Geburtstag Mniejszości Niemieckiej, było ostro,...

IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 21:59
Wycięliście komentarz, to wstawiam ponownie:)
Pani Red., jak można? Mieszkańcy naszego województwa (ślunzoki) w ogromnej większości nie mają korzeni niemieckich. Jedyny ich związek z niemieckością to fakt zamieszkiwania ich przodków w granicach III Rzeszy, mieli więc OBYWATELSTWO niemieckie, ale nie byli Niemcami (podobnie jak Ukraińcy mieszkający w przedwojennej Polsce mieli obywatelstwo polskie, nie będąc Polakami).
I ten nieszczęsny comber babski! Po niemiecku zampern lub zemparen, po mniymniycku, a i owszem, comber (ouma tak goudali). Przecież można było coś przeczytać przed napisaniem. A literatura jest całkiem obszerna:
Comber albo babski comber jest nazwą staropolskiej zabawy zapustnej, połączonej z tańcami i ucztą, celebrowaną głównie przez niewiasty w ostatki, czyli końcowe dni karnawału. Słynęły z urządzania combrów w tłusty czwartek zwłaszcza przekupki krakowskie, które podchmieliwszy sobie, zachowywały się wyzywająco, zaczepiając przechodniów, ściągając z nich ubrania i nakrycia głów i umykając wśród gromkich śmiechów gawiedzi i głośnych złorzeczeń ofiar.
Barbara Ogrodowska, Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsceumawiały muzykantów, piły wódkę, tańczyły, napastowały i ośmieszały napotkanych mężczyzn, przede wszystkim nieżonatych (za to, że uchylali się od małżeńskiego obowiązku): tarmosiły ich, całowały, opornych wyciągały z powozów i karet, owijały w słomiane powrozy, zmuszały do podskoków, błazeńskich pląsów i harców, dopóki się nie wykupili.
Jędrzej Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta IIIW Krakowie tylko samym był ten zwyczaj, że w pierwszy czwartek postny przekupki sprawiały sobie ochotę, najęły muzykantów, naznosiły rozmaitego jadła i trunków i w środku rynku, na ulicy, choćby po największym błocie, tańcowały. Kogo tylko z mężczyzn mogły złapać, ciągnęły do tańca. Chudeuszowie i hołyszowie dla jadła i łyku sami się narażali na złapanie; kto zaś z dystyngwowanych niewiadomy nadjechał albo nadszedł na ten comber, wolał się opłacić niż po błocie, a jeszcze z babami, skakać."
Zygmunt Gloger, Encyklopedia staropolska ilustrowanaW Radomskiem w środę popielcową baby zgromadzają się wieczorem w karczmie „na comber”, stroją lalkę ze słomy, mającą przedstawiać „Mięsopust”, zmuszając młode panny i mężatki do okupu. W Poznańskiem w tłusty czwartek, dziewki wyprawiają parobkom cumber lub cymper, opłacając wódką przekąski i muzykę. Przyjęcie wyprawiały kawalerom niezamężne panny, aby pozyskać ich względy"
Zygmunt Gloger, Rok polski "W dniu tym otyłe baby straganne, podzielone na roty, schodziły się z różnych ulic w rynek krakowski i naprzeciw orła rozpoczynały wesoły taniec, śpiewając pieśni combrowe. Od świtu, w dniu tym, pospólstwo krakowskie, przy odgłosie hucznej kapeli, wśród pląsów, tanów, podskoków, okrzyków i wychylanych kieliszków, gromadami chodziło po ulicach. Wielki czworoboczny rynek krakowski stawał się jednym kołem tańca w krąg Sukiennic, ratusza i kościółka św. Wojciecha. Starzy krakowianie opowiadali mi, że jeszcze za ich pamięci tak bywało. Przekupki niektóre przebierały się śmiesznie np. za panie, strojąc głowy w loki z wiórów stolarskich. Zatrzymywały wszystkich jadących i idących ulicą, nie przepuszczając dygnitarzom i senatorom. W dniu tym wszystko im było wolno. Każdy musiał się wykupić datkiem nawet, bo w przeciwnym razie, baby porywały z karocy nawet senatora w swój taniec i obsypywały go pocałunkami wśród okrzyków i radości. Biedniejszych czochrano za włosy, wołając, comber! comber!
I nic Pani nie zna? Nic nie czytała? A przecież można te informacje znaleźć w internecie, nie trzeba nawet dotykać książki!
Wstyd?
    • Gość: behemot Re: Geburtstag Mniejszości Niemieckiej, było ostr IP: *.5.core.lanet.net.pl 17.02.12, 00:15
      Staropolski zwyczaj, który przywędrował do starej Polski wraz z osadnictwem na prawie niemieckim. Tak Ci zaraz odpiszą. Witt Stwosz był Niemcem, Kopernik też, z tym że dodatkowo był kobietą.
      • Gość: Pyjter (czorny) Re: Geburtstag Mniejszości Niemieckiej, było ostr IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.12, 00:25
        Palanty, to ino te same slowo (niewyjasnionego pochodzynio), tradycja zupelnie inna.
        Zróbta se ausflug do Rajchu, to akurat tyroski loboczycie te szlipsy (miliony).
    • Gość: Pyjter (czorny) Re: Geburtstag Mniejszości Niemieckiej, było ostr IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.12, 00:22
      Dupeq, po co ta agitacja ?
      Legnij sie na mamusia, spocznij.
      Vivat Slonsk, vivat MN, vivat luuuuz.
    • amoremio na "slaszczyznie":) o "opolszczyznie":) : 18.02.12, 17:51
      www.dziennikzachodni.pl/artykul/509719,zakamuflowana-opcja-polska,id,t.html
      ---------------------------------------------------
      "Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość,
      to moja religia." Horst Eckert (Janosch)
    • Gość: comber Re: Geburtstag Mniejszości Niemieckiej, było ostr IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.12, 18:06
      Gość portalu: dupek napisał
      Jedyny ich związek z niemieckością to fakt zamieszkiwania ich przodków w granicach III Rzeszy, mieli więc OBYWATELSTWO niemieckie,

      Ty dupku niedouczony, III Rzesza trwala od 1933 az do 1945 czyli 12 lat, to gdzie mieszkali przodkowie od 1335 r. az do 1945 r. czyli 610 lat. Siedni sie na rzic i ucz sie historii Slaska a nie p.rdol. o Ukrainie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja