Gość: SUGA3
IP: *.range86-163.btcentralplus.com
06.11.12, 08:00
kilka lat temu, zlapawszy gume chcialem wsiasc z rowerem do zupelnie pustego autobusu linii nr 10 na przystaku przy 'Promyku' zeby pojechac doslownie 2 przystanki do warsztatu rowerowego obok Blekitnej Wstegi, chcialem zaplacic za bilet za rower, ale kierowca powiedzial ze nie ma takiej mozliwosci, po czym na moja uwage ze autobus jest pusty i ze moge sie zalozyc ze nadal taki bedzie jak z niego wysiade stal sie agresywny, na co odpowiedzialem odpowiednia wiazanka i wysiadlem...
regulamin regulaminem ale istnieje jeszcze cos takiego jak zdrowy rozsadek, prawda? o tym, ze MZK stracilo zarobek w wysokosci ceny 2 biletow normalnych nie wspominajac...