Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie rozu...

IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.11, 16:27
Od razu widac że poseł Brähmig konsultował się wcześniej z Gaidą. ;)
    • Gość: behemot Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 02.09.11, 16:56
      A mnie zastanawia fakt, że obie ekscelencje nawiedzające Śląsk, nie poruszyły jakże istotnej sprawy dla MN jaką jest uchwała w sprawie potępienia zbrodni sowieckich na miejscowej ludności w styczniu 45 roku.
      • Gość: Gość Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.11, 17:21
        Człowieku daj spokój z tym potępianiem. W Europie Zach. dawno z tym skończyli a w Polsce tylko potępiać i potępiać .Komu to kur.a tak naprawdę potrzebne do szczęścia.Niemcy mordowali Żydów w potworny sposób.Kilkanaście lat po wojnie Izrael otrzymał od Niemiec Zach 25 mld dol. tytułem odszkodowań.Dziś stosunki ,szczególnie gospodarcze miedzy tymi dwoma państwami układają się wręcz wzorowo.Dlaczego ? bo żyje się przyszłością a w Polsce jak nie Katyń to Miednoje i tak w kółko. A poseł z Niemiec powiedział tylko prawdę lecz część Ślązaków reprezentuje sposób myślenia prosto z buszu z tą śląska narodowością z ciula wyciągniętą jak te Twoje potępienie.
      • Gość: do behemot Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.11, 23:52
        A także zbrodni niemieckich (czy hitlerowskich, jak mówią ci, którzy boją się szwabów) na Polakach, przecież Niemcy, to barbarzyńska swołocz, równa sowietom. Zapomniałeś o tym?
    • Gość: MARO Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.akademiki.punkt.pl 02.09.11, 18:25
      Pogadamy jak uznają Mniejszość Polską w Niemczech zlikwidowaną decyzją niemieckiego dygnitarza, bodaj w roku 1933. Jej uznania systematycznie odmawiają, dziwne, kiedyś była teraz nie ma.
      • rilian Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro 02.09.11, 19:16
        walka z ignorancją to sprawa beznadziejna, ale spróbujmy: weź mapkę niemiec z 1933 roku i obecną. następnie wskaż na niej tereny z mniejszością polską wtedy i obecnie. przy drugim zadaniu możesz mieć problem. wyciągnij wnioski. następnie zrób coś pożytecznego i idź spać.
        • Gość: do rilian Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 00:09
          Zadanie jest naprawdę trudne, bo przy porównaniu map okaże się, że wszędzie tam, gdzie przed wojną była mniejszość polska, jest dziś mniejszość niemiecka. Wniosek: dzisiejsza MN to potomkowie Polaków, obywateli III (hitlerowskiej) Rzeszy, ot co.
          • rilian Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro 03.09.11, 08:22
            k...., z tobą jak z kaczyńskim...
            • Gość: Byk Dokladnie!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 12:00
              Rejencja opolska wedlug niemieckiego spisu z 1910 byla zamieszkana w 80% przez mniejszosc polska, a dzisiaj na tych samych terenach mamy Niemcow, ktorzy maja dziwne slowianskie nazwiskai miedzy soba rozmawiaja po polsku. Taki Heniek Król z dnia na dzien stal sie Heinrichem Krollem. A jego zona w jednym z wywiadow przyznala sie, ze o niemieckim pochodzeniu meza dowiedziala sie w 1989 roku:-)
              • erka-4 Re: Dokladnie!:-) 03.09.11, 13:30
                Doprawdy,dziwni ci polscy Niemcy a moja opinia na temat tej ich niemieckości jest taka:
                gdy złoty ojro przeskoczy to zrobi z nich Polaka.
                • Gość: B Re: Dokladnie!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 14:41
                  Potomkowie opolskich Slazakow, ktorzy wyemigrowali w polowie XIX wieku ze Slaska do Teksasu to obecna polska spolecznosc w Teksasie:-)
                  Ich potomkowie ciagle nosza nazwiska typowe dla mieszkancow podopolskich wiosek takie jak:Moczygemba, Kowolik, Polok, Jainta (Yanta), Piegza, Korus, Dziok, Jarzombek.

                  "XIX wieczni emigranci ze Śląska do Ameryki często rubryce "kraj pochodzenia" podawali "Poland" mimo, że Polski nie było na mapach z powodu rozbiorów, a Śląsk znalazł się w granicach Polski dopiero w XX wieku; ich potomkowie oznajmiają ciekawskim "My dycki byli Polokoma. My zawżdy rządzili doma po polsku"
                  pl.wikipedia.org/wiki/Leopold_Moczygemba
                  Panna Maria (meaning Virgin Mary) is the oldest Polish settlement in the United States. Panna Maria was founded by Father Leopold Moczygemba and about 100 Silesian families from Pluznica, and surrounding villages of Silesia, Poland.

                  They left Poland and after a nine-week voyage at sea, they reached the Port of Galveston. They hired carts to carry their belongings and walked to the junction of the San Antonio River and the Cibolo Creek where they celebrated their first Mass on December 24, 1854 under an oak tree (pictured above on the bottom right).

                  In 1855 they built their first church next to the oak tree and dedicated it to the Virgin Mother. The first church was destroyed by lightning in 1875. The present church was completed in 1877 and was enlarged in 1937. During a recent renovation, it was discovered that the church has a painted ceiling. The ceiling has been restored and is very beautiful.

                  The Polish immigrants wanted to ensure that their children were properly educated. They held school in various buildings in Panna Maria as early as 1855. In 1868 they built St. Joseph School - the first Polish private school in the United States. The children were taught English and Polish.

                  www.pannamariatexas.com/OurPolishSettlement.htm



                  • Gość: B Re: Dokladnie!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 14:46
                    www.youtube.com/watch?v=WFfh1DDZlfI
                  • Gość: RRRR! Re: Dokladnie!:-) IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.11, 16:33
                    Tylko ze ignorujesz masy emigrantów ze Slaska, tez Górnego, którzy byli (i czesciowo sa) o niemieckiej kulturze, jezyku, nazwiskach lub "multi-kulti". Od Brazylii do Kanady. A np. wino w Australii wprowadzili tez Slazacy (nie mówiacy po polsku).

                    Wiec jest to taka "naukowosc" jak cala ta polska historiografia.
                    Nawet jak nie klamie, to deformuje. I przez to dezinformuje.
                    Zawsze slepa na jednym oku. :)
                    • Gość: B Re: Dokladnie!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 16:47
                      "Tylko ze ignorujesz masy emigrantów ze Slaska, tez Górnego, którzy byli (i czesciowo sa) o niemieckiej kulturze, jezyku, nazwiskach lub "multi-kulti"."

                      Oczywiscie byli tacy, ale czy Ci sie to podoba czy nie, to na terenach rejencji opolskiej ,na poczatku XX wieku, 80% ludnosci deklarowalo jezyk polski jako ojczysty. To byli dziadkowie Królów, Bartodziejów, Misiów i innych zasluzonych dzialaczy MN.


                      Ludnosc polska wedlug niemieckiego censusu z 1910 stanowila:


                      1.2.10. Polnisch
                      Adelnau (Provinz Posen) 90,0 %
                      Schildberg (Provinz Posen) 89,6 %
                      Kosten (Provinz Posen) 89,0 %
                      Schroda (Provinz Posen) 87,7 %
                      Posen West (Provinz Posen) 87,2 %
                      Pleß (Provinz Schlesien) 86,6 %
                      Gostyn (Provinz Posen) 86,6 %
                      Pleschen (Provinz Posen) 84,6 %
                      Kempen (Provinz Posen) 84,2 %
                      Wreschen (Provinz Posen) 83,8 %
                      Rosenberg i. Oberschlesien (Provinz Schlesien) 83,2 %
                      Witkowo (Provinz Posen) 83,0 %
                      Jarotschin (Provinz Posen) 83,0 %
                      Rybnik (Provinz Schlesien) 82,5 %
                      Koschmin (Provinz Posen) 82,5 %
                      Strelno (Provinz Posen) 82,4 %
                      Schmiegel (Provinz Posen) 81,7 %
                      Grätz (Provinz Posen) 81,6 %
                      Schrimm (Provinz Posen) 81,5 %
                      Tost-Gleiwitz (Provinz Posen) 80,9 %
                      Lublinitz (Provinz Schlesien) 80,1 %
                      Löbau (Provinz Westpreußen) 80,1 %
                      Ostrowo (Provinz Posen) 79,7 %
                      Oppeln, Landkreis (Provinz Schlesien) 78,7 %
                      Groß Strehlitz (Provinz Schlesien) 78,7 %
                      Znin (Provinz Posen) 77,4 %
                      Wongrowitz (Provinz Posen) 76,9 %
                      Mogilno (Provinz Posen) 75,0 %
                      Kosel (Provinz Schlesien) 73,7 %
                      Samter (Provinz Posen) 73,2 %
                      Beuthen i. O.S., Lkr. (Provinz Schlesien) 73,1 %
                      Pr. Stargard (Provinz Westpreußen) 72,6 %
                      Posen Ost (Provinz Posen) 72,0 %
                      Tarnowitz (Provinz Schlesien) 71,4 %
                      Kattowitz, Lkr. (Provinz Schlesien) 70,7 %
                      Zabrze (Provinz Schlesien) 68,7 %
                      Gnesen (Provinz Posen) 66,7 %
                      Strasburg (Provinz Westpreußen) 65,2 %
                      Krotoschin (Provinz Posen) 64,9 %
                      Tuchel (Provinz Westpreußen) 63,8 %
                      Inowrazlaw (Provinz Posen) 63,7 %
                      Obornik (Provinz Posen) 60,8 %
                      Kreuzburg (Provinz Schlesien) 58,1 %
                      Briesen (Provinz Westpreußen) 57,4 %
                      Schubin (Provinz Posen) 56,4 %
                      Posen, Stadtkreis (Provinz Posen) 55,3 %
                      Rawitsch (Provinz Posen) 54,5 %
                      Schwetz (Provinz Westpreußen) 53,6 %
                      Kulm (Provinz Westpreußen) 53,0 %
                      Thorn, Landkreis (Provinz Westpreußen) 51,6 %
                      Birnbaum (Provinz Posen) 51,4 %
                      Neutomischel (Provinz Posen) 51,0 %
                      Berent (Provinz Westpreußen) 49,4 %
                      Bomst (Provinz Posen) 48,7 %
                      Allenstein (Provinz Ostpreußen) 47,1 %
                      Wirsitz (Provinz Posen) 46,8 %
                      Neustadt i. Oberschlesien (Provinz Schlesien) 44,7 %
                      Ratibor (Provinz Schlesien) 43,7 %
                      Königshütte i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 43,6 %
                      Groß-Wartenberg (Provinz Schlesien) 41,8 %
                      Graudenz, Landkreis (Provinz Westpreußen) 40,5 %
                      Dirschau (Provinz Westpreußen) 39,9 %
                      Konitz (Provinz Westpreußen) 39,3 %
                      Bromberg, Landkreis (Provinz Posen) 38,2 %
                      Neidenburg (Provinz Ostpreußen) 37,6 %
                      Beuthen i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 37,5 %
                      Stuhm (Provinz Westpreußen) 36,4 %
                      Marienwerder (Provinz Westpreußen) 35,7 %
                      Lissa (Provinz Posen) 35,6 %
                      Osterode (Provinz Ostpreußen) 33,0 %
                      Ortelsburg (Provinz Ostpreußen) 31,1 %
                      Namslau (Provinz Schlesien) 28,4 %
                      Filehne (Provinz Posen) 27,7 %
                      Fraustadt (Provinz Posen) 27,5 %
                      Czarnikau (Provinz Posen) 27,0 %
                      Gleiwitz (Provinz Schlesien) 25,5 %
                      Flatow (Provinz Westpreußen) 25,4 %
                      Thorn, Stadtkreis (Provinz Westpreußen) 22,7 %
                      Kattowitz i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 21,7 %
                      Johannisburg (Provinz Ostpreußen) 20,8 %
                      Sensburg (Provinz Ostpreußen) 20,2 %
                      Meseritz (Provinz Posen) 20,2 %
                      Oppeln, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 19,3 %
                      Lyck (Provinz Ostpreußen) 18,1 %
                      Kolmar i. Posen (Provinz Posen) 17,7 %
                      Bromberg, Stadtkreis (Provinz Posen) 15,8 %
                      Oletzko (Provinz Ostpreußen) 14,5 %
                      Rössel (Provinz Ostpreußen) 14,0 %
                      Lötzen (Provinz Ostpreußen) 13,8 %
                      Recklinghausen (Provinz Westfalen) 13,8 %
                      Bütow (Provinz Pommern) 13,7 %
                      Gelsenkirchen, Landkreis (Provinz Westfalen) 13,1 %
                      Neustadt (Provinz Westpreußen) 11,2 %
                      Schlochau (Provinz Westpreußen) 11,2 %
                      Graudenz, Stadtkreis (Provinz Westpreußen) 10,9 %
                      Falkenberg (Provinz Schlesien) 9,6 %
                      Bochum, Landkreis (Provinz Westfalen) 9,1 %
                      Dortmund, Landkreis (Provinz Westfalen) 7,3 %
                      Rosenberg (Provinz Westpreußen) 6,9 %
                      Kalau (Provinz Brandenburg) 5,5 %
                      Schwerin a. d. Warthe (Provinz Posen) 5,2 %
                      Gelsenkirchen, Stadtkreis (Provinz Westfalen) 5,1 %

                      Do tego trzeba doliczyć :

                      1.2.9. Masurisch
                      Johannisburg (Provinz Ostpreußen) 49,4 %
                      Ortelsburg (Provinz Ostpreußen) 43,4 %
                      Lyck (Provinz Ostpreußen) 35,1 %
                      Neidenburg (Provinz Ostpreußen) 31,7 %
                      Sensburg (Provinz Ostpreußen) 30,3 %
                      Lötzen (Provinz Ostpreußen) 24,3 %
                      Oletzko (Provinz Ostpreußen) 19,0 %
                      Osterode (Provinz Ostpreußen) 10,9 %

                      1.2.6. Kassubisch
                      Karthaus (Provinz Westpreußen) 68,7 %
                      Putzig (Provinz Westpreußen) 68,6 %
                      Neustadt (Provinz Westpreußen) 41,0 %
                      Konitz (Provinz Westpreußen) 14,4 %
                      Danziger-Höhe (Provinz Westpreußen) 9,7 %
                    • erka-4 niemieccy koloniści na Śląsku 05.09.11, 09:11
                      Bo byli tez niemieccy koloniści czyli t.zw.niemieccy zasiedleńcy na tym słowiańskim Śląsku i nikt im nie zabraniał emigrować do Australii.

                      Osadnictwo niemieckie na ziemiach polskich a więc tych śląskich także:

                      Osadnictwo niemieckie najwcześniej, a zarazem najsilniej rozwinęło się właśnie na terenie Śląska. Akcję kolonizacyjną zapoczątkował w tej dzielnicy - Henryk I Brodaty-piastowski książe Śląska. Dzięki temu Śląsk w XIII wieku stał się jedną z najważniejszych (jeśli nie najważniejszą) dzielnicą gospodarczą kraju. Przyjmuje się, że właśnie tam w latach 40 XIII wieku prawo niemieckie funkcjonowało jako forma ustrojowa.


                      W kolejnych latach rozpowszechniło się już poza obszarem Śląska i w przeciągu drugiej połowy XIII oraz w XIV wieku osadnictwo objęło praktycznie wszystkie ziemie polskie. Niezwykle ważną rolę odgrywało na terenie państwa krzyżackiego.


                      Osadnictwo niemieckie miało charakter wiejski, ale szybko zaczęło dotyczyć również osad miejskich. Prawo niemieckie przyczyniło się do budowy samorządowych form.


                      Wspomniane już prawo niemieckie miało wiele wariantów, ale gwarantowało przybyszom (gościom) różne przywileje. Zapewniało im poszanowanie odrębności oraz warunki życia zgodne z ich obyczajem. Przywilej lokacyjny potwierdzał dziedziczne posiadanie gruntu, a także określał zarządzanie nim według wskazań. Jedna z zasad mówiła również o autonomii sądowej. Trzeba jeszcze dodać, że w wielu wypadkach prawo cywilne i karne obowiązujące wśród osadników różniło się znacząco od rozporządzeń lokalnych.


                      Osadnictwo na prawie niemieckim organizował wspomniany już wcześniej zasadźca. Zawierał on umowę (tzw. akt lokacyjny) z właścicielem ziemi. W dokumencie tym najczęściej zobowiązywał się do sprowadzenia osadników. Inną możliwością było zawarcie umowy dotyczącej reorganizacji istniejącej już osady.


                      W wielu przypadkach taki zasadźca zostawał w danej miejscowości sołtysem (wójtem). Miał do dyspozycji większe niż pozostali gospodarstwo. Ponadto wedle obowiązującego prawa mógł zbudować młyn lub karczmę. Wreszcie przewodniczył ławie wiejskiej, wybieranej przez osadników. Właśnie ława wiejska była sądem pierwszej instancji. Sołtysowi przysługiwała jedna trzecia opłat sądowych.


