Mentalności urzędników łatwo nie zmienimy. Przy...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.13, 07:38
I do tego stojaka można przypiąć rower, chyba że ma się zapięcie które wozi się w kieszenie spodni. Każde nowe jest na tyle długi że spokojnie obejmuje ramę od roweru, ale cóż do wszystkiego można się przyczepić ot taka polska przypadłość . Tu nie chodzi o to jak wygląda stojak ale ich jest na mieście a jest po prostu za mało i tak ludziska przypinają do latarni ulicznych a jak się już wywróci to zagradza cały chodnik.
Miłego dnia i aby do wiosny.
    • Gość: masakratownik Re: Mentalności urzędników łatwo nie zmienimy. Pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.13, 08:07
      ja jakoś też nie mam problemów z przypięciem ramy roweru do takiego stojaka, tyle że trzeba mieć odpowiednie zapięcie i .... się schylić, ale może to dla niektórych za dużo
    • gandharwa Re: Mentalności urzędników łatwo nie zmienimy. Pr 05.04.13, 08:41
      Tak, ale zapięcia spiralne są nic nie warte, takie porządne, czy wytrzymujące atak złodzieja przez min trzy minuty, są albo grube albo ciężkie typu skobel = obwód zapięcia rzadko przekracza 80cm. Nie wiem jak tam koledzy rowerzyści ale ja takim zapięciem (Abus Centurio) nie obejmę ramy na wyrwikółce choćby się i czołgał. Druga sprawa to taka, że tak zapięty rower trudno odpiąć, gdy jest zastawiony z obu stron. Łatwo się pobrudzić smarem od rowerów stojących obok.

      Co do artykułu - zarządzenie prezydenta to nie jest akt prawa miejscowego - a szkoda, bo tak to byśmy sądownie te stojaki wymusili.
      • Gość: Pan Cogito Re: Mentalności urzędników łatwo nie zmienimy. Pr IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 05.04.13, 10:03
        Kolejna pasjonująca wierszówka Opolskiego Codziennego Przeglądu Rowerowego
    • g0sc Mentalności marnego dziennika łatwo nie zmienimy.. 05.04.13, 12:00
      Sezon ogórkowy, nie ma o czym pisać, więc już co najmniej trzeci artykuł na temat stojaka rowerowego czytam. Tym razem pan Zapotoczny postanowił wylać swoją żółć na oficera rowerowego, który co prawda aniołkiem nie jest, ale w sprawie stojaka zawinił niewiele biorąc pod uwagę, że umowa na jego budowę była podpisywana jeszcze w 2010 czy 2011 roku. Marni dziennikarze nie mogąc pochwalić się jakością artykułów czerpią przykład z tabloidów i promują swoje teksty na przykład wbijając nóż w plecy adwersarza - który oczywiście nie ma możliwości odpowiedzieć w takiej samej formie i w tym samym miejscu.
      • sszota3 Re: Mentalności marnego dziennika łatwo nie zmien 05.04.13, 14:35
        g0sc napisał(a):
        > Tym razem pan Zapotoczny postanowił wylać swoją żółć na oficera rowerowego,
        > który co prawda aniołkiem nie jest, ale w sprawie stojaka zawinił
        > niewiele biorąc pod uwagę, że umowa na jego budowę była podpisywana
        > jeszcze w 2010 czy 2011 roku.
        >
        -------------------------------------------------------
        Dzięki za głos przychylny.
        --
        Sprawa stojaka jest rzeczywiście nadmiernie rozdmuchana. Nad Stawem Zamkowym jest tylko jedna wywrikółka na 5 miejsc, i... ok 120metrów bieżących barierek do których można się przypinać.
        Jak na mój gust barierka to stojak idealny- spełnia tą samą funkcję co odwrócone U, a nie zagraca przestrzeni publicznej. Barierka stoi i stać będzie- obojętnie czy ktoś się do niej przypnie rowerem czy nie. Stojaki rowerowe w wielu miejscach sterczą jak wrzód na d... i nie widać by ktoś się do nich przypinał...
        • Gość: tata Re: Mentalność dziennikarza IP: *.252.22.3.internetia.net.pl 05.04.13, 22:01
          Autor artykułu chyba przeszedł na poziom obłędu tematycznego typu: kogo bu tu pokąsać aby znów coś napisać.. Wydaje mu się, że oficer rowerowy wszystko może, ale nie widzi jak wielki obowiązek na nim spoczywa i jak wielką pracę oswajania urzędników z "wolą ludu" realizuje.

          Jak patrzę na te stojaki to wydaje mi się, że lepiej przeciąć je na pół i zrobić z nich osłonki na drzewa. Co ciekawe to będzie spełniać swoją rolę nadal. Zamiast tych stojaków wolałbym więcej ładnych osłon na drzewa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja