Emeryci umierają na potęgę.

IP: *.punkt.opole.pl 12.12.12, 15:48
Zamiast pisać o głupotach, czy Kaczyński jest przeciw czy za MN, co zrobi lub nie zrobi,czy zdobędzie władzę czy nie(raczej nie), to popatrzmy co się dzieję na opolskiej onkologii. Przecież tam całe tłumy ludzi oczekuje na pomoc onkologiczną. Nie znam problemu, bo i skąd, ale te tłumy mnie przerażają. Większość to ludzie starzy i często niedołężni. Z rodziny i ze znajomych już trzecia osoba choruje na raka. Nie wiem czy nasza onkologia jest dobrze przygotowana na przyjęcie takich tłumów ale ludzi jest coraz więcej. Do hospicjum państwowego jest kolejka a tzw Samarytanin ponoć bierze 4 000 zł miesięcznie do swojego hospicjum(?). Ciekawe, żeby godnie umrzeć to trzeba zapłacić. Pierwszy wyż demograficzny, powojenny przechodzi na emerytury, a jest tych ludzi bardzo dużo i nie wiem jak to będzie w przyszłości. O ile znamy już życie w warunkach wolnego rynku, to chyba zaczniemy poznawać choroby i śmierć najbliższych i znajomych w podziałach na biednych i bogatych. Pęka kolejna granica sprawiedliwości społecznej. WOŚP Owsiaka ma podobno rzucić trochę pieniędzy na rzecz ludzi schorowanych i starych. A przecież to jest obowiązek państwa polskiego.
    • Gość: Renata Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.12, 17:52
      Mama zmarła mi we wrześniu tego roku. Wspominam ten okres d dużą traumą. Najgorsze było to, że lekarze nie mogli nic pomóc a mama cierpiała. Waże dla chorego było dobranue lekarstw na znieczulenie. Dorze że to już jest za. Nikomu nie życzę takiego stresu. No to że mama umierała w domu.
    • Gość: oczekujaca... Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 14:56
      jestem osoba ktorej rewolucja emerytalna PO sparwia iz kiedy jej dozyje i pzrejdze w koncu na nia to umre bo nie bedzie mnie stac na leki... lub wyeksmituja mnie z mieszkania na bruk. POwcy generalnie stanowia kaste spoleczna bardzo upzrywilejowana- MAJA kasę i maja w d....ie cale spoleczenstwo... ktore w wiekszosci wegetuje, kradnie lub wyjezdza za granice by zyc i nie zdechnac . NiecH ekipa pana Tuska sprobuje zachorowac i dostac do pzrychodni gdzie spoleczenstwo ma dostep... niech zaznaja :luksusu" lecznia .... ludzie czy wy nie widzicie tego co oni robia w d...pie maja ludzi i ich potzreby w tym kraju nie tworzy sie zakladów pracy, te ktore sa - to w rekach obcego kapitalu...juz mi sie odechcialo pisac ...bo pozostaje nam zdychac lub wyc lub zapiajc sie na śmierc
      • Gość: chorz ojciec Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.ip.netia.com.pl 15.12.12, 16:36
        Mam chorego ojca ale wađciwie to umierajcego. Trudno z tak swiadomoscia. Naprawde nie wiem co robic. To jest okropne, ale ya wsyzstko musimy placic. Nie bede pisac, a tylko plakac.
        • Gość: matka Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 17:09
          to efekty glosowania na PO- bogaci nigdy nie zrozumieja biednego, oni garna tylko do siebie...mamy to co mamy dzieki wlasnej głupocie
    • Gość: gość2033 Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.12, 09:50
      jest tych ludzi bardzo dużo i nie wiem jak to będzie w przyszłości. O ile znamy już życie w warunkach wolnego rynku, to chyba zaczniemy poznawać choroby i śmierć najbliższych i znajomych w podziałach na biednych i bogatych. Pęka kolejna granica sprawiedliwości społecznej.
      =====
      A dlaczego ma nie pękać? Nie ma w tym nic złego, że inaczej będzie pochowany pijak i nierób (cztery świerkowe deski lub dykta wzgl płyta paździerzowa lub tektura) a inaczej obywatel godny, przykladny i zapobiegliwy ojciec dzieciom ( sosnowe pudło, znormalizowany wysoki połysk) , a jeszcze inaczej "kulczykopodobni" krezusi (machoń afrykański wzgl heban z pozłacanymi uchwytami). Tylko w obliczu Pana Boga wszyscy jesteśmy równi: stajemy przed nim nadzy i bosi. Tu jest prawdziwa równość. Ale Ojciec patrzy i wszystko widzi: jedni wyglądaja na zadbanych, muskularnych i smukłych, zdrowych, ci sie szanowali, stosowali profilaktykę, stronili od nałogów, inni na zmarnowanych, zaniedbanych, zjechanych, zżartych używkami i psim życiem. I sobie myśli: hm, ależ różnie im się życie ułożyło, no ale witajcie !
      • Gość: gość2012 do gościa 2033 IP: *.punkt.opole.pl 20.12.12, 18:54
        Przepraszam, że mnie nie zrozumiałeś, może źle napisałem, więc wyjaśniam.
        Nie chodzi mi o pochówek zmarłego, bez względu co robił za swojego żywota. Jedni źle się prowadzili, jak oględnie mogę napisać, drudzy, możliwe że ciężko harowali połowę swojego życia.
        Chodzi mi raczej o sam akt śmierci i umierania. Jedni mają warunki wręcz tragiczne (brak pieniędzy na lekarstwa, środki znieczulające, czy nawet brak podstawowej wiedzy gdzie się udać w takiej sytuacji), drudzy mogą zapewnić luksus takiemu choremu, sprowadzając nawet wybitnych specjalistów, profesorów do swojego domu. Akt umierania jednych i drugich jest przerażająco różny. Proszę porównać szanse wyzdrowienia gwiazdy TV Kamila Durczoka a przeciętnego Kowalskiego z małej mieściny. Opolskie hospicjum Betania jest takim miejscem, gdzie człowiek autentycznie umiera w godnych warunkach. Cóż z tego, kiedy tam jest tylko 12 miejsc dla chorych, którzy umierają. Możliwe, że Owsiak wspomoże seniorów w 2013 roku po zakończeniu WOŚP. I właśnie w tym sensie jak napisałem "Pęka kolejna granica sprawiedliwości społecznej"
        • Gość: gość 2033 Re: do gościa 2033 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.12, 06:36
          Przepraszam, nie wychwyciłem tego aspektu. Masz rację, to narastający problem związany z ..wyżem demograficznym powojennym..Panstwo powinno zadbac o zwiekszenie liczby hospicjow, dać gminom pomoc w tej materii..
    • angrusz1 Re: Emeryci umierają na potęgę. 18.12.12, 23:23
      Ale średnia życia emeryta wzrasta .
      Na utrzymanie emerytów trzeba będzie znaleźć pieniądze w ZUS .
      A tu kasa coraz bardziej pusta .
      • Gość: emeryt Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.12, 05:26
        No właśnie! Widzę jedno rozwiązanie: pracować i zarabiać do śmierci! Jak w USA. Kto chce i może, ten pracuje. Byczenie się 45-, 50-, 55- latków na "wczesnej emeryturze" - to trzeba wyplenić ! Bo to są koszty, i to czasami horrendalne! Oczywiście powinny być wyjątki: sparaliżowani, niedołężni, kalecy etc.. A ile problemów bierze się z "wyłączenia z życia" po 70tce?
        Jednym słowem aktywność do grobowej deski!
        • angrusz1 Re: Emeryci umierają na potęgę. 20.12.12, 23:07
          Emeryt tak napisał :

          "Jednym słowem aktywność do grobowej deski!"

          Taak, chciałbym mieć pracę . Taką pracę , która mógłbym wykonywać w starszym wieku no i mieć jako taką formę , żeby tę pracę wykonywać .
          Zawsze to coś dorobię do emerytury .
          Ale jakoś nie zapowiada się na to .
          Pracy nie mają i młodzi silni , wykształceni .
      • Gość: gość2012 Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.punkt.opole.pl 21.12.12, 15:18
        Kasa jest pusta ale i pełna. Wystarczy odwołać naszych żołnierzy, którzy "walczą 3000 km od ojczyzny"w imię czegoś, co przeciętny Kowalski nie rozumie. Zabrać pieniądze partiom politycznym wypłacanym z budżetu. Są też inne pomysły ale nie można ich w Polsce zrealizować.
        Pieniądze są tylko dystrybucja ich jest partyjno-rządowa.
        • Gość: Prof. Sawczuk Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.12, 17:12
          Tu się w pełni zgodzę! Kasa jest, tylko źle nią gospodarzymy: jeden czołg, czy transporter do Afganistanu mniej i jest powyżka dla profesorów połączona z zakazem drugiego etatu. Jest korzyść? Ewidentna. Jeden pocisk na ćwiczeniach mniej i jest 100 tys dolarów np. na hospicja i domy starości. Jest Stadion Narodowy? Już powinny tam się mieścić Ministerstwo Sportu i PZPN. Zdaje się, że przyjęcie formuły liberalizmu w gospodarce i życiu publicznym stało się przepustką do...nic-nierobienia i olewnictwa. W kraju zdaje się brakuje ducha gospodarskiego myślenia. Panuje duch rozrzutności. Ale i biurokratyzm połączony z ludzką zawiścią.
          A propos emeryci umierają na potęgę. Znajomy emeryt przywiózł ze Stanów auto na mienie przesiedleńcze. Coś go podkusiło, by odprawiać auto nie w Bremerhaven tylko w ...mniejsza o nazwę miasta. Wszystko biegło dobrze, gdy załatwiał sprawe przyjeżdzając do Urzędu Celnego autobusem. Coś go podkusiło, by podjechać pod Urząd swym autem, które służyło mu w USA. Auto było umyte, wypucowane, świeciło słońce. Szczęki poszły w dół. Rozpoczęły się korowody. Musiał udowodnić, że na prawdę mieszka w USA. Musiał okazać kilkanaście poświadczeń pod grożba sprawy karno-skarbowej, zagrożonej więzieniem. Okazać m.in. rachunki za prąd z 18 miesięcy. Urzędnik zaczął kwestionować zużycie prądu i powątpiewać w prawdziwość oświadczenia. Procedura stanęła i stoi w miejscu. Auto też stoi. Na placu celnym. W Bremerhaven nie do pomyślenia. Tam załatwia się sprawy od ręki. Najwazniejsze jest uiszczenie opłaty, niewygórowanej zresztą. Wszyscy chcą się odprawiać w Niemczech. Tam odprawia się pół Rosji. Bogaty się bogaci. Biedny biednieje.
          • Gość: gość2012 Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.punkt.opole.pl 23.12.12, 11:50
            Uwagi o samochodzie i kłopotach z Urzędem Skarbowym, pewnego emeryta, nie bardzo pasują do problemu godnego umierania i śmierci. Takie jest moje zdanie.
            • Gość: gosc2034 Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.12, 12:14
              Żeby było na temat: ten emeryt skłopotany skarbowo, stracił auto, "wyautowany" zasłabł, rodzina skonfliktowana nie chciała pomóc, wysłała go do hospicjum, jak zobaczył wnętrze i rachunek za miesiąc zmarł na atak serca ! Spopielony wrocił do Stanów. Został pochowany godnie.
              • Gość: gość Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.12, 13:09
                Dla mnie ci wszyscy przy korycie władzy i opozycji to zwykła hołota dbająca jedynie o swoje interesy i sprawy bogatych.Dlaczego to obecna władza nie zrobi to samo co prezydent Francji w stosunku do każdego kto zarabia rocznie co najmniej 1,3 mln euro nakładając 75 % podatek.Dlaczego studia medyczne i prawnicze są w Polsce darmowe ?.Wielu zdolnych absolwentów Akademii Medycznych w niedługim czasie wyjeżdza za granicę.W kapitalizmie takich prezentów państwo nie funduje !!!!!!!!!!
    • Gość: Wlad Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.12, 14:05
      jestem emerytem. Na co emeryt czeka. na smierc. A chorzy na raka sa leczeni czy zachowywani przy zyciu. To warto wiedziec
      • angrusz1 Re: Emeryci umierają na potęgę. 23.12.12, 15:40
        Wlad napisał :

        "jestem emerytem. Na co emeryt czeka. na smierc."
        Hmm, kiedy się jest emerytem to już wiek jest taki , że bliżej do końca życia . A jak człowiek pusty i gnuśny to pozostaje mu tylko czekać na śmierć .

        I dalej :

        " A chorzy na raka sa leczeni czy zachowywani przy zyciu. To warto wiedziec "

        Jak ktoś młody to i szanse wyzdrowienia , albo przedłużenia życia są większe ale jeśli człowiek starszy i choruje na raka to i szanse są mniejsze , bo organizm już nie ma takiej odporności i siły do zwalczenia komórek rakowych .
        A poza tym , wszystko zależy od rodzaju nowotworu . Nie każdy ma taką samą " złośliwość " .
        Łudzić się za bardzo nie warto .

        Kiedy ja leżałem w Int Onkol w Gliwicach wiele lat temu to lekarz - nie powiedział mi , że ja takie szanse mam - ale powiedział , że statystyka jest taka, że 50 % przeżywa więcej niż pięć lat .
        Ale kiedy drugi raz miałem nowotwór to okazało się po pierwszych badaniach histopatologicznych , że to tzw GIST . W Warszewie specjalista z Inst Onkol od GISTA zażądał tzw szkiełek , bo sam chciał ocenić ,czy to GIST . I okazało się, że to nie GIST tylko znacznie mnie groźny nowotwór i ... nic nie będą robić , tylko mam się badać co pół roku - tomografia .
        Jakoś żyję już 3 rok .
      • Gość: Jan Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.12, 18:45
        Jestem emerytem. Nie czekam na śmierć, pracuję dorywczo, sprężam się. Jogginguję, hantle, etc. Lubię prace ogrodowe.
        Dwie kawy dziennie, zero używek, pigułki na pamięć, ginkofar, które nazywam dżindżer! Miałem wysoki cholesterol, ale chodziłem codziennie 6 km i zmniejszył się.
        Ruch, ruch! Zero alkoholu i papierosów. Seks przestał mnie interesować i dobrze mi z tym (jak ta natura jest mądra!). Żona przeszczęśliwa!
        Uwielbiam łyżeczke tranu na czczo i "wstajesz i wiesz" w tvn24 z Jarkiem Kuźniarem !
    • Gość: gość2012 Re: Emeryci umierają na potęgę. IP: *.punkt.opole.pl 23.12.12, 18:28
      Parę dni temu w wiadomościach podawali dane statystyczne o Polakach, którzy zapadają na raka.
      Okazuje się, że jest tych osób 250 dziennie i tylko 1/3 ma szanse na wyleczenie(?). W innych krajach ten odsetek jest o wiele większy. Najtragiczniej wygląda sytuacja wśród emerytów.
      Nie ukrywam, że jest to smutne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja