alanta1
28.08.11, 20:00
Poszliśmy na koncert promenadowy, do amfi.
Wszędzie ogłoszenia że wstęp wolny, ani wzmianki o wejściówkach, nawet na stronie www sprawdziliśmy, że nic o wejściówkach nie piszą.
A pod wejściem ZONK, kupa ochroniarzy szarpie się z melomanami żądnymi spotkania z orkiestrą, takoż samo jak i my zdezorientowanymi informacją o wejściówkach. Ponoć biletów tylko 900 było, nikt o nich nie wiedział – a nie, przepraszam, pewnie krewni i znajomi kierownika Poliwody wiedzieli, bo niewielka część amfi wypełniona była :P
Oj nieładnie tak, nieładnie, nawet pozorów rozdawania wejściówek nie zachować? Ukryć wszystko dla siebie?
A wcześniej pod ratuszem kołacz sprzedawali tym razem, więc nikt się na niego nie rzucał jak kiedyś gdy rozdawali, kasa na hospicjum poszła. Da się kulturalnie i z sensem problem darmochy rozwiązać?