                      ...a więc jak widać Polska była wspaniałomyślna względem tych niemieckich osadników,przywilejami ich obsypywała i polonizować nie miała zamiaru więc mogli z nich powstać ci australijscy emigranci i inni także.
                      • Gość: Młody Re: niemieccy koloniści na Śląsku IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.12, 08:38
                        A wiesz co się z nimi stało? Przypomnij sobie wójta Alberta, wszczął bunt. Jego i jego kameraden jak wpadł do Krakowa Łokietek to wszystkich skrócił o głowę. Kolejny taki przypadek był gdy opowiedzieli się za Maksymilianem - I wiecej w Krakowie nikt nie chciał być Niemcem. Byli sami Żydzi.
                  • Gość: theo Re: Dokladnie!:-) IP: *.netcologne.de 04.09.11, 13:08
                    Re: Dokladnie!:-)
                    Autor: Gość: B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 14:41.
                    Potomkowie opolskich Slazakow, ktorzy wyemigrowali w polowie XIX wieku ze Slaska do Teksasu to obecna polska spolecznosc w Teksasie:-) Ich potomkowie ciagle nosza nazwiska typowe dla mieszkancow podopolskich wiosek takie jak:Moczygemba, Kowolik, Polok, Jainta (Yanta), Piegza, Korus, Dziok, Jarzombek. XIX wieczni emigranci ze Śląska do Ameryki często rubryce "kraj pochodzenia" podawali "Poland" mimo, że Polski nie było na mapach z powodu rozbiorów, a Śląsk znalazł się w granicach Polski dopiero w XX wieku; ich potomkowie oznajmiają ciekawskim "My dycki byli Polokoma. My zawżdy rządzili doma po polsku"

                    W przeprowadzonych na początku XX wieku spisie ludności nie pytano Slązaków o to jakiej są narodowości, lecz jak mówią w domu. Na odpowiedź "my zawżdy rzøndzili døma po polsku", zapisywano automatycznie Polak, co nie zawsze odpowiadało życzeniu spisywanego. Stąd jednak tylu Polaków w tych spisach. W przedstawionym przez "B" (03.09.11, 16:47) wykazie sądziłem, że chodzi głównie o miejscowości Sląskie, tymczasem większość znajduje się w Provinz Posen, poza tym w Westpreussen, Ostpreussen, a nawet Westfalen. Procentowa ilość ludności polskiej w rejencji opolskiej w 1910 roku, jest znacznie wyższa od tej z czasów plebiscytu, kiedy obowiązywały inne pytania. A nazwisko nie definiuje niczego, potwierdza jedynie tożsamość osoby je noszącej.
                    Lecz chłopi z Płużnicy Wielkiej wcale nie skorzytali na przesiedleniu o czym pisze mister Google:
                    Wojciech A. Wierzewski:
                    "3 grudnia 1854 r. do portu w Galveston nad Zatoką Meksykańską zawinął niemiecki statek "Weser", który przywiózł z Hamburga 96 rodzin śląskich emigrantów z całym ich dobytkiem. Chwilę tę utrwalił dla potomności naoczny świadek, L.B. Russel, w swoich pamiętnikach: Nigdy wcześniej nie widziałem takiego tłumu ludzi, było ich kilkuset, w dziwnych strojach ze swojej ojczyzny. Kobiety nosiły suknie o kilka cali powyżej kostek, co uchodziło wtedy za wyzywające, wielu miało drewniane saboty na nogach, prawie wszyscy byli w płaskich czarnych kapeluszach, jakich nikt nie widywał dotąd w Teksasie. Nosili błękitne kubraki do pasa, z grubej wełny, które nie pasowały zupełnie do upalnego, teksańskiego klimatu. Kolumnę śląskich emigrantów poprzedzał w dodatku wielki krzyż przywieziony ze starej ojczyzny. Emigranci nieśli ze sobą pługi i narzędzia rolnicze, skrzynie i cały swój dobytek. Mieli za sobą długą morską podróż, płynęli z Europy cale dziewięć tygodni i chyba nie wiedzieli, że czeka ich dalsze 200 mil marszu, zanim zdołają dotrzeć do miejsca przeznaczenia. Tam, u zbiegu rzek Cibolo i San Antonio, czekał na nich inicjator całej idei, 28-letni ksiądz franciszkanin, Leopold Moczygemba, pochodzący z ich wsi, Płużnicy Wielkiej, na ziemi opolskiej. (...)
                    Ks. Moczygemba uległ niewątpliwie aurze entuzjazmu, jaka panowała wówczas w Ameryce z racji oczekiwań, które powszechnie wiązano z przyłączeniem Teksasu do Stanów Zjednoczonych. Słysząc o wielkich możliwościach gospodarczych tych nowych ziem, pomyślał, że i jego czterej bracia, którzy pozostali w Płużnicy mogliby tutaj wydatnie „poprawić swój los”, wraz z tymi, którzy by do nich dołączyli. (...)
                    Jak pisze W.S. Kuniczak, powołując się zresztą na źródłową korespondencję z tamtego czasu, jeszcze przed dotarciem na miejsce pierwszego kontyngentu, gniew i rozgoryczenie wielu chłopów doszło do takiego punktu wrzenia, że gotowi byliby powiesić ks. Moczygembę na najbliższym drzewie, ale na teksańskiej prerii, gdzie ich wywieziono, pokrytej tylko wysoką trawą, żadnego drzewa nie było na horyzoncie. Faktem pozostaje, że ich patron oraz pomysłodawca, czyli ks. Leopold Moczygemba nie wykazał się zbytnią wyobraźnią, podejmując się sprowadzenia tysięcy ludzi za Ocean, w dodatku na zupełnie niezagospodarowane tereny. Praktycznie poprzestał na zakupie działki ziemi, nie zabezpieczając ani zakwaterowania, ani dostaw żywności! Na miejscu, w przyszłej osadzie Panna Maria, nie było najzwyczajniej gdzie mieszkać ani co jeść, nawet jeśli ktoś miał na to środki. Zastano natomiast plagę owadów i jadowitych węży, choroby zakaźne, które już podczas wędrówki z Galveston pozostawiły po drodze liczne groby ofiar. Reszty dopełnił gorący klimat, upały, na które przybysze nie byli zupełnie przygotowani. (...) W rzeczywistości, znajdowali się na prawdziwym odludziu, gdzie czekały ich wszystkie trudy i niewygody rozpoczynania egzystencji od zera, z bardzo odległą perspektywą jakiejkolwiek materialnej stabilizacji. Trzeba było początkowo zamieszkać w prymitywnych, wykopanych w glinie jamach, a potem w parterowych bunkrach z błota i trzciny, na wzór meksykańskiej populacji, która tak samo żyła tu przed nimi. Niemal zupełny brak drewna i surowców budowlanych skazywał Ślązaków na wegetację w tych warunkach przez dłuższy czas."
                    To ks. Moczygemba pośredniczył w kupnie ziemi, za którą Slązacy musieli zapłacić dziesięś razy więcej niż inni osadnicy. A ziemia , którą im kupił za ich pieniądze, to była "spalona słońcem teksańska glina, która nigdy nie miała zamiaru rodzić ludziom pożywienia, do jakiego wcześniej przywykli w kraju rodzinnym". Na początku spotkała ich "14-miesięczna susza, w czasie której nie spadła ani jedna kropla deszczu i nie wzeszły żadne zasiewy", (...) a za "baryłkę wody do picia musieli płacić 25-35 centów". Degradacja tych szanowanych Slązaków była równie wielka, jak ich rozczarowanie.
                    "A tak o pierwszych wrażeniach z Panny Marii pisał przed ponad stu laty pewien emigrant: „Nie mieliśmy żadnej chatki, tylko pole, drzewa, krzaki za ochronę. Po przybyciu stanęliśmy obozem w miejscu, gdzie nie było ani kościoła, ani chateczki, ani żywej duszy. Kiedy ktoś z Amerykanów się pokazał, nie mogliśmy się z nimi rozmówić, jeden się naśmiał, drugi podziwiał i odjechał. Trawa wszędzie była taka wysoka, że ledwo o kilka kroków mógł dopiero dojrzeć jeden drugiego. Wężów grzechotników pełno… Ludzie głodowali, chociaż wielu jeszcze miało pieniądze, ale nie było nic do kupienia; ledwo kto wyszedł z miejsca, już z biedą tylko mógł trafić napowrót. Cośmy wtedy wyżyli nędzy! Złote Śląsko nam się wydało. Pomału przyszliśmy przecie do sposobu obywatelskiego życia. Wielu z nas opuściło niegościnne strony i udało się do północnych Stanów, lub na zarobek do miast”. Proboszczem w Pannie Marii był ks. Moczygemba przez następne dwa lata, czyli do 1856 r. Do odejścia zmusili go ponoć sami chłopi, którzy winili Księdza za suszę, jaka pustoszyła teksańskie pola, gdy tymczasem na Śląsku działo się ekonomicznie coraz lepiej."
                    Powyższy fragment pochodzi z artykułu Katarzyny Woynarowskiej “Panna Maria czyli Ślązacy w Ameryce”.
                    Kiedy Jan Paweł II podczas pielgrzymki do USA przyjął na audiencji wiernych z Panny Marii, usłyszał: „Ojce Swienty, my tu nie mówimy. My tu rzøndzymy! My tu se nie modlymy. My tu rzykømy!”

                    • Gość: B Re: Dokladnie!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 13:37
                      "W przedstawionym przez "B" (03.09.11, 16:47) wykazie sądziłem, że chodzi głównie o miejscowości Sląskie, tymczasem większość znajduje się w Provinz Posen, poza tym w Westpreussen, Ostpreussen, a nawet Westfalen"

                      Dane dotyczyly powiatow z calej Rzeszy z poczatku XX wieku. Ale wyrzucimy nieslaskie powiaty i miasta to i tak sie okaze, ze slaskie miasta byly duzo bardziej polskie niz Poznan, Gdansk, Torun czy Bydgoszcz:-)


                      Pleß (Provinz Schlesien) 86,6 % - Pszczyna
                      Rosenberg i. Oberschlesien (Provinz Schlesien) 83,2 % - Olesno
                      Rybnik (Provinz Schlesien) 82,5 %- Rybnik
                      Lublinitz (Provinz Schlesien) 80,1 % - Lubliniec
                      Oppeln, Landkreis (Provinz Schlesien) 78,7 % - Opole
                      Groß Strehlitz (Provinz Schlesien) 78,7 % - Strzelce Opolskie
                      Kosel (Provinz Schlesien) 73,7 % - Kozle
                      Beuthen i. O.S., Lkr. (Provinz Schlesien) 73,1 % - Bytom
                      Tarnowitz (Provinz Schlesien) 71,4 % - Tarnowskie Gory
                      Kattowitz, Lkr. (Provinz Schlesien) 70,7 % - Katowice
                      Zabrze (Provinz Schlesien) 68,7 % - Zabrze
                      Kreuzburg (Provinz Schlesien) 58,1 % -Kluczbork
                      Neustadt i. Oberschlesien (Provinz Schlesien) 44,7 % -Prudnik
                      Ratibor (Provinz Schlesien) 43,7 % - Raciborz
                      Königshütte i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 43,6 % - Krolewska Huta
                      Groß-Wartenberg (Provinz Schlesien) 41,8 % -Sycow
                      Beuthen i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 37,5 % - Bytom miasto
                      Namslau (Provinz Schlesien) 28,4 % - Namyslow
                      Gleiwitz (Provinz Schlesien) 25,5 %-Gliwice miasto
                      Kattowitz i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 21,7 %-Katowice miasto
                      Oppeln, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 19,3 %- Opole miasto



                      • Gość: Zet Re: Dokladnie!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 15:43
                        R. Virchow pisal w
                        Mitteilungen uber die in Oberschlesien herrschende Typhus - Epidemie (Berlin
                        1848 r.) : "Cały Górny Śląsk jest polski. Gdy tylko przekroczysz Stobrawę,
                        wtedy bez znajomości języka polskiego nie potrafisz porozumieć się z ludnością
                        wiejską i biedniejszą częścią mieszczan. Niewiele też pomoże tłumacz. Jest to
                        powszechne zjawisko na prawym brzegu Odry".

                        pl.wikipedia.org/wiki/Rudolf_Virchow
                        • Gość: theo Re: Dokladnie!:-) IP: *.netcologne.de 04.09.11, 18:19
                          Re: Dokladnie!:-)
                          Autor: Gość: Zet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 15:43
                          R. Virchow pisal w Mitteilungen uber die in Oberschlesien herrschende Typhus - Epidemie (Berlin 1848 r.) : "Cały Górny Śląsk jest polski. Gdy tylko przekroczysz Stobrawę, wtedy bez znajomości języka polskiego nie potrafisz porozumieć się z ludnością wiejską i biedniejszą częścią mieszczan. Niewiele też pomoże tłumacz. Jest to powszechne zjawisko na prawym brzegu Odry".

                          Ja nie twierdzę i nie twierdziłem, że język, którym posługują się Górnoślązacy, to nie jest dialekt języka polskiego. A sformułowanie Virchowa "Cały Górny Sląsk jest polski" dotyczy właśnie języka mówionego Górnoślązaków. Oni sami zresztą uważali, iż mówią po polsku, lecz co innego jest "mówić po", a co innego "uważać się za". Dalsza część tekstu Virchowa zaprzecza jednak temu sformułowaniu, gdyż mowa jest nie o "całym Sląsku", lecz o leżącym "na prawym brzegu Odry". Natomiast zdumienie może budzić stwierdzenie "Niewiele też pomoże tłumacz" - zapewne języka polskiego, bo zaświadcza o inności języka Górnoślązaków, dla Polaków mało zrozumiałego. Nic dziwnego, tak było przecież zawsze. Podróżujący po Sląsku lwowski historyk Henryk Schmitt pisał do swojej żony w 1862 roku "lud tutejszy mówi wprawdzie quasi po polsku, lecz ten polski jest dla nas prawie niezrozumiały".
                          Ja nie generalizuję problemu, lecz jest faktem, że większość Slązaków mimo używanego języka, nie uważało się za Polaków, co potwierdzają wyniki przeprowadzonego na Sląsku plebiscytu. Jest również faktem, że dużo przybyłych na Sląsk za pracą Polaków, do Polski wracać nie chciało i, mając do tego prawo, w plebiscycie głosowało za Niemcami.
                          • Gość: zet Re: Dokladnie!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 19:06
                            "Nic dziwnego, tak było przecież zawsze. Podróżujący po Sląsku lwowski historyk Henryk Schmitt pisał do swojej żony w 1862 roku "lud tutejszy mówi wprawdzie quasi po polsku, lecz ten polski jest dla nas prawie niezrozumiały".

                            To opowiesci o odrebnosci jezykowej Slazakow chyba jednak sa przesadzone, a wynikaja glownie za zapozyczen z jezyka niemieckiego, ktore w wiekszej ilosci pojawily sie na Gornym Slasku w drugiej polowie XIX wieku. Zreszta te same germanizmy, ktore mamy w slaskim przewaznie wystepuja w dialektach wielkopolskich, kujawskich czy pomorskich, czyli tam gdzie rowniez byli Niemcy.

                            "Z ks. Wojciechem Reischem, proboszczem parafii Panna Maria w Teksasie, rozmawia Krzysztof Ogiolda

                            150 lat temu zaczęła działać pierwsza polska parafia w USA - Panna Maria. Założyli ją emigranci z nieodległej od Opola Płużnicy. Dziś ksiądz - pochodzący z Kluczborka - jest jej proboszczem. Jak zmieniła się Panna Maria w ciągu tych lat?
                            - W pewnym sensie wcale się nie zmieniła. Wówczas przyjechało ze Śląska sto rodzin i te same rodziny mieszkają tu do dziś. Niektórzy wprawdzie żenili się z miejscowymi, nawet z Meksykankami, ale i oni utrzymali swoją śląskość i polskość. W ostatnich latach doszły do parafii może ze dwie rodziny amerykańskie, które ostatnio kupiły u nas małe działki, ale to jest margines.
                            - Czy księdza parafianie, którzy od pięciu pokoleń mieszkają w Stanach, mówią jeszcze po polsku?
                            - Najlepiej mówią - a właściwie po śląsku "rządzom" - najstarsi, 70-80 latkowie, którzy chodzili w Pannie Marii do polskiej szkoły. Oni potrafią także po polsku czytać i pisać. Młodsi znają ze słuchu polskie modlitwy i śpiewy i rozumieją gwarę, ale z czytaniem już sobie nie radzą. Polskiej szkoły nie ma u nas od lat trzydziestych. Wtedy Ameryka, trochę jak potem komuna w Polsce, forsowała jeden naród - amerykański, więc polską szkołę zamknięto. Mimo to wielu moich parafian zachowało gwarę śląską, którą przywieźli tu ich ojcowie.
                            ============================================================
                            - Czym różni się ona od dziś używanej na Śląsku gwary?
                            - Oni mówią gwarą sprzed Kulturkampfu, bez wpływów niemieckich. Dlatego w Pannie Marii nie ma fartuchów, są zapołski, sufit to nie jest gipsdeka, tylko pokłołd. Niektóre słowa musieli tworzyć sami, bo ich w XIX-wiecznej gwarze nie było. Do dziś na samolot mówi się tu furgocz (furgać - latać, przyp. red). Swojsko brzmi zachęta: ty się idź zejscać (wysikać). Jak do nas trafią czasem jakieś buce z Warszawy, to się z takiego mówienia śmieją. Muszę się przyznać, że nie zostawiam na takich prześmiewcach suchej nitki. Ale wielu gości z Polski słucha tego, jak mówią po polsku ci, którzy od pięciu-sześciu pokoleń mieszkają w Stanach, z zachwytem, prawie na kolanach. Bo wśród młodej polskiej emigracji w Chicago zwykle już dzieci nie mówią biegle po polsku, a wnuki nie znają ani słowa.
                            ============================================================
                            - Co jeszcze różni starą emigrację od nowej?
                            - Starzy emigranci są Amerykanami od wielu pokoleń. Są u siebie. Nie muszą niczego udawać ani niczego się bać. A równocześnie pielęgnują swoją polską czy śląską tożsamość. To jest dla nich ważne, szukają na Śląsku korzeni, cmentarzy, na których są ich nazwiska, miejsc, gdzie mówi się tą samą mową, którą "rządziła" ich starka. Oni nie mają żadnych żalów do Polski, są nią zachwyceni. Młodzi emigranci też są Amerykanami, ale nie mają tak wyrazistego poczucia tego, kim są. A w dodatku są skłóceni. Przykro to powiedzieć, ale o Polonii chicagowskiej mówi się czasem, że jak Polak Polakowi nie zaszkodził, to już mu pomógł. W Teksasie Polacy są otwarci, bo im nikt pracy nie zabierze, nie mają lęków.
                            - Czy ksiądz w kościele też mówi po śląsku?
                            - W niedzielę w kościele mówię tylko po angielsku, bo ten język znają wszyscy dobrze. W tygodniu, kiedy na mszy św. są przede wszystkim najstarsi, a braknie mi jakiegoś angielskiego słowa, to wtrącam czasem śląskie i pytam ich, jak to będzie po angielsku. Bardzo się z tego cieszą. Natomiast kiedy idę do chorych, rozmawiam z nimi po śląsku i modlimy się po polsku. Modlą się pięknie, trochę archaicznie, np. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do przybytku serca mojego..."
                            opole.kik.opoka.org.pl/maj04/art/san%20antonio.htm
                            Dialekt śląski jest zbiorem wielu gwar. Co zaświadcza o jego odrębności?
                            Powtórzę za Henrykiem Borkiem, Ślązakiem z Jędryska, dziś części Kalet, który 40 lat temu napisał - a ja to potwierdzam - nie ma ani jednej cechy dialektu śląskiego, która by go różniła od innych dialektów, w aspekcie historyczno-językowym. Wszystko to, co jest na Śląsku, jest gdzie indziej. Mazurzenie? Cała Opolszczyzna, znaczna część Górnego Śląska mazurzy do dziś. Tarnowskie Góry nie mazurzą, a Radzionków mazurzy, choć leży w odległości 8 km. Mazurzy Mazowsze, prawie cała Małopolska itd. Proszę nie przesadzać z jakąś niewyobrażalną odrębnością śląszczyzny. W gruncie rzeczy nie ma ani jednej cechy gramatycznej tylko śląskiej. Ani jednej. One są wspólne dla wszystkich dialektów.

                            www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/384010,jan-miodek-dyskusja-o-jezyku-slaskim-w-pismie-jest-zenujaca,id,t.html
                            • Gość: zet Re: Dokladnie!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 19:23
                              A co do polszczyzny teksanskich Slazakow to gdy przyjezdza do nich ktos z Polski mowiacy literackim jezykiem polskim, to oni mowia, ze ktos cos powiedzial " po warszawsku", bo przeciez to oni posluguja sie normalnym polskim.
                            • Gość: theo Re: Dokladnie!:-) IP: *.netcologne.de 05.09.11, 16:07
                              Re: Dokladnie!:-)
                              Autor: Gość: zet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 19:06
                              To opowiesci o odrebnosci jezykowej Slazakow chyba jednak sa przesadzone, a wynikaja glownie za zapozyczen z jezyka niemieckiego, ktore w wiekszej ilosci pojawily sie na Gornym Slasku w drugiej polowie XIX wieku. Zreszta te same germanizmy, ktore mamy w slaskim przewaznie wystepuja w dialektach wielkopolskich, kujawskich czy pomorskich, czyli tam gdzie rowniez byli Niemcy.

                              Re: Dokladnie!:-)
                              Autor: Gość: zet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 19:23
                              A co do polszczyzny teksanskich Slazakow to gdy przyjezdza do nich ktos z Polski mowiacy literackim jezykiem polskim, to oni mowia, ze ktos cos powiedzial " po warszawsku", bo przeciez to oni posluguja sie normalnym polskim.


                              Napisałem "inny" i zaraz dodałem "mało zrozumiały". Nie ja pierwszy o tym pisałem i nie będę ostatnim. Sądzę, że dla posługującego się polskim językiem literackim, śląskie ausdruki o lajermanie i sznuptychli w galoutach mogą być niezrozumiałe. Sporo zapożyczeń niemieckich występuje również w języku polskim. Także z łaciny, języków ruskich, nieco z greki i języków francuskiego i włoskiego. Wystarczy zajrzeć do jakiegokolwiek słownika wyrazów obcych, aby się przekonać ile ich tam jest. Problem wyjaśniało wielu znakomitych polskich językoznawców, m.in. także prof. Jan Miodek. Przed rokiem, kiedy miałem jeszcze nieodpłatnie stację "Polonia", oglądałem jego program o języku polskim, gdzie zadano mu pytanie, co to jest "murłata"? Odpowiedział, że słowo to wywodzi się z niemieckiego Mauerlatte i jest terminem budowlanym. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że w podanym przez Ciebie tekście ksiądz udając się do chorego teksańskiego Slązaka "rozmawia z nim po śląsku, lecz modli się po polsku". Jak to pojąć skoro wielu na tym forum twierdzi, że gwara śląska to język polski? Pewnie tak jak mi to dano odczuć w szkole. Język to coś czystego, gwara zaś jest czymś brudnym. Dodam, że owe germanizmy w języku polskim pojawiły się znacznie wcześniej niż w drugiej połowie XIX wieku. Przykłady znajdziesz w pracach:
                              Jan Drabina: "Zycie codzienne w miastach śląskich XIV i XV wieku", Opole 1991,
                              Władysław Nehring: "Das älteste bis jetzt bekannte datirte polnische Sprachdenkmal", Archiv für slavischen Philologie, Bd. IV. 1880,
                              Jan Kwak: "Obyczajowość mieszkańców miast górnośląskich w XVI-XVIII wieku", Opole,
                              i wielu innych, przede wszystkim jednak:
                              Walter Kuhn: "Siedlungsgeschichte Obeschlesiens", Würzburg 1954.

                              A jeśli teksańscy Slązacy polski język literacki uważają za "warszawski", to nie muszę Ci przypominać, że dla Slązaka "Warszawiak" oznacza kogoś obcego. Od razu wyjaśniam, że nie mam nic przeciwko Warszawiakom. Moja teściowa była Warszawianką i do dziś wspominam ją z najwyższym szacunkiem.

                              • Gość: zet Re: Dokladnie!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 17:43
                                "Napisałem "inny" i zaraz dodałem "mało zrozumiały". Nie ja pierwszy o tym pisałem i nie będę ostatnim. Sądzę, że dla posługującego się polskim językiem literackim, śląskie ausdruki o lajermanie i sznuptychli w galoutach mogą być niezrozumiałe"

                                Tak samo dla Warszawiaka czy Slazaka sa niezrozumiale slowa czy zdania wypowiadane przez przedstawicieli polonii chicagowskiej:-) Nie wierzysz?
                                -Luknij pszes uindou czi moja kara stil stoi na kornerze strita
                                - ona sie we mie lowuje
                                - na holidej ide skatowac hery do barbera
                                - jade karom po hajueju
                                -poznalam bojfrenda z boltem na lejku
                                - ta baksa jest dobrze zatejpowana
                                - synek w bejzmencie mi sie zatkal
                                - cziken rozni sie od turka tylko sajzem
                                • Gość: theo Re: Dokladnie!:-) IP: *.netcologne.de 05.09.11, 19:33
                                  Re: Dokladnie!:-)
                                  Autor: Gość: zet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 17:43
                                  "Napisałem "inny" i zaraz dodałem "mało zrozumiały". Nie ja pierwszy o tym pisałem i nie będę ostatnim. Sądzę, że dla posługującego się polskim językiem literackim, śląskie ausdruki o lajermanie i sznuptychli w galoutach mogą być niezrozumiałe"

                                  Tak samo dla Warszawiaka czy Slazaka sa niezrozumiale slowa czy zdania wypowiadane przez przedstawicieli polonii chicagowskiej:-) Nie wierzysz?
                                  -Luknij pszes uindou czi moja kara stil stoi na kornerze strita
                                  - ona sie we mie lowuje
                                  - na holidej ide skatowac hery do barbera
                                  - jade karom po hajueju
                                  -poznalam bojfrenda z boltem na lejku
                                  - ta baksa jest dobrze zatejpowana
                                  - synek w bejzmencie mi sie zatkal
                                  - cziken rozni sie od turka tylko sajzem

                                  Tak się składa, że w polskiej szkole zapoznałem się nieco z językiem angielskim, nie nauczyłem się, lecz jedynie zapoznałem i to przed pięćdziesięciu laty. Później angielskim się nie zajmowałem. A w przedstawionych przez Ciebie zdaniach pełno słów angielskich. W pierwszym jest: luknij, a to od look, uindou od window, kara od car, kornerze od corner a strit od street. Podobnie w innych zdaniach, np. holidej od holiday, bojfrend od boy oraz friend. Nie znam na tyle języka angielskiego by rozgryść wszystkie słowa, ale mając słownik angielski pewnie bym się z tym uporał. Ale powiedz mi dlaczego jeśli na Sląsku ktoś powie bana, cug, fajla, abholować, geburstag, za ekom, cajtung, kletrować itp., to zaraz Polacy robią rwetes, że to germanizmy, że spaczają śliczny język polski, itd. itp. A tu choć anglicyzmów więcej niż germanizmów na Sląsku, nikt się w Polsce nie oburza? Ja wiem, o tym się nie pisze, tego nie słyszy się w Polsce na codzień, a w dodatku to przecież nie Slązacy, lecz "nasza" Polonia amerykańska... Czy uważasz to za normalne?
                                  • Gość: zet Re: Dokladnie!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 22:28
                                    "Ale powiedz mi dlaczego jeśli na Sląsku ktoś powie bana, cug, fajla, abholować, geburstag, za ekom, cajtung, kletrować itp., to zaraz Polacy robią rwetes, że to germanizmy, że spaczają śliczny język polski, itd. itp. A tu choć anglicyzmów więcej niż germanizmów na Sląsku, nikt się w Polsce nie oburza? Ja wiem, o tym się nie pisze, tego nie słyszy się w Polsce na codzień, a w dodatku to przecież nie Slązacy, lecz "nasza" Polonia amerykańska... Czy uważasz to za normalne? "


                                    Nie wiem dlaczego, ale moze na to ma wplyw, ze na Slasku zdecydowana wiekszosc ludnosci naplywowej pochodzi z Galicji, Kresow czy Polski centralnej i ich rodzice czy dziadkowie na codzien nie mieli do czynienia z jezykiem niemieckiem. Mnie germanizmy nie raza, bo czesc mojej rodziny pochodzi z Wielkopolski i Polski polnocnej, gdzie uzywanie niemieckich slow bylo powszechne. Na przyklad mojemu dziadkowi mowa kresowiakow kojarzyla sie z jezykiem rosyjskim. Posluchaj Marszalka Pilsudskiego, gdy sie pilnowal i mowil do Polakow to widac bylo ze ma silny wschodni akcent. Wiadomo, ze gdy rozmawial ze swoimi krajanami z Litwy to jego polski bardziej przypominal bialoruski niz literacki polski.
                                    www.youtube.com/watch?v=oOcBRyQtb_w
                • Gość: niemieckosc Re: Dokladnie!:-) IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.12, 20:43
                  erka-4 napisał:

                  > Doprawdy,dziwni ci polscy Niemcy a moja opinia na temat tej ich niemieckości je st taka:
                  > gdy złoty ojro przeskoczy to zrobi z nich Polaka.

                  twoja opinie "wszedobylski znawco" wsadz sobie do ....d...y, albo przyczep na kapelusz

                  ...znowu gdybanie.
                  Gdybys mial troche "ekonomicznej wiedzy" to bys wiedzial ze po upadku euro, zloty bedzie tyle samo warty jak za prl-u. Wiec trzymaj kciuki i modl sie, zeby ten euro przetrwal,
                  bo wtedy bedziesz i za zlotowke mogl cos kupic i w miare dobrze zyc.
            • Gość: Mar Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.akademiki.punkt.pl 03.09.11, 15:31
              Bez k... nie umiesz rozmawiać ? Ale jakoś się nie dziwię.
              • Gość: :-) Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 16:39
                "Bez k... nie umiesz rozmawiać ? Ale jakoś się nie dziwię"

                A co sie Dziwisz, k? Za co Kaziowi dali tyn dohtorat? W koncu jigo ałtorytety to byly pensjonariusz zakladu poprawczego Lech " Bolek" Walesa i abiturient Wladek "Bydlo" Bartoszewski:-)
                • Gość: Mar Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.11, 07:46
                  Co ten bełkot ma wspólnego z tematem i faktem, że bez bluzgów nie potrafisz pisać ? Czemu się nadal nie dziwię.
        • Gość: :-) Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 12:04
          "walka z ignorancją to sprawa beznadziejna, ale spróbujmy: weź mapkę niemiec z 1933 roku i obecną. następnie wskaż na niej tereny z mniejszością polską wtedy i obecnie. przy drugim zadaniu możesz mieć problem. wyciągnij wnioski. następnie zrób coś pożytecznego i idź spać. "



          To moze wskaz mi tereny Niemiec z 1933 i obecnie, ktore zamieszkuja od pokolen niemieccy Cyganie. Niewtajemniczonym powiem, ze Cyganie zwani Roma i Sinti sa w Niemczech uznana mniejszoscia narodowa:-)
          • rilian Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro 03.09.11, 12:44
            jakieś wnioski? jak rozumiem, niemcy od pokoleń zamieszkuje mniejszość polska, nie uznana za mniejszość? wyemigrowali w 1933 czy wcześniej? a może odwiecznie żyli w granicach rzeszy?
            • Gość: :-) Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 14:06
              Zajrzyj dohtorku od siedmiu bolesci do przedwojennego niemieckiego rocznika statystycznego to sie przekonasz kaj zamieszkiwala mniejszosci polska. Abo niech twoj autorytet Bolek Walesa ci to wytuplikuje:-)
              • rilian Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro 03.09.11, 14:17
                widzisz, anonimie, nawet na proste pytanie nie potrafisz odpowiedzieć, tylko bluzgasz od razu nienawiścią. pomijam kwestię, że nie rozumiesz pytania. a więc albo demencja, albo skretynienie.
                • Gość: :-) Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 14:22
                  "widzisz, anonimie, nawet na proste pytanie nie potrafisz odpowiedzieć, tylko bluzgasz od razu nienawiścią. pomijam kwestię, że nie rozumiesz pytania. a więc albo demencja, albo skretynienie. '

                  Jak nie poradzisz korzystac z rocznika statystycznego bos slepy to kup se bryle:-)

                  A gdzie tu bluzganie? Czyzby stara szkola kolejnego autorytetu( demencja , skretynienie) Wladka " Bydlo" Bartoszewskiego?:-)

        • Gość: B Polacy w Niemczech- dane z 1910 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 13:51
          Recklinghausen (Provinz Westfalen) 13,8 %
          Gelsenkirchen, Landkreis (Provinz Westfalen) 13,1 %
          Bochum, Landkreis (Provinz Westfalen) 9,1 %
          Dortmund, Landkreis (Provinz Westfalen) 7,3 %
          Gelsenkirchen, Stadtkreis (Provinz Westfalen) 5,1 %

          I nagle mniejszosc polska wyparowala....

          pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Polak%C3%B3w_w_Niemczech
          • rilian Re: Polacy w Niemczech- dane z 1910 05.09.11, 14:22
            pl.wikipedia.org/wiki/Polonia_w_Turcji
    • Gość: Gość Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie rozu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.11, 20:02
      Niemcy to Niemcy co innego mówią a co innego robią w stosunku do Polaków bo to nasi przyjaciele jakich mało jest na tym świecie. I tak kanclerz Kohl po mszy św w Krzyżowej na spotkaniu tylko z dziennikarzami niemieckimi powiedział wprost ,że podpisanie traktatu z polską nie oznacza iż Śląsk nie powróci w przyszłości do Niemiec. Po drugie wobec Polaków mieszkających na ich terenie od pokoleń stosuje ustawy o ludności napływowej a według niemieckiego prawa ludność napływowa nie może być uznana za mniejszość narodową i tym samym jesteśmy w domu.
    • Gość: lalecznik Brähmig nie rozumie, co nie dziwi. IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.11, 20:16
      Brähmig zapewne nie rozumie też naszego Górala. Dla niego to np. analogia Bawarczyka. Tyle, że nasze regiony nie mają takiego statutu jak kraje niemieckie. Idąc tym tropem, Brähmig pewnie nie rozumie wschodnich krajów. Dla niego Związek Radziecki pewnie rozpadł się na poszczególne republiki, tak jakby rozpadły się Niemcy na kraje związkowe. Dla nie go zatem tam na wschodzie to wszyscy Rosjanie: Estończycy, Litwini, Ukraińcy, Kazachowie, Czeczeni.

      Niemcy to kraj związkowy. Federacja. Polska nie. Pojmowanie śląskości będzie więc inne. Jeżeli jak mówi Kutz, są Ślązacy, Ślązacy-Niemcy, i Ślązacy-Polacy, to dla Ślązaków-Niemców, Śląsk będzie się jawił jako kraj taki jak np. Bawaria. Dla Ślązaków-Polaków to będzie taki region jak Mazowsze czy Wielkopolska. Dla Ślązaków natomiast, Śląsk to po prostu Śląsk. Region o odmiennej historii. Ani niemieckiej, ani polskiej.

      Uważam, że zainteresowanie śląskością jest odpowiedzią na nacjonalizmy: i niemiecki, i polski. Szczególnie ten ostatni jest rażąco nie na te czasy. Ja rozumiem. II wojna. Komunizm. Reżim. Propaganda. Ale te czasy się skończyły. I niewiele się zmieniło. Ktoś mieszka tutaj z dziada pradziada. Jednak jego dzieci nie uczą w szkole historii tych ziem. Uczą się o Lechu, Czechu i Rusie, Krzyżakach, Szwedach, magnatach, rozbiorach, powstaniach, ziemiach odzyskanych. Litości. To nie jego bajka. To, że ktoś mówi gwarą. To, że jest lub poczuwa się słowianinem. To jeszcze nie znaczy, że jest Polakiem w sensie tożsamościowym. No i tutaj zaczyna się lament.
      • Gość: Gość Do lalecznik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.11, 21:06
        Mam do Ciebie proste pytanie .Dlaczego podzieliłeś Ślązaków na trzy grupy skoro państwo niemieckie nie stosuje żadnych podziałów w momencie przyznawania niemieckiego obywatelstwa Górnoślązakom.Dla mnie słowo tożsamość to piata noga konia i nic więcej.Tysiące Górnoślązaków czuje się Niemcami bo w kieszeni ma niemiecki paszport.Ale czy ma do tego prawo jeśli przypomni się niedawną historię tych ziem według której to właśnie Górnoślązacy po wygranej wojnie przez Adolfa mieli być przesiedleni na Ukrainę a ziemie te zasiedliliby Niemcy.Dalej ,kto dobrze zna Niemców to doskonale wie ,że Ślązaków do Niemców począwszy od mentalności na którą składają się szczegóły dzieli wprost przepaść.Różnice kulturowe są również ogromne.Tak było już przed wojną Jeśli ktoś ma wątpliwośći to niech na moment zastanowi się dlaczego małżeństw mieszanych jest znikoma ilość ,że prawie zerowa.Ileż to Górnoślązaków po kilku latach pobytu na stałe w Niemczech zapisało się do Zw. Polaków w Niemczech z tęsknoty za krajem w którym się urodzili i wychowali.Nie chce już wspominać plebiscytu w latach 20 -tych ale na Boga czyżby Niemiec głosował za Polską .Nawet przed wojną kiedy Górnoślązacy pracowali na saksach żenili się miedzy sobą i tak pozostało z nielicznymi wyjątkami do dziś.Co z tego ,ze część Górnoślązków uważa ,że jest Niemcami.O wiele bardziej ciekawe byłoby - ilu statystycznie Niemców uważa ich za swoich rodaków ,bo mentalność narodu /Niemcy\ i związane z tym myślenie nie zmienia się na przestrzeni 100 lat. Jednym słowem czuć się kimś innym narodowo nie oznacza automatycznie bycie nim mają paszport innego kraju, który poza obywatelstwem nic nie mówi o jego właścicielu.
        • Gość: lalecznik Do Gościa IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.11, 22:51
          No dobra. Przyjąłem podział Kutza za punkt wyjścia. Nie mówię, że doskonały. Skrytykowałem egocentryzm Klausa Brähmiga. Sądzi po sobie i przyjeżdża prawić nam tu jakieś morały. Ale zauważam też podobny ton w wypowiedziach polityków z Warszawy, szczególnie tych co się zwą prawicą. Dla nich dobry Ślązak to Gustlik z Czterech pancernych i psa. Ślązak o nieco krytycznym nastawieniu to już tzw. zakamuflowana opcja niemiecka.
          Dziwna zbieżność. Ani poseł niemieckiego Bundestagu taki jak Brähmig, ani poseł polskiego sejmu jak Kaczyński nie uznają narodowości śląskiej. Warte uwagi.
          • Gość: Gość Do lalecznik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 10:37
            Hej ! ,hej ! żyjesz tam jeszcze ?
            Widzę ,że nie masz swojego zdania co do podziału o którym wspomniałem.
        • Gość: gosc Re: Do lalecznik IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.11, 23:43
          Gość portalu: Gość napisał(a):
          czyli dawny j-23, potomek jedynego propolskiego swietlicowego w mniejszosciowym
          Nakle znowu bredzi.

          > Ale czy ma do tego prawo jeśli przypomni się niedawną historię tych
          > ziem według której to właśnie Górnoślązacy po wygranej wojnie przez Adolfa mi
          > eli być przesiedleni na Ukrainę a ziemie te zasiedliliby Niemcy.

          Byles u adolfa na konferencji ? Powiedzial ci to osobiscie !
          Albo poprostu twoj zbamoncony opa sie uozar i ci gupot nasmolou. Cha cha cha.

          Ciebie nalezy pogonic, albo do ksiazek albo z forum.
          • Gość: Gość Do gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 19:29
            I co mądry człowieku, podwazysz dane z niemieckiego spisu powszechnego z 1910r.?
            Widać kogo nalezy pogonić z forum !!! albo do książek.
            A co do Nakła to bylo ono mniejszościowe dla Niemców przed wojną \kilka niemieckich rodzin !!!!!!!!!\ bo od 1945r nie ma już tej mniejszości lecz duża grupa idiotow takich jak Ty.
            THE END
            • Gość: gosc Re: Do gość IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.11, 22:14
              Gość portalu: Gość napisał(a):
              od 1945r nie ma już tej mniejszości lecz duża grupa idiotow takich jak Ty.
              > THE END

              Co, "naumiales" sie jednego zwrotu po angielsku, du armseliger Wichser.

    • Gość: sehr irritiert ! Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie rozu... IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.11, 16:29
      To sa poslowie tzw.konserwatywni, "a wiec" patryjotyczni, narodowi.
      No i dlatego zaangazowani, nieprzypadkowo przyjechali.
      Nie dziwi, ze paplaja "w sluzbie i na zlecenie" MN.

      Oczywiscie swietnie poinformowani o zlozonosci i delikatnoscu tematyki.
      I oczywiscie ignoruja przy tym rózne regionalne historyczno-kulturowe wyjatki,
      w Niemczech i Unii.

      Schämt Euch, was für ein Quatsch, was ein Stusssssss.
      • Gość: Slazak z NRD.fenu Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.11, 16:52
        Jak napisalem kiedys ze znajomy Niemiec dziwil sie bardzo tym niemieckim tablicom, to mnie niemcy o malo co nie zagryzli ;he , he. Proponuje zabrac pana Klausa na wycieczke, pochwalic sie tablicami, zajrzec na msze sw. w j.serca, no i koniecznie porozmawiac z czlonkami MN najlepiej spod Opola ...zycze milej zabawy!
    • Gość: RRRR! Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie rozu... IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.11, 16:43
      > wspólne spojrzenie na rewolujcje, jaka

      Importowany terror nazywac "rewolucja" ????????????????????????

      Zle to przygotowaniscie, panowie z MN i BRD.
      Akurat w tym punkcie wielu Slazaków wszelskiej orientacji/opcji itd.
      ma cos przeciwko takiemu sformulowaniu.

      (Chyba ze to slowo pochodzi akurat od autora.)
    • Gość: Carolus GODULLA Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie rozu... IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.11, 16:53
      A teraz niech jada do zachodniej czesci woj.slaskiego
      czyli po ludzku mówiac na dzisiejszy wschodni G.Slask
      i niech tam porozmawiaja z ludzi, slaskimi ludzmi.

      Niech sie spotkaja z wojewoda, marszalkiem, MN, RAS itp.

      Co ? Nie pojada ? Boja sie ze ich ktos rozszarpie ? Albo ze po prostu ze temat ich przerosnie ?
      I nie bedzie prostych (uproszczonych, medialnych i tych "wlasciwych") odpowiedzi, definicji wyjasnien, tez tych z ich strony ?????

      Herr Brähmig und Herr Meyer:
      Sie sind herzlich eingeladen, nach Kattowitz/Katowice zu kommen, herzlich willkommen !
      Auch da könnte man sich über die (wahre) Situation in Oberschlesien unterhalten.
      Was ? Nicht eingeplant ? Keine Zeit mehr ? Sie müssens chon abreisen ?
      Erst nach den Wahlen wieder oder irgenwann oder überhaupt nicht ??! SCHADE. :)
      • Gość: gosc Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.11, 07:00
        Ciekawe ze tego typu dyskucja wybucha regularnie przed wyborami- w/g mnie temat jest politycznie niewygodny .I PO i PiS wybieraja sie na wyborcze wiece np. do Anglii czy USA a potencjanie najwiekszy elektorat wyborczy w Niemczech( Polacy pracujacy na kontraktach i mieszkajacy na stale ale posiadajacy polskie obywatelstwo)nie jest brany pod uwage-na przypadek to nie wyglada a do zagospodarowania jest pewnie z 1000000 glosow.
        Pewnie byloby troche smiesznie gdyby np. w Niemczech glosowalo wiecej niz w woj. opolskim
        .Podobno mozna bedzie glosowac przy pomocy kartek pocztowych to byloby naprawde ciekawe(i poczta zarobi).
        • Gość: nie znasz sie Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.11, 14:08
          Kto chce, juz to robi.

          Ale nie sa to slascy/niemieccy Niemcy/Slazacy,
          inni Slazacy przebywajacy w BRD takze ledwoledwo.


          "Nie znasz sie."
      • palec1 Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro 05.09.11, 13:57
        Niemal wszyscy biorący udział w niedzielnym prareferendum w Świerklanach w powiecie rybnickim poparli ideę autonomii Śląska

        W głosowaniu wzięło udział 811 mieszkańców gminy, frekwencja wyniosła niecałe 9 proc.- podał organizujący imprezę Ruch Autonomii Śląska (RAŚ).

        Zgodnie z intencją RAŚ, w ciągu najbliższych 10 lat powinno dojść do zmiany polskiej konstytucji oraz wiążącego referendum w sprawie autonomii polskich regionów. Celem organizacji jest doprowadzenie do niej legalną drogą w 2020 r.

        Na razie RAŚ organizuje prareferenda, które mają promować ideę autonomii, a także idee społeczeństwa obywatelskiego, gdzie ważne dla obywateli decyzje podejmowane są właśnie w drodze referendów.

        Według informacji zamieszczonej na stronie internetowej RAŚ, w głosowaniu w Świerklanach wzięło udział 811 mieszkańców, co stanowi ponad 8,9 proc. wszystkich uprawnionych.

        Za autonomią Śląska głosowało 799 osób (ponad 99 proc.), przeciw było siedem. Oddano pięć głosów nieważnych. W prareferendum uczestniczyło także 185 osób spoza gminy. 179 z nich zagłosowało "za", pięć jest przeciwnych autonomii Śląska, jedna oddała głos nieważny.

        Głosowanie w Świerklanach było kolejnym sondażowym prareferendum w sprawie autonomii Śląska, zorganizowanym przez RAŚ. Poprzednie odbywały się w Pszczynie, Lędzinach i Imielinie.

        RAŚ zabiega o autonomię regionu od 20 lat. Odwołuje się do przedwojennych regulacji z 1920 r., które dawały ówczesnemu woj. śląskiemu szeroką autonomię w wielu dziedzinach życia. Działał wówczas odrębny Sejm Śląski, uchwalający własny budżet, który zasilał Skarb Śląski. Obecnie działacze Ruchu chcieliby innej autonomii - unowocześnionej, dostosowanej do współczesnych realiów i dostępnej na takich samych zasadach dla wszystkich regionów.
        • erka-4 inny podział dochodów wojewódzkich... 05.09.11, 14:35
          ...też można uchwalić w polskim parlamencie przy obecnie obowiązującej Konstytucji.
          To po co do tego autonomia,wystarczy zmienić zasady podziału oraz przepływu dochodów wypracowanych w województwach.
          Tamtejsza autonomia o której wspominasz miała na celu zachęcenie mieszkańców Śląska do tego aby do Polski chcieli się przyłączyć i była to swego rodzaju karta przetargowa,żeby ich do Niemców zniechęcić a zatem czemu dziś miałaby służyć takowa autonomia jeśli Śląsk jest przy Polsce ? może mi łaskawie wytłumaczysz.
          • henryk.moscibrodzki Re: inny podział dochodów wojewódzkich... 02.01.12, 19:36
            erka-4 napisał:

            > Tamtejsza autonomia o której wspominasz miała na celu zachęcenie mieszkańców Śl
            > ąska do tego aby do Polski chcieli się przyłączyć i była to swego rodzaju karta
            > przetargowa,żeby ich do Niemców zniechęcić a zatem czemu dziś miałaby służyć t
            > akowa autonomia jeśli Śląsk jest przy Polsce ? może mi łaskawie wytłumaczysz.

            Mnie kiedyś uczono: Kto daje i odbiera, w piekle się poniewiera. Pytam się, gdzie ten Polski honor?
        • Gość: , Swierklany to PiSowska gmina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 14:50
          prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/241205.htm
    • Gość: szlajfmaszynista Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie rozu... IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.11, 14:02
      Durnie z Rajchu nic nie kapuja. Albo dobrze kapuja, ale cyniczny populizm. Nie lubie takich szachów.

      Niech sie zajma prawda, faktami, a nie rozfrywkami.
      A wrzeszczacych do nieba tematów jest jeszcze mnóstwo, np.:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10236448,Przystan_promow_wysypana_niemieckim_nagrobkami.html
    • Gość: Rambo Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie rozu... IP: *.superkabel.de 02.01.12, 20:46
      Myślałem że jestem Polakiem ale przy spotkaniu z tymi "prawdziwymi" zostałem Ślązakiem i nie interesuje mnie bełkoczenie prezesa i inne nacjonalistyczne bzdety bogoojczyznianych fanatyków o zakamuflowanej opcji .Silesia Superior.
      • Gość: Gruss Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 01:33
        Myślałem, że jestem Ślązakiem, ale przy spotkaniu z tymi "prawdziwymi" zostałem Polakiem.
        • Gość: ciotka z Grudzic Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 06:18
          Pan Braehmig, jako wykształcony, zwrócił wam jełopy ciemne bez wiedzy historycznej uwagę na fakt, że jesteście Polakami i żadna inna deklaracja tego nie zmienia. Bo gdyby iść tokiem rozumowania posła do Bundestagu B. to Polska musiał by sie skladać jak Niemcy z Bawarczyków Nadrenczyków Fryzów Szwabów i Sasów już o Prusakach nie wspomnę, z Kaszubów Slązaków Mazowszaków Podlasiaków Mazurów Pomorzan Wielkopolan ite pe.
          Nieuctwo ciemnego ludu i bełkot starszego pokolenia wieczorem po kolacji przy piwie prowadzi do szizofrenicznych zachowań mlodych. Kto słuchał bredzenia młodego Glenska ten wie o czy mówie. A sędziego,który zatwierdził statut towarzystwa oszołomów śląskich trzeba cofnąć do szkoły co najmniej średniej. Polsko twa głupota wiedzie cie do zguby.
          • Gość: Rambo Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.superkabel.de 03.01.12, 10:53
            Ciotka z Grudzic z szacunkiem ale nazywając kogoś jełopem pokazałaś swoje prymitywne oblicze ignoranta odmawiającego współobywatelom wolnego wyboru.Poseł Braehmig niech najpierw przeczyta "Historie Górnego Śląska" może coś zrozumie ze skomplikowanej historii tych ziem.Ślązak może mieć podwójną tożsamość Ślązak-Polak,Ślązak-Niemiec,Ślązak-Czech albo tylko Ślązak dlatego nawet taki ciemniak z Grudzic powinien te podstawowe wiadomości posiadać.
        • Gość: do Gruss Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.superkabel.de 03.01.12, 10:59
          Ciesze się bardzo że znalazłeś swoją tożsamość misjonarze mogą być z siebie dumni.
    • Gość: prezes Ramzes Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie rozu... IP: 213.139.155.* 03.01.12, 12:00
      Uwaga: to stary artykul ! a w sprawach slaskich - juz bardzo stary (bo zycie idzei dalej, bardzo szybko).

      Posel Brähmig nie powinien robic hard-core polityki w Polsce.

      Co innego pomoc, asysta, wspieranie MN. A co innego aktywne ingerowanie w tematy.
      Jako osoba sympatyzujaca ze slaska MN krytykuje to. I ja i Brämhig i wielu innych bylibysmy oburzeni, gdyby polscy politycy próbowali cos podobnego na terenie Niemiec. To nie przypadek, ze byla ostatnio kilkakrotnie haja po odwiedzinach i przemowach szefa Turcji w Niemczech, bo praktykuje to samo.

      I nic nie zmienia fakt, ze polscy politycy, zarówno ci z opozycji, jak i niektórzy przy wladzy,
      juz nieraz sie tak zachowywali, w sasiednich krajach, np. na Litwie. To nie miarodajne, a nawet egzotyczne w UE.
      • Gość: ciotka z Grudzic Re: Posłowie z Niemiec: Narodowość śląska? Nie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 14:03
        Prezes Rambo czy rambo prezesa wszystko jedno. Ale nie jedno, ze wykrecasz w te i nazad, byle tylko wyszlo na swoje.
        Faktem jest ze posel Bundestagu ma rację co do meritum rzeczy a to nas, interesuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja