Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalecie...

28.05.12, 16:57
Świetny przykład tego, że rozwój wpółczesnej technologii pozwala na wykonywanie czegoś, na czym dana osoba kompletnie nie musi się znać - i tak przykład sprzedawczyka chipsów który po zakupie cyfrowego aparatu nazwał się fotografem :)
Czy jak kupie sobie skalpel to znaczy że będę świetnym chirurgiem?
    • globpodroznikpl Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalecie... 28.05.12, 17:39
      [null]
    • Gość: Mariusz Stachowiak Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.181.74.139.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.05.12, 18:01
      I kto by pomyślał, że kiedyś sprzedawałem chipsy ;)
      Dzisiaj jestem fotografem amatorem i dzielę się z innymi moim szczęściem i jeszcze do tego dalej coś sprzedaję choć nie są to chipsy:)
      Pozdrawiam,
      Mariusz Stachowiak
      • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 28.05.12, 18:08
        i właśnie tego słowa brakowało - amatorem.
        Ujmując z etycznego punktu widzenia - czy to uczciwe oferować usługę profesjonalnych sesji zdjęciowych będąc amatorem?
        • Gość: Nadzieja Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 07:19
          Zazdrość i oddech konkurencji na placach przez Pana przemawia, Panie globpodroznikpl ;)
          Jeśli zdjęcia są profesjonalnie zrobione mimo, że przez amatora, który o tym otwarcie mówi, to tym lepiej. Etycznie tu nie ma problemu, bo każdy ma wybór, widzi co kupuje i od kogo :)
          • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 29.05.12, 16:34
            Problem w tym, Szanowna Pani, że w przypadku zdjęć z ceremonii zaślubin przedmiot umowy otrzymuje się po. Co za tym idzie, młoda para jest stawiana przed faktem dokonanym i wyboru już niema - kupuje co jest lub w ogóle. Proszę mi wierzyć, ale nigdzie w swych materiałach reklamowych nie zawarł Pan Mariusz informacji o tym, że fotografią zajmuje sie AMATORSKO. Wyznania tego dokonał dopiero tu, w chwili "wywołania do tablicy". Wiem czym jest magia marketingu ale takie niedomówienia są wprowadzaniem klienta w błąd - OSZUSTWEM. Jeżeli z etycznego punktu widzenia oszukiwanie potencjalnego klienta jest poprawne, to gratuluję światopoglądu.
            • Gość: Agnieszka Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.play-internet.pl 29.05.12, 19:39
              Czytając Pana posty mam wrażenie, że używa Pan słów, których znaczenia nie rozumie. Zwłaszcza rozbawiło mnie zdanie w komentarzu - nazwijmy go w uproszczeniu - "sensu stricto", które zupełnie nie jest po polsku, chyba, że w narzeczu, którego nie znam. Rozśmieszył mnie Pan również stwierdzeniem, że zdjęcia z ceremonii zaślubin otrzymuje się "po". Zaiste odkrywcze. Nie znam uroczystości, z której zdjęcia otrzymywałoby się "przed". Ponadto, z tego co mi wiadomo, to para młoda stawiana jest przed ołtarzem, a nie faktem dokonanym. Ale rozumiem - ma Pan misję. Zapewne nie chodzi tu o jakieś osobiste urazy. Wyobrażam sobie, jak równie zacięcie walczy Pan z zespołami muzycznymi, których członkowie nie ukończyli szkół muzycznych - nie ważne, że świetnie śpiewają, właścicielami restauracji, którzy zatrudniają personel nie kształcony w szkołach gastronomicznych - przecież to czy ktoś dobrze gotuje nie ma tu żadnego znaczenia lub kamerzystami, którzy nie skończyli łódzkiej filmówki, a mają czelność filmy kręcić... Wybór co do osoby fotografa jest obecnie przeogromny. Zdaje się potrafi Pan korzystać z internetu, proszę wpisać: fotograf ślubny Opole, ale ostrzegam Pana lojalnie, że większość z nich (chociaż o tym nie informuje) to - w Pana mniemaniu - amatorzy bez wykształcenia. Mam nadzieję, że udałoby się Panu znaleźć kogoś z równie profesjonalnym podejściem jak u Mariusza Stachowiaka. Od przygotowania do sesji, poprzez współpracę z klientem, a na efekcie końcowym - jakim są jego fotografie - skończywszy, z całą pewnością można stwierdzić i ocenić Mariusza jako zawodowca i na tym skończyć dyskusję z kimś tak zawistnym i małostkowym jak Pan.
              • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 29.05.12, 20:19
                Dziękuję za korektę językową, przyjmuję ją z pokorą i cieszy mnie fakt, że są ludzie którzy umieją wychwycić literówkę.
                By nie bawic się w tłumaczenia typu "co poeta miał na mysli" zwrócę uwagę, że mój post jest odpowiedzią na post Pani Nadziei. To co Pani nazywa "zaiste odkrywczym" było wskazaniem na to, że zdjęcia czy są profesjonalne czy nie można ocenić dopiero w chwili ich otrzymania - zatem jeżeli nieświadomie zatrudnia Pani amatora skazuje sie na to, że zdjęcia nawet nie będą leżały koło tych profesjonalnych - chyba że a nóż widelec się uda :) - taki totolotek. Ot i tak wygląda rozumienie tekstu -wyłapanie literówek to nie zawsze powód do dumy jesli z logicznego punktu widzenia nie umie się poddać analizie forumowej wypowiedzi.
                • Gość: Agnieszka Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.play-internet.pl 29.05.12, 20:29
                  No to się teraz załamałam... czytać ze zrozumieniem Pan też nie potrafi... ja tu Panu tłumaczę, jak przysłowiowej krowie na rowie, a Pan się tej "literówki" (sic!) uczepił. Mam pomysł: proszę podać stronę do swoich zdjęć to ocenimy, które są lepsze :-D
                  • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 29.05.12, 21:53
                    Pani Agnieszko, posiadam aparat fotograficzny ale nie czyni mnie to fotografem. Moja profesja jest zupełnie inna i nie staram się podszywać pod kogoś kim nie jestem.
                    • Gość: matka dobra rada Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 21:59
                      drogi globtroterze, Ty to pewnie filozof z wykształcenia jesteś... pytanie czy po studiach... niech inni ocenią...
                      • Gość: matka dobra rada Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 22:01
                        i tu taki mały paradoks... jesteś filozofem i dobrze ci to wychodzi czy też może nie jesteś a jednak uprawiasz całkiem niezłe filozofowanie... i na to pytanie to może sam sobie odpowiedz:)
                        • Gość: szalona Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 22:03
                          Nadziejo... wiem, że umierasz ostatnia... ale chyba nie warto w tej sprawie
                        • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 30.05.12, 06:23
                          Nie, przykro mi. Z zawodu jestem ślusarzem z wykształceniem zawodowym. Jestem prostym człowiekiem który szanuje profesjonalizm i autorytety. Zawsze będę mówił głośno NIE widząc brak etycznej uczciwości zawodowej wzgledem klientów. Zbyt duzo otacza nas pseudo profesjonalistów i jestem juz tym zmeczony. Był kiedyś taki dobry program Usterka pokazujących takich samozwańczych fachowców :) - polecam.
                          • Gość: Kolega Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.elartnet.pl 11.06.12, 22:50
                            ok czyli wystąpił Pan w tym programie :))) można Pana nazwać internetowym napinaczem. Nie zna osoby, nie pokaże swojej tożsamości a będzie jeszcze komuś zwracał uwagę :((( tylko współczuć dla takich ja Pan.
            • Gość: amator? Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.30.19.105.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.05.12, 22:25
              A czy Pan Mariusz napisał w swoich materiałach, że jest profesjonalistą?
      • Gość: wiadomo kto Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.ip.netia.com.pl 29.05.12, 08:21
        Mariusz przygotuj się na to... na forach nie przeczytasz, że jesteś ładny, mądry i zdolny (choć jesteś). Trzeba mieć twardy tyłek, a najlepiej nie czytać. Pamiętaj, że talent to więcej niż ukończone szkoły!!!
        • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 29.05.12, 16:38
          Talent bez kształcenia może być zaliczany co najwyżej do sztuki ale ludowej :)
          Sztuką sensu stricte - zwłaszcza zamieniana w forme komercyjną - nazwać możemy talent który został poddany formie rozwoju i kształcenia.

          Zatem śmiem twierdzić, że w tym przypadku mówić można o wyrobniku.
          • Gość: Nadzieja Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 19:40
            Najlepszym sposobem szlifowania talentu jest praktyka, a papierem z kształcenia w wypadku zawodów artystycznych, to się można, wiadomo co...
            Patrząc chociażby na najlepszych aktorów, z których spora część ma to coś w sobie bez szkoły.
            • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 29.05.12, 20:26
              według mnie w aktorstwie jak ogólnie w sztuce ważny jest warsztat a nie tylko to coś. Szanuje jednak opinię.
              • Gość: Nadzieja Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 20:57
                No właśnie warsztat, czyli szlifowanie talentu poprzez praktykę i własną inwencję, a nie tylko suchą teorię, do tego szkoła nie jest potrzebna.
                Jeśli chodzi o wprowadzanie ludzi w błąd i tym podobne, to trafił Pan pod zły adres, wcześniejsze prace Pana Mariusza, otwarcie na ludzi oraz opinie zadowolonych klientów są lepszą rekomendacją umiejętności niż najlepszy papierek uczelni artystycznej.
                W formie podsumowania nasuwa mi się takie jedno zdanie:

                "Beztalencia mają wyjątkowy talent do utrudniania życia utalentowanym".

                Pozdrawiam tym optymistycznym akcentem
                • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 29.05.12, 21:50
                  Cóż za puenta - po cóż szkoły :)
                  A ja sie zastanawiałem jakim cudem bracia Mroczek i Kasia Cichopek zrobili karierę - a oni poprostu nie marnowali czasu na szkoły - oni mają "talent'.
                  Szkoda że Wajda, Żuławski, Hanuszkiewicz marnowali czas na szkołę - ale to pewnie dlatego że Oni "takiego talentu" nie posiadali :)

                  • Gość: Nadzieja Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 22:09
                    A czemóż to od razu patrzeć na aktorskie niziny, polecam zerknąć w życiorys Olafa Lubaszenki czy Daniela Olbrychskiego, idąc Pana tropem są pokroju Cichopków, bo też bez szkoły :)
                    Tak poza tym, skoro Pan nie jest fotografem, to nie rozumiem skąd ta krytyka, bo wnoszę że na tejże profesji Pan się nie zna, choć w sumie wtedy o krytykę najłatwiej. Jak w każdej profesji są lepsi i gorsi, jak już wspomniałam we wcześniejszym poście opinia klientów odgrywa tu ogromną rolę, a w tym przypadku jest bez zarzutów.
                    • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 30.05.12, 06:47
                      Olbrychski jest faktycznie dobrym przykładem, niech Pani jednak pamięta, że uczęszczał do PWST, tyle że bardzo późno złożył magisterium by dla formalności dopełnić wykształcenia.
                      Czy to nie on powiedział, że polskiej kulturze nie przystoi tytuł naukowy maturzysty???


                  • Gość: Agnieszka Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.play-internet.pl 29.05.12, 23:03
                    No toś Pan sobie tym Hanuszkiewiczem strzelił w kolano... Tak się składa, że nie ukończył żadnej szkoły aktorskiej ani reżyserskiej. Umarłam ze śmiechu :-)
                    • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 30.05.12, 06:15
                      Naprawdę - wiedza Pani to pewnie z wikipedii pochodzi :)
                      Radzę się doksztalcić w tym kierunku - dla podpowiedzi - 1945 - został adeptem szkoły teatralnej w Rzeszowie.

                      Przeczyta Pani o tym choćby tu: biografia24.pl/aktorzy-adam-hanuszkiewicz-c-20_202

                      Wie Pani, mnie taka ignorancja nie bawi i niech mi Pani wierzy ale ja nie umarłem ze śmiechu, że nie wie Pani o czym pisze, ja się poprostu załamałem.
                      • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 30.05.12, 06:38
                        wiem, że zaraz Pani zaznaczy, że jej nie ukończył :) ale wie Pani dlaczego? niech Pani zwróci uwage na rok - proszę doczytac. Pozatym Hanuszkiewicz wielokrotnie w swoich wywiadach podkreslił że boli go to, że nie dane mu było ukończyć i podkreślał ważną rolę ksztalcenia.
                      • Gość: Agnieszka Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.12, 08:13
                        Nie z wikipedii, dużo czytam - po prostu, ale widzę z treści drugiego Pana postu, że się Pan szybko dokształcił. I nie ma się co załamywać, jeśli Pana ignorancja Pana nie bawi to proszę pogłębiać swoją wiedzę i będzie dobrze, albo przynajmniej lepiej. Wierzę w Pana.
                        • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 30.05.12, 11:21
                          W kwestii formalnej - drugi mój post powstał na wskutek uprzedzenia Pani zarzutu - że szkoły nie ukonczył, wskazuje jednak, że się kształcił a że koleje życia sprawiły, że dyplomu nie otrzymał jest inną kwestią.
                          • Gość: Agnieszka Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.12, 12:11
                            co to znaczy "na wskutek uprzedzenia Pani zarzutu"?? Miał Pan na myśli: "aby uprzedzić Pani zarzut"?? :-)
          • Gość: Agnieszka Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.play-internet.pl 29.05.12, 19:46
            Tak jak napisałam wyżej, zdanie drugie absolutnie nie jest po polsku, ale po łacinie też nie :-)

            www.ekorekta24.pl/porady-jezykowe/27-nazwy-wasne/147-sensu-stricto-sensu-stricte-czy-samo-stricte--jak-pisac-i-co-to-znaczy
            • globpodroznikpl Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec 29.05.12, 20:23
              Jeszcze raz dziękuję za wskazanie mojego błedu, nie mniej jednak żałuję, że z merytorycznej strony nie wniosła Pani do dyskusji nic więcej.
    • Gość: jgxroi Re: Fotografowałem krokodyle przez otwór w toalec IP: *.ip.netia.com.pl 29.05.12, 08:17
      Panie Głąb Podróżnik najlepiej to kup Pan sobie majtki, bo jesteś zwykły dupek. Jeśli chcesz o czymś dyskutować to merytorycznie, a nie urządzając sobie osobiste wycieczki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja