o.tisk
02.08.11, 12:27
Przypomnijmy, że prokuratura ustaliła, że niemal pięć lat temu mieli oni bezpodstawnie wylegitymować znanego w półświatku Dariusza M., a potem wywieźć mężczyznę za miasto, by tam na parkingu przy użyciu gazu zmusić go do klęczenia i podpisania mandatu. Po wszystkim mieli sfałszować przebieg zdarzenia w raporcie.
Takie sądowe ustalenia powinny jednoznacznie i ostatecznie zamknąć całą sprawę. Ponadto w papierowym wydaniu dziesiejszej NTO ci "policjanci" sami przyznali, że - uwaga cytuję - wywieźli tego mężczyznę w ustronne miejsce (czyli do lasu), aby spokojnie ustalić jego personalia !!! A czy na komisariacie jest to niemożliwe, za mało przestrzeni, czy za dużo świadków ?
Bzdura i kpina totalna. Żenada.
Myślę, że ci byli funkcjonariusze za dużo naoglądali się filmów z Brudnym Harrym, albo westernów z Dzikiego Zachodu, kiedy to szeryf jest jednocześnie stróżem, sedzią i egzekutorem wymiaru sprawiedliwości.
Tym panom dziękujemy