Tusk chce odejść z tarczą?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.12, 09:59
Ryzyko przegranej w głosowaniu jest tak wielkie, że powstaje pytanie po co Tusk to robi? Moim zdaniem Tusk nie ma koncepcji przełamania dramatycznego odwrócenia nastrojów, boi się twardej rozgrywki w postaci przebudowy rządu i umocnienia jego bazy koalicyjnej. Chciałbym się mylić. na razie piszę to i słucham ekspoze. Ale już czuje tę znaną tonacje zbudowaną z ekwilibrystyki słownej, która nie budzi społecznego entuzjazmu. Tusk zaczyna epatować planami inwestycyjnymi obliczone na 7 lat czyli do 2020 i 60 mrd złotych. Sala sejmowa zaczyna się śmiać. Myślę, że Tusk właśnie mówi tak: mamy wielkie plany, nie chcecie, nie rozumiecie, to mnie odwołajcie.
    • Gość: gość Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.12, 16:06
      Ale mamy premiera nie ma co .Obiecanki cacanki a głupiemu radość.Czego już ten bajkopisarz nie obiecywał.Jeszcze trochę a chłop by się na mównicy spocił gdyby przyszło cokolwiek mu powiedzieć o umierającej służbie zdrowia.Moim zdaniem do takich bajkopisarzy pasuje jak ulał powiedzenie L.Milera - spieprzaj dziadu !
      • Gość: gosc Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.12, 07:44
        Nie chce Profesorowi przypominac(ale musze) w ocenie Pana Posla Jakiego to sie Pan pomylil -bo musi Pan przyznac ze takiego modelu to nawet w zyciu codziennym trudno szukac - dlatego chcialbym miec nadzieje ze co do Premiera tez sie Pan myli(zyczylbym sobie zeby sie Pan mylil).
        Nie uwaza Pan ze zabieranie glosu przez bylych premierow Panow Millera i Kaczynskiego na temat biedy i sluzby zdrowia w Polsce graniczy z kabaretem przeciez ci Panowie nic z tym nie usilowali (i nie chcieli)zrobic - sluzbe zdrowia zalatwiono przeciez za rzadow Pana Millera z kolei Kaczynski zajmowal sie szeryfowaniem i szukaniem afer -ci Panowie powinni poprosic IPN aby im przeslal ich wystapienia z czasow kiedy byli premierami.
      • Gość: mbb Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.12, 09:54
        spieprzaj dziadu powiedzial Kaczyński
        • Gość: Collonna Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.pool.mediaWays.net 13.10.12, 10:52
          Tusk jest bardzo rzadkim przykladem polityka, ktory robi to z poczucia obowiazku.
          Dlatego nie ma tam tych wielkich wizji, pompatycznych uroczystosci i robienie za pomazanego meza stanu. Przede wszystkim nie gra nigdy na tej narodowej lajerze i nie inscenizuje sie na wieczna
          pollska ofiare albo znowu na mesijasza narodow. To jest bardzo duzo.
          Ale brakuje mu tej przebieglosci-powinien byl dokladnie przeczytac "Ksiecia" Machiawellego.
          On jest po prostu za porzadny na to miejsce, i dlatego chyba nie dokonczy kadencji.
        • Gość: gość do mbb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.12, 20:33

          > spieprzaj dziadu powiedzial Kaczyński

          Te słowa wypowiedział L.Miler będący wówczas premierem do posła Ziobry zadającego mu pytania w trakcie obrad sejmowe komisji śledczej w sprawie L.Rywina.
          Jeżeli Ty uważasz że słowa te wypowiedział Kaczyński\który z braci\ to napisz -komu ,kiedy i gdzie miało to miejsce.
          • Gość: lalecznik Re: do mbb IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.12, 21:39
            "Spieprzaj pan" powiedział śp Lech Kaczyński podczas utarczki słownej na ulicy w Warszawie.
            Spieprzaj pan słychać wyraźnie, a potem z samochodu bardzo newyraźnie "spieprzaj dziadu". Tu masz link www.youtube.com/watch?v=3FMp9Ec3pcY. Jak podgłosisz to usłyszysz. Ale ja bym nie robił problemu. Tak samo jak w przypadku małpy w czerwonym. www.youtube.com/watch?v=_gwcNNtyjOg. W tym nie ma nienawiści, jak w przypadku jego brata.
    • Gość: Janusz Sawczuk Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.12, 12:43
      Szanowni Państwo, byłem wczoraj w stresie, autentycznie bałem się, że rząd padnie, no, ale na szczęście kryzys rządowy, który wisiał w powietrzu, minął. Co z tego dalej się wyłoni, nie wiadomo. Wydawało sie, że toczy sie aksamitny zamach stanu, tym bardziej, że po ekspoze premier odwrócił się do wicepremiera Pawlaka plecami,, a ten nie wyszedł razem z rządem po schodach w górę tylko w dół do sali plenarnej i wdał się w rozmowę z posłem Dornem, co kamery tv skwapliwie śledziły.
      Dzis czytam, że Tuska zaryzykował, wygrał i upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu: zdezwuował akcję z wirtualnym parapremierem Prof. G. oraz zdyscyplinował frakcję PO w Sejmie.
      Zdumiewało mnie jak roześmianą buźkę i przypływ energii demonstrował do kamer Grzegorz S w chwili gdy coraz bardziej wiało grozą...
      Co do posła Jakiego: w dalszym ciągu uważam, że to inteligentny młody poseł, przed którym wielka przyszłość polityczna. Abstrahuję od profilu politycznego jego partii. Proszę zauwazyć jak błyskawicznie umiał się znaleźć w sejmowych układach, bijąc na głowę niejednego, co to w Sejmie od kilku kadecji, a nikt go nie zna.
      Najbardziej zażenowało mnie to, że zdawałoby się poważna debata została zignorowana
      przez Prezesa K., który wysłał na mównicę ciało profesorskie, ale to ciało powtarzało znane wezwania. Mógł wystąpić Miller, mógł wystąpić Palikot, szkoda, że Prezes zrejterował. Pycha aż pod kopułę sali plenarnej.
      • Gość: gosc Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.12, 13:09
        Panie Profesorze uwaza Pan Posla Jakiego za przyszlosc opolskiej polityk ???i-bardzo Pana prosze niech Pan nie robi nas w konia bo zaczne Pana podejrzewac o jakies konszachty z Panem Poslem Jakim.
        Co do Pana Pawlaka i Schetyny(ten podobno nikomu nie odpuszcza) to mam takie same odczucia(Cesar mial tez swojego Brutusa) ale Pan zna sie bardziej na histori niz ja.
        Pozdrawiam.
        • Gość: gość Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.punkt.opole.pl 13.10.12, 18:25
          JS w sprawach polityki jest jak "pies we mgle". Coś czuje, stale wącha ale wnioski ma całkowicie błędne. Wystąpienie Tuska jest reakcją na aktywność Kaczyńskiego. Nie on jest autorem tych pomysłów, aby w 2013 roku (ponoć najgorszym dla polskiej gospodarki) wpompować ileś tam miliardów zł w gospodarkę. Przecież nikt w to nie wierzy i nie ma zamiaru tych obietnic dotrzymać. Istota rzeczy polega na uwiarygodnionej propagandzie rozwoju Polski w dobie kryzysu i zneutralizowaniu aktywności opozycji. To są najważniejsze cele wystąpienia Tuska. Efektem tych działań pijarowskich ma być odwrócenie tendencji spadku poparcia dla PO. Czy to mu się uda, zobaczymy po paru tygodniach lub miesiącach. A tymczasem żelazna matematyka sejmowa w liczeniu głosów koalicji jest sprawna i w pełni funkcjonuje. I to jest pewnik, którego Tusk jest pewien, ale i musi o niego dbać.
          • Gość: JS Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.12, 18:48
            Ustawiasz się w pozycji mądrali, który wie lepiej.. Ja pies, ty mądrala, można i tak dyskutować, ale po co?
          • Gość: Janusz Sawczuk Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.12, 08:59
            Drogi gościu, z tym psem we mgle to przesada. Nawet we mgle dobry analityk nie traci orientacji, choć ma warunki utrudnione.
            Wcale nie uważam wystapienia Tuska za reakcję na Prezesa K. Wystapienie o charakterze ekspoze sygnalizowane było z kancelarii premiera i przez media już latem. Proste nastepstwo w czasie każe raczej ofensywę Prezesa K. odczytać jako próbę zmobilizowania własnego obozu i wyjścia z własnymi receptami. Prezes jak dobry szewc postanowił wykorzystać to co ma w ręku: parę swych luźnych myśli, wspartych jeszcze bardziej luźnymi myślami prof. prof. Zyżyńskiego i Hrynkiewicz. W PiS-owskim opisie sytuacji ekonomicznej zastosował metodę szydła i dratwy. Szydło bodło bezradnie powietrze (konferencja prasowa unaoczniła niski wskaźnik IQ), a dratwa okazała się cienką słabą nitką. Zszyte razem, okadzone debatą ekonomistów parę dni potem tzw. "myśli ekonomiczne PiS" poszły w świat, czyli Polskę, podpierając się wrażeniem (wyniesionym z debaty tuzów polskiej ekonomii), że PiS ma skończony wielki program odrodzenia polskiej gospodarki. Wydawało się więc, że myśli Tuska wygłoszone w Sejmie, wielki program konkretnego rządu w konkretnej sytuacji, każą Prezesowi stanąć na mównicy i twórczo argumentować. Ale Prezes K. nie ma nic do powiedzenia, doskonale wie, że jest ekonomicznym dyletantem i że na mównicę wyjść nie może, bo świat cały zrozumiałby, że oto mówi Dyzma, że oto spada kurtyna pozorów i król Maciuś II odrodzenia narodowego w Polsce jest nagi. Więc znowu usłyszeliśmy Żyżyńskiego i Hrynkiewicz ( zauważyli Państwo, że mówią zawsze to samo?) bez ładu i składu.
            A wydawało się, że króliczek tuż tuż, a powitanie gąski nastąpi lada moment.
            Tusk nie mówi o 2013. Tusk mówi o latach do końca kadencji i z tych słów wynika, że nie będą to lata stracone dla inwestycji. Tusk poza tym wybija ważny argument Prezesowi K. Zamiast operować szydłem i cienką nitką Tusk buduje narodowy program budowania silnych polskich korporacji gospodarczych i tuzy biznesu to akceptują. Podobają nam się czebole płd.koreańskie to i czemu nie mają nam się spodobać polskie czebole? Nie są to działania pijarowskie, to konkretne zapowiedzi i z nich będziemy Tuska i PO rozliczać. A opozycja neutralizuje się sama. Miller jest świetnym konstruktorem bon motów i lubi ich słuchać we własnym wykonaniu. Palikot krzyczy i płynie na falach emocji i nawet jeśli miałby nieco racji budzi śmieszność. W przeciwieństwie do ciebie gościu nie uważam, że jest jakiś "pewnik, którego Tusk jest pewien." Po prostu Tusk jak rasowy polityk zastosował jak w pokerze zasadę sprawdzam, choć mocno trząsł portkami. Natomiast Prezes przysnął, co najwyżej wpuścił w portki bąka.
        • Gość: JS Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.12, 18:58
          Co to znaczy: niech pan nas nie robi w konia? Ja tylko wyraziłem swoja opinię! Jak będzie przebiegał rozwój p. J - czas pokaże. Na razie ma wszelkie przymioty i zadatki, by rosnąć. Pamiętajmy, że to młody, bardzo młody poseł, i jak na aktywnego uczestnika życia sejmowego, dopiero na początku swej drogi. Życzmy każdemu powodzenia ! Wczorajszego wystąpienia nie oglądałem, ale z tego co słyszę, po prostu źle wyliczył czas swego wystapienia. Kto stał przed publiką i musiał zmieścić się w czasie, wie jak inaczej płynie czas mówcy i słuchacza. Wie to każdy młody nauczyciel, który ćwiczył z opiekunem przebieg jednostki lekcyjnej, a gdy musiał zrealizować 45 minutową lekcję, nie raz się pogubił.
          • Gość: gosc Re: Tusk chce odejść z tarczą? IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.12, 20:12
            W takim razie jest Pan bardzo wyrozumialy-mialem wrazenie ze wpuszcza Pan dyskutantow w "maliny" ale jak Pan widzi ze ma zadatki to w porzadku.
            Ja na jego miejscu gdybym przeczytal taka opinie o sobie zgloslilbym sie natychmiast do Pana (powaznie) wlasnie z prosba o taki trening .
          • Gość: lalecznik Tu się nie zgadzam IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.12, 21:49
            Jaki ma już spore doświadczenie publiczne i nie powinien tak się „motać”. Jest przecież rzecznikiem SP. Widziałem trochę jego wystąpień. Przykro patrzeć. On niestety nie ma wiele do powiedzenia. Nie czuje się silny intelektualnie, ani też nie pracuje nad tym. Z przykrością twierdzę, że z tej mąki chleba raczej nie będzie.
      • Gość: gość do Janusz Sawczuk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.12, 20:53
        Widzę ,ze cieszy się pan iż Tuska poparła jedynie cała koalicja czemu nie należy się dziwić. Swoi postawili na swojego.Proszę mnie żle nie zrozumieć ale dla mnie wszyscy popierający obecnego premiera są przeciw wolności słowa w Polsce.Człowiek ten i P.O. robią dosłownie wszystko by zamknąć usta myślącym i mówiącym inaczej w mediach o Polsce niż wódz tej jedynej słusznie ideologicznie partii niczym PZPR przez ponad 40 lat. Bardzo dużo uczestników wrześniowego marszu wolności słowa w Warszawie po kilku dniach dostawało wezwania na Policje lub funkcjonariusze odwiedzali ich w domu.To jest nic innego jak zastraszanie ludzi z najgorszego okresu rządów komunistycznych w naszym kraju.Wnioski z takiego postępowania ekipy Tuska wobec Polaków może wyciągnąć pan sam.
        • Gość: postman Re: czarna propaganda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.12, 21:20
          skoro bardzo dużo uczestników zostało odwiedzonych przez funkcjonariuszy w domu, to podaj choć pięć nazwisk z adresami, tych odwiedzonych.


          • Gość: gość Re: czarna propaganda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.12, 21:58

            > skoro bardzo dużo uczestników zostało odwiedzonych przez funkcjonariuszy w domu
            > , to podaj choć pięć nazwisk z adresami, tych odwiedzonych.
            Pele,Maradona,Platini, Garrincha,Mazzola,
            >
    • mieszaniec-zopola Re: Tusk chce odejść z tarczą? 14.10.12, 10:34
      Cóż, konia z rzędem temu, kto byłby w stanie nastroje przełamać. Do tego potrzeba wzrostu dochodów realnych większości społeczeństwa. Tymczasem politycy nawet nie chcą się zmierzyć z faktami. Warto zauważyć, że takie dane na temat dochodowości jak mediana płac. GUS publikuje zamiast publikować medianę płac i indeks Giniego publikuje tylko średnią płac. W zależności od średniej kształtowane są wynagrodzenia w administracji i służbach publicznych, co jest może korzystne dla pracowników budżetowych, ale przecież nie tam większość obywateli zarabia pieniądze.
      Wyjechałem z Polski 2 lata temu i widzę jak dramatycznie wzrosły ceny artykułów konsumpcyjnych. W tym samym czasie płace praktycznie nie wzrosły. A właściwie wzrosły i owszem. Wzrosły płace tych którzy już wcześnie zarabiali bardzo dużo. Średnia rośnie, ale mediana stoi w miejscu, siła nabywcza mediany spada i niezadowolenie rośnie. To są proste prawdy.
      Można sobie wyzywać mnie od socjalistów, ale dane z badań socjologicznych są nie do zakwestionowania. Najbardziej szczęśliwe narody to te, w których dochody są spłaszczone. Może i mniej konkurencyjne, mniej innowacyjne, bardziej schyłkowe, ale pytanie o co właściwie nam chodzi? Czy o to, żeby popisywać się wynikami na międzynarodowych forach ekonomicznych czy o to, żeby mieć szczęśliwych obywateli?
      W demokracji nie mona liczyć na apatyczność społeczeństwa i niewiarę w moc sprawczą kartki wyborczej. W końcu ci niezadowoleni pójdą do wyborów, bo to niczym nie grozi.
      Nie trzeba być socjologiem, żeby takie rzeczy zauważać.
      Pytanie warto postawić inne. Czy jest jeszcze jakaś siła, jakiś człowiek, jakaś partia, jakiś proces, które potrafią to zmienić? Czy Tusk ma zamiar to zmienić? Coś tam wreszcie do jego mózgownicy zaczęło przenikać, przynajmniej tak wynika z jego zapowiedzi, ale dalej niezbyt wiele z tego rozumie, a jeszcze mniej chce, potrafi i może zrobić.
      POzdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja