Boją się jazdy rowerów pod prąd?

IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.11, 15:58
W Krakowie nie ma wymalowanych/wydzielonych kontrpasów. Po prostu postawiono na początku uliczki jednokierunkowej znak informujący o tym, że pod prąd mogą jeździć rowery. Czyli jak się chce, to można. A jaki się nie chce, to nie można. Proponuję jeszcze przeprowadzić kurs dla kompetentnych osób, może wyjazdy studyjne do Szkocji czy Holandii, choć Kraków bliżej. A na ul. A. Mickiewicza to ulica jest dwukierunkowa, z Pogotowiem Ratunkowym, przychodnią i przedszkolem. I tam nie przeszkadza, że na drodze tej samej szerokości co Ligonia, Miarki czy Kraszewskiego jeżdżą pojazdy w dwie (sic!) strony.
    • cezner Boją się jazdy rowerów pod prąd? 06.11.11, 18:25
      Ta komisja wszystkiego się boi. A najbardziej boi się cokolwiek zrobić. Proponuję każdemu kupić po czołgu. Wtedy na pewno będzie bezpiecznie, dla czołgisty :-)
      Będą kontrpasy, będzie bezpiecznie. Kierowcy się przyzwyczają i będzie OK. Takie kontrpasy widziałem już w Poznaniu kilka lat temu, więc jak widać można i jest to zgodne z przepisami.
      • Gość: gość Re: Boją się jazdy rowerów pod prąd? IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.11, 19:00
        Jak w tej sytuacji zachować wymagany przepisami bezpieczny odstęp 1m od rowerzysty? Przed każdym rowerzystą powinien iść facet z czerwoną flagą, bo rowerzyści jeżdżący zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem wciąż stanowią promil ogółu braci rowerowej.
    • okobar79 Re: Boją się jazdy rowerów pod prąd? 06.11.11, 20:14
      różnica między Mickiewicza a innymi - jednokierunkowymi wokół - jest taka - na Mickiewicza samochody parkować mogą tylko po jednej stronie, na innych drogach z obu stron...co akurat zmniejsza możliwość jazdy pod prąd :)
    • sszota3 Boją się jazdy rowerów pod prąd? 06.11.11, 21:54
      Dla sprostowania - w ogóle nie było na tym ulicach mowy o wytyczaniu kontrapasów, tylko o dostawieniu tabliczek "nie dotyczy rowerów" pod znakami "zakaz wjazdu" i "droga jednokierunkowa".
      Korzystając z pięknej pogody "garnąłem" się rowerem do Skorogoszczy i Brzegu by zobaczyć na własne oczy ulice dopuszczone do ruchu rowerem pod prąd. (Skorogoszcz ma jedną a Brzeg już trzy)
      Ulice nie są szersze niż w Opolu, tylko urzędnicy wykazali się większą odwagą, albo brzeski klub rowerowy "Na Przełaj" może jest bardziej przekonujący.
      Do jazdy rowerem pod prąd nie jest potrzebna duża szerokość jezdni - co więcej duża szerokość przeszkadza! Jak jest wąsko to nikt autem się nie rozpędza.
      Jeżdżę pod prąd notorycznie. Jak widzę samochód z przeciwka to wystawiam łapę że będę skręcał(niech kierowca widzi, że go widzę) i zjeżdżam między parkujące samochody. Jak samochody parkują równolegle do chodnika (tak jest na Ligonia, Słowackiego, Kraszewskiego) to zostawiają między sobą duże luki- mijanki, tak duże że dwa słonie by się zmieściły.
      Jazda pod prąd nie wymaga od rowerzysty kultury jazdy czy zbytniej wyobraźni. Rowerzysta potrafi wyjechać pod koła auta z podporządkowanej dlatego że nie widzi i nie myśli. Jadąc pod prąd widzi nadjeżdżające auto i nawet największy twardziel zjeżdża na bok. I jest spokój.
      Co kierowcy mają z jazdy rowerzystów pod prąd, po mało ruchliwych uliczkach? Jak mówi przysłowie - na dwóch krzesłach na raz siedział nie będziesz- skoro jestem na mało ruchliwej Kraszewskiego to nie ma mnie w tym czasie na ruchliwej 1-Maja. Mało tego - im więcej rowerzystów, tym mniej potencjalnych kierowców i mniejsze korki, i więcej miejsca na głównych ulicach dla samochodów.
      Koledzy kierowcy, auto mam. Czy wolicie mnie jako rowerzystę na ścieżkach rowerowych, chodnikach i spokojnych uliczkach czy jako kierowcę zwiększającego korek w którym sterczycie?
      • bike-fun Re: Boją się jazdy rowerów pod prąd? 07.11.11, 22:08
        Czyli komisje wystarczy na jeden dzień wydelegować do Brzegu, żeby zapoznali się z takimi patentami, najlepiej też na rowerach ;)
    • zbyszko045 Boją się jazdy rowerów pod prąd? 07.11.11, 05:19
      Najlepiej byłoby zlikwidować tą komisje i w jej miejsce powołać nowa komisje w ktorej gronie zasiadaliby rowniez cykliści a nie sami kierowcy samochodow tak jak to jest obecnie.Jak moze o coś dbać ktoś kto nie siedzi na rowerze a tylko na stołku komisji.Jeżeli to ktoś poczyta z tej komisyji to bardzo prosze o zmiejszenie wysokośći krawężników przynajmniej na poziomach przecinających scieżke rowerową i wjazdu na nie .Obecne w 90 % wysokie progi powodują upadki z rowerów dzieci i osób starszych.Nie potrzeba wielkich nakładów tylko wysłanie na miasto ekipy z odpowiednia szlifierka wyrownującą progi.Ale po to trzeba pojechać najlepiej w kilka czlonkow komisyji do jakiegos eurolandu i zobaczyć i pożniej dyskutować,planować aż do końca kadencji.
    • Gość: Neverhood całokształt rowerowy IP: *.internetia.net.pl 07.11.11, 15:34
      W całym kraju mamy ten sam problem z odkrywaniem koła od nowa. Co ciekawe tam gdzie byłem to wszystkie miasta/gminy powielają ten sam ciąg błędów w infrastrukturze rowerowej. Najpierw malowanki na chodniku. Kiedyś we Wrocławiu walczono o asfaltowe szlaki rowerowe (był etap kostki), ostatnio w miasteczku pod wrocławiem widziałem nowy cyklochodnik z kostki. Wygląd, idea taka jak to co budowali nam 10 - 5 lat temu. Później choć jest asfalt zaczyna się walka o sensowność tych bubli śmieszkowatych. W międzyczasie dochodzą kontrapasy, pasy, dopuszczenia pod prąd itd. W każdym mieście od nowa wychodzi problem bezpieczniaków, ponoć przepisy zabraniają itp. wymówki. To jest beton! I ciekawe , że jak jeden mąż ten schemat jest powielany wszędzie w Polsce. Nie uczymy się na błędach tylko uczymy się z tych samych błędów. Jeszcze lepsze jest to , że zawsze ten beton kruszeje i po kilku latach robi się przebudowę na modłę tego co wcześniej było niewykonalne. Ba te betonki chwalą się tym rozwiązaniem, jakie ono jest ach, och i bezpieczne. Niestety ten czas przejściowy to są ofiary i wyrzucanie pieniędzy publicznych w błoto.
      • jureek Re: całokształt rowerowy 07.11.11, 17:09
        Dodałbym do tej listy powielanych wszędzie błędów wyznaczanie dróg dla rowerów tylko po jednej stronie jezdni (podobnie jak budowa chodników po wsiach też tylko po jednej stronie).
        Jura
        • cezner Re: całokształt rowerowy 08.11.11, 08:58
          Jak będzie po jednej stronie jezdni ale cały czas po jednej i tej samej stronie to pół biedy. Gorzej jak ścieżka faluje z prawa na lewo.
          W Holandii też nie zawsze jest z dwóch stron, bo nie zawsze jest na to miejsce. Ale jak już miejsce jest... ech szkoda gadać.
    • pitagor Boją się jazdy rowerów pod prąd? 08.11.11, 21:48
      W Radomiu też się bali i identycznie reagowali. Na szczęście do czasu:
      bractworowerowe.blox.pl/2011/10/Pierwszy-kontrapas-w-Radomiu.html
      bractworowerowe.blox.pl/2011/06/Brawo-MZDiK.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja