Gość: doc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.03.11, 20:02 Wstrząsające wyznanie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: OpolskiZbir Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 20:13 No niestety tak to wyglada w 'zascianku' Wroclawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: Jak dostałem pracę w Biedronce IP: 77.222.129.* 01.03.11, 20:51 Jakie targi, taki artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grześ Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 21:14 Oj już ten Wrocław raki wielki. nie widziała dupa słońca. jedyne miasto na świecie co każdy sra na jego nazwe, a gó... prawda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziś aleś się Tomasz, kurNa, rozpisał.. IP: *.xdsl.centertel.pl 01.03.11, 22:33 z takim podejściem do pracy nie mialbys czego szukac w biednejromce, leserze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: avro biedrony rządzą IP: *.citymedia.pl 01.03.11, 23:09 No proszę, a jeszcze niedawno (w czerwcu 2010) absolwenci Wyższej Szkoły Bankowej oburzali się na forum, gdy im próbowano uświadomić, że Biedronka już na nich czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acab Jak dostałem pracę w Biedronce...hahahahaha IP: *.play-internet.pl 02.03.11, 00:56 politechnika opolska = ŻAL naprawdę dobry artykuł, który odsłania opolską patologię rynku pracy!!!!!!!!!! pzdr autora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OPOLANIN Re: Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.presmet.com.pl 02.03.11, 07:00 PRAWIDŁOWY EKSPERYMENT!!! WIDAĆ ŻE NIC SIĘ NIE DZIEJE W TYM SMUTNYM MIESCIE... BIEDA TOTALNA, DLA ABSOLWENTOW UCZELNI WYZSZYCH JAK I ROWNIEZ DLA ZWYKLYCH CHLOPAKOW PO ZAWODOWCE... ZNAJOMYCH MAM I TAKICH I TAKICH, TO AZ SZKODA SLUCHAC JAK NIEKTORZY MOWIA ZE PRAWIE ROK! SA BEZ PRACY I NIE MOZNA ZNALEZC NIC STALEGO... SAM WIEM JAK BYLO ZE MNA PO STUDIACH... I WIDAC NIE ZMIENIA SIE TO NA LEPSZE...CHYBA ZA GRANICA BEDZIE LATWIEJ... TU JUZ NIC, NIKT NIKOMU NIE POMOZE... TO JEST PRZYKRE, ALE NIESTETY PRAWDZIWE... ZERO ROZWOJU PO STUDIACH, WIEC PO COWOGOLE STUDIA CZASEM SIE NASUWA PYTANIE... AMBICJE AMBICJAMI ALE CO DALEJ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkw Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.elopole.bot.pl 02.03.11, 07:39 Zwracam uwagę, że większość wymienionych w artykule agencji itp. działa wykorzystując różne fundusze na aktywację bezrobotnych, absolwentów itd. W ten sposób, bez kompletnie żadnego efektu, ale z dużym samozadowoleniem, trwonione są nasze - z podatków - pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maryla G. Re: Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.11, 08:25 Gratuluje odważnego eksperymentu i prawie prawidłowych wniosków. Trzeba w końcu wyraźnie napisać, że całkowite bezrobocie wynosi 27%, a nie poniżej, jak podają oficjalne statystyki. Trzeba napisać, że roboty nie ma, ze miejsc pracy dla absolwentów jest ZERO. Trzeba jeszcze napisać było, że pieniądze na aktywizację zawodową przejadamy na podobnie nietrafione projekty, jak opisane powyżej. Brakuje wniosków generalnych: dlaczego tak jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leonard Re: Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 08:37 Jak ktoś już powyzej napisał, yego typu "akcje" są robione tylko i wyłacznie aby wyciagnąć kasę z przeróżnych , najczęściej unijnych funduszy a że są kompletnie bezproduktywne to już inna sprawa. Beneficjent tej kasy zapisuje sobie w portfolio swojejfirmy (uczelni, wojska itd) jakie to wykonał karkołomne zadania aby aktywować bezrobotnych i młodych na starcie. Wywalanie kasy, kasy podatników całej Uni. Przed laty ktoś madry inaczej wymyslił Targi Zdrowia. Pracownicy wtedy jeszcze Kasy Chorych dzwonili do szpitali i przychodni lekarskich aby ci przez dwa dni wystawiali się ze swoją ofertą w opolskim Okrąglaku ponosząc oczywiście koszta tej zabawy. Po co to komu tego nikt nie wie do dzisiaj ale dyrektor Łągiewka błyszczał na salonach w Warszawie jaki to on troskliwy o pacjentów. Nie ma nic gorszego jak zakompleksiony społecznik. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Jak dostałem pracę w Biedronce 03.03.11, 21:59 Ej ludzie nie rozumiecie. Oni likwidują bezrobocie u znajomych, dzieci znajomych itd. Ktoś musi przecież organizować te targi. No i bierze za to wynagrodzenie, więc nie jest bezrobotny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.252.31.172.internetia.net.pl 02.03.11, 09:50 Oszust. Wcale nie dostał pracy w Biedronce. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gizmo_vv Jak dostałem pracę w Biedronce 02.03.11, 11:41 Powinniśmy być wdzięczni Biedronce za opiekę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiux Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.11, 12:20 To jest zajebista fucha - obsmarowywać innych, drwić z tego, że ktoś próbuje zrobić COKOLWIEK dobrego i pożytecznego, właśnie takich dziennikarzy nam potrzeba. Brawo, mam nadzieję, że pracodawcy zapamiętają nazwisko autora - co ja niniejszym czynię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt Re: Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 02.03.11, 13:15 a ty moze to jakis kolejny darmozjad urzednik grzejacy tylek za pozorowana prace finansowana przez podatnikow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiux Re: Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.11, 15:22 Po pierwsze, nie jesteśmy na "Ty". Po drugie, urzędnik, czy nie - ważne, że ktoś stara się robić COŚ co przyniesie korzyść innym. To, że wyszło, jak wyszło - trudno. Nie podoba mi się po prostu, jak ktoś nie szanuje cudzej pracy i cudzego wysiłku. Jak Pan dziennikarz jest taki mądry, to może opisze sposób na zmniejszenie bezrobocia wśród absolwentów. Zachęcam. EOT z mojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: am Jasne. Ale tylko dla urzędników państwowych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 18:06 Bo g...nianej i bylejakiej pracy szanować nie należy. Jeśli się robi jakiś projekt, to trzeba go starannnie przemyśleć i przygotować, żeby przyniósł jakieś efekty, a nie robić coś sobie bo to może przynieść korzyść innym. A może nie przyniesie? A może rzecz jest tak idiotycznie przygotowana i przeprowadzona, że powoduje tylko realne straty dla wszystkich udziałowców przedwsięzięcia. Nawiasem mówiąc takie zabawy mogą robić tylko państwowi urzędnicy, osoba odpowiedzialna za podobny "sukces" w firmie prywatnej straciłaby pracę. Acha, i jeśli pan dziennikarz jest mądry to z całą pewnością nie strzeli palcami i nie opisze "sposobu na zmniejszenie bezrobocia. Ale może zacząć od studiowania na porządnych uczelniach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ina Zmniejszenie Bezrobocia IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.11, 19:03 Zmniejszenie bezrobocia- oczywiście proste .Zamiast wydawać pieniadze na takie i podobne beznadziejne akcje (kursy, szkoleni bezrobotnych) należy te zaoszczędzone pieniadzę wydac na obniżenie podatków (dochodowego, akcyz VATU) bogatsi ludzie będą więcej wydawać-> będzie wieksze zapotrzebowanie na towary i usługi-> bedzie więcej mniejsc pracy. Najbardziej wkurzaja mnie szkolenia dla bezrobotnych. Byłam na dwóch. I co z tego ze ktoś zapłacił ,żebym była księgową. Jeśli na jedno miejsce pracy czeka już kilka księgowych np po studiach lub z doświadczeniem i też zgodza się pracować na najnizszą stawkę? Kasa wydana, miejsc pracy nie przybyło tylko jeszcze jedna księgowa więcej szuka pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student PO Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.11, 16:59 Witam wszystkich. Jestem studentem PO i byłem na tych targach , widać, że autor trochę z tym wszystkim przesadził, po pierwsze nie wspomniał słowem o firmach, które poszukują ludzi od zaraz ani słowem nie wspomniał też o programach stażowych choćby Nutricii Wydaje mi się też, że autor tego artykułu nie dostał by pracy w "Biedronce" bo nie zadał sobie nawet trudu, żeby sprawdzić jak poprawnie piszę się nazwę tej firmy( w artykule jest Grupa Jeronimo Martis brakuje "n" panie dziennikarzu) Tak się składa, że brałem udział w stażu absolwenckim organizowanym przez AIP i tu znowu autor nie zadaje sobie trudu, żeby sprawdzić, iż 6 miesięcy statutu absolwenta w projektach unijnych narzuca ministerstwo. Przyznać muszę rację, że nasze województwo nie jest żadnym eldorado dla absolwentów jeżeli chodzi o pracę... ale bez inicjatyw wspierających takich jak Targi, staże oraz jeżeli nie będzie wsparcia od strony władz województwa (ulgi podatkowe, strefy przemysłowe ) to lepiej nie będzie... lepiej nie będzie też poprzez ciągłe marudzenie "jak to u nas jest źle" bo narzekać może każdy a to bez sensu... Pozdrawiam autora i życzę więcej optymizmu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ina na takiej akcji wydają niepotrzebnie kasę IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.11, 19:05 Zmniejszenie bezrobocia- oczywiście proste .Zamiast wydawać pieniadze na takie i podobne beznadziejne akcje (kursy, szkoleni bezrobotnych) należy te zaoszczędzone pieniadzę wydac na obniżenie podatków (dochodowego, akcyz VATU) bogatsi ludzie będą więcej wydawać-> będzie wieksze zapotrzebowanie na towary i usługi-> bedzie więcej mniejsc pracy. Najbardziej wkurzaja mnie szkolenia dla bezrobotnych. Byłam na dwóch. I co z tego ze ktoś zapłacił ,żebym była księgową. Jeśli na jedno miejsce pracy czeka już kilka księgowych np po studiach lub z doświadczeniem i też zgodza się pracować na najnizszą stawkę? Kasa wydana, miejsc pracy nie przybyło tylko jeszcze jedna księgowa więcej szuka pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arnold Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.11, 20:11 Autor podszedł do trzech stoisk na krzyż, zapytał "macie dla mnie coś sensownego" i napisał wstrząsającą relacje o "beznadziejnych" targach. Jasne, jeśli tak się szuka pracy, na odwal się, z założeniem, że wszyscy mają mnie obsługiwać, a praca marzeń (magazynier poniżej aspiracji) czekać i w dodatku blisko (Grodków za daleko) to nigdy się pracy nie znajdzie. Autor chce się wybić "demaskatorskim" artykułem, mam wrażenie, że idąc na targi wiedział co napisze. Z takim podejściem do poszukiwania pracy nic dziwnego, że nie chcieli mu zaproponować nic więcej niż posadę magazyniera. Jak ktoś zauważył - facet nawet nie zadaje sobie trudu sprawdzenia faktów (czy to w ogóle jeszcze obowiązek dziennikarza?) np. dlaczego w projektach absolwent to osoba do 6 miesięcy po dyplomie. Jesli się się oskarża innych drogi Autorze - to trzeba mieć pewność, ze się wie o czym pisze. W przeciwnym wypadku sam się ośmieszasz. Z relacji, osoby która była na Targach wynika, że było nieco inaczej niż piszesz. Takim podejściem przeszkadzasz ludziom, którzy chcą zrobić coś pożytecznego. A co do komentujących jacy to urzędnicy głupi i niezaradni i do tych, którzy mają złote recepty na bezrobocie - pozdrawiam Was wszystkich bezrobotnych komentujących i życzę żebyście umieli te mądrości zastosować we własnym życiu, bo na razie, jak wynika z Waszych relacji, nie odnosicie zbyt wielu sukcesów. Tymczasem pozwólcie pracować tym, którzy nie dość, że sami sobie radzą, to jeszcze próbują pomóc innym. Zazdrość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieciu Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.2a.pl 02.03.11, 21:37 Nie warto chodzić na targi, bo łatwiej pracę znaleźć szperając w internecie. W zeszłym roku szukałem pracy przez cały rok i w listopadzie się udało i dostałem się do Eniro. Bez targów, bez znajomości i mam pracę w jednej z lepszych firm na rynku. Jak komuś zależy to znajdzie pracę i nie potrzebuje wyjeżdżać nigdzie daleko. Wystarczy trochę zaangażowania i dobrych chęci. Wtedy targi nie są potrzebne i praca w supermarkecie nie musi być alternatywą i jedynym rozwiązaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedrona uummmyyuuuuummmyyyyyyyyyyyymmuuuuuu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.11, 18:12 biedrona, ach biedrona!!! uuumyyyuuuuuummyyyyymmmuuuuuu biedrona, ach biedrona!!! uummyyummyyymmmuuuuuuuuuuuuu codziennie, wściekła biedrona!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Tu nie chodzi o Biedronkę, tylko o targi pracy 04.03.11, 10:16 Trzeba przyznać, że za taki artykuł Pulitzera się nie dostanie. Co nie zmienia faktu, że dziennikarz opisuje imprezę pod nazwą Targi Pracy, skierowaną do studentów i absolwentów! I faktycznie, nie widzę sensu organizowania takich imprez. Powiem więcej: tu nie chodzi o to, że Politechnika źle to zorganizowała, że zaprosiła ciekawych pracodawców. To też jest prawda, ale przede wszystkim fiasko wynika niejako z założenia: po prostu dobrzy pracodawcy nie muszą się pętać po imprezach! Oni mają kolejkę pod drzwiami. Wyjątkiem bywają sytuacje typu otwarcie fabryki Della, czy centrum kompetencyjnego IBM - wówczas potrzeba NA RAZ sporo ludzi o pewnych umiejętnościach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mobber Re: Tu nie chodzi o Biedronkę, tylko o targi prac IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 20:32 Jescze niedawno dziennikarze wciskali ludziom kit, jakoby zdobycie pracy zależało od ułozenia CV. Ja jak przyjmuję ludzi do pracy to ich CV pisane wg tych wzorców nawet nie czytam Odpowiedz Link Zgłoś
erka-4 Jak dostałem pracę w Biedronce 04.03.11, 21:22 Po cóż szkolić tylu studentów skoro brak potrzeb na ich wiedzę a jakie to koszty społeczne wyrzucane w błoto.W Biedronce po zawodówce można pracować.Powinno się kształcić na studiach ludzi prawdziwie zdolnych i w zawodach niezbędnych polskiej gospodarce,nie stać nas na tworzenie sztuki dla sztuki. Namnożyło się magistrów,którzy w normalnym kraju nawet matury by nie osiągnęli a potem to to ma wielkie wymagania od prezesa w zwyż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.opera-mini.net 06.03.11, 15:36 a jakiej pracy spodziewal sie ten czlowiek po logistyce? praca na magazynie dobrze by mu zrobila . pretensje panie to do samego siebie trzeba kierowac, nie ma obowiazku studiowania Odpowiedz Link Zgłoś
meble-mast Re: Jak dostałem pracę w Biedronce 07.03.11, 12:04 Bez znajomości ciężko o pracę na całej Opolszczyźnie. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 8 Re: Jak dostałem pracę w Biedronce IP: *.252.19.65.internetia.net.pl 07.03.11, 16:21 a wracając do tego grodkowa - pewnie chodziło o to nowe centrum logistyczne, które ma powstać przy autostradzie ale jak widać logistykom praca w logistyce się nie marzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śląski Polak Re: Jak dostałem pracę w Biedronce IP: 80.50.134.* 07.03.11, 16:50 Bo z Opolsczyzny Kohl z Mazowieckim utworzyli bank taniej siły roboczej dla Niemców,skoro przyjęliśmy taką rolę to nie miejmy do nikogo pretensji a byśmy tam pragnęli jeżdzić do pracy to musimy mieć tu na miejscu jakieś ku temu motywacje,czyli brak pracy na tej Opolsczyżnie. Czyli co ? potwierdza się stara prawda,że mądry Polak (Ślązak) po szkodzie.Bardziej jednak Polak bo Ślązacy jakoś sobie radzą przy pomocy tej podwójnej osobowości. Odpowiedz Link Zgłoś