men1972
09.09.12, 13:49
W/w słowa wypowiedział do swoich współpracowników w Ratuszu prezydent opola Ryszard Zembaczyński.
Bo chodziło mu o fizyczne zabójstwo, w celu zlikwidowania głównego świadka, który dowiedział się o kradzieżach pieniędzy z kasy miasta, zrobionych przez ludzi z opolskiej Platformy Obywatelskiej.
Ryszard Zembaczyński za to zabójstwo zapłacił 40.000 zł.