Gość: obserwator
IP: *.dynamic.chello.pl
10.04.11, 13:13
MN rozpoczęła kampanię wyborczą absurdem, żeby tylko zwrócić na siebie uwagę i wykazać się jakimś działaniem, z którego wyszła mentalność "małego Kazia" i kompleks niższości. Kaczyński nie nazwał Ślązaków Niemcami ani nie zasugerował, że Niemcy to obywate II kategorii, tylko dał jasno do zrozumienia, że działania RAŚ-u i MN odnośnie wykazania, że istnieje "narodowość śląska" to działania na miarę steinbachowskiego rewizjonizmu dążącego do podważenia powojennych traktatów - najpierw destabilizacja regionu, a w konsekwencji oderwanie Śląska i Opolszczyzny od Polski pod pozorem rzekomej autonomii i kulturowe oraz ekonomiczne zdominowanie je przez Niemcy.