
    • Gość: gość Na swastykę nie ma mocnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.11, 19:42
      Proponuje mieszkańcowi Leśnicy powiesić na ścianie swojej posesji portret ADOLFA HITLERA. a pod nim postawić klęcznik. A tak na poważnie gdyby to wydarzyło się np. w białostockim lub olsztyńskim to znak wiecznego słońca zniknąłby w ciągu jednego dnia i to zgodnie z prawem !!!
      • Gość: śląski Polak Re: Na swastykę nie ma mocnych IP: 80.50.134.* 28.02.11, 07:45
        Ciekawe czy ten obraz już wisi i czy klęcznik postawiono,muszę z ciekawośći zrobić sobie wycieczkę do tej Leśnicy.A może to taki chwyt marketingowy,żeby przyciągnąć wycieczkowiczów podobnych do mnie,przyjedzie taki jeden z drugim to choćby loda kupi zawsze jakiś to interes.
        • Gość: theo Re: Na swastykę nie ma mocnych IP: *.netcologne.de 28.02.11, 15:35
          Tyle razy pisano w Polsce o tym, że swastyka nie była przyczyną holokaustu, że nawet największy nieuk powinien zrozumieć, iż poprzez używanie tego znaku narodowi socjaliści uzupełniali swoją jałowość ideologiczną. Służył też podkreślaniu, oprócz chrakterystycznego wąsika, genre ich niezwykle rasowego "wodza". Niewiele ma też wspólnego z ruchem faszystowskim, który narodził się we Włoszech. Faszystą był Benito Mussolini, który do Zydów awersji nie czuł. Zydówką była jego kochanka, lewicowa dziennikarka Margherita Sarfatti, Zydami byli członkowie jego rządu, jak Aldo Finzi, sekretarz stanu w ministerstwie spraw zagranicznych i członek Rady Faszystowskiej, jak Guido Jung. minister finansów. No i rozmawiać wolał np. z Francuzami i Anglikami niż Niemcami. Dopiero nieudane działania wojskowe w Abisynii w 1935 roku zmusiły go do sprzymierzenia się z Hitlerem, który udzielił mu pomocy militarnej. Zydów zaczęli Włosi nękać dopiero w 1938 roku.
          Swastyka znana jest z sanskrytu, gdzie oznacza "czuć się dobrze". Ma kształt krzyża ze złamanymi ramionami i jeśli coś symbolizuje to słońce, co widać wyraźniej kiedy złamane ramiona nie są proste, lecz łukowato zakrzywione. W Chinach był to znak "najwyższej doskonałości", w Japonii oznaczał cyfrę 10 000. W wielu krajach, także europejskich, używa się tego znaku do dziś. Był znany i używany nie tylko przez starożytnych Germanów, lecz również przez starożytnych Słowian, o czym przekonałem się w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku w polskiej szkole podstawowej na Górnym Sląsku, czytając książkę Józefa Ignacego Kraszewskiego "Stara baśn", dwutomową edycję Książki i Wiedzy z 1949 roku. W tomie drugim na stronie 64 był tekst o starym Mirszu, który garnki lepił, i: "Jak praojcowie zwykli byli na dnie garnków kłaść święty znak ognia (tu był ten znak wydrukowany) i on też nigdy położyć nie omieszkiwał". Jak go zobaczyłem przetarłem oczy ze zdumienia. To był znak krzyża ze złamanymi ramionami z niemiecka hakenkrojcem (Hakenkreuz) zwany. W późniejszych, znanych mi wydaniach "Starej baśni" już go nie było, został ocenzurowywany. Szczęśliwie udało mi się na początku XXI wieku kupić tę edycję na jednym z pchlich targów książkowych w Polsce. Jeszcze ciekawostka, nie wiem czy mieszkańcom Opola znana jest informacja archeologiczna, że z wszystkich znalezionych dotychczas w Opolu skorupek średniowiecznych garnków glinianych, te z odciśniętym znakiem swatyki zajmują drugie miejsce pod względem ilości. Takie skorupki znaleziono licznie także we Wrocławiu i wszystkich innych regionach całego Sląska. Osobiście nie robiłbym ze swastyki problemu niemiecko-polskiego.
          • jureek Re: Na swastykę nie ma mocnych 28.02.11, 15:53
            Gość portalu: theo napisał(a):

            > Osobiście nie robiłbym ze swastyki
            > problemu niemiecko-polskiego.

            Ja też bym nie robił, bo jest to symbol, który obecnie kojarzy się tylko z Niemcami, więc nie wiem po co Polskę do tego mieszasz.
            Nie pomogą Twoje elaboraty, żeby swastyka przestała się kojarzyć z niemiecką niechlubną przeszłością.
            Jura
          • erka-4 Re: Bandycki znak swastyki 01.03.11, 07:28
            Ale od czasów hitlerowskich Niemiec znak swastyki całkowicie zmienił swą tożsamość i jednoznacznie kojarzony jest z najokrutniejszym złem pod słońcem a więc cokolwiek ona oznaczała w odległej przeszłości dziś oznacza jedno:kto ją eksponuje to w duchu jest największym bandytą pod słońcem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja