Wojna o uprowadzone dziecko. Będą potrzebne kol...

20.06.12, 18:09
Rodzenie dzieci narkomanowi bez wykształcenia i konkretnego zawodu ( podobno jest didżejem) w dodatku bez formalnego związku,jest skrajną nieodpowiedzialnością.Nie zadbała tam nawet o jakiekolwiek ubezpieczenie.To już chyba trzeci artykuł o tej nieodpowiedzialnej i lekkomyślnej kobiecie.
Za błędy się płaci i nie ma co wypłakiwać się publicznie.
    • Gość: Iśka Re: Wojna o uprowadzone dziecko. Będą potrzebne k IP: *.g1.citymedia.pl 20.06.12, 23:54
      Jak zrobisz błędy to możesz płacić skarbówce a nie życiem dzieci. Nie pisz bzdur. życzę tej Pani dużo wytrwałości i powodzenia aby odzyskała spokój dla swoich dzieci!
      • tiresias Re: Wojna o uprowadzone dziecko. Będą potrzebne k 21.06.12, 09:36
        aby odzyskała spokój dla swoich dzieci!
        ---
        no więc nie 'swoich' tylko jej i ojca dzieci. mamy tylko jedną wersję wydarzeń więc nie możemy obiektywnie sytuacji osądzić. mam nadzieję, że sąd rzeczywiście weźmie pod uwagę wszystkie okoliczności i wyda decyzję najlepsza dla dobra dzieci (i to nie musi wcale być decyzja o tym, że mamusia ma rację - udowodniła już, że nie jest odpowiedzialna i złamała prawo).
        kobiety opowiadają różne rzeczy w sądach rodzinnych. ojcowie zostają pedofilami i brutalnymi alkoholikami. potem, po kilku latach okazuje się, że to konfabulacja. ale jest już po herbacie. więzi pomiędzy nimi a dzieckiem są zerwane. tak że spoko.
    • Gość: aleeealeee Wojna o uprowadzone dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.12, 23:09
      Szkoda, ze juz nikt nie pamieta jak głowna bohaterka tej smutnej opowiesci wlasnych rodzicow ciagala po sądach domagając sie od nich alimentow:) Jak ktos od poczatku mial cos z garem to tak mu zostaje.
Pełna wersja