Gość: volksterier
IP: *.ip.netia.com.pl
25.05.12, 12:05
taaa..., na pewno "okoliczni mieszkańcy" chcieli sobie zorganizować dodatkową atrakcję i zorganizowali zadymienie dzielnicy plus wizytę straży pożarnej w środku nocy, bo hałasy z pobliskiej Fabryki, spalenie bezdomnego w pustostanie i porzucone na dzielnicy wózki sklepowe okazały już niewystarczające do utrzymywania stale podniesionego poziomu adrenaliny ;-P