Gość: temida
IP: *.adsl.inetia.pl
10.08.11, 17:31
Prof. P.Kruszyński niech się nie ośmiesza, już wsławił się niechlubnie w ułaskawienie bandyty S.Sikory. Zważywszy na to co ten zrobił, to nie jest powód do dumy, to czysta anarchia i średniowiecze. Profesor prawa kpi sobie z prawa zamiast go bronić. Sąd ma oceniać dowody i decydować o winie a nie profesor i koledzy policjanci. I nic nie zmienia jego zapewnienia, że nie chce podważać wyroku sądu. Cała ta wrzawa nakręcana przez media to jawne nawoływanie do samosądów, przemocy i lekceważenia prawa. To być może zaczyn dla wydarzeń londyńskich. Przemoc zawsze rodzi przemoc. Jeżeli stróże prawa nie potrafią w sposób zgodny z literą prawa poradzić sobie z podpitym facetem, który, jak każdy pijaczek bluzga przy tym na kogo popadnie, to nie nadają się do tej roboty.
Prof. Kruszyński usprawiedliwia i lekceważy bandyckie zachowanie policjantów.
Cytat z wyroku " - wywieźli go za miasto i przy użyciu gazu łzawiącego i siły zmusili do klęczenia i podpisania mandatu. A potem mieli sfałszować raport ze zdarzenia.
Czyli żeby przywrócić porządek należy wpakować delikwenta do wozu i ulżyc sobie ile wlezie ?Czy takie postępowanie ma być teraz normą? Czyli stare metody ZOMO były dobre? Jeżeli jest to tylko lekkie przekroczenie uprawnień, to strach pomyśleć, co musieliby zrobić policjanci żeby odpowiadać karnie. Pewnie zastrzelić faceta, albo wziąć łapówkę, bo teraz nie gwałty,roboje, pobicia przez stróżów prawa, deptanie godności ludzi, okaleczenia zdrowia, lecz wziątki urastają do rangi zbrodni. Zależy jeszcze na kogo popadnie, ale o tym też decyduja media, byle pod publikę! To jest chore, nie ma żadniej hierarchii wartości
A jaka miałaby być ta odpowiedzialność dyscyplinarna policjantów, czy upomnienie?-śmiechu warte . Jeżeli już, to nagana z dyscyplinarmym zwolnieniem z pracy na zawsze.
- Ten wyrok jest jak najbardziej słuszny. Niska kara w zawieszeniu, bez grzywny. Nie ma dowodów winy policjantów poza zeznaniami mężczyzny oskarżającego ich o przekroczenie uprawnień? Większość wyroków w Polsce opiera się na takich zeznaniach, a tu taka histeria. Wszyscy są równi wobec prawa, policjanci też.