Rowerzyści zakazy mają w nosie?

IP: *.252.19.65.internetia.net.pl 24.05.11, 20:09
Czy ten mieszkaniec miał prawo zatrzymać rowerzystę? Rowerzysta nie popełnił przecież przestępstwa.
    • Gość: emig Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.ip.netia.com.pl 24.05.11, 20:59
      Jeżdżę często na rowerze, ale chodzę też piechotą i denerwują mnie rowerzyści, którzy traktują chodniki jako trasy do slalomu. zawsze mam wtedy ochotę złapać takiego i powiedzieć mu kilka "ciepłych słów", więc rozumiem tego czytelnika.
      • Gość: mobber Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.11, 22:02
        namawiam odważnych do p[odłożenia się rowerzyście a potem żądania odszkodowan
        • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 24.05.11, 22:08
          Najlepsza metoda na rowerowe chamstwo to nie ustępowanie. Jak się jeden z drugim parę razy nadzieją na ramię czy łokieć i wylądują na płocie, drzewie, aucie to może się nieco zastanowią nad swoim zachowaniem. Sposób oczywiście dla pieszych w miarę silnych i zdrowych. Nie zachęcam absolutnie do celowego potrącania rowerzystów. Po prostu idziemy i udajemy, że pirata nie widzimy.
          • Gość: rowerzysta Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.11, 22:35
            A moge wjechac w pieszych idacych cala szerokoscia mostu kolo hotelu Piast?
            • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 24.05.11, 22:43
              Możesz, ale poniesiesz tego pełne konsekwencje karne i cywilne.
              • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 24.05.11, 22:54
                Źle napisałem - NIE MOŻESZ. A jak to zrobisz to poniesiesz konsekwencje.
                Za to miejsce na moście konsekwencje powinni ponieść przede wszystkim pomysłodawcy.
          • Gość: kb Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.punkt.opole.pl 25.05.11, 08:33
            przemuś ciepły koleżko, zapraszam do spotkania na łokcie na chodniku :)

            oczywiście będę udawał że cwaniaczka nie widzę ;]

            a wracając do tematu - sam jeżdżę rowerem po chodniku i nie zamierzam tego zmienić, zaznaczam że kiedy jestem na chodniku głównym priorytetem dla mnie jest bezpieczeństwo pieszych

            pozdrawiam ludzi którzy potrafią myśleć obiektywnie
            • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 08:46
              Jak jeździsz spokojnie to na pewno się na łokcie nie spotkamy. Ja tępię tylko wariatów chodnikowych.
    • przemo_opole Rowerzyści zakazy mają w nosie? 24.05.11, 22:11
      Skoro GwO w końcu zauważyła problem z rowerami na chodnikach to zada Policji i SM pytanie dlaczego zakaz jazdy po chodniku nie jest praktycznie wcale egzekwowany.
      • cezner Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 24.05.11, 22:58
        Oj Przemo, każdy doskonale wie dlaczego policja nie egzekwuje zakazu jazdy po chodniku.
        Bo bezpiecznie na rowerze nie da się w Opolu jeździć.
        Drogi jakie są to wiemy wszyscy, drogi rowerowe jakie są w Opolu to też wszyscy doskonale wiedzą (tzn zainteresowane osoby tymi drogami) i wszyscy też doskonale wiedzą jacy są nasi niektórzy kierowcy.

        • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 24.05.11, 23:03
          Kirowcy w Opolu są nie najgorsi, w porównaniu z dużymi miastami.
          A reszty nie przyjmuję do wiadomości. Sorry, to do mnie nie trafia.
          • Gość: zxc Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.ip.netia.com.pl 25.05.11, 10:30
            Bo nie widziałeś co potrafią niektórzy kierowcy wyczyniać na drodze. Mieliśmy jakiś czas temu przypadek, ze idiota rozjechał rowerzystę z premedytacją, chociaż tłumaczył, ze chciał tylko postraszyć. Takiego straszącego też już widziałem, na ul. Spychalskiego strącił młodego chłopaka z roweru, pewnie dlatego, że nie mógł go wcześniej wyprzedzić. Komu życie i zdrowie miłe niech zmyka z rowerem z jezdni. I skończmy z tym antagonizowaniem na kolejnej linii ludzi w tym kraju. Czemu to ma służyć? Do tej pory może ze dwa razy widziałem jak rowerzysta pędzi po chodniku. Zazwyczaj ludzie ci poruszają się w sposób nieuciążliwy i bezpieczny. Mi to nie przeszkadza. Raczej nie mam ochoty co jakiś czas widzieć trupa na ulicy.
            • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 10:34
              To teraz odwróć sytuację i zrozum, że część rowerzystów robi to samo z pieszymi na chodniku. I to nie jest sporadzycznie!
        • jureek Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 24.05.11, 23:16
          cezner napisał:

          > Oj Przemo, każdy doskonale wie dlaczego policja nie egzekwuje zakazu jazdy po c
          > hodniku.
          > Bo bezpiecznie na rowerze nie da się w Opolu jeździć.

          A próbowałeś? Bo ja jakoś nie mam problemów, żeby jeździć bezpiecznie rowerem po Opolu bez wpychania się pieszym na chodniki. Gdzie tak koniecznie musisz jechać chodnikiem? Ozimską? Piastowską? Oleską? Kościuszki? Samochody stojące w korkach zrobią Ci krzywdę? Niebezpiecznie jest jeździć po szosach poza miastem, ale w samym mieście jest OK.
          Jura
          • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 24.05.11, 23:19
            No chyba nie próbował. Ja też jeżdzę po ulicach i żyję. I pod proąd nie jeżdzę ani po przejściach.
            A tak swoją drogą, to najwięcej tych piratów, poza centrum, jest u mnie na Pasiece. Tam gdzie ruch jest umiarkowany. Ale nie - "Państwo" musi po ludziach na chodniku.
          • Gość: Śląskie Niebo Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.204.109.3.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.05.11, 23:35
            Jureek, jeżdżę rowerem codziennie przez cały rok, ulicami. Jeżdżę rowerem, bo z roweru świat wygląda piękniej a ulicami a nie chodnikami dlatego, że jestem głupia. Rozum i instynkt samozachowawczy podpowiadają, że jeżdżąc po koleinach, wystających studzienkach, obok kierowców, którzy uważają, że mają zawsze pierwszeństwo, bo są opakowani blachą - rozum podpowiada, że któraś moja jazda do pracy nie skończy się szczęśliwie. Więc mogę zrozumieć, że ktoś może bać się jazdy ulicą. Choć nie zgadzam się na jazdę rowerzystów po chodnikach, bo to łamanie prawa, tak jak nie zgadzam się na przebieganie przez jezdnię w niedozwolonych miejscach, co praktykują piesi, tak jak nie zgadzam się na przekraczanie prędkości i parkowanie w niedozwolonych miejscach przez kierowców. Miejsce rowerów jest na drodze, ale czy rowerzyści będą jeździć ulicami zależy przede wszystkim od kierowców, owszem, czasem również bardzo fajnych i mądrych. Nie wierzę, że prawdziwemu rowerzyście (nie niedzielnemu) sprawia radość jeżdżenie po krawężnikach, którymi usiane są chodniki i przepychanie się pomiędzy ludźmi.

