Gość: Psychiatra IP: *.n4u.krakow.pl 17.05.04, 23:22 GÓWNO PRAWDA! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: picus Panie Ministrze: To jest odpowiedzialność zbiorowa IP: *.praszka.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 23:30 To się nazywa odpowiedzialność zbiorowa, czyżby w Państwie Prawa było to dopuszczalne? A z drugiej strony pamiętacie nasze matury? Te ściągi w kanapkach roznoszone przez rodziców za cichym przyzwoleniem nauczycieli, te komitety rodziców organizujace pomoc studentów w "sali obok"... Matury zawsze po częsci przypominały zabawę w policjantów i złodzieji, kto kogo przechytrzy, to równiez był swoisty egzamin z nabytej wiedzy. Ileż to razy znane osobistości w wywiadach wspominają swoje sposoby na zdanie matury. Jakoś nikt im tych matur nie unieważnia. Panie ministrze: kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brzoza Re: Panie Ministrze: To jest odpowiedzialność zbi IP: *.mennica.com.pl 18.05.04, 14:24 A ja się nie zgodzę z tą tezą. Czas najwyższy skończyć ze ściągami, wyciekami tematów etc. Jakoś nikt z uczniów ani rodziców nie zawiadomił policji ani kuratorium o wycieku tematów - woleli milczeć licząc na to, że się uda. Mam nadzieję, że w przyszłym roku jeśli sytuacja się powtórzy gdziekolwiek w Polsce, to tamtejsi maturzyści bądź rodzice zawiadomią odpowiednie organa. Jeśli nawet nie z uczciwości, której na codzień nam tak bardzo brakuje, to przynajmniej ze strachu, że matury mogą być powtórzone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beb Re: Panie Ministrze: To jest odpowiedzialność zbi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.04, 16:16 zrobicie z tego kraju panstwo policyjne, przeciez i tak wiadomo, kto jak sie uczyl taka ocene ma na pisemnym, nauczyciel nie zmieni swojej opinii o slabym uczniu po rewelacyjnej pracy maturalnej skoro go ocenial przez 4 lata. matura to formalnosc i zabawa. dopiero na studiach zaczyna byc na serio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AFERA kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.04, 16:47 OStroznie bo mozna oberwac rykoszetem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: Psycholog o zawiedzionych maturzystach IP: *.ig.pwr.wroc.pl 19.05.04, 11:02 Konieczność ponownego zdawania egzaminu jest "traumatycznym przeżyciem"? To jakie określenie Pan Profesor zarezerwuje dla np. ciężkiej choroby lub śmierci w rodzinie? Po takich wypowiedziach psychologa nie dziwią opinie, że psychologia nie jest nauką tylko zbiorem zupełnie dowolnych hipotez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dariusz Doliński Re: Psycholog o zawiedzionych maturzystach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.04, 11:59 Czy slimak jest zwierzęciem? To jakie określenie zarezerwuje Pan dla lwa? Czy szosa z Pipidówki do Bzdówki jest drogą? To jakie określenie zarezerwuje Pan dla autostrady Chicago-Nowy York? Traumatyczny [gr. traumatikos] = będący nastepstwem urazu, zranienia, wywołany urazem. Konieczność ponownego zdawania matury, gdy ktoś sądził, że ma to z głowy może być rozpatrywana w takich kategoriach. Co nie znaczy, że siła negatywnych doznań może byc choćby porównywalna z ekstremalnymi (ekstremalnie traumatycznymi) zdarzeniami, o których Pan pisze. Psychologia jako nauka empiryczna polega na ustalaniu związków między zmiennymi, a nie generowaniu zbioru dowolnych hipotez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: Psycholog o zawiedzionych maturzystach IP: *.ig.pwr.wroc.pl 19.05.04, 18:44 Uważam, że wokół tej powtórnej matury uczyniono o wiele za dużo hałasu, przydając całej sprawie rangę niewspółmierną do skali wydarzenia. Każdy egzamin jest obwarowany regulaminem i jego złamanie oznacza zazwyczaj konieczność ponownego zdawania (lub odsunięcie od egzaminu za karę). Maturzyści, którym się udowodni współudział w "przecieku" powinni być ukarani na równi z tymi, którzy ten "przeciek" umożliwili. W tym kontekście wyrażona w wywiadzie przez profesora psychologii opinia o poczuciu krzywdy i niesprawiedliwości, które POŁĄCZYŁO uczniów uczciwych i nieuczciwych (tych, którzy skorzystali z przecieku tematów) jest bulwersująca a określanie tego wydarzenia mianem "traumatycznego" jest nie na miejscu. Nie kwestionuję przedstawionego przez Pana wyjaśnienia terminu tylko zauważam, że dotychczas pojawiał sie on w odniesieniu do przeżyć rzeczywiście ekstremalnych. Nie widzę potrzeby dewaluacji tego słowa (czy mam np. mówić o traumatycznym przeżyciu bo spóźniłem się na tramwaj?). Chyba, że celem tej wypowiedzi było swoiste "podlizanie się" młodzieży, zdjęcie z niej poczucia winy (a część maturzystów była winna oszustwu) i obarczenie całą winą tzw. dorosłych. Na marginesie, czy ktokolwiek się zająknął na temat ukarania tych uczestników demonstracji maturzystów, którzy dopuścili się chuligańskich wybryków? Wygląda na to, że mają oni już głęboko wpojone poczucie braku poszanowania prawa i bezkarności. Jeżeli tak, to konieczność powtórzenia matury może mieć wręcz zbawienny wpływ na ich wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dariusz Doliński Re: Psycholog o zawiedzionych maturzystach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.04, 19:24 Szanowny Panie, mówiąc w wywiadzie, że poczucie krzywdy połączyło oszustów i uczciwych miałem na myśli to, ze paradoksalnie poczucie to mają zarówno ci, którzy są do tego moralnie uprawnieni (uczciwi), jak i ci, którzy tej moralnej podstawy nie mają. I jedni io drudzy zgodnie protestowali. Czy naprawde Pan wierzy w to, że uczciwi nie protestowali, a nieuczciwi owszem, albo też, że było odwrotnie? Nie rozumiem więc, dlaczego ta teza jest bulwersująca? Co do konieczności ponownego zdawania matury także chyba wyraziłem sie dostatecznie jasno. Nie było więc moją intencją podlizywanie się komukolwiek. (Dla jasności: nie znam ani jednego maturzysty z Opola, a podlizywanie sie nie nalezy do moich zwyczajów). Dodam jako ciekawostkę, ze w Gazecie Wyborczej na pierwszej stronie figuruje zdjęcie z protestu opolskiej młodzieży, przedstawiające kilku zadowolnych z siebie młodzieńców, trzymających tabliczkę, jaką zwykle umieszcza się na trumnach. Na tabliczce tej jest ... błąd. Podane jest bowiem: ur. 11-12 maj, a powinno być "maja", bo mamy do czynienia z dopełniaczem. A powtórka matury miała wszak dotyczyć ... języka polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malgorzata Ś. trauma, czy nie trauma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 21:01 kieruje LO od kilku lat maturę "zdaję"... co rok ;-) i nie dostrzegam nadużycia w stosowaniu terminu "trauma" w odniesieniu do wydarzeń opolskich W mojej szkole stajemy na głowie, aby uświadomic młodziezy doniosłość egzaminu maturalnego, żeby podnieść jego rangę, przebić się przez atrakcyjność i wagę codziennych problemów i rozrywek nastolatków. I udaje się nam to dość skutecznie. Przychodzą sztywni, eleganccy, powazni, nagle dorośli - nagle wzbudzają powszechną sympatię, zyczliwość i ...szacunek. W tym przedegzaminacyjnym lęku jak gdyby przechodza na strone dorosłości.n Staja sie nam bliżsi Nie przesadzam - poranek przed rozpoczaciem matury z jęz. polskiego od lat jest początkiem mojego żalu, że własnie teraz, zaraz odejdą - teraz, gdy staja się tacy FAJNI ;-) To ceremoniał, to przekraczanie etapów - to ważny moment w zyciu *** A tu ...SZOPA. Ktos ich wszystkich stawia w jednym szeregu z oszustami. Przy ...NADZWYCZAJNYM CACKANIU SIĘ z OSOBAMI ODPOWIEDZIALNYCH ZA SKANDAL Podczas, gdy niekompetentny kurator grzmi i rzuca gromy na nieuczciwych i wspaniałomyslnie oddaje sie do dyspozycji opiekuńczej wojewodziny (a dlaczego nie prokuratury?) - młodzi ludzie zostawieni sami sobie, traktowani sa jak PRZEDMIOTY - pozbawione uczuć i praw. Własnie wchodzili w dorosłość i naglę ich odkopnięto: "rób, co ci każę szczeniaku i milcz, gdy władza decyduje, co dla ciebie lepsze!" To moze byc TRAUMĄ - bo to rozczarowanie, zawód, odrzucenie, oszczerstwa i poczucie przedmiotowości. A przeciez nie jest w naszym interesie wychowywanie młodych na cyników, pozbawionych złudzeń i nadziei. Bo jacy bedą dla nas ...staruszków??? Odpowiedz Link Zgłoś