Dodaj do ulubionych

MN broni gwary przed...Ślązakami

IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.12, 09:47
Bardzo ładne argumenty ale który to geniusz pisał swe prace w języku szlezjerskim? dajcie konkretny przykład! Taki Kałuża stracił nazwisko a do tego chociaż znał 17 języków oficjalnie jest Niemcem, na jakiej podstawie?
Mówiąc krótko ponieważ Niemcy wymordowali elementy o kulturze polskiej chcą aby pozostali posługiwali się "kulturą" MN dlatego wiosna jest austriacka, jesień niemiecka a reszta roku jest nijaka (bez kultury).
Obserwuj wątek
      • Gość: Pudelek Re: MN broni gwary przed...Ślązakami IP: *.play-internet.pl 03.03.12, 10:25
        większość członków MN nie zna żadnej odmiany niemieckiego, bo mają to w d..e - ale to też o niczym nie przesądza, by np. Polacy w Kazachstanie też polskiego praktycznie nie znają, a niektórzy ci spod Wilna mówią w takim "polskim", że w ogóle nie umiałem ich zrozumieć

        a co do artykułu - wielokrotnie już pisałem, że największym problemem MN są właśnie ludzie deklarujący się jako Ślązacy - bo gdyby wszyscy członkowie MN tak zrobili, to przepadłyby wszelkie stołki i wszyscy działacze - skoro nie ma mniejszości niemieckiej to oni są niepotrzebni. I tak pewnie będzie za jakiś czas, bo liczba deklarujących jako Niemcy się kurczy a rośnie liczba tych deklarujących się jako Ślązacy: zostaną tylko sami działacze i zero członków...
    • Gość: dupek MN broni gwary przed...Ślązakami IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.12, 11:58
      Właśnie język niemiecki (ten "czysty" - jak mówi Rasch) zdradza polskość Mniyszońców Niemieckopodobnych. To że pańska oma mówiła językiem ogólnym niemieckim oznacza tylko tyle, że nauczyła się go w szkole (innej jakiejś instytucji), a nie w domu rodzinnym. W domu rodzinnym nauczyła się gwary śląskiej, czyli CZYSTEGO POLSKIEGO (No chyba że była groufkum i gwary polskiej nauczyła się w kontaktach z polskojęzycznym chłopstwem w majątku pracującym). Przecież Niemcy mieszkający we wsiach niemieckich (sporo na zachód od Opola! - według map niemieckich) mówili również gwarą niemiecką.
      • Gość: Okazyjny Opolanin Re: MN broni gwary przed...Ślązakami IP: *.protonet.pl 03.03.12, 14:24
        Gość portalu: dupek napisał(a):

        > Właśnie język niemiecki (ten "czysty" - jak mówi Rasch) zdradza polskość Mniysz
        > ońców Niemieckopodobnych. To że pańska oma mówiła językiem ogólnym niemieckim o
        > znacza tylko tyle, że nauczyła się go w szkole (innej jakiejś instytucji), a ni
        > e w domu rodzinnym. W domu rodzinnym nauczyła się gwary śląskiej, czyli CZYSTEG
        > O POLSKIEGO (No chyba że była groufkum i gwary polskiej nauczyła się w kontakta
        > ch z polskojęzycznym chłopstwem w majątku pracującym). Przecież Niemcy mieszkaj
        > ący we wsiach niemieckich (sporo na zachód od Opola! - według map niemieckich)
        > mówili również gwarą niemiecką.

        Witam Dupka!
        Za odkrycie:
        " gwara śląska = czysty polski a gwara niemiecka = nie czysty niemiecki"
        należy Ci się nagroda JOBLA!
        Pozdr.
    • svatopluk MN broni gwary przed...Ślązakami 03.03.12, 14:51
      Mowa niemiecka tez ma ponad 100 odmian.
      Dlaczego Pan Rasch i jego organizacja upiera sie by uczyc odmiane hanowerska w szkolach na Gornym Slasku? Nie wystarczy gdy beda ja przekazywac rodzice? Oczywiscie w swojej wersji lokalnej.

      Pan asch wie ze mowa mowiona skazana jest na wymarcie. Jezyk niemiecki na Gornym Slasku jest najlepszym przykladem. Slaski podaza tym samym tropem co slusznie pan Rasch zauwazyl.

      Dlatego mala prosba do pana Rasch: Prosze podac definicje slowa: Hipokryzja (Heuchelei).
      --
      Friedrich Nietzsche: "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?"
    • Gość: Slazak z NRD-fenu MN broni gwary przed...Ślązakami IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.12, 17:12
      Panie Rash , mialem osobiscie wielka przyjemnosc rozmowy ze Slazakami , potomkami emigrantow do Ameryki z podopolskiej wsi. Niech mi pan wierzy , ludzie ci potrafili poslugiwac sie gwara slaska prawie bez jakichkolwiek niemieckich nalecialosci , a dzisiaj sa dumni z tego ze przodkowie ich pochodza z Polski. Tak , tak ich ojcowie pomimo tego ze mieszkali w panstwie pruskim i Polska nie istniala na zadnej mapie , podawali ze kraj swego pochodzenia wlasnie Polske a nie Prusy . Potomkowie pierwszych slaskich osadnikow , pytani dzisiaj odpowiadaja "My dycki byli Polokoma , my zawzdy rzodzili w doma po polsku" .
            • Gość: theo Re: MN broni gwary przed...Ślązakami IP: *.netcologne.de 05.03.12, 19:10
              Re: MN broni gwary przed...Ślązakami
              Autor: Gość: Slazak z NRD-fenu IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.12, 19:55
              Zigus ,jak w 1854 zakladali Slazacy pierwsza polska osade w Ameryce to o powstaniach sie jeszcze nikomu nie snilo. Uciekali z pruskiej biedy jaka panowala wtedy na Slasku .

              Co do powodu wyjazdu Slązaków (Płużyczan) do USA można się sprzeczać, co do "pruskiej biedy" trzeba się sprzeczać, bo to co o niej piszesz jest niezgodne z tym, co zastali polscy naukowcy, którzy w drugiej połowie XIX wieku wizytowali Sląsk. Pisałem już o tym na forum cytując z literatury przedmiotu. Pewnieś nie czytał albo, co gorzej, nie przyjąłeś do wiadomości. Swoją drogą zdumiewa mnie, że ciągle jeszcze operujesz PRL-owskimi gniotami, choć rzetelni historycy dawno już te komunistyczne duperele naprostowali. Ani nie byli Płużyczanie biedni, ani ich nikt do wyjazdu nie przymuszał. Dali się namówić księdzu Moczygembie, który o Teksasie prawił jak o raju na ziemi i bez rozeznania terenu pognał ich na teksaskie pustynne równiny, za co, po przybyciu na miejsce i "odkryciu" tego raju, o mało go nie powiesili na jedynym tam drzewie. Płużyczanie przeżyli tylko dzięki temu, że wzięli ze sobą dużo pieniędzy. A przyczyną ich wyjazdu było prawdopodobnie przeludnienie.
              • rico-chorzow Re: MN broni gwary przed...Ślązakami 05.03.12, 19:43
                A co takiego polscy naukowcy stwierdzili na Sląsku,że Slązak potrafił czytać i pisać,czego Polska z swoimi naukowcami nie potrafiła w XIX wieku,w latach 60-70 wieku XX uporano się z analfabetyzmem w Polsce,więc proszę bez polskich naukowców na Sląsku,Polacy do szkoły.

                Polacy,naukowcy zostawcie wasz polski kaganiec oświaty u was w Polsce.
                --
                Slezská hymna 1. Slezská vlasti, pùdo svatá,

                bi.gazeta.pl/im/2/4739/m4739272.gif
              • Gość: Slazak z NRD-fenu To tylko historia...do theo IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.12, 16:54
                Drogi Theo !
                Niewatpliwie mylisz fakty znane nam (tobie?) z historii , takze z historii Slaska z tzw. PRL-owska propaganda . Rownie dobrze mozna nazwac wypociny wiekszosci tzw. slazakowcow,piszacych na tym badz innym forum, goebelsowska propaganda . Mysle nawet ze nie byloby w tym wiekszej przesady , wiekszosc z nich cytuje pseudohistorykow ktorych mamy obecnie cala mase, np. "dziela" pana Polloka, Jerczynskiego,Michulec itd. nawet samozwanczy przywodcy "narodu" slaskiego nie cofaja sie przed cytatami wprost z "Mein Kampf" Adolfa Hitlera

                Historycy z Uniwersytetu Wroclawskiego , opierajac sie na najnowszych badaniach historii Slaska zarowno polskich jak i niemieckich wydali w roku 2002 obszerna "Historie Slaska" na ktorej opieralen sie piszac o tzw pruskiej biedzie.
                Co do samych Pluzyczan, rzeczywiscie posiadali pieniadze sprzedali przeciez dorobek calego zycia ,podroz statkiem kosztowala w tamtym czasie sporo pieniedzy , za to co im pozostalo mogli, no wlasnie... co za te pieniadze mieli kupic , a przede wszystkim od kogo ?
                Wiec cierpieli glod i za wszystko winili ks. Moczygebe , jeden z pierwszych osadnikow wspomina " nie mielismy zadnej chatki , tylko pole drzewa i krzaki za ochrone. Po przybyciu , stanelismy obozem w miejscu w ktorym nie bylo ani kosciola ani chateczki ani zywej duszy!Kiedy ktos z Amerykanow sie pokazal, nie moglismy sie z nim rozmowic, jeden sie nasmial , drugi podziwial i odjechal...ludzie glodowali chociaz wielu jeszcze mialo pieniadze, ale nie bylo nic do kupienia . Cosmy wtedy wyzyli nedzy"
                Proponuje "Historie Slaska" pana Czapinskiego oraz jako uzupelnienie "Historie Gory Sw. Anny Chryzogona Reischa , wydanej w 1910 roku .
                • rico-chorzow Re: To tylko historia...do theo 07.03.12, 19:15
                  Gość portalu: Slazak z NRD-fenu napisał(a):

                  > Drogi Theo !
                  > Niewatpliwie mylisz fakty znane nam (tobie?) z historii , takze z historii Slas
                  > ka z tzw. PRL-owska propaganda . Rownie dobrze mozna nazwac wypociny wiekszosc
                  > i tzw. slazakowcow,piszacych na tym badz innym forum, goebelsowska propaganda .
                  > Mysle nawet ze nie byloby w tym wiekszej przesady , wiekszosc z nich cytuje ps
                  > eudohistorykow ktorych mamy obecnie cala mase, np. "dziela" pana Polloka, Jercz
                  > ynskiego,Michulec itd. nawet samozwanczy przywodcy "narodu" slaskiego nie cofaj
                  > a sie przed cytatami wprost z "Mein Kampf" Adolfa Hitlera
                  >
                  > Historycy z Uniwersytetu Wroclawskiego , opierajac sie na najnowszych badaniach
                  > historii Slaska zarowno polskich jak i niemieckich wydali w roku 2002 obszerna
                  > "Historie Slaska" na ktorej opieralen sie piszac o tzw pruskiej biedzie.
                  > Co do samych Pluzyczan, rzeczywiscie posiadali pieniadze sprzedali przeciez dor
                  > obek calego zycia ,podroz statkiem kosztowala w tamtym czasie sporo pieniedzy ,
                  > za to co im pozostalo mogli, no wlasnie... co za te pieniadze mieli kupic , a
                  > przede wszystkim od kogo ?
                  > Wiec cierpieli glod i za wszystko winili ks. Moczygebe , jeden z pierwszych os
                  > adnikow wspomina " nie mielismy zadnej chatki , tylko pole drzewa i krzaki za o
                  > chrone. Po przybyciu , stanelismy obozem w miejscu w ktorym nie bylo ani koscio
                  > la ani chateczki ani zywej duszy!Kiedy ktos z Amerykanow sie pokazal, nie mogli
                  > smy sie z nim rozmowic, jeden sie nasmial , drugi podziwial i odjechal...ludzie
                  > glodowali chociaz wielu jeszcze mialo pieniadze, ale nie bylo nic do kupienia
                  > . Cosmy wtedy wyzyli nedzy"
                  > Proponuje "Historie Slaska" pana Czapinskiego oraz jako uzupelnienie "Historie
                  > Gory Sw. Anny Chryzogona Reischa , wydanej w 1910 roku .

                  Ci sami nazwali Polaków - terrorystami -.


                  --
                  Slezská hymna 1. Slezská vlasti, pùdo svatá,

                  bi.gazeta.pl/im/2/4739/m4739272.gif
                • Gość: theo Re: To tylko historia...do theo IP: *.netcologne.de 08.03.12, 10:20
                  To tylko historia...do theo
                  Autor: Gość: Slazak z NRD-fenu IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.12, 16:54
                  Drogi Theo !
                  Niewatpliwie mylisz fakty znane nam (tobie?) z historii , takze z historii Slaska z tzw. PRL-owska propaganda . Rownie dobrze mozna nazwac wypociny wiekszosci tzw. slazakowcow,piszacych na tym badz innym forum, goebelsowska propaganda . Mysle nawet ze nie byloby w tym wiekszej przesady , wiekszosc z nich cytuje pseudohistorykow ktorych mamy obecnie cala mase, np. "dziela" pana Polloka, Jerczynskiego,Michulec itd. nawet samozwanczy przywodcy "narodu" slaskiego nie cofaja sie przed cytatami wprost z "Mein Kampf" Adolfa Hitlera

                  Drogi Slązaku z za Odry i Nysy
                  Co do Płużyczan, dorobek ich życia musiał być spory, skoro sprzedając go tyle za niego pieniędzy dostali. Poza tym naoczny świadek wspomina, że przybyli z całym swym dobytkiem (urządzenia rolnicze), więc nie wszystko sprzedali. A kupować musieli nawet wodę do picia. Ponieważ cytujemy z tych samych źródeł (Wojciech A. Wierzewski, Katarzyna Wojnarowska) i w tym samym duchu, wydaje mi się, że dalszej dyskusji na ten temat nie będzie. Swoją drogą warto by zbadać, dlaczego mając się na Sląsku tak dobrze, co podkreślali wielokrotnie w Teksasie, zdecydowali się go opuścić. Choć znowu odezwali by się zwolennicy pruskiego knuta i ucisku, plotąc, jak to mają w zwyczaju, bzdury.
                  Jeszcze parę słów uzupełnienia. "Mein Kampf" nie czytałem, więc dyskutować o tym "dziele" nie mogę. Polloka czytam, lecz nie komentuję. Jerczyński zajmuje się głównie Sląskiem i to z powodzeniem. Napisał kilka interesujących pozycji, jak choćby tę o Koždoniu. Michulca nie znam, choć chętnie poczytam. O Goebelsowskiej propagandzie czytałem w Polsce kilka książek i porównałem ich treść z wydaną przez "Soplidarność" w podziemiu "Czarną księgą cenzury PRL-u". Podobieństwo tematyczne niewielkie, za to metodyka pracy w obu urzędach identyczna. A wyrzucanie historiografii PRL-owskiej na margines historii jest błędem. To też była Polska, czy się komuś podoba czy nie. To tak jakby Niemcy urodzeni po 1945 roku odcięli się od zbrodni norodowych socjalistów przekonaniem, że to nie my.
                  Co do proponowanych tytułów o historii Sląska, to mam sporo książek o niej. Niektóre są tendencyjne (takie też trzeba czytać), większość obiektywna. Tytułów, które mi podałeś, akurat nie mam, choć "Historię Sląska " z 2002 roku przeglądałem, jednak nie zdecydowałem się kupić. Powodu nie pamiętam. Dwóch pozostałych nie znam, a kupować kota w worku nie mam w zwyczaju. Nie mieszkam przecież w Polsce. Poza tym przypominam przekonanie polskiego, niedawno zmarłego historyka, profesora Gerarda Labudy o tym, że historiografia niemiecka w badaniu dziejów Słowian zachodnich znacznie wyprzedziła polską czy czeską.



      • ricfic Re: MN broni gwary przed...Ślązakami 07.03.12, 14:53
        Gość portalu: Slazak z NRD-fenu napisał(a):

        > Panie Rash , mialem osobiscie wielka przyjemnosc rozmowy ze Slazakami , potomka
        > mi emigrantow do Ameryki Potomkowie pierwszych slaskich osadnikow , pytani dzisiaj odpowiadaja "My.....................................................................................................
        > dycki byli Polokoma , my zawzdy rzodzili w doma po polsku" .

        A nie zastanawiałeś się nad tym, że ci potomkowie, jeżeli by w całkiem nieodległych czasach nie zwalczano i tłamszono wszystkiego co śląskie, odpowiedzieli by z pewnością "my zawżdy řůńdzili w doma po ślůnsku" !? Przecież Śląsk jako suwerenny termin nie istniał w PRL-u, za to Polska jako państwo której ten Śląsk podarowano, a która robiła wszystko żeby go spolszczyć była dla nich (ludzi na obczyźnie) wtenczas punktem odniesienia! To tak na marginesie, jako przyczynek do poszerzenia horyzontów myślowych. Pozdrawiam serdecznie; Hanys od urodzenia.
        --
        R.D.
      • Gość: Oberrübe Re: MN broni gwary przed...Ślązakami IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.12, 21:47
        Gość portalu: Pyjter z Nikiszu napisał(a):

        > Richtig, kozdy niych uczy swoje dzieci (abo dziecka /Pszczyna) fandzolic po nas
        > zymu, a jak chasio nima to i chasiokow niy trza. A tak jedno mie ino tropi: ska
        > d sie wziyna Oberriba ?.... bo Niymce przeca Kohlrabi godajom, z Czechow chyba
        > tyz niy?

        Synek, nie bonc zgniouy. Szukej,czitej i sie uc !

        Steckbrief

        Kohlrabi
        (Oberkohlrabi oder Oberrübe)


        Kohlrabi sind eine besondere Kohlart in Form einer Sprossenknolle
        und nichts anderes als eine fleischige Stängelverdickung. Man unter-
        scheidet zwei Sorten mit weißer bis hellgrüner und mit blauer Schale.
        Die Kohlrabiknolle kann je nach Sorte einen Durchmesser von 20 cm
        erreichen. Kohlrabi wird wegen seines charakteristischen süßlichen
        und wenig kohlartigen Geschmacks geschätzt.


        Der Name Kohlrabi oder Rübenkohl wurde erstmals im 16. Jahrhundert in Deutschland genannt. Der Kohlrabi gehört wie Rosenkohl oder Blumenkohl zur Familie der Kreuzblütengewächse. Er wird auch Berkohlrabi, Oberrübe, Rübkohl und Stängelrübe genannt. Davon leitet sich der name ab.

        Kohlrabi
        Der Kohlrabi (Brassica oleracea var. gongylodes L.)[1], auch Oberkohlrabi, Oberrübe, Rübkohl und Stängelrübe[2], im Wienerischen Kohlrübe[3] genannt, ist eine Gemüsepflanze. Er ist eine der vielen Zuchtformen des Gemüsekohls. Genutzt wird hier die verdickte, oberirdische Sprossachse (Sprossknolle). Die Bezeichnung Kohlrabi leitet sich von den lateinischen Bezeichnungen rapa, rupum = Rübe und caulis = Kohl ab und bedeutet somit Kohlrübe.

        Kohlrabi (Brassica oleracea var. acephala)

        Die Römer nannten die oberirdisch wachsende Knolle "Caulorapa", die Italiener nennen sie heute "Cavalo rapa". Im deutschen Sprachraum wurde die römischen Silbe "Caul" eindeutscht zu "Kohl" und aus "Rapa" wurde "Rabi" - das Wort Kohlrabi war entstanden.

        Das Wörterbuch von Jakob und Wilhelm Grimm kommentiert unter dem Eintrag "Kohlrabi" lakonisch: "das Wort ist merkwürdig durch seine Gestalt, halb deutsch halb italienisch, doch mit mancherlei Nebenformen." (Grimm. Bd. 11, Sp. 1596) Von den Nebenformen finden sich dann auch etliche: die Schwaben sagen gern "Kohlrabe", im Westerwald heißt es auch "Kolleraben" oder "Kollerab", am Niederrhein kennt man die Knolle auch unter dem Namen "Kulleraben". Die Franken weichen etwas ab und bezeichnen den Kohlrabi auch als "Erdkaleraben". Einmal entstanden, wurde das deutsche Wort direkt in einige Sprachen übernommen. Auf Englisch heißt es "Kohlrabi", auf Dänisch "Kaalrabi", auf Schwedisch "kålrabi" und auf Niederländisch ebenfalls "Koolrabi". In den Niederlanden wird das Gemüse heutzutage auch angebaut, jedoch nur für den Export nach Deutschland. Die Niederländer selbst verschmähen den Genuss der Knolle gänzlich. (Bendel), (Grimm.)
    • Gość: dupek MN broni gwary przed...Ślązakami IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.12, 01:29
      Czemu Wy, ślunzoki, jesteście tacy głupi? Ktoś mi odpowie? Czemu wydaje się Wam, niedouczonym, że pozjadaliście wszystkie rozumy? Naprawdę z zażenowaniem czyta się te wasze komentarze. Pokazują one najlepiej, dlaczego nigdy nie zdobyliście się na państwowość, narodowość itd. głupsi zawsze służą mądrzejszym...
      • Gość: theo Re: MN broni gwary przed...Ślązakami IP: *.netcologne.de 05.03.12, 19:07
        Re: MN broni gwary przed...Ślązakami
        Autor: rico-chorzow 05.03.12, 16:45
        Nur für Information,Norbet,Wort - hasiok - ist ein Germanismus,vielleich hast Du Schule verfehlt,Dein Verlust,Norbet Rasch.

        Hasiok, jak sobie z młodych lat przypominam, to było obmurowane miejsce na placu przy kamienicy, gdzie się wysypywało hasie z pieca (popiół). Później, dla wygody służb miejskich, postawiono na tym miejscu metalowe pojemniki służące temu samemu celowi. Słowo hasie pochodzi od niemieckiego, znanego dokumentarnie od VIII wieku, słowa Asche (popiół), które ma rodowód indogermański (indoeuropejski). Jest spokrewnione także z czeskim hasit co znaczy gasić, np. pożar, światło, wapno. Jaką drogą przywędrowało na Sląsk Górny nie wiem. Może przez Czechy?
          • rico-chorzow Re: Lis broni gąsek 06.03.12, 04:39
            Gość portalu: Gonzo napisał(a):

            > Pewnie tak bo Niemcy nic nie wymyślili samodzielni. Obi tylko potrafili kraść i
            > mordować. Huny to przysłowiowa kultura niemiecka.

            A pan co tutaj szuka z kulturą polską?,chyba wyraźnie powiedziałem i jak mi się wydaje piszę po polsku:Polacy do szkoły,macie dużo do nadrobienia i w kulturze.


            --
            Slezská hymna 1. Slezská vlasti, pùdo svatá,

            bi.gazeta.pl/im/2/4739/m4739272.gif
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka