Gość: muniek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.02.12, 00:03
Po artukule: Cementownia Odra w Opolu nie rezygnuje ze spalania śmieci:
www.strefabiznesu.nto.pl/artykul/cementownia-odra-w-opolu-nie-rezygnuje-ze-spalania-smieci-78104.html
mam dużo wątpliwości czy dla zwiekszenia zysku prywatnego własciciela zakladu przemysłowego mamy w Opolu wprowadzać dodatkową emisję szkodliwych zanieczyszczeń, a w tym rakotwórczych dioksyn. Nigdy nie uwierzę w ograniczenia spalania śmieci - będa tu spalane odpady komunalne w postaci tworzyw sztucznych, a także tak jak to jest w innych cementowniach, które już pala śmieci, będa tu spalane odpady niewiadomego pochodzenia , które będa sprowadzenie do cementowni w celu uzyskania dodatkowego dochodu. Nie uwierzę w monitoring , bo jest nie realne ciągłe kontrolowanie np. zawartości dioksyn i metali ciężkich w spalinach. Dziwne to stowarzyszenia ekologiczne Silesia,które nie ma nic przeciwko takiej bombie ekologicznej w środku miasta.
W Opolu jest zwiększone stężenie pyłów m.in. z Cementowni Odra (zapraszam rano do wizji lokalnej jak często wygląda rano mój samóchód po wieczornym umyciu) i Elektrowni Opole, po co dokładać nowe związki toksyczne, mało to alergii maja opolanie? Czy włodarze Opola są wybrani przez lokalna społeczność, czy przez właściciela cementowni? Co to za ochrona środowiska (UW i UM), która nie zauważa tego problemu, a decyzje pozostawia się towarzyszenia ekologicznemu Silesia.