Gość: sowa
IP: *.v60.interkam.pl
06.02.13, 09:49
Oszczędności zabiją jeszcze nie jedną osobę . Na zdrowy rozum , jak do zasłabniętej kobiety w zaawansowanej ciąży nie wysyła się karetki z lekarzem do do kogo do cholery wysyła się te karetki ?. Nie do pomyslenia jest sytuacja że w takim wypadku jadą ratownicy a już tłumaczenie że mimo pogorszenia stanu pacjentki nie wysłano drugiej karetki z lekarzem na pokładzie bo pierwsza była już w drodze to kuriozum . Jak wynika z zapisów dojazd do pacjentki trwał kilka minut lekarz mógł po prostu dosiąść się do zespołu . Móglby wtedy podjąć działania ratownicze zgodnie z procedurami , rozpocząć resyscutację, podać płyny, adreanalinę etc ,etc tym bardziej że dojazd do szpitala trwał ponad 20 min. Może uratowal by dziecko , dałby przynajmniej szansę . Mam nadzieję że ta śmierć nie pójdzie na marne i procedury zmienią sie na takie które na hasło kobieta w ciąży ma kłopoty , obowiązkowo wyślą na miejsce lekarza z zespołem ratowniczym . My możemy tylko współczuć rodzinie a państwo powinno już zbierać pieniądze na odszkodowanie i to bez żadnej zwłoki, zginęło dwoje ludzi .