Gość: vito74
IP: *.dynamic.chello.pl
09.02.13, 18:59
Bardzo ciekawy artykuł, brawa dla autora. W trakcie czytania przypomniała mi się historia i postać innego bardzo utalentowanego piłkarza Odry Opole o tym samym nazwisku czy Marcol. Miał z tego co pamiętam na imię Andrzej, a jego kariera została przerwana przez paskudne zlamanie nogi podczas meczu Odry z Legią Warszawa. Sprawcą tej kontuzji był jeśli mnie pamięć nie myli legionista Załężny. Podobno trzask łamanych kości młodego Marcola było słychać na trybunach stadionu przy Oleskiej. Było ty chyba na początku lat 80-tych, bodajże w pierwszym sezonie po spadku Odry z ekstraklasy. Ciekawe czy obaj piłkarze są ze sobą spokrewnieni?