Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
29.03.13, 22:12
Ledwie uzyskał stopień naukowy, patron akademika i niewątpliwie uznany aktor, przez innych komediantem zwany i pieszczochem władzy, a już zdążył nieprzemyślanymi sądami ośmieszyć uczelnię, recenzetów i promotora. Wyraził bowiem autorytatywnie sąd taki oto, że kraje, które zezwalają na małżeństwa homoseksualistów eufemistycznie zwanymi związkami partnerskimi, są na wyższym etapie cywilizacyjnym niż te, które tego nie uczyniły. Oczywiście sąd ten ma się nijak do prawdy naukowej. Doktorowi zaś nie wolno głosić nieprawdy. Mówiąc o kraju obraża Polaków, bo kraj to nie ci, którzy akurat rządzą. Platforma z Peeselem nie podjęła tak głęboko cywilizacyjnych przedsięwzięć na które oczekiwał aktor ale to nie powód by walić uogólnienia, że Polacy to kołtuni i ciemniacy..itd. Ulubiona Platforma zawaliła sprawę a ciemniakami są Polacy. Uczciwiej by było powiedzieć, że ciemniakami są PO z PSL do kupy wzięci. Ale tego już pieszczochowi nie wypada, bo i w Biedronce by nie zagrał. Uwielbiam polskich aktorów, zwłaszcza czy głównie wtedy, gdy mówią tekstem wybitnych dramaturgów, prozaików czy poetów. Gdy mówią od siebie, z głowy, z niczego, niech lepiej zamilkną, by nie pokazywać bezdennej próżni ich wnętrza, co wybitnie pokazuje przykład Dżołany Szczepkowskiej, która przejdzie do historii słowami wygłoszonymi w DTV ale tyle mającymi wspólnego z prawdą, co słowa Olbrychskiego.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13650459,Olbrychski_u_Olejnik__Polacy_sa_wciaz_jeszcze_koltunskim.html