            Pozdrawiam
            Śląskie Niebo
            www.opolskie.bloog.pl
            • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 24.05.11, 23:44
              Mądry wpis. Trudno się nie zgodzić.
              Ja jednak odnoszę wrażenie, że wielu rowerzystów ma radochę z gonienia pieszych na chodniku, tak samo jak wielu kierowców ma ubaw ze straszenia rowerzystów na jezdni.
            • jureek Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 00:03
              Śląskie Niebo, masz rację, że trzeba zrozumieć, że ktoś może się zwyczajnie bać jazdy ulicą. Myślę jednak, że ci bojący się akurat nie stanowią problemu na chodnikach.
              A jeśli chodzi o opolskich kierowców, to naprawdę muszę ich pochwalić. Widać wyraźną zmianę na lepsze. Właściwie w Opolu tylko bywam, bo na stałe mieszkam w Hesji, gdzie też praktycznie na okrągło korzystam z roweru i jeśli chodzi o jazdę miejską, to naprawdę nie czuję się w Opolu bardziej zagrożony niż na ulicach Wiesbaden, czy Frankfurtu.
              Fajnego masz bloga :)
              Pozdrawiam
              Jura
          • cezner Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 11:17
            Jak zamierzam szybko przemieścić się z jednego końca Opola na drugi koniec na rowerze to oczywiście jadę zwykłą drogą. Nawet zdarzało mi się to robić ul. Batalionów Chłopskich i wiaduktem nad rondem.
            Natomiast jak mam niespieszno do przejechania kilometr do centrum to wolę jechać po chodnikach/"ścieżkach".
            Jeżdżę prawie codziennie od jakichś 25 lat.
            I do tej pory miałem jeden wypadek z rozbitą głową ( bo mnie kobieta nie zauważyła i zajechała drogę) i kilkanaście sytuacji na skrzyżowaniach gdzie mnie też kierowcy nie zauważali i w ostatniej chwili zdążyłem zahamować. Mimo to nadal jeżdżę po ulicach.
            Natomiast znam kilka osób, które po prostu boją się jeździć po Opolu.
      • Gość: Piter Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.11, 08:40
        Proponuję również zapytać, dlaczego policja nie reaguje na rowerzystów jadących ulicą tuż obok ścieżki rowerowej (ul. Wygonowa, ul. Wrocławska - między dawnym CPN a mostem) - często są to ulubione miejsca dla panów z suszarką, ale panowie policjanci udają, że rowerzystów nie widzą (podobnie zresztą, jak kierowców bez świateł, ale to już inna bajka).
    • gandharwa Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 00:09
      Tu chyba jednak nie chodzi o jeżdżenie ulicą czy chodnikiem, tylko o przejazd pod wiaduktem w ciągu "Odra uRzeka", gdzie koło tego chodnika nie ma drogi publicznej.

      Wraz z zrobieniem bulwaru przy parku nadodrzańskim , planami rewitalizacji Bolko ale i bulwarów przy Piastowskiej ten problem w tym miejscu będzie narastał, bo wiele osób ( w tym ja) chciałoby sobie zrobić "rundkę wokół Pasieki" ...i tamto przejście to ucho igielne.

      Ktoś wie, czy w ramach rewitalizacji Młynówki tam będzie coś budowane? Przydałoby się po prostu dużo szersze przejście, tam by rowerzyści, wóżki dziecięce i piesi się pomieścili.
      • Gość: wiem Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.11, 02:37
        będzie - są już projekty techniczne na dużą [3 m szeroka] piękną kładkę ze zjazdem/podjazdem. Trzeba tylko radnych zmobilizować, żeby przypadkiem kasy nie wpuścili w załatanie jakiś kilku dziurek w drogach, bo ta kładka jest potrzebna. Dziennikarze do dzieła - drążyć temat w UM, lobbować, cisnąć prezia, informować czytelników, itd
        • gandharwa Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 13:33
          Super! W takim razie trzeba rzeczywiście zrobić lobbing w tej sprawie bo jak skończą Piastowską to tam będą tłumy rowerzystów i tłumy pieszych się przeciskać. Te blokady antyrowerowe tylko przeszkadzają wózkom dziecięcym - to nie jest rozwiązanie.

          Niebezpieczne jest też to, że jest tam "podwójny winkiel" przez co rzeczywiście może dojść do kolizji osoby wyskakującej za takiego "winkla". Ja bym tam wręcz rozdzielił barierką pas pieszy i rowerowy.

          Gość portalu: wiem napisał(a):

          > będzie - są już projekty techniczne na dużą [3 m szeroka] piękną kładkę ze zjaz
          > dem/podjazdem. Trzeba tylko radnych zmobilizować, żeby przypadkiem kasy nie wpu
          > ścili w załatanie jakiś kilku dziurek w drogach, bo ta kładka jest potrzebna. D
          > ziennikarze do dzieła - drążyć temat w UM, lobbować, cisnąć prezia, informować
          > czytelników, itd
          • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 13:38
            Dla mnie to absurd. Kładka ma mieć 3 m. Jeżeli podzielimy ja na pół, to piesi będą mieli w mairę komfortowo, ale dwa rowery bezpiecznie się nie wyminą (bez ryzyka kolizji i być może wpadnięcia do Młynówki). Jeżeli podzielimy 2 m / 1 m to piesi bedą mieć ciasno, ale przejdą. Rowerzyści będą mieć nieco więcej miejsca, jednak i tak pozostaje ryzyko.
            Kładkę zrobić i tak trzeba, bo to co jest w tej chwili, jest tragiczne.
            Ale czy naprawdę Państwu na rowerach coś się stanie jak te parę metrów rower przeprowadzą?
            • jureek Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 13:47
              przemo_opole napisał:

              > Ale czy naprawdę Państwu na rowerach coś się stanie jak te parę metrów rower pr
              > zeprowadzą?

              Mi się nic nie stanie.
              Jura
      • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 07:55
        Odnoszę wrażenie, że upiekszanie Młynówki zakończy się na linii mostu drogowego przy Korfantego.
        A pod tym wiaduktem można przecież rower przeprowadzić.
        • pr51 Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 10:39
          > A pod tym wiaduktem można przecież rower przeprowadzić.

          A piesi mogą chodzić na rękach?

          Rower kochanie jest do jeżdżenia. Brak kultury i rozumu u poniektórych nie powinien skutkować zakazami dla ludzi normalnych, tym bardziej, że te zakazy w ogóle nie są egzekwowane nawet w przypadku oczywistego udowodnienia braku kultury lub rozumu.
          • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 10:46
            Tam jest ciasno jak się dwóch ludzi mija. A co dopiero pieszy i rowerzysta.
            Ja nie mówię o zakazach tylko o zdrowym rozsądku. Jesli ktoś tamtędy pcha się na rowerze to jest go pozbawiony. I jeszcze paru innych cech.
    • Gość: Wyspiarz Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: 217.173.195.* 25.05.11, 08:13
      O rozjeżdżaniu staruszków i wózków z małymi dziećmi przez tzw. rowerzystów pod tym mostem mówię i piszę od lat - bez skutku. A spróbuj coś powiedzieć o znakach zakazu to w odpowiedzi usłyszysz zawsze najbardziej soczyste przekleństwa. Codziennie spotykam się w tym miejscu z sytuacjami, które zaprzeczają jakiejkolwiek kulturze tzw. cyklistów. Oby do zimy, wtedy jest spokój... .
    • Gość: gość Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.ip.netia.com.pl 25.05.11, 08:21
      rowerzysta to PAN, zgodnie z nowymi przepisami też. A co Państwo powiecie na nową trasę spacerowo/rowerową wzdłuż Odry, od ulicy Struga do kąpieliska na Bolko, tam uwierzcie pieszszy, matka z dzieckiem, spacerowicz z pieskiem czy też osoby z kijkami maszerują przez krzaczory, bo taki jeden z drugim ROWERZYSTA jedzie, po dwóch lub trzech blisko siebie, a Ty piesza gnido dawaj w trawe bo ratusz dał przyzwolenie. Moze tam straż miejska i inne służby temu się przypatrzą. pozdrawiam tego co ścieżke spacerową pomieszał z rowerową.
      • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 08:49
        Jedna rada, chodzić kulturalnie ale nie ustępować, nie schodzić w krzaki i na trawę. Takim zachowaniem co niektórym sugerujemy, że im wszystko wolno.
        Przypominam, że na tym szlaku pieszy ma pierwszeństwo. Co nie znaczy, że nie powinien zachowywac się zgodnie z zasadami i kulturą.
        • raid.op Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 09:31
          Ta ścieżka to dokładnie to samo co chodniki w mieście. Zazwyczaj piesi i rowerzyści mijają się i jakoś problemów nie ma, sporadycznie przejedzie panisko, które nie tylko pieszych ale też innych rowerzystów zepchnie na boki. Piesi kompletnie nie reagujący na nadjeżdżający rower też są, nie wiem, może powinienem nauczyć się latać. Ogólnie sprawiamy sobie czasami nieco problemów ale to nic czym warto sobie głowę zawracać.

          Nie tak dawno temu na łopatki rozłożyło mnie tam starsze państwo, które słownie strofowało psa za to, że nie ustąpił mi miejsca i że "jak może nie rozumieć co oni do niego mówią" :)
      • pr51 Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 10:41
        > rowerzysta to PAN, zgodnie z nowymi przepisami też.

        A pieszy i kierowca to PANY od zawsze. Od takiego "panowania" wszystkie wojny się zaczynają. Czy o to ci chodziło?
    • m1118 Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 09:02
      Przecież to wszystko jest takie proste... oddajmy ścieżki rowerowe dla rowerzystów - niech znikną z nich spacerowicze, chodniki pieszym, - niech znikną parkowane tam samochody, domalujmy dodatkowe linie wzdłuż krawędzi jezdni dla miłośników jazdy rowerem i ... szanujmy się nawzajem...
    • Gość: z chabrowa Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.11, 09:21
      A na Chabrach gdzie jest na ulicy ZAKAZ jazdy rowerami pod okiem komisariatu też jeżdżą miezy samochodami. Życie im nie miłe!
      • raid.op Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 09:41
        Czy Ty widziałaś co się dzieje naprzeciwko komisariatu? Na chodniku i ścieżce rowerowej często stoją auta tak, że przejść tam nie sposób. Jak chcą na ulicę wrócić to jadą chodnikiem po czym po pasach wracają na główną! Psiarnia zamiast reagować to sama przebiega przez ulicę do Bazy. Przejazd ścieżką za przystankiem MZK jest loterią, bo zbyt często stoją tam ludzie. Jeśli tego jest mało to wspomnę jeszcze o durniu w czerwonym Seicento, którzy przez wysepkę dla pieszych rytualnie zjeżdża na chodnik i pruje pod sam kiosk. Na Chabrów drastycznie wzrasta poziom głupoty.
        • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 09:47
          Wzrastający poziom głupoty to chyba zjawisko niezależne od dzielnicy...
    • Gość: Zeflik Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.play-internet.pl 25.05.11, 12:09
      Moi drodzy piesi! Codziennie jeżdżę rowerem po chodnikach Opola. Nie dlatego żebym był zwykłym chamem, tylko dlatego, że po prostu chcę żyć. Lato z kończynami w gipsie też mi się nie uśmiecha. Wiem, że chodnik należy do pieszych dlatego zbliżając się do idących ludzi zwalniam a jak trzeba to nawet zeskakuję z roweru i go przeprowadzam parę metrów. Jak pieszy zrobi mi miejsce to przejeżdżając mówię mu "dziękuję" (często widzę zdziwioną minę i zaskoczenie). Skąd się biorą pretensje? Rowerzyści są solą w oku np: kierowców którzy uważają rower za zawalidrogę i wyprzedzają nas na jezdni z taka prędkością i w takiej odległości że serce zamiera (często wręcz "spychając" rowerzystę z jezdni), pieszych, którzy uparli się aby iść samym środkiem i zejście na chwile na bok jest dla nich uwłaczające , niekompetentnych urzędasów z ratusza chwalących się budową ścieżek rowerowych znikąd do nikąd (krótkie odcinki nie prowadzące właściwie nigdzie), policjantów, którzy zamiast zgłaszać rzeczowe wnioski do ratusza wola chować głowy w piasek a jak ktoś ich "wywoła do tablicy" to sięgają jedynie po bloczek mandatowy..., itd.itd... Niekompetencja, chamstwo i nietolerancja w stosunku do innych to główne przyczyny problemu. Problemem jesteśmy my sami i nasz stosunek do innych. Przeciętny Kowalski jak idzie pieszo to klnie ile wlezie na kobiety z wózkami, rowerzystów, kierowców i wszystko inne co stanie mu na drodze. Jak Kowalski wsiada na rower to jedzie sobie chodnikiem zapominając o tym co myślał o rowerzystach dzień wcześniej. Jak Kowalski siada do auta to rozpiera do duma gdy prawem silniejszego może zepchnąć (wystraszyć) rowerzystę, nie zatrzyma się przed przejściem dla pieszych (niech frajerzy stoją w deszczu jak ich nie stać na auta), zaparkuje na chodniku tak aby nie można było obok przejść ("ważne, że ja mam miejsce"). Tak, że pretensje do innych zacznijmy od rachunku sumienia. Niech ten pan (o zapędach ormowca), który bohatersko złapał rowerzystę (bezprawnie ograniczył jego wolność popełniając przestępstwo z art 189 kk) przypomni sobie ile razy szedł pieszo po ścieżce dla rowerów np na ul. Krakowskiej. Ciekawe co miałby do powiedzenia gdyby na ul. Krakowskiej jakiś rowerzysta go trzymał do czasu przyjazdu policji i żądał dla niego mandatu. Ludzie, trochę wyrozumiałości dla innych. Ci piesi, którzy najgłośniej krzyczą o tym, że jeżdżenie rowerami po chodniku jest niezgodne z przepisami sami często dumnie nie zważając na nikogo kroczą samym środkiem ścieżek rowerowych i biada temu, kto zwróciłby im uwagę. A tak na marginesie. Tych wszystkich którzy krzyczą o zagrożeniu dla pieszych ze strony rowerzystów na chodniku proszę o to aby spojrzeli na archiwa takich portali jak www.24opole.pl i www.ratownictwo.opole.pl i sprawdzili ile było wypadków gdzie rowerzysta potrącił pieszego na chodniku a ile było wypadków, gdzie to prawidłowo jadącego po jezdni rowerzystę potracił samochód. I kto tu ma się czuć bardziej zagrożony? Chcesz rowerzystów wygonić na jezdnię? Powiedz to w twarz np. ojcu młodego chłopaka, który jechał prawidłowo rowerem i zginął na ul. Oleskiej staranowany przez idiotę jadącego samochodem. Zanim napuścisz policję na rowerzystę jadącego chodnikiem pomyśl, że ktoś z Twoich bliskich (albo i Ty) może być następny. A całą złą opinie rowerzystom robią gó...arze urządzający na chodnikach wyścigi. Tylko, że ich mandatami i tak nikt nie ukarze bo są za młodzi... Za to obrywa się tym normalnym i spokojnym, którzy po prostu chcą bezpiecznie przejechać przez miasto. Więcej zrozumienia, tolerancji i życzliwości. Uśmiechajmy się do siebie a nie tylko szczerzmy kły....
      • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 13:11
        Negatywne zachowania wśród rowerzystów zdarzają sie niestety osobom w każdym wieku. I z moich obserwacji wynika, że przodują w nich osoby w wieku 25-40. Zdarzają się też znacznie starsi i całkiem młodzi. Ale to nie ci, jak to ładnie okresliłeś "gó...arze" są największym zagrożeniem.
      • Gość: zxc Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: *.ip.netia.com.pl 25.05.11, 15:46
        Podpisuję się pod tym. Temat wyczerpałeś. Brawo!
      • Gość: tez mam rower Re: RowerzyĹ?ci zakazy majÄ? w nosie? IP: *.146.181.128.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.05.11, 18:17
        Zeflik ty gamoniu twĂłj ojciec byĹ? ormowcem nie znasz specyfiki terenu to udzielaj siÄ? na swojej wiosce tam jest wÄ?skie przejĹ?cie nie przejazd!!!!
      • sszota3 Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 22:20
        Zeflik - duże brawa i podziękowania! Jakże potrzebny jest taki głos rozsądku. Czy naprawdę nie widzimy tego, że my (rowerzyści) mamy z pieszymi wspólne interesy? Więcej życzliwości i wzajemnego zrozumienia i życie będzie piękniejsze.
        PS
        Zjeżdżanie na rowerze w takim miejscu jak wspomniane w artykule - gdzie rower się rozpędza a zza rogu nic nie widać jest ... no jak to chamstwo i bezmyślność nazwać? Toż to słów brakuje i ręce opadają...
        • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 22:34
          Jest znaczna grupa normalnych rowerzystów. Jest chyba równie znaczna grupa rowerowych chamów. Jak piesi zwracają im uwagę - spotykają sie często z agresją.
          To może niech ci normalni rowerzyści też zaczną tą gorszą połowę i razem wytępimy chamstwo, a jak go nie będzie to się na tych chodnikach jakoś wspólnie pomieścimy.
    • Gość: Play Rowerzyści zakazy mają w nosie? IP: 217.173.195.* 25.05.11, 13:27
      Należy się jakoś dogadać bo będzie tylko gorzej. Bo równie dobrze możnaby chyba żądać ukarania mandatem pieszego poruszającego się po ścieżce rowerowej, a jest takich wielu. Miasto pewnie nie ułatwi życia rowerzystą, a im więcej ludzi będzie korzystać z jednośladów to może będą mniejsze korki w mieście, a i ludzie będą zdrowsi :).

      ps. co to za radocha stać w korku, czy też jechać w aucie przy temp. >+28. No niby jest klima (na dłuższy czas i tak męczy) ale nie wszyscy ją jeszcze mają, a po drugie koszty dojazdu wciąż rosną.
      • przemo_opole Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 13:29
        Ja nie widzę żadnych przeciwskazań, żeby karać pieszych łażących po drodze przeznaczonej wyłącznie dla rowerów. Tylko, że nikt tego nie robi.
        • alanta1 Re: Rowerzyści zakazy mają w nosie? 25.05.11, 20:36
          przemo_opole napisał:

          > Ja nie widzę żadnych przeciwskazań, żeby karać pieszych łażących po drodze prze
          > znaczonej wyłącznie dla rowerów.

          Proponuję zacząć od ścieżki na Luboszyckiej (koło garażów), mimo chodnika po drugiej stronie notorycznie sie tam pałętają piesi. A ścieżka na Chabrach jest pozastawiana parkującymi autami (naprzeciw szkoły).

          Raid ma rację, okolice Chabrów obfitują w idiotów ;)
    • mieszaniec-zopola Stary pierdziel złapał dziecko na rowerze. 16.07.11, 21:41
      Co to znaczy zatrzymał? Musiał być po prostu dużo silniejszy fizycznie, bo dostałby inaczej po łbie. Zatrzymanie z użyciem przemocy fizycznej, podstępu lub broni byłoby wskazane w przypadku przestępstwa. Jazda na rowerze po mostku to nie przestępstwo. Pewnie staru wół zapomniał jak cielęciem buł. Jakiś karczuś czy inny staruch pewnie złapał dzieciaka. Policjant powinien go był odbarować mandatem i pouczyć, że w wolnym kraju nie wolno ludzi zatrzymywać. Kiedyś był taki wypadek, kiedy facet jechał po dwupasmówce lewym pasem 100 km/h, bo tyle było wolno. Nie zjechał na prawy pas, kiedy inni go chcieli wyprzedzić i jakiś niecierpliwy wyprzedzał go z prawej strony, zahaczył go i obydwaj wylądowali w rowie. Policja mandaty wlepiła obydwóm, przy czym temu egzkutorowi dozwolonej prędkości dołożono więcej i pouczono go, że od egzekwowania przepisów jest policja, a nie on.
      Faceta powinno się ściagać o bezprawne pozbawienie wolności. Gdzie jest prokurator?
      Nawiase mmówiąć w Opolu jest wyjątkowo wielu tetryków, który najchętnie pozabijaliby wszystkich rowerzystów. Wśród tych zramolałych zgorzknialców jest zgasła gwiazda, czyli czarna dziura niniejszego forum, nie jaki behemot.
      Kto wie, czy to nie on pastwił się nad dzieckiem pod mostkiem.
      I jeszcze jedno. Zamiast łapać dzieci facet powinien wystąpić z inicjatywą przebudowy tego miejsca, tak aby to przejście mogło służyć rowerzystom i pieszym. Ten mostek pod wiaduktem powstał w latach przedwojennych i dawno już trzeba było przbić elegancki tunelik dla pieszych i rowerów.
      Poszwabska prowizorka ma może sto lat i najwyższa pora zrobić coś, jak to się mówi, raz a porządnie. Przy dzisiejszych środkach technicznych i sposobach to jest małe piwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja