Czy trzeba było wyłamywać barierki na autostrad...

IP: 193.46.186.* 04.06.12, 08:11
Firmy ratunkowe powinny bardziej skupić się na faktycznym ratowaniu ludzi, a nie urządzać durne prowokacje. Przejazd w nocy przez bramki mógł potrwać 5sek., a faktycznie zajęło im to 3 min. Tym razem nie było ofiar śmiertelnych, ale jak następnym razem służby ratunkowe będą miały zamiar manifestować swoją ignorancję, to niech od razu zamawiają helikopter, bo jeżeli liczą, że sąd będzie wyrozumiały dla takiej głupoty, to mogą się przeliczyć.
    • przemo_opole Re: Czy trzeba było wyłamywać barierki na autostr 04.06.12, 08:33
      Służby mają mieć wolną drogę już w momencie zbliżania się do bramek. Kapsch wciska ciemnotę, że to tylko 6 sekund. A ile zajmuje wyhamowanie i ponowne rozpędzienie pojazdu?
      Łatwo się pisze frazesy, dopóki się samemu nie siedzi zakleszczonym w rozbitym samochodzie, krew tryska, benzyna się leje. Nie życzę nikomu, ale warto to przemyśleć.
    • Gość: precz głupocie! Re: Czy trzeba było wyłamywać barierki na autostr IP: *.play-internet.pl 04.06.12, 08:39
      Jest w tym trochę racji, ale gdyby ratownicy nie zrobili tej prowokacji, to pieprzonym urzędasom z gdaki nadal wydawałoby się, że wszystko jest w porządku i problemu nie ma.
    • Gość: tolo Re: Czy trzeba było wyłamywać barierki na autostr IP: *.opole.hypnet.pl 04.06.12, 09:02
      Życzę Ci- Zbychu- żebyś nie musiał czekać na karetkę lub straż. A Kapsch miał dość czasu, aby uzgodnić procedury, rozdać klucze do bram i ustalić resztę szczegółów. Dziś próbują szukać winnych swoich zaniedbań i nieudolności.
      • Gość: endrju Re: Czy trzeba było wyłamywać barierki na autostr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.12, 09:29
        Przeczysz sam sobie. Właśnie dlatego, że się siłowali ze szlabanem 3 minuty zamiast pobrać bilet w 10 sekund, ktoś mógł stracić życie przez te brakujące 2:50, które ratownicy zmarnowali w imię manifestacji.

        Owszem, to jest chore, że nie ma pasa awaryjnego dla karetek, straży itp., ale taka prowokacja była szczytem głupoty, bo ktoś mógł za nią przypłacić życiem.
        • Gość: Egon Re: Czy trzeba było wyłamywać barierki na autostr IP: *.147.169.248.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.06.12, 15:37
          Czegoś tu nie rozumiem.
          Bramki wjazdowe na autostradę są bezobsługowe, ale już przy wyjeździe obsługa jak najbardziej siedzi. I musi mieć możliwość otwarcia szlabanu bez otrzymania biletu (kierowca może go np. zgubić). Dlaczego więc nikt nie był łaskaw podnieść szlabanu? Przecież stroboskopy migające na niebiesko widać już z daleka? Poza tym od Przylesia do Prądów jedzie się kilkanaście minut plus akcja reanimacyjna. Dlaczego więc nikt z Przylesia nie zadzwonił do Prądów?

          I dodatkowe pytanie: jeśli karetka będzie po interwencji wracać bez sygnałów, bo helikopter zabrał ofiary lub nikogo nie udało się uratować lub wreszcie był to fałszywy alarm - to ma płacić, czy nie? (pewnie najprościej będzie jechać "na głośno")
Inne wątki na temat:
Pełna wersja