Gość: michael...
IP: *.ip.netia.com.pl
07.02.13, 10:04
A mi jest żal rodziny, że dają się manipulować dyrektorowi krajczemu, który wykorzystuje czyjeś nieszczęście do prywatnej walki z opolem. To już specjaliści ocenią, czy dałoby się uratować mamę i dziecko. Ale z tego co wynika z opisów to była bez szans. Niestety.
Jeśli byli bez szans to na miejscu rodziny oskarżyłbym innych o wykorzystanie ich tragedii...