Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej

IP: *.252.26.198.internetia.net.pl 29.11.11, 08:28
A co to są wygibasy, panie Hyła? Tak to pan możesz z kolegami przy piwku rozmawiać, ale w wypowiedzi do gazety wypadałoby powstrzymać się od języka potocznego. I jeszcze ta manieryczna "ewakuacja rowerzysty"...
    • Gość: gość Re: Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.11, 09:05
      Rowerzyści jak zwykle niezadowoleni. Im bardziej robi im się dobrze i wchodzi im się w ...., tym bardziej krzyczą jak im źle, jak to nikt o nich nie myśli i nikt nie szanuje ich praw.
      • Gość: jbravo Re: Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.11, 09:18
        Rzecz w tym, ze jak już się coś robi to trzeba to robić z głową a nie żeby się tylko nazywało. W tym miejscu aż się prosi o przezroczysta ścianę akustyczną.
      • zbyszko045 Re: Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej 29.11.11, 10:35
        Czy moze być zadowolony ktoś że jest potencjalną ofiara kierowcy samochodowego ?
    • Gość: Reth Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.11, 11:18
      Czy rowerzyści są idiotami i tylko dlatego, że w kodeksie mają pierwszeństwo będą pchać się pod koła samochodu z miejsca gdzie są mało widoczni? Nikomu nic się nie stanie jeśli rowerzysta nie wjedzie bezpośrednio na drogę tylko przystanie na moment sprawdzić czy przypadkiem nie grozi mu potrącenie. Przepisy, przepisami ale zachowajmy też trochę zdrowego rozsądku.
      • gandharwa Bzdury pleciesz 29.11.11, 12:13
        Prawo ruchu drogowego zakładają zasadę ograniczonego zaufania. Ja jako rowerzysta muszę uważać na siebie, pieszych i kierujących samochodami, jednak jeżeli przepis stanowi, że na przejeździe rowerowym (oznaczonym) w ciągu drogi rowerowej mam prawo wjechać bez zatrzymywania to wjadę. Ta trasa jest budowana na lata i w przyszłości kierujący będą wiedzieli o tym, że przy takich skrzyżowaniach trzeba się zatrzymać.

        Jeżeli oczywiście są w stanie dojrzeć rowerzystę...i tu jest właśnie problem.

        Rozwiązanie tego problemu leży w interesie nie tylko rowerzystów, ale i kierujących samochodami, bo chyba nikt nie chce iść do więzienia z powodów zaniedbań projektanta z ramienia MZD i mieś jeszcze czyjeś życie na sumieniu.

        A cała ta sprawa pokazuje, jak traktuje się w Opolu rower: nie jak pełnoprawny środek transportu ale jak zabawkę rekreacyjną, podobnie jak rolki czy wrotki. Czyli won z ulic na "trakt królewski nad Odrą", tam wasze miejsce.
        • Gość: gość Re: Bzdury pleciesz IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.11, 19:56
          Problemu nie będzie, bo:
          a) rowerzystów w porównaniu do samochodów i pieszych jest znikoma garstka (głównie w lecie i podczas dobrej pogody) i pojawiają się tam "rzadko";
          b) jeżeli już jakiś rowerzysta zechce pojechać tą trasą to i tak pojedzie jak zwykle i jak większość rowerzystów ulicą, a nie ścieżką;
          c) rowerzysta w nocy z definicji nie ma odblasków i nawet jeżeli ma oświetlenie, to wyłączone. Tylko mniej niż co 3 rowerzysta ma działające, włączone i widoczne oświetlenie o zmroku/w nocy/o poranku;
          d) piesi na tym przejściu również mają pierwszeństwo, ale żaden nie wpadnie na tak genialny pomysł, żeby "z marszu" wejść na jezdnię. Dopiero gdy pieszy siada na rower i zaczyna "pedałować" wyłącza mu się mózg w głowie i włącza ten w nogach. Dlatego "zakaz pedałowania" może wcale nie jest taki głupi;
          e) to, jak zaczynają być postrzegani rowerzyści - jako wiecznie i ze wszystkimi wojujący, wiecznie niezadowoleni i uprzykrzający życie innym - sprawia, że wstyd mi się pokazać na rowerze.
          Takie są moje osobiste obserwacje ścieżki rowerowej "z okna".
          • gandharwa Re: Bzdury pleciesz 29.11.11, 21:29
            Problemu nie będzie, bo:
            a) rowerzystów w porównaniu do samochodów i pieszych jest znikoma garstka (głównie w lecie i podczas dobrej pogody) i pojawiają się tam "rzadko";


            Na razie, tendencja wzrostowa

            b) jeżeli już jakiś rowerzysta zechce pojechać tą trasą to i tak pojedzie jak zwykle i jak większość rowerzystów ulicą, a nie ścieżką;

            I słusznie uczynią. Gdybym ja np miał jechać z centrum na Malinkę i miał koniecznie jechać Ozimską (choć nie lubię tej trasy) to właśnie tak bym uczynił. Przynajmniej miałbym pewność, że na skrzyżowaniu z Rejtana mnie nikt nie zabije. Z podobnych powodów jeżdżę po Chabrach mimo zakazu - po prostu kilka miejsc, np wjazd do Megasamu, jest zbyt niebezpiecznych dla rowerzystów znajdujących się na ścieżce za żywopłotem. Co z tego, że mam pierwszeństwo, jak mnie kierujący nie widzi?

            c) rowerzysta w nocy z definicji nie ma odblasków i nawet jeżeli ma oświetlenie, to wyłączone. Tylko mniej niż co 3 rowerzysta ma działające, włączone i widoczne oświetlenie o zmroku/w nocy/o poranku;

            Ja posiadam. Widzę też wiele osób mających kamizelki odblaskowe. A Ci, którzy mają podwójne przednie światło grozi mandat.

            d) piesi na tym przejściu również mają pierwszeństwo, ale żaden nie wpadnie na tak genialny pomysł, żeby "z marszu" wejść na jezdnię. Dopiero gdy pieszy siada na rower i zaczyna "pedałować" wyłącza mu się mózg w głowie i włącza ten w nogach. Dlatego "zakaz pedałowania" może wcale nie jest taki głupi;

            Jest jednak różnica między przejściem dla pieszych a dla rowerzystów, stąd są one inaczej oznakowane. Na "normalnych" przejściach rowerzystę obowiązują te same zasady co pieszego, tzn ma się zatrzymać, zejść z roweru i go przeprowadzić. Na przejazdach rowerowych, od roku 2010, jest wg PRD inaczej

            e) to, jak zaczynają być postrzegani rowerzyści - jako wiecznie i ze wszystkimi wojujący, wiecznie niezadowoleni i uprzykrzający życie innym - sprawia, że wstyd mi się pokazać na rowerze. Takie są moje osobiste obserwacje ścieżki rowerowej "z okna".

            Jasne, dorób jeszcze do tego ideologię. Czasy są inne i nie ma chyba sensu wracać do lat 90-tych, gdzie trzeba było śmierci kilkudziesięciu osób zmiecionych z pobocza przez TIR-y wiejskiej drogi, by zaczęto budować dla pieszych chodniki? A przecież też mówiono i uczono, że trzeba chodzić lewą stroną jezdni, mieć odblaski, latarkę w dłoni...Nawet mnie babcia tak uczyła. Mimo tego trup kładł się gęsto. Teraz buduje się chodniki i rozdziela je gruborurowymi barierkami, i mniej osób ginie.

            To całe "narzekanie"!, jak to określasz, to po prostu domaganie się, by drogi rowerowe, skoro już są budowane, były budowanie nie po to, by ładnie wyglądały i wyrzucały rowerzystów z dróg, ale by spełniały pewne normy znane z zachodniej Europy i służyły do wygodnego i bezpiecznego przemieszczania się.

