Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz...

IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.12, 15:26
Gratulacje dla GwO za ten wywiad. Jeden z najciekawszych jaki czytałem na łamach opolskiej GW. Postarajcie się wrzucić go na strony gazeta.pl, lub przynajmniej sport.pl - zasługuje na szerszy odbiór niż tylko w dodatku opolskim.
Autor pokazuje szerszy kontekst stosunków polsko-niemieckich przez pryzmat piłki, w sposób bardzo wyważony i nieobraźliwy dla żadnej ze stron.
    • quamtsa Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... 03.06.12, 15:38
      przeczytałem cały wywiad jednym tchem. świetny!
      • Gość: dra-h Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: 148.81.117.* 03.06.12, 22:41
        popieram, oby więcej tego typu rozmów.
    • zigzaur Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... 03.06.12, 18:31
      We frankfurckim meczu w 1974 chytrzy Niemcy sprowadzili sztuczny deszcz. Aż dziwię się, że A.MOKcierewicz nie podjął śledztwa. Taki sam sztuczny deszcz wprowadzili w poprzednim meczu ze Szwecją, który wygrali 4:2 choć Szwedzi na początku prowadzili.
      • Gość: gosc Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.12, 18:39
        tak samo jak sztuczny gaz w pewnym polskim obozie
        • Gość: SWIAT Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.pool.mediaWays.net 03.06.12, 20:24
          Najglupszy komentarz miesiaca. Udalo ci sie.
    • augenthaler Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre 03.06.12, 18:34
      Szkoda, ze nie wspomniano, ze sam Thomas Urban tez ma polskie (slaskie) pochodzenie. On sie w tej Polsce tak przypadkowo nie znalazl. W jego domu mowilo sie po polsku.
      • Gość: WIKI Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.pool.mediaWays.net 03.06.12, 20:27
        Urban urodził się w Lipsku (NRD). Rodzice pochodzą z Wrocławia. W listopadzie 1955 r. rodzina uciekła z NRD do RFN

        Ps: Fantazja Cie poniosla.
    • Gość: WaldemaR Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.12, 18:34
      Co za brednie - i bezczelnosc. Ze niby Urban odkryl Wilimowskiego ???????
      I nikt jeszcze 7 lat temu nic o nim nie wiedzial ????? Ani w Niemczech, ani w Polsce, ani na Slasku ????????????????


      Sorry, sam mam kilka ciekawych ksiazek Urbana w szafce, ale az mnie (nie tylko jako Slazaka) zatkalo.

      Pozatem w artykule jest niejedna niewyraznosc, coby niy pedziec: przekret. Przykladowo, gdy p.Urban tlumaczy zawislosc górnoslaskiej historii, tu: okresu miedzywojennego, to wiecej przekreca i przemilcza niz tlumaczy. Nie tylko po wschodnio/polsko-górnoslaskiej stronie (np. Chorzów) byli slascy pilkarze, ale takze po zachodnio/niemiecko-górnoslaskiej stronie (np. Bytom). I nieraz bylo na odwrót, tzn. ze pilkarze grajacy przed wojna w niemieckim klubie, opo 1945, zeby móc zostac, zadeklarowali sie jako "Polacy". Zawsze. powtarzam: zawsze byla fluktuacja miedzyklubowa oraz miedzy"narodowosciowa", przyklad: nawet "polska latarnia morska na G.Sl:" = Ruch (wtedy:)Hajduki Wielkie wcale nie byla "narodowosciowo homogeniczna", chocby sam Wilimowski tam gral. Autorze - logika ? To ino Wasza polonoicentryczna logika !! Slaska nie zrozumieliscie i nigdy nie zrozumicie tak rozumujac.
      Nie kazdy, kto po 1945 opóscil G.Slask byl Niemcem i nie kazdy, kto tam pozostal, byl Polakiem. Takie linie to tylko Wy macie w waszej bialo-czerwonej glowie.

      Historia G.Sl. jest znacznie bardziej zagmatwana, pomotlana, zlozona, pofyrtana. To Was po prostu przerasta. Podobnie jest z historia sportu, nie tylko "fusbalu". W rodzinie mam kilku swietnych szachistów i tez mozna by niejedno opowiadac. NIC NIE KAPUJECIE. A FANZOLICIE, CO WIERZYCIE. CO CHCECIE WIERZYC. WIERZYC, ZEBY TAM BYLO, BO "TAK MUSI BYC".
      Pytanie tylko: po co innym tlumaczycie, jak sami nie kapujecie ????????!!!!!!!!!!!!! :((((
      Zreszta, sam pan Urrban pochodzi ze slaskiej rodziny, co nie jest w tekscie wspomniane.
      • Gość: WaldemaR Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.12, 18:37
        Pozatem Urban przejmuje polskie nacjonalistycze slownictwo (propagando-bojowe) jak np. Polska sie odrodzila na Slasku i tym podobne blebleeeeee. No, ale co sie dziwic - jak sie ma polska zone i siedzi w Warszawie. No i pewnie autor jeszcze tekst "doszlifowal" po wywiadzie, no nie.
        • alfalfa Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre 03.06.12, 19:32
          Gość portalu: WaldemaR napisał(a):

          > Pozatem Urban przejmuje polskie nacjonalistycze slownictwo (propagando-bojowe)
          > jak np. Polska sie odrodzila na Slasku i tym podobne blebleeeeee. No, ale co s
          > ie dziwic - jak sie ma polska zone i siedzi w Warszawie

          Racja, racja Waldek - skąd piszesz? Ano własnie...
          A.
          • Gość: RRRR! Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.06.12, 23:07
            a kajproblym, sztyruje Cie to ? co to mo do rzeczy i tymatu ?
            • jureek Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre 03.06.12, 23:20
              Gość portalu: RRRR! napisał(a):

              > a kajproblym, sztyruje Cie to ? co to mo do rzeczy i tymatu ?

              Przecież dla Waldemara jak najbardziej do rzeczy i tematu było to, że Urban ma żonę Polkę i siedzi w Warszawie, bo wyraźnie to podkreślił. Więc dlaczego nie ma mieć nic do rzeczy i tematu to, że tenże Waldemar siedzi w Niemczech?
              Stosujemy różne miary?
              Jura
              • Gość: cymbergajweltmajst Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.12, 04:40
                Nic nie kapujesz: niewazne sa miejsca, tylko myslenie, uczucia, towarzystwo.
                Mozesz byc Polakiem w Honolulu i Slazakiem w Szwajcarii.

                • jureek Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre 04.06.12, 12:49
                  Gość portalu: cymbergajweltmajst napisał(a):

                  > Nic nie kapujesz: niewazne sa miejsca, tylko myslenie, uczucia, towarzystwo.

                  Dla mnie jak najbardziej nieważne są miejsca. Tylko Waldemar jak widać ma inne zdanie, skoro tak podkreśla, że Urban w Warszawie siedzi.
                  Jura
                  • Gość: HeHe Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.12, 14:07
                    Nieprawda, podkreslil ze Urban siedzi w warszawie, gdzie ma polska zone (i synow).
                    Jakbys Ty jako Polak(?) siedzial w Honolulu i mial tam honolulska rodzine,
                    to tez bys byl juz bardziej Honolulczykiem i myslal bardziej po honolulsku niz po polsku.
                    Hehe.
      • Gość: a Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.unknown.vectranet.pl 03.06.12, 22:56
        No właśnie. Też mnie to uderzyło. Wywiad jest bardzo dobry, ale autor trochę zbyt łatwo przylepia określenia "polski/niemiecki", szczególnie w kontekście Hanysowa w latach 1920-1960. Tu (dzisiejsza aglomeracja katowicka) kompletnie było wszystko wymieszane. Na dodatek często wybierano przeciw, a z reguły kierując się (spodziewaną) grubością portfela - w tym to hanysy są blank polskie;).

        I chyba trochę za bardzo wybiela (?) śląskich (z polskiej strony granicy) piłkarzy. Nie, nie zaczęli grać w ligach w 43, by uciec przed wojskiem (choć rzeczywiście granie blokowało lub ułatwiało służbę). Przecież w 42 Naprzód Lipiny, klub założony przez powstańca śląskiego, pod szyldem TuS Lipine do półfinału rozgrywek będących de facto Pucharem Niemiec, chyba najważniejszych wówczas rozgrywek klubowych. W składzie miał m.in. braci Pieców, z których jeden był reprezentantem i w 47 roku. W tym półfinale zlało ich strasznie TSV, gdzie gwiazdą był... Wilimowski.

        Albo inny przypadek. Byli sobie tacy piłkarze o nazwisku Malik. Mieszkali w odległości 15 km od siebie. Chyba kuzyni. Jeden zagrał dwa mecze dla Niemiec (albo i nawet III Rzeszy), drugi jeden dla Polski. "Niemiec" zginął w styczniu 45 na froncie wschodnim. "Polak" pół roku później. W Mysłowicach.
    • Gość: verka Süddeutsche....albo Sueddeutsche IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.12, 18:37
      poprawcie blad w nazwie gazety!!! powoli literka po literce trzeba przepisywac kochane dzieci
      • Gość: WaldemaR Re: Süddeutsche....albo Sueddeutsche IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.12, 18:44
        To tez warto wiedziec: SZ jest wprawdzie niezla gazeta, ale zdecydowanie lewa/lewacka.
        Co nie jest grzechem:), ale trzeba to wiedziec, miec w pamieci przy czytaniu.

        Bo np. juz w takim "niewinnym" temacie jak sport na Slasku byc moze gra to role:
        sposób myslenia, slownictwo, polskie kalki myslowe, polska wrazliwosc i niemieckich "gutmenszów" wsród abonentów, oczekiwania, pretensjonalnosc co do wlasnej intelektualnosci i poprawnosci itd. Bron Boooze, oby tylko nie zrazic polskiego czytelnika,
        oby tylko byc awangarda pojednania, a nie wczorajszym. Tylko przyklady (hipotezy).

        Powtarzam: warto wiedziec, gdy sie chce naprawde rozumiec.
        "Kto sie dopytyje, ten wie, a wtedy nie bladzi".

    • Gość: franz100 Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.06.12, 18:38
      wywiad rzeczywiscie ciekawy, ale cienko widzę polaków, szczegolnie z taką słabą obroną,
      jak wyjdziemy z grupy, to na 90 procent spotkamy sie z niemcami, ciekawe jak bedzie,
      ostatnio poczytalem na jednym z portali fajne analizy poszczegolnych grup Euro i wiele rzeczy sie dowiedzialem, zresztą zobaczcie sobie sami, naprawde wykazali się profesjonalizmem:

      www.typerbook.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=157812:przemek-euro-2012-grupa-d&catid=47:gowna&Itemid=118
    • Gość: gosc Re: Gratulacje dla GwO za ten wywiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.12, 18:43
      masz racje Tomaszewski w porownaniu z nim to pikus
    • Gość: judas1 Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... IP: *.ip.netia.com.pl 03.06.12, 18:43
      Raczej nie tym razem....
    • feminus Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... 03.06.12, 18:46
      Fajnie to czytac, choc tekst nazbyt optymistyczny. Mamy powazniejsze problemy niz rozgryzanie Niemcow. Nie powinno sie kopac lezacego, ale niestety Grekow musimy w piatek zniszczyc.
      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Niemiecki judasz ??? 03.06.12, 18:50

        Hallo !!!!!!!!!!!!!!

        Hmmmm...... a to bardzo ciekawe , niemiecki korespondent , Niemiec i chcial by aby Niemcy przegrali ????
        A moze on taki "podszywany "????
        • Gość: fds Re: Niemiecki judasz ??? IP: 80.48.151.* 03.06.12, 22:17
          Jak mu sie syn czuje Polakiem, to normalne, że chciałby, żeby wreszcie synek miał powód do radości na tym polu;).
          Tak jak normalne jest to,że rodziny śląskich Niemców w meczu z Polską kibicują właśnie Niemcom, bo tam od nich synki/wnuki itp. grają:)
          • Gość: fds Re: Niemiecki judasz ??? IP: 80.48.151.* 03.06.12, 22:18
            Co oczywiście nie przeszkadza im się czuć na co dzień Polakami;)
            • Gość: Paulina Re: Niemiecki judasz ??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.06.12, 23:10
              No ale jak pewnie wiesz: gdy sie okreslaja jako Slazacy, chocby tylko po to, zeby byc tym samym co ich kuzyni w czeskiej czesci Slaska - to nie tylko niejaki prezio Komorowski twierdzi, ze ich nie ma, to sie nie dziw !
    • feminus Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre 03.06.12, 18:48
      Gość portalu: lehó napisał(a):

      > Gratulacje dla GwO za ten wywiad. Jeden z najciekawszych jaki czytałem na łamac
      > h opolskiej GW. Postarajcie się wrzucić go na strony gazeta.pl, lub przynajmnie
      > j sport.pl - zasługuje na szerszy odbiór niż tylko w dodatku opolskim.
      > Autor pokazuje szerszy kontekst stosunków polsko-niemieckich przez pryzmat piłk
      > i, w sposób bardzo wyważony i nieobraźliwy dla żadnej ze stron.

      Na glownej 'wisi' Marta Kaczynska ze swoja facebookowa reakcja na kabaret Jandy - to sa TEMATY!
    • Gość: robert Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... IP: *.ice-net.pl 03.06.12, 19:10
      kapitalny wywiad chyba kupię książkę czytałem z zapartym tchem
      • Gość: Paulina Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.06.12, 23:13
        Urban wlasnie niektóre rzeczy pisze i mówi wlasnie tak, zeby sprzedac swoja ksiazke w Polsce.
        Gdyby chcial ja sprzedac np. w Niemczech, to niejedno sformulowal by inaczej. DD

        Wiec ostroznie: niejeden ostanio nazwal juz Poske tygrysem, potentatem, przodownikiem, przykladem, cudem itd. w Europie. A prawde znamy, gdy jestesmy wyspani, nie slepi i wolni od pseudopatryjotycznego pieniactwa.

    • Gość: ett Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... IP: *.ostnet.pl 03.06.12, 20:13
      W 1974 mieliśmy cudowną drużynę na miarę mistrzostwa świata, gdyby ten bezimienny, przypadkowy kołek w bramce nie puścił gola z RFN to mielibyśmy mistrza świata, a tak przez takiego dow..a chłopaki musieli się zadowolić 3-cim miejscem.
      • Gość: gość Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.12, 20:48
        Młodzian w 1974 r skakałeś jeszcze u swojego tatusia z jajka na jajko w przeciwnym razie nie pisałbyś takich głupot.Temat niezmiernie ciekawy dla prawdziwych kibiców których na tym forum praktycznie nie ma a szkoda.Jak widzę małolaty nie rozróżniają historii futbolu od polityki.
    • Gość: DO Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.12, 20:14
      Panie Urban czy w tej ksiazce jest cos o historii Borussii Dortmund, o polskich emigrantach i ich klubie integracyjnym, o browarze "BORUSSIA".
      Niech sie czytelnicy dowiedza dlaczego 'Polacy i piwo' sa nieodlacznym elementem historii i tradycji klubu z Dortmundu.
      • Gość: Paulina Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.06.12, 23:14
        Moze zaczac najpierw od/na poczatku - ze nazwa Borussia pochodzi od Prussia, w tym tez Slaska.
    • Gość: bynajmniej nie pił Niemiecki korespondent: pewnie chce IP: *.rtr.bait.pl 03.06.12, 20:16
      Pewnie ów korespondent chciałby, żeby tytuł jego gazety był poprawie zapisany...
    • Gość: Czytelnik SZ Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... IP: *.pool.mediaWays.net 03.06.12, 20:34
      Albo Sueddeutsche Zeitung, albo Süddeutsche Zeitung, jezeli nie ma "umlautow" na klawiaturze.
    • Gość: w.w.wojdyga Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... IP: *.cust.tele2.se 03.06.12, 21:17
      Czy tylko Rodzinna madrosc jest tym czego potrzeba by zbudowac dobre relacje miedzy Polska a Niemcami? W kazdym razie moze byc dobrym poczatkiem dla relacji i poza nia. Poza taktycznym zagraniem w relacjach z synem warto zauwazyc iz syn ma wolna wole w ocenie faktow i historii. Gdyby autor nie byl porzadnym czlowiekiem, losy jego relacji bylyby mowiac jego jezykiem przenosni: skaplikowane, jak wielu bohaterow jego pracy. Chcialbym aby to bylo tak latwe jak w recenzji ksiazki, jednak do tego trzeba wiecej niz dla relacji w rodzinie z pogranicza Polski i Niemiec. Do tego potrzeba innego kanclerza Niemiec. A jesli to interes za rosyjskim gazem i Nord-Strimem byly przyczyna smierci Prezydenta i wybranej przez narod elity politycznej Polski, "oddanie " meczu Polsce bedzie tylko pustym gestem ojca wobec nieufnosci intynktu syna iz do prawdziwej relacji potrzeba cos wiecej... Lezc i tak jestem ujety determinacja i przyjaznym wysilkiem autora. Do tego jak i do wielu innych rzeczy potrzeba sily charakteru, czego rzyczyl bym sobie i wielu Niemcom majacym klucz do pojednania w swym reku. Ja nie jestem w stanie uczynic niebylym i pochowac krewnych z Auschwitz, Matthausen i Flussenburga aby zrozumiec rozterki osob w tym czasie reprezentujacych Niemcy, co jest powaznym obciazeniem publikacji, - a wiec brak realnosci w perspektywie historycznej i relacji ludzkiej do swej historii. Ja nie nosze w sobie nienawisci mimo iz odebrano mi w Niemczech spora czesc normalnego zycia demokratycznie wybierajac swoich przedstawicieli ktorzy je zgladzili. Sednem sprawy w relacjach Polski z Niemcami jest to co uczyni autor w relacjach z Niemcami. Nie wobec Polski czy polakow. Tak wiec zycze mu powodzenia przy kolejnych wyborach, i aby instynkt syna mowil mu, iz mozna liczyc na ojca w sprawach Polski nie tylko werbalnie.
    • Gość: bibicz wybitny polski debil jan tomaszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.12, 22:17
      albo totalny cynik. bo trzeba byc nieuswiadomionym debilem, albo znajacym historie bezwzglednym cynikiem zeby takie rzeczy mowic. nie znosze ludzi ta upraszczajacych historie. nigdy sie nie umoczyles? to znaczy ze albo cie wtedy na swiecie nie bylo, albo gowno robiles bo ci mama nie pozwolila, albo byles przecietnym tchorzem.
    • rawahecht Hallo Herr Urban, 03.06.12, 22:29
      mam orgomną nadzieję, że mnie pan usłyszy ("doczyta"), bo mam panu coś bardzo ważnego do powiedzenia, mianowicie;

      Sie sind ein Ar....... !!!
    • potyrala1959 Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... 03.06.12, 22:49
      Obyśmy dokopali, nawet za cenę serii laurek o naszych piłkarzach.
      empiro.blox.pl/2012/03/Szkoda-ze-nie-o-mnie.html
    • pawelekok Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre 04.06.12, 00:25
      A ja mam mieszane odczucia. Pomijając ten półfinał z 1974 roku zawsze byliśmy po prostu sportowo gorsi od Niemców. Natomiast ten ostatni mecz wqrwia mnie niesamowicie, powinniśmy go wygrać, gdyby nie Wawrzyniak. Dlatego stawiam na Boenisha, pomimo, ze w ostatnich meczach gra jak dupa. Ale i tak wolę go od legionisty Wawrzyniaka.
      • Gość: horst Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.06.12, 01:59
        Naszym brakuje wyrachowania i zimnej krwi. Nawet, gdy Polakom uda się wyjść na prowadzenie w meczu z klasowym zespołem, to wtedy tracą koncentrację i bramki.
    • Gość: xyz Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... IP: *.c193.msk.pl 04.06.12, 00:54
      Widać Boenisch, Polanski czy Matuszczyk to patrioci, a Klose i Podolski wybrali swoich nowych panów.
      • Gość: Achim Re: Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wre IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.12, 04:42
        Panie Kali-nowski: a moze jedni i drudzy sa sportowcami/patryjotami, nie kapuje roznicy.
    • Gość: eddy A gdyby tak... IP: 94.75.114.* 04.06.12, 01:26
      A gdyby tak reprezentacja Izraela zakwalifikowała by się do Euro i grała z Polską, to komu kibicowali by "redaktorzy" z Czerskiej? Pytanie retoryczne w swojej koszerności.
    • mrs.courvoisier śląski Niemiec 04.06.12, 10:46
      Jego ojciec, też były piłkarz, jest śląskim Niemcem

      az sie prosi dodac ze śląski Niemiec to zgermanizowany Slazak (czyli Slowianin). Przeciez nazwisko Klose nie pochodzi od slowa klozet, a raczej od polskiego slowa kłos.

      • Gość: theo Re: śląski Niemiec IP: *.netcologne.de 04.06.12, 12:26
        śląski Niemiec
        Autor: mrs.courvoisier 04.06.12, 10:46
        Jego ojciec, też były piłkarz, jest śląskim Niemcem

        az sie prosi dodac ze śląski Niemiec to zgermanizowany Slazak (czyli Slowianin). Przeciez nazwisko Klose nie pochodzi od slowa klozet, a raczej od polskiego slowa kłos.

        Bzdura. Klose jest nazwiskiem odimiennym, pochodzącym od niemieckiego mienia Nicolaus. W Niemczech występuje kilkaset nazwisk urobionych od tego imienia, m.in. Niklaus, Klaus, Niklas, Klas, Niclos, Klos, Kloos, Kloss, Klose, Klös, Kloes, Klus i inne. Polska forma Kloze jest kalką fonetyczną niemieckiej formy Klose. Niemiecką literę "s" czyta się jak polską "z". Poza tym polskie słowo klozet pochodzi z angielskiego closet, podobnie zresztą jak w Niemczech, gdzie się go pisze Klosett i jest dziewiętnastowiecznym zapożyczeniem aus neuenglisch watercloset. Jajcarzy to w Polsce nie brak.
        Do forumowych znawców onomastyki mam pytanie. Czy nazwisko Podolski pochodzi od nazwy ukraińskiego regionu Podole? I czy to znaczy, że jego ojciec po przodkach jest spolonizowanym Ukraińcem, a Lucas to już zgermanizowany Polak? A może pochodzi od czeskiego podolek (podołek, dolna część sukni)? A może z języków północnosłowiańskich *podolь, dolna część odzieży, lub ze starosłowiańskiego *po dolu, *po dolь, tj. dołem, na dole? Ja jestem za pierwszą wersją.
        • Gość: gość Re: śląski Niemiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.12, 16:42
          UWAGA !!!
          Hanys na dopalaczach znowu w akcji.
        • mrs.courvoisier Re: śląski Niemiec 05.06.12, 09:21
          no tak, zgadza sie Kopernik byla kobieta... widze ze musze z innej beczki wyjasnic ci "polskosc" Mirka Klose. Otoz tak sie sklada ze najbardziej upierajacymi sie przy swojej niemieckosci sa potomkowie Slowian wlasnie, tych ze Slaska, Pomorza, a takze Brandenburgii i Meklemburgii. Zaczne od tego zeby uprzytomnic ci ze Niemcy nie sa zadna jednolita rasa. Przewazaja u nich 3 typy chromosomu Y (pieczatki ktora wedruje z ojcostwem): celtycki R1b (ok 40-45%), aryjski czyli slowianski R1a (ok 20-25%) oraz gocki albo nordycki I - po szwedzkich Gotach (ok 15-20%). Hitler mial jeszcze inny gen, popularny dzis w Afryce Polnocnej, E1b1b1, ktory mogl otrzymac od potomka Zydow. Jesli zbadasz Klose albo Podolskiego na chromosom Y, z pewnoscia okaze sie ze jest to R1a, ktory na terenie Polski wystepuje w stezeniu okolo 60%.
          • Gość: theo Re: śląski Niemiec IP: *.netcologne.de 05.06.12, 11:45
            Szanowny autorze/autorko mrs.courvoisier,
            przypominam, że dyskusja dotyczy pochodzenia nazwiska Mirka Klosego, a nie jego przynależności rasowej. Tym drugim problemem nigdy się nie zajmowałem, ani zajmować nie mam zamiaru, bo to temat budzący we mnie wstręt. Ja wiem, że istnieje gałąź nauki zajmująca się pochodzeniem genetycznym, lecz dotyczy ona głównie zwierząt. Zapytaj hodowców psów, koni itp. Ja nigdy nie zaglądałem ludziom w chromosomy szukając czystości rasowej, jak to czynili naziści i biali Amerykanie. Mirek Klose jest dla mnie wspaniałym piłkarzem, wartościowym człowiekiem i co szczególnie cieszy, jest Slązakiem jak ja i podobnie jak ja nie wypiera się tego. Kim się Klose czuje jest jego prywatną sprawą, do której mieszać się nie mam prawa, ani zamiaru .
            Twoje wynurzenia o typach chromosomalnych Niemców są ciekawe, choć zaskoczyło mnie sformułowanie "aryjski czyli słowiański", bo aryjskość Niemców podkreślali szczególnie ideolodzy narodowo socjalistyczni, jak mnie uczono w polskich szkołach. Mieszkając w Polsce kupiłem "Mały słownik antropologiczny", wydanie Warszawa 1976, gdzie o ludach aryjskich krótka uwaga, cytuję: "aryjskie ludy (sanskryckie: aria) - dawna nazwa ludów indoeuropejskich, używana przez rasistów niemieckich w związku z koncepcją tzw. rasy aryjskiej, w rzeczywistości nie istniejącej. Ariami nazywali siebie Indoirańczycy". Ten procentowy podział typów chromosomów na celtycki, aryjski czyli słowiański i nordycki da się wyjaśnić nie tylko biologicznie, lecz, jak sądzę, także historycznie. W końcu Celtowie,Germanie, Nordycy i Słowianie to główne grupy ludnościowe w Europie środkowej, choć ci ostatni zjawili się w niej najpóźniej.


            • Gość: gość do theo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.12, 15:07
              UWAGA !!!
              Hanys theo powtórnie w akcji na dopalaczach.
            • mrs.courvoisier Re: śląski Niemiec 06.06.12, 09:52
              Tym razem nie o szukanie czystosci rasowej chodzi, tylko o prostowanie niemieckich banialuk wywodzacych sie z czasow gdy nie istniala nauka genetyki, banialuk ktore do tej pory nie zostaly oficjalnie sprostowane, a Niemcy wciaz w nie wierza. Ariowie, "biali" najezdzcy na Doline Indusu, opisani w Ksiegach Wedy, zachwycili AH i jego ludzi tak bardzo, ze ci az uznali Ariow za swoich przodkow, w zwiazku z czym kazali nazywac sie rasa aryjska, przywlaszczajac sobie od Ariow swastyke (tym samym bezczeszczac po wieki piekny symbol ludow stepowych Eurazji, ktory dzis legalnie uzywac moga juz tylko buddysci i Hindusi). Na szczescie genetyka obala dzis te przedwojenne aspiracje rasowe Niemcow. Okazuje sie bowiem ze Ariowie mieli chromosom Y z rodziny R1a, tej samej co Slowianie. A skad to wiemy? Ano stad ze najwyzsze kasty w Indiach polnocnych i Pakistanie, oczywisci potomkowie Ariow, acz juz nie tak "biali" jak niegdys, charakteryzuje wlasnie pieczatka R1a. "Niemieckich" pieczatek R1b oraz I1 jest w Indiach jak na lekarstwo, albo wogle nie ma. Dzieki nauce genetyki bedziemy mogli wiec poprawic historie, ktora zachwascili histerycy niemieccy, pracujacy nad uzasadnieniem niemieckiego Drang Nach Osten. I jeszcze jedno, sanskryckie slowo Weda znaczy po polsku Wiedza. A jak to jest po niemiecku?
            • mrs.courvoisier Re: śląski Niemiec 06.06.12, 10:25
              Theo: W końcu Celtowie,Germanie, Nordycy i Słowianie to główne grupy ludnościowe w Europie środkowej, choć ci ostatni zjawili się w niej najpóźniej.

              Jaki masz na to dowod, ze Slowianie zjawili sie w Europie ostatni? Wiem, Godlowski tak uwazal, ale jego przeciez za te "tworczosc" wynagradzano w twardych markach, w czasach kiedy zlotowka sie nie liczyla na rynku.

              Zauwaz ze byli tez Sarmaci (R1a), Wikingowie (R1a), a takze wschodnioeuropejscy Goci (Ostrogoci/Wizygoci), ktorych ignorujacy nauke genetyki histerycy niemieccy wciaz myla z Gotami szwedzkimi (Nordykami). Goci szwedzcy to pieczatka I1, a Goci wschodnioeuropejscy to pieczatka I2, niewystepujaca w Skandynawii i bedaca rzadkoscia w Niemczech. Tak, tak. Podbicie Rzymu przypisuje sie Germanom, a tymczasem podbojem tym dowodzily nie-germanskie plemiona ze Wschodniej Europy, t.zw. Gotow, zazwanych tak przez Rzymian (poczynajac od Tacyta w I wieku naszej ery).
              • Gość: theo Re: śląski Niemiec IP: *.netcologne.de 06.06.12, 21:48
                Choć starasz się utrzymać tekst na poziomie jako tako naukowym, to jednak jak palec z dziurawej skarpety wyłażą z ciebie przykre nawyki, myślałem, że już minionej epoki. Moje wiadomości na temat genetyki ograniczone są do tego co przyswoiłem sobie na lekcjach szkolnych i to przed wielu, wielu laty. Mogę więc powiedzieć, że na genetyce się nie znam. Ale jak czytam u ciebie o "niemieckich histerykach", którzy zachwaścili naukę historii pracując nad "uzasadnieniem niemieckiego Drang Nach Osten", to wiem, że mam do czynienia z polskim histerykiem, nie potrafiącym powstrzymać się przed chęcią przypieprzenia tym znienawidzonym Niemcom, jak tylko nadarzy się okazja. Typowo komuchowski odruch.
                Szachujesz mnie pieczątkami genetycznymi, choć to raczej markery, hołdując zapewne teorii wędrówki ludności zachodnio i środkowo europejskiej na wschód (Goci wschodnioeuropejscy!), gdzie utworzyła nację Indoeuropejczyków. Jest to odwrotność wyników dotychczasowych badań, sugerujących przybycie tej ludności ze wschodu do Europy i to wiele, wiele tysięcy lat przed narodzeniem Chrystusa. Ja gdzieś czytałem o tych rewelacyjnych osiągnięciach genetyki, nie pamiętam już gdzie, lecz nie bardzo mogłem w nie uwieżyć. Był tam też komentarz wskazujący na świeżość danych, na szczupłość badanego materiału genetycznego prowadzącego, być może, do niedokładności w odczytaniu i interpretacji wyników, a co za tym idzie do błędów. Podobno pisano już o takich.
                Pytasz też jaki mam dowód, że Słowianie pojawili się w Europie środkowej zachodniej ostatni? Jest tyle literatury naukowej ten temat, że aż mi się nie chce jej wymieniać. Zajrzyj może do internetu pod Lech A. Tyszkiewicz, Herwig Wolfram, Walter Pohl, tam tytuły prac.
                • mrs.courvoisier Re: śląski Niemiec 07.06.12, 11:58
                  a gdzies ty wyczytal ze ja holduje teorii wędrówki ludności zachodnio i środkowo europejskiej na wschód (Goci wschodnioeuropejscy!), gdzie utworzyła nację Indoeuropejczyków. Przeciez to kompletna bzdura, to co napisales. Ale rozumiem, skoro wiedze masz sprzed wielu wielu lat i nie dociera do ciebie postep naukowy. Ty wolisz wierzyc w to czego cie w szkole uczyli.
                  • Gość: theo Re: śląski Niemiec IP: *.netcologne.de 08.06.12, 08:15
                    Masz rację, błędnie zinterpretowałem twój tekst, przepraszam. Zaskoczyło mnie u ciebie, że Sarmaci mają ten sam genetyczny marker co Wikingowie (chromosom Y z rodziny R1a), bo przecież to są dwa odrębne ludy, które pojawiły się na arenie historii w zupełnie innych czasach i miejscach. Jeśli wierzyć Sulimirskiemu to Sarmaci, albo Sauromaci jak ich zwie Herodot, zamieszkiwali u ujścia Wołgi i dalej na wschód i północ. Hipokrates umieszcza ich niedaleko Morza Azowskiego, a Strabon lokuje nad Donem. Archeologia znalazła ich jeszcze na południowym Uralu i ziemiach stepowych na wschód od rzeki Ural. W/g Sulimirskiego "Sarmaci pochodzili z pnia indoeuropejskiego należącego do północnego odłamu irańskiej grupy językowej, często nazywanego grupą ludnościową scytyjską...". Dalej o różnych plemionach sarmackich, m.in. Roksolanach i Antach, których członkowie nie mieli podobno domów, lecz mieszkali na wozach i żywili się mięsem i kobylim mlekiem, świeżym i kwaśnym. Pojawili się historycznie przed V wiekiem p.n.e., pisano o nich jeszcze w czwartym wieku n.e.
                    O Wikingach zachodnich (duńskich i norweskich) zaczęto pisać od drugiej połowy VIII wieku. Wikingowie wschodni (szwedzcy Waregowie) to historia Europy północnowschodniej, Szwecji i Rusi kijowskiej.
                    Za Wikingów nie uznaje się Gotów, mieszkańców Götalandii, którzy w I wieku n.e. wylądowali u ujścia Wisły, tworząc tzw. kulturę wielbarską inną niż oksywska. W III wieku rozpoczęli wędrówkę na południe osiedlając się nad Morzem Czarnym (Ostrogoci, Wizygoci). Czy to są naprawdę inni Goci od skandynawskich? Archeologiczne tropy wyraźnie wskazują drogę ich przemarszu nad Morze Czarne. Co zmieniło się w genach Gotów nadczarnomorskich, że mają inną pieczątkę, jak to nazywasz, od skandynawskich? Czy fakt wchłonięcia przez nich plemion sarmackich i totalne wymieszanie się ras, Sarmaci nie byli jednolici plemiennie, spowodowało, że Gotom skandynawskim nad Morzem Czarnym coś się w genach zmieniło? Jakaś mutacja?
                    Napisałem wcześniej, że się na genetyce nie znam. Nie mogą więc prowadzić dyskusji na jej temat. Napisałem również, że to co napisałeś zaciekawiło mnie, ale nie bardzo wierzę w końcowe wnioski. Wydaje mi się, że gdzieś tkwi błąd w badaniach, które ty nazywasz postępem naukowym. Bo, jak sądzę, stoimy w nich na krańcu możliwości poznania. Może to jest tak, jak z tymi cząsteczkami rzekomo szybszymi od światła?





                    • mrs.courvoisier Re: śląski Niemiec 08.06.12, 10:34
                      Za Wikingów nie uznaje się Gotów, mieszkańców Götalandii, którzy w I wieku n.e. wylądowali u ujścia Wisły, tworząc tzw. kulturę wielbarską inną niż oksywska. W III wieku rozpoczęli wędrówkę na południe osiedlając się nad Morzem Czarnym (Ostrogoci, Wizygoci). Czy to są naprawdę inni Goci od skandynawskich? Archeologiczne tropy wyraźnie wskazują drogę ich przemarszu nad Morze Czarne. Co zmieniło się w genach Gotów nadczarnomorskich, że mają inną pieczątkę, jak to nazywasz, od skandynawskich?

                      ciesze sie theo ze drazysz temat, bo jest co, zapewniam. Ta wedrowka Gotow ze Skandii, na tereny dzisiejszej Europy Wschodniej, to legenda pochodzaca z t.zw. Kroniki Gotow napisanej w Konstantynopolu przez urzednika rzymskiego Jordanesa (ktory Gota na oczy nie ogladal) na zapotrzebowanie rzymskiego PR. Jordanes korzystal z zaginionej dzis kroniki. Nie wiem, moze sam ja zniszczyl. I jeszcze jedno, geny nie klamia. Marker I2 Gotow "wschodnich" (Ostrogotow/Wizygotow) nie wystepuje w Skandynawii. Te plemiona (t.zw. Gotow) sie nigdy nie spotkaly. Stad nie ma takiej mozliwosci zeby Ostrogoci/Wizygoci mowili jezykiem germanskim, czyli jezykiem wywodzacym sie z jezyka gockiego, ktory przyjely plemiona celtycke, poczynac od Danii na poludnie.
                      • Gość: theo Re: śląski Niemiec IP: *.netcologne.de 25.06.12, 20:17
                        Do mrs.courvoisier
                        Pojawiam się znowu po urlopie, podczas którego nie miałem możliwości by poduczyć się genetyki, za to wiele czasu dla rozmyślań o tym, co napisałeś. Im dłużej myślałem, tym bardziej byłem pewnym, że coś w tych nowych osiągnięciach naukowych dotyczących genetyki Gotów nadczarnomorskich jest niedopowiedziane. Potrzebne są wyjaśnienia:
                        - ile materiału genetycznego przebadano i jakimi metodami?
                        - z jakiego okresu historycznego badany materiał pochodził i na jakiej podstawie naukowej uznano, że jest on gocki?
                        - z jakiego regionu nadczarnomorskiego badany materiał pochodził?
                        Pytam, gdyż rejon nadczarnomorski był siedliskiem ogromnej ilości przeróżnych ludów, tak ze sobą pomieszanych, że genetycznie czystych nie sposób uświadczyć. Herodot nazywał ich Scytami, lecz wymienił również mieszkających za Donem Sauromatów/Sarmatów. Różne plemiona sarmackie ustępując napierającym ze wschodu ludom przesunęły się na zachód przejmując tereny scytyjskie. W końcu pojawili się z zachodu Goci, których o dziwo, pochodzący z terenów bałkańskich Jordanes, podobnie jak Rzymianie, uważa za Scytów! Jordanesa historia Gotów (nazywa ich Getami, nazwą plemienia bałkańskiego!), to mniej lub bardziej udana kompilacja z napisanej przez Cassiodora (485-580) w 12 księgach historii Gotów, które wypożyczono Jordanesowi, po czym ślad po nich zaginął. Jego opis jest mało wiarygodny, choćby dlatego, że skoncentrował się na dziejach królewskiego rodu Greutungów Ostrogotów, Amalów, pomijając wiele szczegółów i wydarzeń dotyczących innych odłamów Gotów.
                        Niemniej ważnym problemem jest język, którym mówili Ostrogoci/Wizygoci, i który, co sugerujesz, nie należy do grupy języków germańskich. Nauka dysponuje przecież ważnym źródłem, przetłumaczoną na język gocki biblią Wulfili (311-383), biskupa Terwingów Wizygotów. A ta napisana była najstarszym zachowanym językiem wschodniogermańskim, co potwierdzili nie tylko historycy, lecz przede wszystkim językoznawcy. Oprócz języka gockiego należały tu również zanikłe burgundzki, longobarski i wandalski. Jednak, i tu masz rację, żaden ze współczesnych języków germańskich nie wywodzi się bezpośrednio z gockiego.
                        I jeszcze jedno, tak sobie myślę, że metody badawcze garniturów genetycznych pojedynczych osobników są może prawidłowe, fałszywe jednak wnioski, które z wyników wyciągnięto, pomijając ważne wydarzenia historyczne, po których zachowały się relacje pisane (i to nie przez "histeryków niemieckich"!).
                        Czy to nie dziwne, że na kanwie "dokopania Niemcom w piłce nożnej", poprzez etymologię nazwiska Klose, pojawił się "gocki" problem? Czy do rozwiązania?
    • Gość: kibic Niemiecki korespondent: Wierzę, że Polska wresz... IP: *.31.93.157.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.06.12, 18:45
      Podzielam tą wiarę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja