Gość: marek
IP: *.adsl.inetia.pl
03.08.12, 17:23
Należy pomóc tylko mądrze. Nie może być tak że gmina z publicznych pieniędzy spłaci prywatny dług, bo to nauczy te dzieciaki, że można sobie pożyczać i brać beztrosko kredyty, które spłacą inni bo wiadomo –jest ciężko. Natomiast gmina w interesie nas wszystkich powinna utrzymać w całości tę rodzinę, bo jak zauważyli przedmówcy wychowanie dzieci w bidulu jest dużo droższe niż w rodzinie zastępczej. Już nie mówiąc o konsekwencjach społecznych rozbijania takiej rodziny. Myślę więc, że zadanie gminy powinno polegać na znalezieniu lokum zastępczego. Już sama konieczność przeprowadzki będzie wystarczającą nauczką ponoszenia konsekwencji wszystkich bez wyjątku decyzji życiowych. Ale rozbicie tej rodziny to jednak zbyt surowa kara za niespłacony kredyt. Często tylko takie mieszkania w zasobach komunalnych to straszne rudery - i tu pojawia się miejsce na naszą społeczną wrażliwość. Bo najlepiej działający system państwowej opieki społecznej nie zastąpi elementarnej ludzkiej wrażliwości. Je nie dorzucę się do spłaty kredytu bo sam mam swój, a nie powodzi mi się rewelacyjnie. Natomiast na pewno dorzucę się do remontu jakiegoś zastępczego lokum dla tej rodziny.