            Słowem, chodzi o to, by inwestycje w drogi rowerowe ułatwiły rowerzystom przemieszczanie się a nie były szykaną (wysokie krawężniki, zsiadanie z roweru, przeprowadzanie go, jeżdżenie po wertepach czy jakiś esofloresach dookoła przystanków autobusowych).
        • Gość: Trucktechnology Re: Bzdury pleciesz IP: *.opole.hypnet.pl 30.11.11, 17:12
          Który artykół "Prawa o ruchu drogowym" nakazuje stosowanie zasady ograniczonego zaufania ??
          To tylko zalecenia instruktorów na kursach nauki jazdy. Cóż za prawo co to precyzyjnie określa kto i kiedy ma pierwszeństwo, ale na wszelki wypadek to jeszcze zaleca jakieś inne działania ???
          • alanta1 Re: Bzdury pleciesz 30.11.11, 20:29
            Przestań się tak gorączkować i przeczytaj spokojnie PoRD:

            Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.
      • Gość: n Re: Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.11, 13:45
        podobno kierowce obowiązuje reguła ograniczonego zaufania.Rowerzystów nie bo są za głupi
      • Gość: mm Re: Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 14:11
        Rozumiem, że Ty jako doświadczony i ostrożny kierowca, będąc na drodze z pierwszeństwem przejazdu, zatrzymujesz samochód przed skrzyżowaniem i się rozglądasz czy przypadkiem nic nie jedzie?
    • Gość: 4ludzi Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej IP: *.opole.hypnet.pl 29.11.11, 11:23
      co za niedojdy tymi rowerami śmigają. Ja dziennie wykręcam 40 -50 km i nie mam takich rozterek. Jest rozwiązanie drogowe lepsze czy gorsze i trzeba jechać a nie marudzić i smędzić, bo inni (kierowcy autek) tez chcą jeździć
      • Gość: dfgdfg projektant zaplaci odszkodowania rowerzystom IP: *.tktelekom.pl 29.11.11, 11:57
        proste i logiczne - spal na wykladach jak omawiali projektowanie sciezek rowerowych?
    • Gość: czarekmat Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 12:14
      Proponuję tym "specjalistom" samemu wejść na rower i przekonać się osobiście co autorzy mają na myśli! Pewnie kolejnym pomysłem dla poprawy bezpieczeństwa w tym nieszczęsnym mieście będzie kazać rowerzystom prowadzić rowery a nie na nich jeździć! Dramat, potwierdzający jacy to specjaliści zajmują odpowiedzialne stanowiska. Pan "historyk z rzecznikiem".
    • Gość: naiwny Re: Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 13:43
      Buble też na jezdniach nie tylko na ścieżkach rowerowych: jadący od strony miasta bedą wpadac w urocze dziury, bowiem płyty studzienek posadowione sa grubo poniżej poziomu jezdni !
      Mała rzecz a wstyd. Umiemy pięknie budować drogi, byleby nie trzeba było licować powierzchni jezdni z otworami kanalizacyjnymi, bo to technologicznie nie do przeskoczenia. Nasz patent polega na tym, że po uruchomieniu ruchu robi się zamknięcie jezdni i dokonuje małego, pierwszego, remontu: wykuwa się prostokąt w świeżo wylanym asfalcie dookoła studzienki i ręcznie osadza studzienkę na nowo pomurowując podstawę płyty, aż trafi sie na poziom zerowy. Brawo !!!
      Panie Prezydencie Zembaczyński proszę pojechać w stronę Tesco, zobaczyć to i cofnąć płatności tym partaczom !
    • Gość: rowerzysta-kierowc No to mamy wojnę IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.11, 14:28
      Zaczęliśmy kolejną wojnę - kierowcy konta głupi rowerzyści, którzy powinny zostać na polnych drogach.... Przynajmniej na to wskazują komentarze "kierowców".

      Wyobraźcie sobie, drodzy "kierowcy", że zbudowano skrzyżowanie na którym z drogi podporządkowanej nie widać aut na głównej i na odwrót. Dokładnie tak jest w tym przypadku. A teraz powiedzcie szczerze, czy będąc na drodze głównej zastanawiacie się czy z podporządkowanej was widać, szczególnie jeżeli wy też nikogo nie widzicie.

      Problem w tym, że aby to skrzyżowanie było "bezpieczne" zrobi się w ścieżce rowerowej przerwę. To tak jakby przed niebezpiecznymi przejściami zrywać asfalt i zostawiać 30m polnej drogi, żeby kierowcy zwalniali.

      Informacja o tym, że przejazd jest źle zaprojektowany pojawiła się już dawno. MZD nic z tym nie zrobiło, za to teraz zastosuje rozwiązanie, które będzie miało na celu ominięcie przepisów.

      "Kierowcy" którzy się tu wypowiadają to na całe szczęście nie ci Kierowcy, których jest większość. Dla uczciwości muszę dodać, że na rowerach z podobną częstotliwością trafiają się tacy idioci jak w autach.

      Nie każdy ma chęci, siły, czas i możliwość poruszania się na rowerze, zamiast autem lub autobusem, ale jeżeli chce i może to ma do tego pełne prawo. Nie pojmuję, dlaczego któryś z "kierowców" określa budowę ścieżki jako "wchodzenie w dupę", ale sądząc z tonu - miasto nie powinno wchodzić w dupę kierowcom budując i remontując drogi, pieszym budując i remontując chodniki, mieszkańcom - robiąc cokolwiek od kanalizacji po jarmark. Jeżeli zaś w związku z tym, że kierowców jest więcej to nimi należy się wyłącznie przejmować, to wiedz, że to już nie jest demokracja, a stalinizm.
      • Gość: bohuzel Re: No to mamy wojnę IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.11, 18:06

        - "A teraz powiedzcie szczerze, czy będąc na drodze głównej zastanawiacie się czy z podporządkowanej was widać, szczególnie jeżeli wy też nikogo nie widzicie. "

        No wyobraź sobie, ze tak!!!!
        Np. na - z zasady włączanych późną nocą - światłach na skrzyżowaniu Nysy Łużyckiej z Oleską, czy Ozimskiej z Plebiscytową, jadąc główną nigdy (!) nie pędzę bez zastanowienia i zawsze zwalniam i patrzę, czy ktoś jest na podporządkowanej i jak się zachowuje. Zwalniam tak, abym mogła w każdej chwili zahamować. Jak widzę, że współuczestnik podporządkowany zwalnia/się zatrzymuje, wjeżdzam na skrzyżowanie. I nie ja jedna tak robię.
        • Gość: mm Re: No to mamy wojnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 20:12
          Po pierwsze to przykład z d.py trąbki bo w nocy inaczej się zachowujemy na drodze
          Po drugie to podam Ci 10 pierwszych lepszych przykładów skrzyżowań bez sygnalizacji świetlnej, na których tego nie robisz (w dzień)
          A po trzecie to Nysy Łużyckiej nie krzyżuje się z Oleskiej
        • alanta1 Re: No to mamy wojnę 29.11.11, 20:22
          Gość portalu: bohuzel napisał(a):

          > Zwalniam tak, abym mogła w każdej chwili zahamować. Jak wi
          > dzę, że współuczestnik podporządkowany zwalnia/się zatrzymuje.

          problem w tym, że tam musiałabyś całkiem stanąć, żeby zobaczyć wyskakującego rowerzystę. Jeśli tylko zwolnisz, o ile w ogóle będziesz o tym pamiętać, to zabijesz rowerzystę, i będzie to tylko twoja wina, bo on miał pierwszeństwo.
        • Gość: rowerzysta-kierowc Re: No to mamy wojnę IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.11, 07:18
          "nie pędzę bez zastanowienia i zawsze zwalniam i patrzę"

          Czyli zwalniasz z 90km/h do 60km/h? Dobrze to sobie wyobrażam? Ale do rzeczy, tu zwolnienie nie wystarczy. To będzie zatrzymanie się i stanie, bo żaden (no większość) kierowca się nie zatrzyma przed stojącym rowerzystą - bo i po co, poza tym ile to trwa... zatrzymać się, ten kretyn na rowerze musi ruszyć, przejechać... szkoda czasu. Niech on czeka, jemu na pewno się nie śpieszy - jest na rowerze to znaczy że na wycieczce - pewnie jeździ jak debil w kółko diabli wiedzą po co.
          Niestety jak czytam część wypowiedzi mam wrażenie, że tak niektórzy kierowcy myślą i tak robią. Bo normalnym jest wymuszanie na rowerzyście pierwszeństwa - najczęściej z naprzeciwka skręcający w lewo zapomina o rowerzyście jadącym prosto i to nie jest ścieżka rowerowa, to normalne skrzyżowanie na którym mam takie same prawa i obowiązki jak auto. Ale co z tego - gadanie o tym, że rowerzysta nawet jak ma pierwszeństwo to powinien się zatrzymać i puścić auta bo go rozjadą jest dowodem na to, że kierowcy (nie wszyscy oczywiście) nie traktują rowerzystów jak równoprawnych użytkowników dróg i to jest cały problem.

          Teraz światli kierowcy tłumaczą głupim rowerzystom co zrobić, żeby ich nie rozjechali, ale prawda jest taka, że MZD spartolił sprawę, wiedząc o tym doskonale od sierpnia. MZD nie poprawił niezbezpiecznego skrzyżowania narażając rowerzystów i kierowców. Powinniśmy raczej, razem zmuszać MZD do poprawki.
          • Gość: bohuzel Re: No to mamy wojnę IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.11, 08:15
            W nocy w mieście z 90 do 60? Chyba żart. Nie jeżdżę w mieście 90. Zwalniam również w dzień. Nie wiem do jakiej prędkości - tak żeby w razie czego można było się zatrzymać. Patrzę na drogę, nie na szybkościomierz. Powiem więcej, zdarza mi się również zatrzymać lub prawie zatrzymać samochód, jak jadę za rowerzystą i nie możliwości bezpiecznego go wyprzedzenia. Trochę dziwny jest zarzut, że w takim razie na skrzyżowaniu musiałabym się zatrzymać, żeby kogoś przepuścić.
            No a zarzut że nie ma takiego skrzyżowania Nysy z Oleską - prawda, ale ja pamiętam czasy, te wszystkie Bataliony i Bohatery to była Nysy i naprawde nie chciało mi się sprawdzać jak się teraz który kawałek nazywa. Chodziło mi o skrzyżowanie, na którym niedawno przez kilka dni były zepsute światła. Na przykład.
    • k100 Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej 30.11.11, 09:38
      Nie pierwszy to bubel na naszych ulicach.
      Zastanawia mnie a co na to Wydzial Inzynierii Miejskiej? Przeciez oni sa od tych spraw.
      W centrum ograniczyli predkosc do 30 km/h a po co te 'S' na prawoskretach na rondzie Regana? Mamy takie miasto jakich mamy urzedoli proste jak konstrukcja cepa.
    • Gość: mobber Re: Bubel na nowym wiadukcie przy ul. Ozimskiej IP: *.dynamic.chello.pl 30.11.11, 22:58
      W wydziale to jest urzędnik a urzędniksam z siebie nigdy nic nie wie i nie zrobi. Urzędnik musi mieć skargę podanie lub polecenie. niestety polecenie tez musi dac urzędnik
    • gandharwa Jak skręcać w prawo mimo ścieżki rowerowej? 03.12.11, 08:03
      www.youtube.com/watch?v=h8O2HZle_qg&feature=related
Inne wątki na temat:
Pełna wersja