Rodzina ciężarnej Anny: Czy ona musiała umrzeć?

IP: *.ip.netia.com.pl 07.02.13, 10:04
A mi jest żal rodziny, że dają się manipulować dyrektorowi krajczemu, który wykorzystuje czyjeś nieszczęście do prywatnej walki z opolem. To już specjaliści ocenią, czy dałoby się uratować mamę i dziecko. Ale z tego co wynika z opisów to była bez szans. Niestety.
Jeśli byli bez szans to na miejscu rodziny oskarżyłbym innych o wykorzystanie ich tragedii...
    • Gość: looki Rodzina ciężarnej Anny: Czy ona musiała umrzeć? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 07.02.13, 11:39
      a ten P.Solek z pod ciemnych okularów cedzi "że nic nie ma sobie do zarzucenia" przynajmniej powiedziałby to rodzinie prosto w oczy ....
    • Gość: umbra Re: Rodzina ciężarnej Anny: Czy ona musiała umrze IP: *.swic.dialup.inetia.pl 07.02.13, 13:42
      mnie też się wydaje, że jeśli to faktycznie był tętniak, który pękł, to nawet 5 lekarzy w karetce by nie pomogło. Mojemu teściowi tętniak pękł i to w szpitalu i też nie dali rady go uratować... biedna dziewczyna ale jeszcze biedniejszy jej mąż:(
    • Gość: pepe Rodzina ciężarnej Anny: Czy ona musiała umrzeć? IP: *.wcm.opole.pl 07.02.13, 18:56
      Nie rozumiem tego jątrzenia uprawianego przez dziennikarzy wyborczej cyt:"Gdy przyjechali, to nawet noszy ze sobą nie przynieśli, dopiero potem. Próbowali wkłuć się w żyłę, ale bez powodzenia. A gdy się już udało, to przy wynoszeniu Ani do karetki wenflon wyskoczył. Więc zakładali znowu w karetce, dobrych parę minut. Wreszcie pojechali."
      Fakty mówią za siebie. Cała akcja pogotowia od momentu otrzymania zgłoszenia o zasłabnięciu o godz. 0.21 do przyjazdu do SOR w Nysie trwała 36 minut !!!
      Po co to wszystko. Stała się tragedia. Ale służby ratunkowe działały prawidłowo. Nie potrafimy docenić tego co mamy. W niektórych krajach UE (np. Grecja) odległość z której dojeżdża karetka na miejsce wypadku w gęsto zaludnionym terenie często przekracza 100 km.
    • Gość: zoska Rodzina ciężarnej Anny: Czy ona musiała umrzeć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.13, 06:36
      Tragedia
    • Gość: Lek. med. Rodzina ciężarnej Anny: Czy ona musiała umrzeć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.13, 14:57
      Po co wypisywać takie bzdury w kwestii "gdyby był lekarz......" Gdyby był lekarz ta pani również by zmarła. Ratownicy zrobili dokładnie to co powinni byli zrobić. Co niby miał by zrobić lekarz w karetce? Laparotomie? Przy tak poważnym stanie jak rozwarstwienie tętniaka tętnicy śledzionowej pani miał minimalne szanse na przeżycie. Wstyd mi za Pana dyrektora szpitala który moim zdaniem jest idiotą.

      Specjalista anestezjolog.
    • Gość: ziuta Rodzina ciężarnej Anny: Czy ona musiała umrzeć? IP: *.205.69.167.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.02.13, 19:03
      ale dlaczego nie próbowano ratować dziecka ?????????????nawet jak mama nie miała szans!!!!!
      • Gość: Lek. med. Re: Rodzina ciężarnej Anny: Czy ona musiała umrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.13, 21:15
        Ponieważ:
        Płód był za mały, priorytetem jest przywrócenie u matki rytmu wydolnego hemodynamicznie, najprawdopodobniej dziecko było tak samo martwe jak matka kiedy dojechali do szpitala i zapewne ten szpital nie posiada patologii noworodka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja