Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
23.05.12, 09:16
Wołgę. Taki tytuł kłuł oczy na pierwszej stronie Komsomolskiej Prawdy. Z artykułu zaś wynikało, że nie w Moskwie a w Charkowie, nie skaradziono ale znaleziono i nie Wołgę tylko rower. Ten zabieg wykorzystała GWwO rzucając tytuł: "Opolski proboszcz musiał odejść przez geja". Pod takim tytułem utwór opolskiej korespondentki GW w Wiedniu jest na topie najczęściej czytanych wyrobów tego lokalnego insertu. Przy czym termin opolska korespondentka jest równie prawdziwy jak opolski proboszcz.